Iron Maiden kona...

Tu dyskutujemy tylko o Iron Maiden

Moderator: Administracja i Moderacja SanktuariuM

Nomad
-#lord of the flies
-#lord of the flies
Posty: 2663
Rejestracja: pn maja 09, 2005 10:54 pm

Iron Maiden kona...

Postautor: Nomad » pn paź 09, 2006 1:31 pm

Iron Maiden już sie nawet nie kończy,Iron Maiden kona..to cholernie smutne,ale niestety prawdziwe, a nowa trasa to doskonale pokazuje, kiedyś zespół był jak maszyna,wszystko doprowadzone do perfekcji,choćby trasa SiT czy wcześniej WST, a teraz..pomyłki, gonią pomyłki, od paru już tras. To nie kwestia wieku a raczej zaangażowania, kiedyś ono było ogromne, i Iron Maiden słynął z szacunku do fanów i niespotykanej energii,teraz jest ono coraz mniejsze.
W latach '80 panowie zarabiali muzyką ,nowymi rzeczami,a teraz to już jest wszystko odtwórcze, trasy historyczne,które i tak za cholere nie przywrócą starych czasów, wydawanie coraz gorszych koncertówek(ta z trasy AMOLAD to będzie jakiś koszmar),best -offy itd..tak wiem wszyscy to robią, ale Maiden wydawało mi sie zespołem który ma w dupie takie zabiegi,ale niestet..to już jest firma a nie zespół heavy-metalowy.
Kiedyś oni słyneli z wielkich tras ,a teraz takie Deep Purple odwiecza Kazachstan ,Dio wszystkie kraje byłego ZSRR, a oni nawet Polski nie chcą odwiedzić, bo po co? niech grają już tylko w USA,Anglii i Skandynawii lepiej po 20 koncertów i zarobią najwięcej. :?
W latach '80 zespół zrobił tyle że teraz jeszcze musiałby grać z 50 lat by zrobić 1/10 z tego...w 5 lat od 1980 do 1985 z nieznanego nikomu zespołu stał sie wielką gwiazdą i już żywym pomnikiem, w latach 2001-2006 praktycznie nie wydarzyło sie tam nic godnego zapamiętania, może poza bardzo dobrą jednak trasą Dance of Death...

Kiedyś zawsze ich broniłem,dlatego nie pisze tych słów z satysfakcją, tylko smutkiem,ale nie chorego fanatyka,który nie ma życia poza Maiden,tylko zasmuconego człowieka który patrzy na koniec jednego z najbardziej ciekawych stron rock'n'rollowej ksiązki.
Szkoda...no cóż..będe dalej kochał ich stare płyty,bo tak samo świetnie sie ich słucha,ale mam świadomośc że teraz w tym momencie, z tej świetnej muzyki nic nie zostało, jest totalna rutyna, jest skostniała muzyka, jest próba grania czegoś nowego, bez tej iskry ,bez geniuszu kompozycyjnego,nie czuć zaanagożowania, a to że np.Bruce ciągle sie myli na koncertach,a np.Dave nagrywa swe partie gitar i jedzie do domu to najlepszy dowód...tak już sie kończy serducho do muzyki,które kiedyś oni mieli takie ogromne...tyle.

Cały czas było wszystko ok, od No Prayer coprawda zespół przestał nagrywać płyty genialne,a tylko dobre, od X Factor zespół zaczął grać coraz mniej heavy-metal ,szukać..ale jeszcze wszystko było ok.
Brave New World to było jakieś światło nadziei, po powrocie Bruce'a ,ale akurat wtedy zespół jakby stracił swoją klase, już DVD Rock in Rio nagrane tak jakby robione to było nie przez żywiołowy zespół heavy-metalowy a panów bisnesmenów razi..potem jest coraz gorzej, średnia płyta Dance of Death,jednak na której jest troche dobrej muzyki, kolejny niepotrzebny koncert ,jeszcze też w wersji DVD, idiotyczna trasa historyczna Early Days, na której zespół zamiast grać po małych klucach z Paulem Di Anno,który do cholery jest częscią historii zespołu, gra po wielkich stadionach zarabiając ogromną kase..ale do cholery to nie jest żadne Early Days,bo co te koncerty mają wspólnego,z wczesnymi latami...gówno...Bruce mówi w wywiadzie, że ludzie chcą oglądać ich ,bo tylko oni są gwiazdami...no tak..


