Blaze Bayley

Solowe dokonania byłych i obecnych członków Maiden

Moderator: Administracja i Moderacja SanktuariuM

Awatar użytkownika
Dzosef
-#lord of light
-#lord of light
Posty: 7960
Rejestracja: wt kwie 05, 2016 5:28 pm

Re: Blaze Bayley

Postautor: Dzosef » pt mar 26, 2021 2:49 pm

Numer jest okej. Nic specjalnego, ale ujdzie.
Vorgel napisał:
Niedobre bo nowe. Kompletnie nie rozumiem takiego podejścia.
Kiedyś Rock'n'roll" Fanclub Shakin Stevena

2008 Warszawa
2011 Warszawa
2014 Poznań
2016 Oslo, Dessel (Graspop), Herning, Wrocław, Wacken
2017: Glasgow, Aberdeen, Liverpool, Birmingham
2018: Tallin, Helsinki x2, Firenze, Dessel (Graspop), Lizbona, Kraków x2
2020: chuj
KISS to zespół, który od samego początku nastawiony był na komercję. Stworzono markę KI$$ i ona zarabia na wielu płaszczyznach. Muzycznie nie mieli nigdy zbyt wiele do powiedzenia, na każdy album z lat 70 przypada po 3 kawałki, które ujdą, reszta to durnowate rock and rolle jakich nie zaryzykowałby nawet Shakin' Stevens. W latach 80 grali to, co grali wtedy wszyscy, ale znacznie słabiej, bez pomysłu, po prostu dziady żyjące wciąż legendą KISS. Dwie ich płyty, których mogę słuchać to te, których ich fani akurat nie lubią, co by się zgadzało.

Awatar użytkownika
mic7
-#lord of the flies
-#lord of the flies
Posty: 3831
Rejestracja: czw sie 25, 2011 12:53 pm
Skąd: Warszawa

Re: Blaze Bayley

Postautor: mic7 » pn mar 29, 2021 8:27 pm

Blaze Bayley ostro krytykuje grunge: To była moda.

https://www.terazmuzyka.pl/blaze-bayley ... byla-moda/
:idea: :?:

pz
-#lord of light
-#lord of light
Posty: 9069
Rejestracja: śr maja 07, 2014 12:56 am

Re: Blaze Bayley

Postautor: pz » pn mar 29, 2021 9:29 pm

Blaze Bayley ostro krytykuje grunge: To była moda.

https://www.terazmuzyka.pl/blaze-bayley ... byla-moda/
Pewnie się naczytał Vorgela na Sanatorium :lol:

Plany na 2020: brak

Awatar użytkownika
geri92
-#moonchild
-#moonchild
Posty: 1852
Rejestracja: śr lis 17, 2010 11:47 pm

Re: Blaze Bayley

Postautor: geri92 » pn mar 29, 2021 9:30 pm

Blaze Bayley ostro krytykuje grunge: To była moda.

https://www.terazmuzyka.pl/blaze-bayley ... byla-moda/
Pewnie się naczytał Vorgela na Sanatorium :lol:
plottwist: to ta sama osoba xd
Moj solo projekt: https://huffmantree.bandcamp.com/
youtube: https://www.youtube.com/user/AdrianSmithRocks/videos

Siwy
-#lord of the flies
-#lord of the flies
Posty: 2610
Rejestracja: sob cze 14, 2003 9:36 am
Skąd: Warszawa

Re: Blaze Bayley

Postautor: Siwy » wt mar 30, 2021 8:02 am

Nigdy nie potrafiłem zrozumieć co się ludziom podoba w Iron Maiden i w ogóle w Heavy Metalu. Pierwsze dwa riffy w Sludge factory Ailce in chains zamiatają cały Iron Maiden ze wszystkimi płytami pod dywan jak jakieś tsunami. Ten zespół to dla mnie trochę taki pudelek z obrożą w ćwieki. Grunge był odrwotny poszarpany kundel z wrażliwymi oczami.
S.I.W.Y. - Siwy I Wszystko Yasne 8)
Metal tworzyli lewaccy kontestatorzy walczący o wolność i pokój wg wskazań agentów Moskwy

