Somewhere in Time- Magiczna podróż w czasie...

Tu dyskutujemy tylko o Iron Maiden

Moderator: Administracja i Moderacja SanktuariuM


Awatar użytkownika
Dzosef
-#nomad
-#nomad
Posty: 4693
Rejestracja: wt kwie 05, 2016 5:28 pm

Re: Somewhere in Time- Magiczna podróż w czasie...

Postautor: Dzosef » pt paź 19, 2018 1:06 pm

Zwrotki nuda, refren nuda, tempo średnie. Solo klasa, ale to trochę za mało.
Vorgel napisał:
Niedobre bo nowe. Kompletnie nie rozumiem takiego podejścia.
2008 Warszawa
2011 Warszawa
2014 Poznań
2016 Oslo, Dessel (Graspop), Herning, Wrocław, Wacken
2017: Glasgow, Aberdeen, Liverpool, Birmingham
2018: Tallin, Helsinki x2, Firenze, Dessel (Graspop), Lizbona

Awatar użytkownika
mic7
-#lord of the flies
-#lord of the flies
Posty: 2642
Rejestracja: czw sie 25, 2011 12:53 pm
Skąd: Warszawa

Re: Somewhere in Time- Magiczna podróż w czasie...

Postautor: mic7 » pt paź 19, 2018 1:09 pm

Stranger zawsze mi się kojarzy z lukrowanymi latami 80-tymi i typowymi numerami Smitha -Flight Of Icarus czy Reach Out ,Sea Of Madness - nie mówię ,że są złe ,życzyłbym sobie ,żeby teraz komponowali na tym poziomie..ale...
Najlepszy kawałek na płycie to Caught Somewhere ..
Najlepsze kompozycje napisał Harris.
https://www.youtube.com/channel/UCE9QxmMmFZSxqENrWYqDFzg?view_as=subscriber

2019 Next:
21.09 Tomasz Zwijsen & Wiki Krawczyk - Warszawa ; 27.09 Legendy Metalu - Warszawa ; 02.10 Budka Suflera - Warszawa ; 03.10 Dog Eat Dog - Warszawa ; 20.12 Nocny Kochanek -Warszawa

Awatar użytkownika
wojakwojak
-#ancient mariner
-#ancient mariner
Posty: 584
Rejestracja: pt sty 15, 2010 10:15 pm

Re: Somewhere in Time- Magiczna podróż w czasie...

Postautor: wojakwojak » pt paź 19, 2018 2:21 pm

Nie samymi długasami człowiek żyje. Stare utwory Harrissa są super, a te nowe już nie. Utwory Adriana zawsze były krótkie i na temat i bardzo je lubię. Siłą tego zespołu jest różnorodność. Dla mnie SIT to de facto płyta Adriana i jest jedną z lepszych w ich dorobku. W samym SIASL nie widzę nic nudnego. Nudne to są utwory z BOS.

Awatar użytkownika
mic7
-#lord of the flies
-#lord of the flies
Posty: 2642
Rejestracja: czw sie 25, 2011 12:53 pm
Skąd: Warszawa

Re: Somewhere in Time- Magiczna podróż w czasie...

Postautor: mic7 » pt paź 19, 2018 5:39 pm

Nie samymi długasami człowiek żyje. Stare utwory Harrissa są super, a te nowe już nie.
Jak najbardziej sie zgadzam ,bo lubie utwory Harrisa także te krótsze,choćby De ja vu z Somewhere.. a TBOS uważam za jedną z najgorszych płyt i kompozycje Steva tego nie zmienią natomiast Smith pisał(jak dla mnie) w czasie od POM do swojego odejścia (jedynie Moonchild i Evila uwielbiam) według mnie nieco cukierkowate piosenki skrojone pod publikę zza oceanu ,co nie znaczy ,że pisał badziewie ,po prostu Harris wtedy był lepszy i bardziej do mnie trafiał.
Oczywiście w latach 90-tych czekałem na powrót Adriana i Bruce'a ,którzy odświeżyli brzmienie Maiden patząc od BNW ,który jest świetny.
Zresztą jak mam oceniać Adriana to po reunion on pisze najlepszą muzykę w bądź co bądź średnich albumach IM.
https://www.youtube.com/channel/UCE9QxmMmFZSxqENrWYqDFzg?view_as=subscriber

2019 Next:
21.09 Tomasz Zwijsen & Wiki Krawczyk - Warszawa ; 27.09 Legendy Metalu - Warszawa ; 02.10 Budka Suflera - Warszawa ; 03.10 Dog Eat Dog - Warszawa ; 20.12 Nocny Kochanek -Warszawa

Awatar użytkownika
Invader
-#Fallen Angel
-#Fallen Angel
Posty: 14440
Rejestracja: czw mar 02, 2006 12:43 am
Skąd: Scenes From A Cracow

Re: Somewhere in Time- Magiczna podróż w czasie...