No i nadchodzi płyta AMOLAD która całkiem już pogrąza legende zespołu..to jest pogrzeb heavy-metalu, rutyna, brak energii, powielanie starych patentów, w nowym niby-progresywnym sosie, poprostu stypa, smęty, brak jakiejś finezji...no i jeszcze trasa,po której widac że będzie drugim ARLDO Tour,tyle ze z dużo,dużo gorszym reperturarem..o secie i o miejscach koncertów nawet nic nie pisze bo poprostu musiałbym użyć bardzo wulgarnych słow.

Szkoda ze tak pisze o Iron Maiden,ale widac mam taką potrzebe, napisać coś takiego, bo to co zespół robi obecnie to już jest auto-parodia ,pańszczyzna, wszystko jest na odpieprz sie, byle tylko zarobić na coraz młodszych fanach.Dlatego pewnie wiele osób lubiących ten okres, zlewa poprostu na stare płyty,i na odwrót..bo to wogóle inna muzyka.

Nie wiem czy Ironi chcą jeszcze grać ,ile lat? ale może lepiej by było by pojawiły sie cover-bandy które będą na całym świecie grać stare dobre utwory Iron Maiden i jestem pewien by bardziej przypominały stare dobre Iron Maiden niż obecne wcielenie zespołu.Nie zależy mi już nawet na trasie Golden Years,bo to będą takie koncerty dla ubogich, wypociny po wspaniałych trasach z lat '80, nie wiem jak Bruce wykona takie Aces High i nawet nie chce o tym myśleć...nie mówiąc o irytujących pomyłkach .

Na szczęscie są ludzie którzy chcą grać jeszcze heavy-metal, prosto i do przodu,nie na wielkich stadionach tylko w małych ,śmierdzących ,zadymionych klubach,nie za wielką kaskę, ale dla kumpli...Paul Di Anno pokazuje ze da sie,mimo że też nie jest młody, wiele innych kapel heavy-metalowych nie mniej sławnych od IM też..ale oni nie są firmami,a nasi kochani wspaniali niegdyś Ironi,taką sie niestety stali.
Ostatnio zmieniony pn paź 09, 2006 1:35 pm przez Nomad, łącznie zmieniany 1 raz.
Iron Maiden i Ja

Wrocław,Hala Ludowa 28.11.2003
Chorzów,Stadion Śląski 29.05.2005
Ostrava,Stadion Bazaly 06.06.2007
Warszawa,Stadion Gwardii 07.08.2008

Hallowed
-#clairvoyant
-#clairvoyant
Posty: 1102
Rejestracja: pt gru 02, 2005 11:21 pm
Skąd: Skąd: Skąd:

Re: Iron Maiden kona...

Postautor: Hallowed » pn paź 09, 2006 1:33 pm

Pierwszy :D

Rycerz jak zwykle wie wszystko co będzie za jakiś czas...

Żabka
-#ancient mariner
-#ancient mariner
Posty: 744
Rejestracja: sob maja 13, 2006 2:47 pm
Skąd: Wrocek

Re: Iron Maiden kona...

Postautor: Żabka » pn paź 09, 2006 1:36 pm

Mam jakieś deja-vu? Już kilka razy czytałam te słowa. Nawet chyba też Nomad je napisał :)

Zygmunt
-#the trooper
-#the trooper
Posty: 402
Rejestracja: sob lip 08, 2006 1:24 pm

Re: Iron Maiden kona...

