NIGHTS OF THE DEAD, LEGACY OF THE BEAST: LIVE IN MEXICO CITY opinie na temat albumu.

Tu dyskutujemy tylko o Iron Maiden

Moderator: Administracja i Moderacja SanktuariuM

Siwy
-#lord of the flies
-#lord of the flies
Posty: 2564
Rejestracja: sob cze 14, 2003 9:36 am
Skąd: Warszawa

Re: NIGHTS OF THE DEAD, LEGACY OF THE BEAST: LIVE IN MEXICO CITY opinie na temat albumu.

Postautor: Siwy » ndz lis 22, 2020 9:53 pm

Kocham ten zespół całym serduszkiem, uważam że jest najlepszy i nawet płyt, które są dla mnie najgorsze w ich dorobku, dobrze mi się słucha, bo i tak wszystko mi pasuje. Wydawnictwa live bywały gorsze lub lepsze, ale nie czepiałem się produkcji, bo zazwyczaj dobrze mi się ich słuchało.

Wiadomo, czasem się narzeka, bo chciałoby się, żeby ten idealny zespół był zawsze idealny.

Ale jednak, to co odjebali przy tym wydawnictwie, to ja nie...

Dzisiaj puściłem sobie specjalnie Rock in Rio 2019, które wcześniej przesłuchałem ze dwa razy i do tego nie wracałem, bo rzeczywiście kiepska forma, sam zespół się przyznawał do tego, że byli chorzy i mieli straszne przejścia. No i kurwa jest dużo lepiej, niż na oficjalnym nagraniu z występu, podczas którego mieli być w lepszej formie, oraz który niby był jakoś masterowany, obrabiany i nie wiem co jeszcze... Wychodzi na to, że organizator RiR lepiej sobie radzi z przekazaniem dźwięków podczas transmisji live, niż "producenci" w studio muzycznym...

Normalnie bym kupił wydawnictwo, bo wspieram zespół, który kocham całym serduszkiem (Live Chapter mam cały czas zafoliowane, bo w momencie zakupu płyty, już od dawna nie miałem sprzętu, na którym mógłbym to obejrzeć), ale tym razem chyba nawet wycofam prośbę do Mikołaja, bo to się nawet nie nadaje na prezent pod choinkę...

Jeszcze wracając do słów Bruce'a z poprzedniego filmu, na którym mówił, że niby nie jest to jakieś hiper, super ekstra, bo inaczej ludzie by przestali chodzić na koncerty oraz, że zespół szlifuje formę na następne występy, to chyba specjalnie poprzeczkę położyli na podłodze, bo nawet jej nie postawili nisko...
S.I.W.Y. - Siwy I Wszystko Yasne 8)
Metal tworzyli lewaccy kontestatorzy walczący o wolność i pokój wg wskazań agentów Moskwy

Awatar użytkownika
Tweener
-#prisoner
-#prisoner
Posty: 135
Rejestracja: pt gru 01, 2017 11:04 am

Re: NIGHTS OF THE DEAD, LEGACY OF THE BEAST: LIVE IN MEXICO CITY opinie na temat albumu.

Postautor: Tweener » ndz lis 22, 2020 10:03 pm

Dlatego pozostanę przy słuchaniu RiR 2019, bo brzmi lepiej, nawet zaśpiewane na łatwiznę The Evil That Men Do mi tu nie przeszkadza.
I prawdziwej publiczności można posłuchać :)

Awatar użytkownika
gumbyy
-#rainmaker
-#rainmaker
Posty: 6334
Rejestracja: śr cze 01, 2005 1:49 am
Skąd: Wrocław

Re: NIGHTS OF THE DEAD, LEGACY OF THE BEAST: LIVE IN MEXICO CITY opinie na temat albumu.

Postautor: gumbyy » ndz lis 22, 2020 10:22 pm

W RiR 2019 to był koncert z grypą żołądkową? Co Dickinson w którymś wywiadzie opowiadał, że za sceną miał postawione wiadro?
www.MetalSide.pl

Awatar użytkownika
MaidenFan
-#lord of the flies
-#lord of the flies
Posty: 2872
Rejestracja: śr cze 09, 2010 8:04 pm
Skąd: Rzeszów

Re: NIGHTS OF THE DEAD, LEGACY OF THE BEAST: LIVE IN MEXICO CITY opinie na temat albumu.

