NIGHTS OF THE DEAD, LEGACY OF THE BEAST: LIVE IN MEXICO CITY opinie na temat albumu.

Tu dyskutujemy tylko o Iron Maiden

Moderator: Administracja i Moderacja SanktuariuM

Awatar użytkownika
sajki
-#ancient mariner
-#ancient mariner
Posty: 716
Rejestracja: pt sie 14, 2015 9:01 am

Re: NIGHTS OF THE DEAD, LEGACY OF THE BEAST: LIVE IN MEXICO CITY opinie na temat albumu.

Postautor: sajki » wt lis 24, 2020 6:20 pm

Tak jest.
Swoją drogą, pamietam wywiady sprzed paru- parunastu lat, szczególnie Gersa, że nie chcą zrobić siebie dinozaurów i nie chcą być parodią samych siebie. Widać już to nie obowiązuje...

Awatar użytkownika
remi
-#moonchild
-#moonchild
Posty: 1682
Rejestracja: pn mar 14, 2005 7:01 pm
Skąd: Białystok

Re: NIGHTS OF THE DEAD, LEGACY OF THE BEAST: LIVE IN MEXICO CITY opinie na temat albumu.

Postautor: remi » wt lis 24, 2020 8:37 pm

Właśnie to dziwi- po co im to było?
po Krakowie nikt tak nie pisał, każdy piał z zachwytu, nawet FOH na plus się zmienił. Dopiero po słabszym występie na RiR zaczęły się pierwsze pesymistyczne wypociny.
Przede wszystkim zespół to nie tylko Bruce, na Nights reszta gra bardzo dobrze, tak jak było na trasie. To trzeba przyznać. Produkcja na lepszym i nawet głośniejszym sprzęcie brzmi naprawdę znośnie.
Sam Bruce trochę zawiódł, pewnie wiedział że wykorzystają Meksyk- mógł trochę bardziej się postarać a w ostatecznym rezultacie mogli wybrać koncert w Brooklynie czy LA, czy chociaż CHILE!, gdzie poziom wokalu był jak z 2018 roku. Bez przesady z argumentem, że Meksyk miał już postawione jakieś „pro” sprzęty do nagrywania hahaha.

Pozwolili sobie na odpierdziel z tym wydawnictwem i nie wiem po co był im ten smród. Trasa uchodząca za najlepszą od lat, dostaje taki mało pasujący elemencik. Oczywiście opakowanie, fotki, wszystko pierwsza klasa ale to nie jest Bruce, który był dla mnie bohaterem Legacy (zaraz po nim Nicko).
Jak widać płyta sprzedaje się zaskakująco dobrze, wiec lekcji nie wyciągną ale do zespołu na bank trafi Feedback, że Legacy i sam Bruce nie zasługują na takie upamiętnienie wokalu.
Liczę na stream koncertu z 2021 który już będzie wydany tylko na YT. Wierzę, że Bruce będzie trzymał wysoki poziom z ostatniego koncertu z 2019 bo Meksyk to jedna z kilku wpadek na długiej trasie.
In 2018/19/21: The Legacy Scream for me... Tallinn, Kraków 2x, London 2x, Brooklyn 2x, Warszawa; Praga; Berlin, Paryż !!!

"...To teach God's word by his own example
That we must love all things that God made."

Cold
-#clairvoyant
-#clairvoyant
Posty: 1105
Rejestracja: śr wrz 14, 2005 6:27 pm
Skąd: Fraiburg

Re: NIGHTS OF THE DEAD, LEGACY OF THE BEAST: LIVE IN MEXICO CITY opinie na temat albumu.

Postautor: Cold » wt lis 24, 2020 9:52 pm

Uczciwie trzeba przyznać. że Bruce nie był w Mexico City w najlepszej formie. No cóż, kalendarza nie oszukasz. Młodość nie wieczność. Muzycznie jest dobrze.

Ale cóż się tak upieracie przy tym, aby Maideni dali sobie już spokój z graniem na dobre. Tak jakby Waszym credo życiowym był tekst B. Olewicza "Niepokonani" w wokalno-muzycznej interpretacji Grzesia Markowskiego z kolegami.