Postautor: Zygmunt » pn paź 09, 2006 1:41 pm

Ale biadolisz chłopie. Żal mi cię. Przecież, to że na najnowszej trasie grają cały AMOLAD świadczy o tym, że nie zamierzają odcinać kuponów od swojej sławy. Robią to co robią i myślę, że robią to szczerze. Widać, że wierzą w nową płytę i grają ją całą na trasie. Mnie to cieszy. Będę miał cały AMOLAD na DVD hehe. A trasy historyczne są właśnie dla fanów, którzy beczą, że Maiden nie gra tego czy tamtego. Poza tym zespół robi to co chce, a nie wbrew sobie. Jednym się to podoba, a innym nie. Ty należysz do tej drugiej grupy i przykro mi bardzo.

Awatar użytkownika
Piwowarus
-#lord of the flies
-#lord of the flies
Posty: 3128
Rejestracja: ndz lis 07, 2004 4:55 pm
Skąd: Warszawa

Re: Iron Maiden kona...

Postautor: Piwowarus » pn paź 09, 2006 1:42 pm

Pierwszy :D

Rycerz jak zwykle wie wszystko co będzie za jakiś czas...
Ciekawa jest Twoja opinia, zwłaszcza, że Nomad generalnie mówi o przeszłości i teraźniejszości.
Takie dogadywanie dla zasady.

Awatar użytkownika
Wiśnia
-#wrathchild
-#wrathchild
Posty: 98
Rejestracja: pn mar 31, 2003 10:11 pm
Skąd: Bydgoszcz

Re: Iron Maiden kona...

Postautor: Wiśnia » pn paź 09, 2006 1:48 pm

Cóż... po pierwsze chciałem napisać, że ładnie to napisałeś, całkiem miło (jeśli można użyć tego słowa w przypadku, gdy mówimy o poczatku końca legendy heavy metalu) się to czyta, ale nie do końca się z tym zgadzam. Myślę, że zespół nadal ma serce do gry, ale nie ma już siły, wątpie by wyjeżdżali w trase z założeniem " moge się mylić, moge fałszować, ludzie i tak będą szaleć". Mam (tak myślę) zbliżony gust do Ciebie Nomad, też preferuje starsze dokonania zespołu i nie jestem jakoś bardzo szczęśliwy z kolejnej płyty daleko odbiegającej od tego co zespół robił kiedyś, ale i tak myślę, że chłopaki się ciągle starają, tylko... tylko no właśnie nie wiem co. Do końca chyba sam nie wiem co myśleć o IM teraz.

PS-->
zasmuconego człowieka który patrzy na koniec jednego z najbardziej ciekawych stron rock'n'rollowej ksiązki.
Nice. :D
Obrazek

Hallowed
-#clairvoyant
-#clairvoyant
Posty: 1102
Rejestracja: pt gru 02, 2005 11:21 pm
Skąd: Skąd: Skąd:

Re: Iron Maiden kona...

Postautor: Hallowed » pn paź 09, 2006 1:50 pm

Ciekawa jest Twoja opinia, zwłaszcza, że Nomad generalnie mówi o przeszłości i teraźniejszości.
Takie dogadywanie dla zasady.
Dupa. Chodzi o fragment, w którym Rycerz mówi o tym, że trasa i koncertówka z trasy AMOLAD będą kichą. Co jak co, ale mówiąc tak bawi się w jakiegoś pieprzonego proroka... Pierwsze kilka koncertów wcale nie rzutuje na jakość następnych, na całą trasę.

Nomad - jak z Ciebie taki jasnowidz, to może mi z generacjami DVD pomożesz ? :lol: Bo niektórych nie znam niestety :cry:

Awatar użytkownika
Abstract
-#nomad
-#nomad
Posty: 4396
Rejestracja: pt cze 03, 2005 10:16 am
Skąd: Sosnowiec

Re: Iron Maiden kona...