Postautor: MaidenFan » ndz lis 22, 2020 10:28 pm

Dokładnie tak @gumbyy.

TETMD na RiR 2019 brzmi świetnie właśnie. :D Jedno z moich ulubionych wykonań.

Awatar użytkownika
Mr Jacq
-#invader
-#invader
Posty: 229
Rejestracja: pn lip 01, 2013 10:36 am
Skąd: Łódź

Re: NIGHTS OF THE DEAD, LEGACY OF THE BEAST: LIVE IN MEXICO CITY opinie na temat albumu.

Postautor: Mr Jacq » pn lis 23, 2020 2:10 am

Od siebie dodam, że wydawnictwo faktycznie głowy nie urywa i zakup wersji fizycznej dla gustonej wkładki (którą interesująco prezentował niedawno Bruce na profilu IM na FB) nie ma raczej sensu, ale nie jest aż tak przecietnie.
Przesłuchałem dzisiaj na słuchawkach, na oficjalnym kanale (:-D) YT utwory, których wykonań byłem najbardziej ciekaw - uprzednio, rok wcześniej zapoznałem się oczywiście z RiR 2019 r. korzystając z aplikacji YT na konsoli PS4 (gdyby ktoś był ciekaw detali ;-))- i napiszę, że najbardziej z tego swoistego setu przypadł mi do gustu The Wicker Man. Jaka ta wersja jest bogata w wyselekcjonowane dźwięki i jak ona pod koniec melodyjnie brzmi! Jak na moje ucho jest nawet lepiej od wykonania z Chile z 2011 r. i Rock in Rio z 2001 r. Przesłuchałem trzy razy i jutro na pewno też włącze.
Dotychczasowe koncerty:
25.09.2015 - Night Mistress/Nocny Kochanek (Stereo Krogs, Łódź);
27.06.2015 - Judas Priest (Arena, Łódź);
16.05.2015 - Ray Wilson (Manufaktura, Łódź);
23.10.2014 - Night Mistress (Klub Luka, Łódź);
03.07.2013 - Iron Maiden (Arena, Łódź);
19.06.2013 - Judas Priest, Epitaph (Multikino, Łódź);
14.04.2012 - Judas Priest (Spodek, Katowice);
10.06.2011 - Iron Maiden (Lotnisko Bemowo, Warszawa);
07.08.2008 - Iron Maiden (Stadion Gwardii, Warszawa)


Obrazek

Awatar użytkownika
odja
-#wrathchild
-#wrathchild
Posty: 68
Rejestracja: czw gru 23, 2004 12:26 am
Skąd: Łódź

Re: NIGHTS OF THE DEAD, LEGACY OF THE BEAST: LIVE IN MEXICO CITY opinie na temat albumu.