Ja tam byłbym szczęśliwy, mogąc być na ich koncercie, dajmy na to - za kilkanaście lat np. w 2036 roku, gdy Steve będzie miał ósmy krzyżyk na karku. I nie będzie mi to przeszkadzało, że strzela do mnie swym bassem np. z wózka inwalidzkiego (czego rzecz jasna mu nie życzę), a Bruce w żaden sposób nie będzie wyciągał tych swoich "górek" :twisted:

Awatar użytkownika
gumbyy
-#rainmaker
-#rainmaker
Posty: 6332
Rejestracja: śr cze 01, 2005 1:49 am
Skąd: Wrocław

Re: NIGHTS OF THE DEAD, LEGACY OF THE BEAST: LIVE IN MEXICO CITY opinie na temat albumu.

Postautor: gumbyy » wt lis 24, 2020 10:16 pm


Ja tam byłbym szczęśliwy, mogąc być na ich koncercie, dajmy na to - za kilkanaście lat np. w 2036 roku, gdy Steve będzie miał ósmy krzyżyk na karku. I nie będzie mi to przeszkadzało, że strzela do mnie swym bassem np. z wózka inwalidzkiego (czego rzecz jasna mu nie życzę), a Bruce w żaden sposób nie będzie wyciągał tych swoich "górek" :twisted:
Nie no... ci goście nie zasługują na taką parodię. Niech grają jak najdłużej, ale bez "dziadowania". Tak samo z kolejnymi wydawnictwami. Jakiś poziom przyzwoitości musi być :)
www.MetalSide.pl

Cold
-#clairvoyant
-#clairvoyant
Posty: 1105
Rejestracja: śr wrz 14, 2005 6:27 pm
Skąd: Fraiburg

Re: NIGHTS OF THE DEAD, LEGACY OF THE BEAST: LIVE IN MEXICO CITY opinie na temat albumu.

Postautor: Cold » wt lis 24, 2020 10:26 pm

Trochę dystansu, gumbyy. Twierdzisz, że Ironi nie pasują na takich "Rolling Stonesów" heavy metalu?

Awatar użytkownika
Schizoid
-#nomad
-#nomad
Posty: 5620
Rejestracja: śr cze 25, 2014 3:01 pm

Re: NIGHTS OF THE DEAD, LEGACY OF THE BEAST: LIVE IN MEXICO CITY opinie na temat albumu.

Postautor: Schizoid » wt lis 24, 2020 10:39 pm

Zespół pokroju obecnego TRS nie ma prawa istnieć w świecie metalu. Stonesi to rock n roll, bardzo luźne granie. Maidenom od pewnego czasu jest blisko do hard rocka, ale to wciąż zbyt gęsta muzyka, żeby ciągnąć to wszystko tak długo, jak Jagger i reszta.
Obrazek

Awatar użytkownika
gumbyy
-#rainmaker
-#rainmaker
Posty: 6332
Rejestracja: śr cze 01, 2005 1:49 am
Skąd: Wrocław

Re: NIGHTS OF THE DEAD, LEGACY OF THE BEAST: LIVE IN MEXICO CITY opinie na temat albumu.

Postautor: gumbyy » wt lis 24, 2020 11:20 pm

Trochę dystansu, gumbyy. Twierdzisz, że Ironi nie pasują na takich "Rolling Stonesów" heavy metalu?
Wiesz... jak ich koncerty mają być półproduktem wykonawczym, bo już będą panowie niedomagali, to nie chcę takich koncertów. I zgadzam się z tym co napisał Schizoid.
www.MetalSide.pl

Siwy
-#lord of the flies
-#lord of the flies
Posty: 2564
Rejestracja: sob cze 14, 2003 9:36 am
Skąd: Warszawa

Re: NIGHTS OF THE DEAD, LEGACY OF THE BEAST: LIVE IN MEXICO CITY opinie na temat albumu.