Postautor: Abstract » pn paź 09, 2006 1:53 pm

Nie przesadzałbym z ta opinią. 1. Best off- faktycznie nie wiadomo po co wydawali....
2. Nomad, mam wrażenie ,że jesteś w mniejszośc jeżeli chodzi o setlistę.
3. Zgadzam się z tym ,że grając cały album pokazują ,że "nie odcinają kuponów" tylko próbują czegoś nowego.
Plany na 2020 rok:
30/11/2020 Ozzy/Judas Priest, Berlin

Plany na 2021 rok:
07/05/2021 Helloween, Katowice
02-04/06/2021 Mystic Festival, Gdańsk
11/06/2021 Iron Maiden, Warszawa
12/06/2021 KISS, Łódź
26/06/2021 Rammstein, Duesseldorf
12/07/2021 Judas Priest, Bratysława

juras
-#moonchild
-#moonchild
Posty: 1573
Rejestracja: ndz lut 06, 2005 2:41 pm
Skąd: Poznań

Re: Iron Maiden kona...

Postautor: juras » pn paź 09, 2006 1:57 pm

Nomad, Ty w ogóle często zmieniasz te teorie :wink: niemniej masz tu trochę racji.

Freeze
-#ancient mariner
-#ancient mariner
Posty: 535
Rejestracja: śr lis 24, 2004 1:14 am
Skąd: Lublin

Re: Iron Maiden kona...

Postautor: Freeze » pn paź 09, 2006 2:22 pm

Jasno zaznaczam na początku, że w stosunku do IM jestem raczej bezkrytyczny, a więc zapewne jestem fanatykiem (ale nie zgodze się, że poza Maiden nie mam życia O_o)

Czytając to mam mieszane odczucia, nie zgadzam się z większością, ale faktem jest, że panowie są nie pierwszej młodości i WTS z pewnością by nie powtórzyli. Energię i zaangażowanie nadal widzę, oglądając choćby nagrania z ostatnich tras ale też i miałem szczęście być w Chorzowie na Early Days i w żadnym razie nie zgodzę się, że była ona chybiona. A gdyby grali po klubach itp itd to spora część ludzi nie miałaby możliwości uczestniczyć w tych koncertach pomijająć już fakt, że zajęłoby im to mnóstwo czasu, a przecież muzyka to nie wszystko - w tym wieku liczy się jeszcze choćby rodzina.

Mówisz, że kiedyś wszystko było doprowadzone do perfekcji - skądże znowu! Tak samo zdarzały się wpadki, awarie i usterki. Dickinson co prawda był dużo młodszy i łatwiej przychodziło mu śpiewanie, Nicko nie musiał rozgrzewać stopy itp itd Po prostu kiedyś aż tak się tego nie zauważało - bardziej liczyła się sama treść występu. Sam Steve w wywiadzie z Killers World Tour przyznał, że były takie koncerty na których jego bas właściwie tylko skrzeczał i "pierdział" przez spięcia itp ale ludzie wcale nie zwracali na to uwagi, bawili się. Teraz technika poszła do przodu, wpadki też się czasem zdarzają (66 z Chorzowa), ale zwiększyły się też wymagania i łatwiej się je zauważa. A człowiek jest mimo wszystko tylko człowiekiem i Bruce'owi po tylu latach śpiewania na pewno nie jest łatwo od razu perfekcyjnie wszystkiego zaśpiewać. Choć patrząc na fragmentu nagrania z Bostonu widać ze już się rozkręcił.

Koncertówki - to prawda, że "A Real Live/Dead..." zbyt dobre nie było, Donington było w porządku, natomiast RIR było nawet lepsze od LAD i tak samo (a może nawet bardziej) pełne energii. W przypadku tej koncertówki mam absolutnie odwrotne zdanie. DOTR było od RIR już nieco słabsze, ale za to zawierało bardzo ciekawy materiał.

Co do obecnych dokonań - szanuję ich za to, że próbują czegoś nowego, bo wcale to takie odtwórcze jak niektórzy twierdzą nie jest. AMOLAD bardzo przypadł mi do gustu, zaraz za nim stawiam BNW, DOD jest niestety trochę słabsze, bo bardziej nierówne (ale za to nadrobiło świetną trasą). Mimo różnic między graniem teraz, a graniem w latach '80 to nadal Maiden, tylko w nieco innej (wcale nie gorszej) formie.