Postautor: odja » pn lis 23, 2020 6:16 pm

No i płytki przesłuchane. Nośnik CD, wzmacniacz DENON, do tego dedykowany z tej samej serii odtwarzacz CD,+ kolumny JBL Studio 290 (to takie potworki czterogłośnikowe wysokości prawie półtora metra, a że stoją na kolcach to ciutkę wyższe :D ) podaję tylko parametry sprzętu na jakim odsłuch robiłem, nie było moim zamiarem chwalenie się, czego to ja nie mam. Wypowiadam się tylko co do jakości brzmienia, nie wykonania. Przynajmniej w moim przypadku kolosalna różnica na plus w porównaniu z materiałem sieciowym. Wszystko pięknie i dynamicznie słychać, rozdział gitar, energię perkusji, soprany Nicko, werbelki i łomot dołu, fakt odgłos publiki totalnie z czapy, ale to nie jest taka spierdzielina jak Real One. Fakt, kolumny które mam to monitory studyjne, wg. wszystkich recenzji bardzo dobre do materiału koncertowego. I nie brzmi to jak bootleg, ale to moja opinia, odczucia po odsłuchu. Wiem tak, będę wracał do tego koncertu, setlista na to zasługuje, dramatu nie ma. Tak z ciekawostek, jak by ktoś był zainteresowany moimi wcześniejszymi wpisami, to będzie wiedział, w jakich okolicznościach pierwszy raz usłyszałem Iron Maiden. :D Aktualnie mam 51 lat, jeżdżę na wszystkie koncerty w obrębie Polski i dopóki sił wystarczy to się nie zmieni. Może jestem bezkrytycznym wielbicielem, ale dziadkowi można wybaczyć. :lol: Moja konkluzja jest taka, fizyczny nośnik, płyta winylowa czy CD dla mnie brzmi zdecydowanie lepiej niż z serwisów typu Spotify czy Tidal, nawet jak by były wg. nich w najwyższej jakości, sprawdzałem i moje koślawe ucho czuje różnice. :D A mam takie pytanko do osób piszących opinie o tragicznej jakości, tak tylko z ciekawości. Czy te opinie były na podstawie odsłuchu na telefonach, tabletach, nośnikach streamingowych, słuchawkach dokanałowych czy studyjnych? Bardzo bym był wdzięczny za info gdzie tak źle t0 brzmiało. Proszę nie traktujcie tego jako prztyczek, czy próbę wywyższania się jaki to ja mam sprzęt audio, generalnie nic specjalnego, ale bardzo jestem tym zainteresowany na czym słuchaliście tego wydawnictwa.

P.S.
Jak wjechała całość w Sign Of The Cross to mnie w ścianę wbiło w szczególności końcówka 5 minuty. Fala dźwięku była przytłaczająca.


P.S 2

Właśnie odsłuchuję winyla, bardziej ciekawsze odczucia. To naprawdę brzmi nieźle. Tak do zweryfikowania gramofon analogowy naszej starej firmy Fonica GS-424 tylko, ze z wkładką Audio-Technica. Brzmi zarąbiście.

Cold
-#clairvoyant
-#clairvoyant
Posty: 1121
Rejestracja: śr wrz 14, 2005 6:27 pm
Skąd: Fraiburg

Re: NIGHTS OF THE DEAD, LEGACY OF THE BEAST: LIVE IN MEXICO CITY opinie na temat albumu.

Postautor: Cold » pn lis 23, 2020 9:41 pm

Mam podobne odczucia, co kolega odja.
Trzykrotny odsłuch na Pylonach Sapphire 31 + piecyk NAD C356BEE. Jak dla mnie "Nights Of The Dead" daje radę. Bardzo ok, że koncertówka z taką setlistą się ukazała.
Ostatnio zmieniony pn lis 23, 2020 9:44 pm przez Cold, łącznie zmieniany 1 raz.

Awatar użytkownika
Dzosef
-#lord of light
-#lord of light
Posty: 7904
Rejestracja: wt kwie 05, 2016 5:28 pm

Re: NIGHTS OF THE DEAD, LEGACY OF THE BEAST: LIVE IN MEXICO CITY opinie na temat albumu.

Postautor: Dzosef » pn lis 23, 2020 9:42 pm

nośnikach streamingowych, słuchawkach dokanałowych czy studyjnych
Jakby co to obecnie można z dobrym DAC i streamerem na luzie słuchać ze streamingów w jakości takiej jak płyta CD/winyl, a nawet wyższej jeśli płyta jest dostępna w MQA.
Vorgel napisał:
Niedobre bo nowe. Kompletnie nie rozumiem takiego podejścia.
Kiedyś Rock'n'roll" Fanclub Shakin Stevena

2008 Warszawa
2011 Warszawa
2014 Poznań
2016 Oslo, Dessel (Graspop), Herning, Wrocław, Wacken
2017: Glasgow, Aberdeen, Liverpool, Birmingham
2018: Tallin, Helsinki x2, Firenze, Dessel (Graspop), Lizbona, Kraków x2
2020: chuj
KISS to zespół, który od samego początku nastawiony był na komercję. Stworzono markę KI$$ i ona zarabia na wielu płaszczyznach. Muzycznie nie mieli nigdy zbyt wiele do powiedzenia, na każdy album z lat 70 przypada po 3 kawałki, które ujdą, reszta to durnowate rock and rolle jakich nie zaryzykowałby nawet Shakin' Stevens. W latach 80 grali to, co grali wtedy wszyscy, ale znacznie słabiej, bez pomysłu, po prostu dziady żyjące wciąż legendą KISS. Dwie ich płyty, których mogę słuchać to te, których ich fani akurat nie lubią, co by się zgadzało.