Postautor: Siwy » śr lis 25, 2020 1:25 pm

Sztokholm 2018 i Orzełki

https://www.youtube.com/watch?v=RPRHg38SNNE

No tutaj Bruce sobie radzi wyśmienicie, jak na jego obecne możliwości. Coraz więcej głosów pojawia się, że niby już w Meksyku miał problemy ze zdrowiem i że w Brazylii to raczej był na końcówce choroby, ale nie wiem czy to takie po prostu tłumaczenia fanów nie dającym sobie wmówić, że to wydawnictwo jest po prostu kiepskie.
Jeżeli rzeczywiście miał wtedy problemy ze zdrowiem, to tym bardziej dziwi czemu wybrali ten materiał na live'a, skoro powinni być świadomi gorszej formy. Że niby było milion fanów? To czemu tak to zmiksowali, że w gołe tego nie słychać i czemu nie dali wideo? Naprawdę decyzje zespołu, jego wydawców i managmentu w obecnym okresie są dla mnie zupełnie niezrozumiałe i zwyczajnie nie mogę się z nimi pogodzić...
S.I.W.Y. - Siwy I Wszystko Yasne 8)
Metal tworzyli lewaccy kontestatorzy walczący o wolność i pokój wg wskazań agentów Moskwy

Awatar użytkownika
gumbyy
-#rainmaker
-#rainmaker
Posty: 6332
Rejestracja: śr cze 01, 2005 1:49 am
Skąd: Wrocław

Re: NIGHTS OF THE DEAD, LEGACY OF THE BEAST: LIVE IN MEXICO CITY opinie na temat albumu.

Postautor: gumbyy » śr lis 25, 2020 1:57 pm

https://www.youtube.com/watch?v=FS2s6Dz2qIE

A tu Aces z tego samego koncertu... i też jest zdecydowanie lepiej. Jest trochę pogłos, ale Bruce się nie dusi.
www.MetalSide.pl

Awatar użytkownika
jArO
-#the trooper
-#the trooper
Posty: 384
Rejestracja: wt sie 22, 2006 5:03 pm
Skąd: Brave New World

Re: NIGHTS OF THE DEAD, LEGACY OF THE BEAST: LIVE IN MEXICO CITY opinie na temat albumu.

Postautor: jArO » śr lis 25, 2020 2:46 pm

No te przykłady wykonań z 2018 bardzo trafne ale nie ma się co dziwić....Jak ktoś wcześniej wspomniał, kolejna część tej trasy w 2019 roku to często wykonania takie bez tej iskry...nie czuć tej ekscytacji już tak jak było podczas pierwszej części trasy, najbardziej widać to i słychać niestety po wokalu Bruce'a i jego zaangażowaniu. Ten przykład Aces High ze Sztokholmu jest świetny....tu jest wszystko to czego niestety zabrakło w wykonaniach z 2019 roku, w tym oczywiście na najnowszym koncertowym Nights Of The Dead. A co do wyboru akurat koncertu z Meksyku...Materiał nagrany jakby nie było w jednym miejscu tyle że po 3 wersje każdego utworu w razie czego do wyboru w studiu, tak by wybrać możliwie "najlepszą" wersję 8) :D
"The good of man do
is oft interred with their bones
but the evil that man do, lives on..."

Zakkahletz
-#nomad
-#nomad
Posty: 4671
Rejestracja: sob sie 28, 2010 7:43 pm
Skąd: na północ (od W-wy)

Re: NIGHTS OF THE DEAD, LEGACY OF THE BEAST: LIVE IN MEXICO CITY opinie na temat albumu.

Postautor: Zakkahletz » śr lis 25, 2020 4:03 pm

No te przykłady wykonań z 2018 bardzo trafne ale nie ma się co dziwić....Jak ktoś wcześniej wspomniał, kolejna część tej trasy w 2019 roku to często wykonania takie bez tej iskry...nie czuć tej ekscytacji już tak jak było podczas pierwszej części trasy, najbardziej widać to i słychać niestety po wokalu Bruce'a i jego zaangażowaniu.
BTW, jutro minie 2,5 roku od rozpoczęcia LotB Tour. Cóż to był za gig w Tallinnie :shock: :B, matko z córką, ekscytacja i Zespołu, i fanów, do końca życia tego nie zapomnę i właśnie TAKIE wspomnienia chcę zachować. :jee:

pz
-#lord of light
-#lord of light
Posty: 8809
Rejestracja: śr maja 07, 2014 12:56 am

Re: NIGHTS OF THE DEAD, LEGACY OF THE BEAST: LIVE IN MEXICO CITY opinie na temat albumu.