Awatar użytkownika
Pierre Dolinski
-#assassin
-#assassin
Posty: 2455
Rejestracja: czw maja 03, 2012 7:22 pm

Re: Blaze Bayley

Postautor: Pierre Dolinski » wt mar 30, 2021 8:45 am

A ja zamiłowanie do grunge uważam za pokrewne do turpizmu i innych zboczeń. Śmieszy mnie to, ale rozumiem. Niektórzy tak mają.
zderzacz kretynów i wróg "muzykozofii" :lol: głuchym uchem czerpanej

Siwy
-#lord of the flies
-#lord of the flies
Posty: 2610
Rejestracja: sob cze 14, 2003 9:36 am
Skąd: Warszawa

Re: Blaze Bayley

Postautor: Siwy » wt mar 30, 2021 9:01 am

niestety, ale Iron Maiden i jemu podobne twory ciezko w ogole nazwac metalem. Poubierani w skory, dlugie wlosy, jakies cwieki, ale ich muzyka jest... nawet Nickelback potrafi miec wieksze pierdolniecie.
S.I.W.Y. - Siwy I Wszystko Yasne 8)
Metal tworzyli lewaccy kontestatorzy walczący o wolność i pokój wg wskazań agentów Moskwy

Awatar użytkownika
mic7
-#lord of the flies
-#lord of the flies
Posty: 3831
Rejestracja: czw sie 25, 2011 12:53 pm
Skąd: Warszawa

Re: Blaze Bayley

Postautor: mic7 » wt mar 30, 2021 9:16 am

niestety, ale Iron Maiden i jemu podobne twory ciezko w ogole nazwac metalem. Poubierani w skory, dlugie wlosy, jakies cwieki, ale ich muzyka jest... nawet Nickelback potrafi miec wieksze pierdolniecie.
Siwy ,lepiej tak nie mów bo Cię zlinczują na Sanatorium :wink:

Dla mnie grunge jest słuchalny ,mam dużo płyt w tym stylu ale muszę mieć odpowiedni nastrój.
Jeśli chodzi o wielką czwórkę to :
1.Alice In Chains
2.Soundgarden
3.Nirvana
4.Pearl Jam

Zresztą ja to jestem szczególny przypadek bo w każdej muzyce odnajduje coś fajnego 8)
:idea: :?:

Awatar użytkownika
Invader
-#Fallen Angel
-#Fallen Angel
Posty: 18987
Rejestracja: czw mar 02, 2006 12:43 am
Skąd: Scenes From A Cracow

Re: Blaze Bayley

Postautor: Invader » wt mar 30, 2021 9:34 am

Wolę grunge niż heavy z heavy słucham 4 zespołów na krzyz
LISEK #1 FAN
Obrazek
Obrazek
Obrazek
Obrazek

Siwy
-#lord of the flies
-#lord of the flies
Posty: 2610
Rejestracja: sob cze 14, 2003 9:36 am
Skąd: Warszawa