Awatar użytkownika
odja
-#wrathchild
-#wrathchild
Posty: 68
Rejestracja: czw gru 23, 2004 12:26 am
Skąd: Łódź

Re: NIGHTS OF THE DEAD, LEGACY OF THE BEAST: LIVE IN MEXICO CITY opinie na temat albumu.

Postautor: odja » pn lis 23, 2020 10:39 pm

Wiem, o tym. Dlatego moje zapytanie było, na czym Szanowni Państwo słuchali, że wg. ich opinii tak źle to brzmiało. Chodzi mi tylko o kwestię poznawczą, nie wyszydzanie co kto na czym słucha. Ja osobiście zanim otrzymałem CD i analoga próbowałem odsłuch ze Spotify, z ichnią najwyższą jakością i byłem naprawdę załamany, jak by to tak miało brzmieć na płytach. Na szczęście jest naprawdę nieporównywalnie lepiej.

Edit:

Teraz odsłuch na słuchawkach Sennheiser HD 380 Pro i jakość brzmienia naprawdę bardzo dobra. Po wcześniejszych opiniach, bardzo się obawiałem tego wydawnictwa, co opisałem w moim wcześniejszym poście zanim otrzymałem w dniu dzisiejszym nośniki.

Awatar użytkownika
gumbyy
-#rainmaker
-#rainmaker
Posty: 6334
Rejestracja: śr cze 01, 2005 1:49 am
Skąd: Wrocław

Re: NIGHTS OF THE DEAD, LEGACY OF THE BEAST: LIVE IN MEXICO CITY opinie na temat albumu.

Postautor: gumbyy » wt lis 24, 2020 2:44 am

fakt odgłos publiki totalnie z czapy, ale to nie jest taka spierdzielina jak Real One.
Ok, to mnie zastanawia w tym Twoim peanie nad nową koncertówką. Posłuchaj proszę z "Real One" kawałka "The Evil That Men Do" i powtórz, że publika/wykon tego kawałka tam to jest hmm... "spierdzielina". :roll: Później powtórz z "Hallowed Be Thy Name", a na deser popraw "FOTD".

To, że fizyczny nośnik > YT to wszyscy wiemy, ale już straemingi Tidal, czy Spotify są bliskie jakości CD i też wiemy. Muzyki też słuchamy na dobrym sprzęcie (u mnie Technics i kolumny Tannoy), a na koncerty jeździmy po Europie i to akurat nie ma jakiegokolwiek znaczenia. Wypuszczony kloc będzie klocem, bez zaklinania rzeczywistości. Nowa koncertówka jest w zasadzie najgorszą w ich dyskografii.
www.MetalSide.pl

Awatar użytkownika
odja
-#wrathchild
-#wrathchild
Posty: 68
Rejestracja: czw gru 23, 2004 12:26 am
Skąd: Łódź

Re: NIGHTS OF THE DEAD, LEGACY OF THE BEAST: LIVE IN MEXICO CITY opinie na temat albumu.

Postautor: odja » wt lis 24, 2020 10:40 am

Ok, szanuję Twoją opinię. Dla mnie Real One nie podoba się też ze względu na przerwy między utworami, fakt są pojedyncze utwory w dobrej jakości, ale jako całość mi nie podchodzi. Uważam też Live at Donnington za gorszej jakości niż ten ostatni koncert.

longestday
-#wrathchild
-#wrathchild
Posty: 68
Rejestracja: wt gru 05, 2017 10:32 am

Re: NIGHTS OF THE DEAD, LEGACY OF THE BEAST: LIVE IN MEXICO CITY opinie na temat albumu.