P.S. Nie sądze aby przyszłoroczne Aces High wiele się różniło od wersji z 99...

P.S. 2 Co do obecnej trasy - fakt faktem, że jest bardzo krótka i nadal po cichu liczę na jakieś uzupełnienie na początku 2008.

Awatar użytkownika
Mr.Hankey
-#lord of the flies
-#lord of the flies
Posty: 3011
Rejestracja: śr mar 08, 2006 8:13 pm
Skąd: Hoooowdy Hoooow

Re: Iron Maiden kona...

Postautor: Mr.Hankey » pn paź 09, 2006 2:26 pm

Po cholere zakładać kolejny temat? Przecież to wszystko pisałeś już w innych tematach po kilkanaście razy :roll: A z Twoją teorią kompletnie się nie zgadzam. Głupoty jak dla mnie.

Awatar użytkownika
watlowka
-#prodigal son
-#prodigal son
Posty: 43
Rejestracja: ndz mar 19, 2006 5:35 pm
Skąd: Sosnowiec

Re: Iron Maiden kona...

Postautor: watlowka » pn paź 09, 2006 2:36 pm

Bruce mówi w wywiadzie, że ludzie chcą oglądać ich ,bo tylko oni są gwiazdami...no tak..
wg mnie jesli tak mówi to po prostu mu woda sodowa do głowy uderzyła.:evil: z drugiej strony starość nie radośc ma dosyć siadł na laurach i teraz to słychac chpociażby na teledysku trobb, a inni biora z niego przykład i wychodzi coś nie wiadomo co. ale reszta stwarza jeszcze jakies pozory a bruce już nie...
wątpie by wyjeżdżali w trase z założeniem " moge się mylić, moge fałszować, ludzie i tak będą szaleć"
wydaje mi się że bruce ma właśnie takie podejście (patrz wyżej)
____________________________________

Obrazek

Only the good die young all the evil seem to live forever

Żabka
-#ancient mariner
-#ancient mariner
Posty: 744
Rejestracja: sob maja 13, 2006 2:47 pm
Skąd: Wrocek

Re: Iron Maiden kona...

Postautor: Żabka » pn paź 09, 2006 2:46 pm

Bruce mówi w wywiadzie, że ludzie chcą oglądać ich ,bo tylko oni są gwiazdami...no tak..
w wywiadach które ja czytałam mówił coś wręcz przeciwnego, że nie czuje się gwiazdą. Ja wiem, że on różne rzeczy gada ale nie wierze żeby powiedział coś takiego. Nawet jeśli tak myśli w co wątpię, to nie jest na tyle głupi aby powiedzieć to w wywiadzie :wink:

Awatar użytkownika
watlowka
-#prodigal son
-#prodigal son
Posty: 43
Rejestracja: ndz mar 19, 2006 5:35 pm
Skąd: Sosnowiec

Re: Iron Maiden kona...

Postautor: watlowka » pn paź 09, 2006 3:07 pm

hej iron maidenka zajrzyj na ************ bo nie mam z kim gadać :beer

http://www.forum.sanktuarium.org/viewtopic.php?t=6086 /E
____________________________________

Obrazek

Only the good die young all the evil seem to live forever

Żabka
-#ancient mariner
-#ancient mariner
Posty: 744
Rejestracja: sob maja 13, 2006 2:47 pm
Skąd: Wrocek

Re: Iron Maiden kona...

Postautor: Żabka » pn paź 09, 2006 3:11 pm

Rozstałam się już z tym forum i narazie nie zamierzam tam wracać :) eot
btw. tu chyba nie można wklejać tego typu linków...

Awatar użytkownika
cellman
-#clairvoyant
-#clairvoyant
Posty: 1222
Rejestracja: ndz kwie 16, 2006 5:58 pm
Skąd: Głogów/ZG/Wawa

Re: Iron Maiden kona...