Postautor: pz » śr lis 25, 2020 4:10 pm

O tak. Dla mnie udany wypoczynek połączony ze świetnym koncertem (+pałeczka Nicko). Dobra forma, trochę zaskakujący set, luzik na publiczności. Niektórzy mieli jeszcze przygody z powrotnym samolotem :)

Plany na 2020: brak

Zakkahletz
-#nomad
-#nomad
Posty: 4671
Rejestracja: sob sie 28, 2010 7:43 pm
Skąd: na północ (od W-wy)

Re: NIGHTS OF THE DEAD, LEGACY OF THE BEAST: LIVE IN MEXICO CITY opinie na temat albumu.

Postautor: Zakkahletz » śr lis 25, 2020 4:15 pm

Niektórzy mieli jeszcze przygody z powrotnym samolotem :)
Które będą wspominać też pozytywnie, bo urozmaiciły im końcówkę i tak już bardzo udanego wypadu do Estonii. ;)

Awatar użytkownika
geri92
-#moonchild
-#moonchild
Posty: 1796
Rejestracja: śr lis 17, 2010 11:47 pm

Re: NIGHTS OF THE DEAD, LEGACY OF THE BEAST: LIVE IN MEXICO CITY opinie na temat albumu.

Postautor: geri92 » śr lis 25, 2020 6:48 pm

Cokolwiek by wzieli z 2018 i byłoby sto razy lepiej.
W 2019 słychać to zmęczenie materiału i brak ekscytacji. Posłuchajcie jak Bruce śpiewa refreny w FTGGOG. Na odwal.
Moj solo projekt: https://huffmantree.bandcamp.com/
youtube: https://www.youtube.com/user/AdrianSmithRocks/videos

Awatar użytkownika
Budziol
-#Administrator
-#Administrator
Posty: 8530
Rejestracja: pt lip 30, 2004 9:19 am
Skąd: Łódź

Re: NIGHTS OF THE DEAD, LEGACY OF THE BEAST: LIVE IN MEXICO CITY opinie na temat albumu.

Postautor: Budziol » śr lis 25, 2020 6:54 pm

Bruce od dawna czuje się lepiej w niższej tonacji i utwory pokroju SIGN, FTGGOG wychodzą mu znacznie lepiej niż stare galopady.
Ale, że zaczął stękać jego wokal z wiekiem to słychać nawet na ostatniej studyjnej IM. A w studiu dopiero mogą sobie pozwolić na poprawki i dopieszczanie materiału. Wieku nie oszukasz i tyle.
Trzeba się cieszcyc z tego co mamy, ale dla mnie ta koncertowa z MEKSYKU kompletnie niepotrzebna i muzycznie na odwal się
Sanktuarium Fan-Club
...you are number six...


BUDZIOL LEGACY OF THE BEAST TOUR 2018:

26.05 Tallin
27.07 Kraków
28.07 Kraków

Awatar użytkownika
Kuba
-#clairvoyant
-#clairvoyant
Posty: 1479
Rejestracja: pn mar 21, 2005 9:08 pm
Skąd: Kraków

Re: NIGHTS OF THE DEAD, LEGACY OF THE BEAST: LIVE IN MEXICO CITY opinie na temat albumu.

Postautor: Kuba » sob lis 28, 2020 11:47 am

Powiem tak: kupiłem. Bo mam wszystko. To głupio byłoby tego nie kupić.

Posłuchałem. Najsłabszy live Maidenów. Nie powinni byli tego wydawać :| :facepalm:

Awatar użytkownika
remi
-#moonchild
-#moonchild
Posty: 1682
Rejestracja: pn mar 14, 2005 7:01 pm
Skąd: Białystok

Re: NIGHTS OF THE DEAD, LEGACY OF THE BEAST: LIVE IN MEXICO CITY opinie na temat albumu.