Postautor: longestday » wt lis 24, 2020 11:06 am

Widzę, że umyka Wam z pola widzenia podstawowy zarzut czyli kiepska forma Bruce'a. Ja naprawdę przeżyłbym gorszą jakość dźwięku ze świetnym wokalem niż dobry miks/mastering ze słabym śpiewem. Na marginesie: w tym tygodniu Dream Theater wydają koncertówkę audio/video w kilku wypasionych wariantach. Combo 3CD/2DVD lub 3CD/2BD kosztuje tyle co Nights Of The Dead deluxe. Forma zespołu i jakość dźwięku (sądząc po 2 kawałkach juz udostepnionych) fantastyczna. Można? Można mimo, żę kapela 10 razy mniejsza komercyjnie od Maiden. To jest naprawdę koniec świata, że ja narzekam na ten zespół.

Awatar użytkownika
odja
-#wrathchild
-#wrathchild
Posty: 68
Rejestracja: czw gru 23, 2004 12:26 am
Skąd: Łódź

Re: NIGHTS OF THE DEAD, LEGACY OF THE BEAST: LIVE IN MEXICO CITY opinie na temat albumu.

Postautor: odja » wt lis 24, 2020 11:45 am

Nie umyka, w moich wypowiedziach odnosiłem się tylko do jakości brzmienia, nie do wykonania. To niestety nie jest najlepsze. W tej kwestii ze wszystkimi się zgadzam, forma Bruce’a nie była na akceptowalnym poziomie.

Siwy
-#lord of the flies
-#lord of the flies
Posty: 2564
Rejestracja: sob cze 14, 2003 9:36 am
Skąd: Warszawa

Re: NIGHTS OF THE DEAD, LEGACY OF THE BEAST: LIVE IN MEXICO CITY opinie na temat albumu.

Postautor: Siwy » wt lis 24, 2020 12:53 pm

Wiem, o tym. Dlatego moje zapytanie było, na czym Szanowni Państwo słuchali, że wg. ich opinii tak źle to brzmiało. Chodzi mi tylko o kwestię poznawczą, nie wyszydzanie co kto na czym słucha. Ja osobiście zanim otrzymałem CD i analoga próbowałem odsłuch ze Spotify, z ichnią najwyższą jakością i byłem naprawdę załamany, jak by to tak miało brzmieć na płytach. Na szczęście jest naprawdę nieporównywalnie lepiej.

To jest jakby jasne, że używając lepszego sprzętu, niż zwykłe słuchawki od ajfona, uzyskasz lepsze brzmienie i więcej wyciągniesz, nie tylko puszczając muzykę na odtwarzaczach analogowych, ale również podpinając komputer czy telefon ze źródłem cyfrowym. Rzecz w tym, że oficjalne wydawnictwo, wypuszczone w cyfrowej dystrybucji, co do której nigdy nie miałem zarzutów (jak kolega Dzosef napisał, dla bardziej wymagających jest DAC), brzmi gorzej niż zasrany bootleg na jutubie. Do tego dochodzi jeszcze kiepska forma Dickinsona i mamy taką kaszankę, jakich ten zespół jeszcze nie odstawił, w całej swojej karierze.

Patrząc po komentarzach w Internecie, większość fanów i tak jest zadowolona, że mają od zespołu cokolwiek, co jest niestety smutne i chyba pozostaje nam się przyzwyczaić do bylejakości... Zawsze myślałem, że to, że nie wydają jeszcze płyty studyjnej, to dobrze, może właśnie nie mają dobrego towaru i nie chcą wydawać czegokolwiek i jak coś już się pojawi, to w końcu będzie petarda i zamknie gębę wszystkim, narzekającym na wszystko, od czasu BNW. Teraz już tak nie myślę, nie mam żadnych nadziei ani oczekiwań. Tak chyba będzie lepiej dla mojej własnej psychiki...
S.I.W.Y. - Siwy I Wszystko Yasne 8)
Metal tworzyli lewaccy kontestatorzy walczący o wolność i pokój wg wskazań agentów Moskwy

longestday
-#wrathchild
-#wrathchild
Posty: 68
Rejestracja: wt gru 05, 2017 10:32 am

Re: NIGHTS OF THE DEAD, LEGACY OF THE BEAST: LIVE IN MEXICO CITY opinie na temat albumu.