Postautor: Invader » pt paź 19, 2018 5:47 pm

Moim zdaniem obaj to najlepsi kompozytorzy w zespole. A co do porównań to SiT>>>>>>>>>>>>>>>>>>>>>>>>>>>>>>>>>>>>>>>>>>>>>>>>>>>>>>>>>>>>>>>>>>>>>>>>>>>>>>>>>>>>>>>>>>>>>>>>>>>>>>>>>>>>>> TBoS
Obrazek
Obrazek
Obrazek
Obrazek
Obrazek

Awatar użytkownika
Metalophil
-#clairvoyant
-#clairvoyant
Posty: 1225
Rejestracja: pn cze 30, 2003 10:21 am
Skąd: Lublin

Re: Somewhere in Time- Magiczna podróż w czasie...

Postautor: Metalophil » sob paź 20, 2018 7:33 am

Mój ulubiony album Zespołu. Jednocześnie jest to najbardziej niedoceniona z ich płyt - w rożnego rodzaju zestawieniach rzadko jest w topie, no i niezrozumiałym jest fakt grania live tylko dwóch kawałków z niej. Dla mnie to „dzieło skończone”: wszystkie kawałki super, zwartość brzmieniowa i koncepcyjna, jednolity klimat, ejtisowe syntezatory, najlepsze w historii Maiden solówki gitarowe i wspaniała poligrafia. No i chyba najtrudniejszy do zaśpiewania na żywo otwieracz ;)
Przyznam się tutaj, że na początku przygody z Maiden dwa kawałki mi nie wchodziły, tj. Sea of Madness i SiaSL. Teraz uważam je za mistrzostwo świata, zwłaszcza to zwolnienie i basik w SoM i solówkę gitarową Adriana w Strangerze (plus to co w tle gra Steve). Mogliby jednak jeszcze jakoś docenić ten album, może gdzieś w czasie...
Faster then a laser bullet
Louder than an atom bomb
Chromium plated boiling metal
Brighter than a thousand suuuuuuuuuuuns!

sajki
-#the trooper
-#the trooper
Posty: 287
Rejestracja: pt sie 14, 2015 9:01 am

Re: Somewhere in Time- Magiczna podróż w czasie...

Postautor: sajki » sob paź 20, 2018 8:47 am

Stranger nudny? łooo matko....
Jakbym miał na siłę wskazać jeden tylko numer Maidenów, który uważam za najlepszy, to Stranger miałby bardzo duże szanse. Ten kawałek buja jak cholera. Solo najlepsze w historii Maidenów, co za melodie... Bas wspaniale działa, nie jest tylko podkładem, ale składnikiem równie ważnym co gitary. I dla mnie wcale nie jest cukierkowy, takie to jest Wasted Years.
Wspaniały utwór, szkoda, że Adrian nie jest już w stanie napisać nic, choćby w połowie tak dobrego i chwytliwego.
Sama płyta też kapitalna, najsłabszy jest WY, ale to dlatego, że imo jest to numer pokroju Reach Out, czyli bardziej na stronę B, niż na płytę Maidenów, za dużo tu popu.

Awatar użytkownika
MaidenFan
-#assassin
-#assassin
Posty: 2051
Rejestracja: śr cze 09, 2010 8:04 pm
Skąd: Rzeszów

Re: Somewhere in Time- Magiczna podróż w czasie...

Postautor: MaidenFan » sob paź 20, 2018 2:33 pm

Kilka lat temu też uważałem Stranger'a za nudy, ale teraz jest to dla mnie jeden z najlepszych kawałków na płycie i w ogóle z lat 80. Chociaż do mojego ulubionego Deja Vu dużo mu brakuje :D

Siwy
-#assassin
-#assassin
Posty: 2476
Rejestracja: sob cze 14, 2003 9:36 am
Skąd: Warszawa

Re: Somewhere in Time- Magiczna podróż w czasie...