Postautor: remi » sob lis 28, 2020 12:01 pm

po dziesiątym przesłuchaniu da się przyzwyczaić i zdecydowanie koncert brzmi coraz lepiej. O ile Aces jest akceptowalne, Where Eagles bardzo smutne do wytrzymania (chodzi o Bruce'a, reszta mega spoko), 2 minutes znośne, o tyle poziom wyjebania Bruce'a na wykonanie Clansmana boli ...
Akt wojenny - zespół 10/10, Bruce 6/10
Akt religijny - zespół 10/10, Bruce 7/10
Akt niebo/piekło - zespół 10/10, Bruce 9/10
Bisy - zespół 10/10, Bruce 7/10.
Produkcja jest już dla mnie naprawdę znośna gdyby nie te dźwięki udające publiczność, już lepiej by wkleili od kogoś z filmiku na YT xD
In 2018/19/21: The Legacy Scream for me... Tallinn, Kraków 2x, London 2x, Brooklyn 2x, Warszawa; Praga; Berlin, Paryż !!!

"...To teach God's word by his own example
That we must love all things that God made."

Awatar użytkownika
Schizoid
-#nomad
-#nomad
Posty: 5620
Rejestracja: śr cze 25, 2014 3:01 pm

Re: NIGHTS OF THE DEAD, LEGACY OF THE BEAST: LIVE IN MEXICO CITY opinie na temat albumu.

Postautor: Schizoid » sob lis 28, 2020 7:35 pm

To jak z Toolem - im więcej słuchasz, tym lepsze się staje :lol:
Obrazek

pz
-#lord of light
-#lord of light
Posty: 8809
Rejestracja: śr maja 07, 2014 12:56 am

Re: NIGHTS OF THE DEAD, LEGACY OF THE BEAST: LIVE IN MEXICO CITY opinie na temat albumu.

Postautor: pz » sob lis 28, 2020 9:17 pm

To jak z Toolem - im więcej słuchasz, tym lepsze się staje :lol:
:lol:


Zamówiłem sobie (CD i LP) ze względów kolekcjonerskich. Posłuchałem na spotify i chyba moje zakupy pozostaną sealed. :D W zasadzie większość zarzutów tu już padła. Największa masakra dla mnie to początek Where Eagles Dare w wykonaniu Bruce'a, a że to jeden z moich ulubionych numerów... Setlista fajna, ale wydanie niestety nie spełnia oczekiwań. Poza tym to powinno być wydane jako BR a nie sam dźwięk. Świetna oprawa przecież była.

Plany na 2020: brak

Awatar użytkownika
blackmailer
-#nomad
-#nomad
Posty: 4363
Rejestracja: czw cze 14, 2018 9:04 pm

Re: NIGHTS OF THE DEAD, LEGACY OF THE BEAST: LIVE IN MEXICO CITY opinie na temat albumu.

Postautor: blackmailer » sob lis 28, 2020 9:51 pm

To jak z Toolem - im więcej słuchasz, tym lepsze się staje :lol:
:lol: :lol: :lol: :lol: :lol: :lol: :lol: :lol: :lol: :lol:
ciagnij bigos do betlejem, jak chesz wbijaj smialo napijemy sie
NIE MA! TROCHE TAK NAPISANA JEST TA KONTYCUCJA I WTEDY TAKIE KAZDY JO JAK CHCE TAKJE JO CZYTA... I CZEBA PRZEROBIC TO KONTYCTUCJE I TO BY BYLO DOPIERO NORMALNIE
Nowe ze Struszczykiem są mi kompletnie obojętne. Gdyby te płyty wyszły przed Kawalerią to może i dzisiaj bym je lubił.
"I zasiadł po prawicy Vorgela i głosił prawdy muzyki w Dwójcy Jedyny
I zszedł Invader na ziemię aby dać ciemnemu ludowi Prawdę
I zobaczył to Paul Stanley z Kiss i wiedział, że było to dobre"

(Księga Vorgela, rozdział 34, werset 666)
podchodzi do odsłuchu nagle odbiega klęka z jedną nóżką prosto, kręci się


Wróć do „Forum Główne”

Kto jest online

Użytkownicy przeglądający to forum: Obecnie na forum nie ma żadnego zarejestrowanego użytkownika i 14 gości