Postautor: longestday » wt lis 24, 2020 1:19 pm

I to jest słuszna koncepcja: żadnych oczekiwań. Już ponad 5 lat czekamy na nowy materiał. Tylko w czasie samej plandemii mogli coś wyrzeźbić, a tu dupa. Myślę, że prawdziwa jest plotka jakoby w Paryżu im nie zaskoczyło i przełożyli robotę na termin "kiedyś".

Zakkahletz
-#nomad
-#nomad
Posty: 4673
Rejestracja: sob sie 28, 2010 7:43 pm
Skąd: na północ (od W-wy)

Re: NIGHTS OF THE DEAD, LEGACY OF THE BEAST: LIVE IN MEXICO CITY opinie na temat albumu.

Postautor: Zakkahletz » wt lis 24, 2020 3:34 pm

I to jest słuszna koncepcja: żadnych oczekiwań. Już ponad 5 lat czekamy na nowy materiał. Tylko w czasie samej plandemii mogli coś wyrzeźbić, a tu dupa. Myślę, że prawdziwa jest plotka jakoby w Paryżu im nie zaskoczyło i przełożyli robotę na termin "kiedyś".
Podchodzę do tego wyraźnego już przechodzenia zespołu Iron Maiden do historii (oby jednak ostatecznie z klasą) po tej samej linii.

Awatar użytkownika
sajki
-#ancient mariner
-#ancient mariner
Posty: 716
Rejestracja: pt sie 14, 2015 9:01 am

Re: NIGHTS OF THE DEAD, LEGACY OF THE BEAST: LIVE IN MEXICO CITY opinie na temat albumu.

Postautor: sajki » wt lis 24, 2020 3:54 pm

Myślę, że płyta jest nagrana, tylko jej teraz nie wydają, bo komercyjnie nie byłaby to dpbra decyzja, skoro nie mogą ruszyć w trasę żeby ją promować.

Awatar użytkownika
beaviso
-#clairvoyant
-#clairvoyant
Posty: 1065
Rejestracja: pn mar 31, 2003 4:15 pm
Skąd: Gdańsk

Re: NIGHTS OF THE DEAD, LEGACY OF THE BEAST: LIVE IN MEXICO CITY opinie na temat albumu.

Postautor: beaviso » wt lis 24, 2020 3:58 pm

Poniejako na marginesie dyskusji i ja, będąc od 30+ lat do krwi i szpiku kości scalony z Maiden, które wybrzmiewa mi w głowie praktycznie w każdej chwili życia (poza snem ;)) mogę podpisać się pod powyższymi opiniami. Nie jestem kolekcjonerem - nie kupię, nie chcę tego słuchać.

Nie wiem jaką opinię wydać na temat NOTD - więcej - nie zamierzam stworzyć sobie okoliczności, wskutek których mógłbym wydać taką opinię. Byle jak 1x odsłuchałem Aces High i z minutę Sign of The Cross, o minutę za długo. Wystarczy. Więcej nie chcę, nie odczuwam takiej potrzeby i wręcz intuicyjnie czuję, że nie sprawiłoby mi to przyjemności. Pojechać obejrzeć koncert i poczuć atmosferę, czasem zbyt boleśnie na żebrach, owszem pojadę. Patrzeć na nich lubię, z ogromną sympatią zawsze spoglądam na ukochany zespół. Ale słuchać tego w tej formie, niestety z tym poziomem wokalu Bruce'a, najzwyczajniej nie chcę. Nawet przeszedł mi żal, że nie pojechaliśmy na te zaplanowane koncerty... Kasa przydała się na bardziej praktyczne cele. Gdy kiedyś okazja powstanie, to nie omieszkam, ale ciśnienia nie mam.
Natomiast z ogromnymi emocjami, napadami gorąca, eksplozją energii i wilogcią w oczach chętnie po raz n-ty zapuszczę Ullevi 2005, co ostatnio czynię niemal w pętli. Nawet Wrathchild może być ;) I choć okres early days wcale nie jest moim ulubionym, to tamten set i jego wykonanie sprawiają, że puszczam pierwsza połowę, ładuję akumulatory na 100%, kończę po Phantom of The Opera i uznaje, że STOP i to wystarczy - więcej i lepiej się nie da, na tym poprzestańmy. Epicka historia. Monument za życia.