Postautor: cellman » pn paź 09, 2006 3:32 pm

Jezu Nomad nadawałbyś się do pisania mów propagandowych dla polityków.
Interviewer: What needs an answer Josh?
Josh: Uuuh...Not much man. I like dropping questions in the middle of the room and leaving.

Obrazek

30.05.20 IRON MAIDEN, Tel Aviv, ISRAEL @ Bloomfield Stadium

Awatar użytkownika
Szczur22
-#long distance runner
-#long distance runner
Posty: 809
Rejestracja: śr paź 05, 2005 8:21 pm
Skąd: Pszczyna

Re: Iron Maiden kona...

Postautor: Szczur22 » pn paź 09, 2006 3:50 pm

Nomad jest pewnie w Młodzieży Wszechpolskiej :P

Biadolisz o tym od kiedy pojawiło sie AMOLAD- skończ. Zauważ że nie wszysscy tak uważają :/
Obrazek

Borys1978
-#ancient mariner
-#ancient mariner
Posty: 631
Rejestracja: pn lip 10, 2006 1:36 pm
Skąd: Wrocław - Krzyki

Re: Iron Maiden kona...

Postautor: Borys1978 » pn paź 09, 2006 3:56 pm

Niestety wszystko co napisałeś Krzysiu to święta prawda. Nic dodać nic ująć, zresztą przegadaliśmy o tym ostatnio pół nocy. Cóż mogę powiedzieć... smutne to ale prwdziwe. :cry:
Pani Kolińska! Pani Kolińska, pani mnie nie robi koło pióra! Pani mnie tu nie urządza histerii, kiedy się ważą losy całego bloku. Pani Kolińska! Wyjedzie delegacja to się tu kolektywnie posprząta. A teraz szybko mi do drzewek! No już! Panowie, weźcie się za to pianino! Pani Kolińska! To jest w pani dobrze zrozumianym interesie. Zaniesie się to pianino do piwnicy, pani Kolińska, a potem się przyniesie na górę! Jazda mi do drzewek!!! Pani Wagner! Pani zakręci ten kran!

UP THE IRONS! "We're [all] Blood Brothers!"

Sim0n
-#ancient mariner
-#ancient mariner
Posty: 615
Rejestracja: pn mar 31, 2003 5:16 pm
Skąd: Legionowo, Polska

Re: Iron Maiden kona...

Postautor: Sim0n » pn paź 09, 2006 4:19 pm

i kolejny temat gdzie zdradzona soztala setlista.. na prawde lepiej zeby ludzie tu nie wchodzili do koncertu..

Awatar użytkownika
Piwowarus
-#lord of the flies
-#lord of the flies
Posty: 3128
Rejestracja: ndz lis 07, 2004 4:55 pm
Skąd: Warszawa

Re: Iron Maiden kona...

Postautor: Piwowarus » pn paź 09, 2006 4:36 pm

Ciekawa jest Twoja opinia, zwłaszcza, że Nomad generalnie mówi o przeszłości i teraźniejszości.
Takie dogadywanie dla zasady.
Dupa. Chodzi o fragment, w którym Rycerz mówi o tym, że trasa i koncertówka z trasy AMOLAD będą kichą. Co jak co, ale mówiąc tak bawi się w jakiegoś pieprzonego proroka... Pierwsze kilka koncertów wcale nie rzutuje na jakość następnych, na całą trasę.
Heh no tak do całego tekstu który najkrótszy nie jest akurat przyczepiłeś się do 2 linijek których treść najłatwiej obalić.
Nomad - jak z Ciebie taki jasnowidz, to może mi z generacjami DVD pomożesz ? :lol: Bo niektórych nie znam niestety :cry:
Asz, żarcik, żarcik.


Wróć do „Forum Główne”

Kto jest online

Użytkownicy przeglądający to forum: Obecnie na forum nie ma żadnego zarejestrowanego użytkownika i 8 gości