Postautor: Siwy » ndz paź 21, 2018 2:46 pm

Ja właśnie ostatnio mam robotę, którą dobrze mi się robi z IM na słuchawkach i tak od kilku dni lecę z dyskografią od początku i muszę powiedzieć, że największe emocje miałem przy SiT oraz o dziwo Powerslave. Siódmego przed chwilą skończyłem słuchać, ale jakoś tak nóżka mniej latała.
I rzeczywiście jak przedmówca, kiedyś Strangera uważałem za najgorszy kawałek z tej płyty i jakoś mnie strasznie nudził, a teraz chyba odkryłem go na nowo czy coś, bo genialnie mi się go słuchało. Nie wiem jak będzie dalej, ale chyba jednak SiT umocnił się w moim personalnym rankingu na pozycji lidera.
Obrazek

S.I.W.Y. - Siwy I Wszystko Yasne 8)
Metal tworzyli lewaccy kontestatorzy walczący o wolność i pokój wg wskazań agentów Moskwy

Awatar użytkownika
beaviso
-#long distance runner
-#long distance runner
Posty: 942
Rejestracja: pn mar 31, 2003 4:15 pm
Skąd: Gdańsk

Re: Somewhere in Time- Magiczna podróż w czasie...

Postautor: beaviso » ndz paź 21, 2018 11:17 pm

Mój ulubiony album Zespołu.
100%
Jednocześnie jest to najbardziej niedoceniona z ich płyt - w rożnego rodzaju zestawieniach rzadko jest w topie, no i niezrozumiałym jest fakt grania live tylko dwóch kawałków z niej.
100%
Dla mnie to „dzieło skończone”: wszystkie kawałki super, zwartość brzmieniowa i koncepcyjna, jednolity klimat,
100%
ejtisowe syntezatory,
100%
najlepsze w historii Maiden solówki gitarowe
100%
i wspaniała poligrafia
100%.
uważam je za mistrzostwo świata, zwłaszcza to zwolnienie i basik w SoM
100%
i solówkę gitarową Adriana w Strangerze (plus to co w tle gra Steve)
100%

Napisałeś wszystko za mnie. Mam identyczne spostrzeżenia, ogólnie i w detalach. No i to niepowtarzalne brzmienie.

U mnie to na pewno pewne wypaczenie, bo SIT jest pierwszym albumem, od którego poznałem i pokochałem Maiden... 33 lata temu. Przez 2 lata słuchałem SIT, potem doszedł SSOAS, którego również "zmęczyłem" we wszystkie strony, choć ten już aż tak mojego serca nie podbił. Brzmienie SiT bardziej do mnie przemawiało - i przemawia do dzisiaj.

Gdy nie wiem już czego posłuchać po raz setny, sięgam po SIT - w jego przypadku, po raz tysięczny. I zawsze się sprawdza.

M.

Awatar użytkownika
hipcio_stg
-#moonchild
-#moonchild
Posty: 1677
Rejestracja: pn lip 08, 2013 7:13 am

Re: Somewhere in Time- Magiczna podróż w czasie...

Postautor: hipcio_stg » śr paź 31, 2018 8:10 am

...
Zresztą jak mam oceniać Adriana to po reunion on pisze najlepszą muzykę w bądź co bądź średnich albumach IM.
Dla mnie najlepszy kompozycyjnie po reunion jest Janick! Może i zbyt ekspresyjnie zachowuje się na koncertach co odbija się na jakości muzycznej, ale kompozycyjnie w studio to właśnie on ma najciekawsze propozycje.

Awatar użytkownika
MaidenFan
-#assassin
-#assassin
Posty: 2051
Rejestracja: śr cze 09, 2010 8:04 pm
Skąd: Rzeszów

Re: Somewhere in Time- Magiczna podróż w czasie...

Postautor: MaidenFan » sob mar 09, 2019 1:02 am

https://www.youtube.com/watch?v=Z03yN6RS4YI
Wasted Years w całości z Adrianem na wokalu. Tekst jest lekko inny, czyżby to była pierwsza wersja WY przedstawiona Harrisowi podczas nagrywania SiT? No i jakość nie jest najlepsza, wrzucam jako ciekawostka :D

Awatar użytkownika
remi
-#moonchild
-#moonchild
Posty: 1552
Rejestracja: pn mar 14, 2005 7:01 pm
Skąd: Białystok

Re: Somewhere in Time- Magiczna podróż w czasie...

Postautor: remi » sob mar 09, 2019 8:29 am

Tak to oryginalna wersja, trochę wolniejsza z rozbudowanym intrem i outrem. Zespół postanowił ją przyspieszyć :)
In 2018/19: The Legacy Scream for me... Tallinn, Kraków, Kraków, London, London, Brooklyn 2x !!!

"...To teach God's word by his own example
That we must love all things that God made."


Wróć do „Forum Główne”

Kto jest online

Użytkownicy przeglądający to forum: Obecnie na forum nie ma żadnego zarejestrowanego użytkownika i 3 gości