M.
Gdansk Team on tour 2020. To znaczy miało być tak pięknie, ale koncertowo się zesrało...
19.05.2020 - Iron Maiden @ Tokyo/Yokohama, JP
20.05.2020 - Iron Maiden @ Tokyo/Yokohama, JP
22.05.2020 - Iron Maiden @ Osaka, JP
08.06.2020 - British Lion @ Bremen, DE
04.07.2020 - British Lion @ Warszawa, PL
05.07.2020 - Iron Maiden @ Warszawa, PL
22.07.2019 - British Lion @ Lisboa, PT
25.07.2020 - Iron Maiden @ Barcelona, ES

Siwy
-#lord of the flies
-#lord of the flies
Posty: 2564
Rejestracja: sob cze 14, 2003 9:36 am
Skąd: Warszawa

Re: NIGHTS OF THE DEAD, LEGACY OF THE BEAST: LIVE IN MEXICO CITY opinie na temat albumu.

Postautor: Siwy » wt lis 24, 2020 5:08 pm

Natomiast z ogromnymi emocjami, napadami gorąca, eksplozją energii i wilogcią w oczach chętnie po raz n-ty zapuszczę Ullevi 2005, co ostatnio czynię niemal w pętli. Nawet Wrathchild może być ;) I choć okres early days wcale nie jest moim ulubionym, to tamten set i jego wykonanie sprawiają, że puszczam pierwsza połowę, ładuję akumulatory na 100%, kończę po Phantom of The Opera i uznaje, że STOP i to wystarczy - więcej i lepiej się nie da, na tym poprzestańmy. Epicka historia. Monument za życia.
Mam tak samo. Jakież mam szczęście w życiu, że byłem na koncercie w Chorzowie, że zaliczyłem ten top formy zespołu i że dzięki temu zapisowi mogę sobie odtwarzać jedną z lepszych chwil w moim życiu. Wiadomo, większym przeżyciem był mój pierwszy koncert we Wrocławiu, ale oglądając DOTR nie mam żadnych ciarów, a w przypadku Ullevi, za każdym razem :dance:
S.I.W.Y. - Siwy I Wszystko Yasne 8)
Metal tworzyli lewaccy kontestatorzy walczący o wolność i pokój wg wskazań agentów Moskwy

Awatar użytkownika
geri92
-#moonchild
-#moonchild
Posty: 1796
Rejestracja: śr lis 17, 2010 11:47 pm

Re: NIGHTS OF THE DEAD, LEGACY OF THE BEAST: LIVE IN MEXICO CITY opinie na temat albumu.

Postautor: geri92 » wt lis 24, 2020 6:06 pm

Ja też jestem zdania, że koniec jest już bardzo blisko i ten schyłek historii Maiden coraz bardziej jest namacalny.
Jeszcze dziesieć lat temu można było spekulować jak długo dadzą radę, ale teraz to już praktycznie widać (i słychać) ten koniec.

Jeśli coś jest słabo nagrane i Bruce nie daje rady, to trzeba to powiedzieć wprost, zamiast oszukiwać samego siebie i siedzieć w bańce (jak ci wszyscy fani na Facebookach, którzy każdy szit łykną, bo to Maiden). W 2025 będzie 50 lat zespołu, moim zdaniem wystarczy.

Pozdzielam Wasze zdanie, że na koncert pojadę, poczuję atmosferę, będę zdzierał gardło, studyjniaka kupię. Natomiast najlepsze czasy mamy już grubo za sobą (zwłaszcza po chorobie Dickinsona) i pozostaje odpalanie bootlegów.
Moj solo projekt: https://huffmantree.bandcamp.com/
youtube: https://www.youtube.com/user/AdrianSmithRocks/videos


Wróć do „Forum Główne”

Kto jest online

Użytkownicy przeglądający to forum: Obecnie na forum nie ma żadnego zarejestrowanego użytkownika i 12 gości