Re: Blaze Bayley

Postautor: Siwy » wt mar 30, 2021 10:21 am

niestety, ale Iron Maiden i jemu podobne twory ciezko w ogole nazwac metalem. Poubierani w skory, dlugie wlosy, jakies cwieki, ale ich muzyka jest... nawet Nickelback potrafi miec wieksze pierdolniecie.
Siwy ,lepiej tak nie mów bo Cię zlinczują na Sanatorium :wink:
Łajzo rogata, grunge nie był w najmniejszym stopniu zagrożeniem dla heavy metalu, przecież ta muzyka wyrosła z hard rocka i metalu! Znałem ludzi, którzy dzięki Soundgarden zaczęli słuchać Led Zeppelin, Black Sabbath (głównych inspiratorów stylu grupy Chrisa Cornella) i poszli dalej w metal. Jeden z moich kolegów ze studiów, fanatyczny grunge'owiec, zachwycał się pierwszą płytą, którą zrobiłeś z Maidenami (X Factor, jeśli dobrze pamiętam), a która jest najgorzej oceniana w dyskografii IM właśnie przez zdeklarowanych fanów metalu. Dlatego też śmiało zaryzykowałbym tezę, że dzięki grunge'owi liczba fanów metalu wzrosła, a nie zmalała. To nie były już bidne lata 80-te, że fan muzyki musiał wybierać, czy kupić sobie płytę zespołu X czy Y czy może pójść na koncert grupy Z. W cudownych, wolnościowych latach 90-tych, gdy prorynkowe reformy Reagana i Thatcher zaczęły przynosić owoce, a w Europie Wschodniej upadł komunizm, ludzi było stać na wszystko, czego tylko dusza zapragnie!



Te komentarze na rockowym pudelku zawsze takie fajne :B

U mnie, jeżeli chodzi o tzw. wielką czwórkę z Seattle, to Alice, Soundgarden i Pearl Jam mogą być, czasami czegoś posłucham z przyjemnością. Nirvany nie trawię i uważam, że na tle pozostałej trójki, była bardzo mizernym zespołem...
S.I.W.Y. - Siwy I Wszystko Yasne 8)
Metal tworzyli lewaccy kontestatorzy walczący o wolność i pokój wg wskazań agentów Moskwy

Awatar użytkownika
Schizoid
-#nomad
-#nomad
Posty: 5657
Rejestracja: śr cze 25, 2014 3:01 pm

Re: Blaze Bayley

Postautor: Schizoid » czw kwie 01, 2021 3:35 pm


Na 3 pierwszych i owszem, byłem ogromnym fanem tych płyt. Potem wpadli w wir nagrywania jednego numeru na nowo... Schizoid mi ich pokazał i strasznie piekła mnie dupa, że nie byłem na ich koncercie w Krakowie (chyba za czasów Anthems...). Taki Code Red, tytułowy z debiutu, From Beyond The Light, Victimiser, Anthems, In Some Wild Universe, w zasadzie cała trójka (uwielbiam ten album :D). Dawno ich już nie słuchałem, bo szkoda nerwów XD
Koncert w 2015 to już de facto były czasy Never A Good Day To Die. Co prawda jakoś miesiąc przed premierą, ale panowie zaserwowali nam sporo nowości, także przedpremierowo. Szkoda tylko, że po trzeciej, bardzo fajnej zresztą płycie, stało się to, co się stało. Kiedyś było mi ich żal, uważałem że zasługują na większą popularność, teraz są mi zupełnie obojętni. Choć dopuszczam do siebie myśl, że może to po prostu ja się zmieniłem, a Absolva jest taka, jak była wcześniej.


W ogóle to jest świetne, że pojawia się jakiś nowy nurt w muzyce, jest czymś świeżym, rośnie w siłę kosztem wcześniejszego i nagle pojawia się gromada profesorów muzyki™, którzy nie mogą znieść tego, że jakieś lubiane przez nich kapele nie grają już dla 10k ludzi, tylko dla 4k xD No wielka tragedia, ktoś ma czelność słuchać muzyki, do której jakiś dziad boloński nie tracił dziewictwa. To tak w temacie grunge'u i innych tworów, o które co jakiś czas się płacze w metalowym środowisku.
Obrazek

Awatar użytkownika
gumbyy
-#rainmaker
-#rainmaker
Posty: 6432
Rejestracja: śr cze 01, 2005 1:49 am
Skąd: Wrocław

Re: Blaze Bayley

Postautor: gumbyy » czw kwie 01, 2021 4:52 pm

W ogóle to jest świetne, że pojawia się jakiś nowy nurt w muzyce, jest czymś świeżym, rośnie w siłę kosztem wcześniejszego i nagle pojawia się gromada profesorów muzyki™, którzy nie mogą znieść tego, że jakieś lubiane przez nich kapele nie grają już dla 10k ludzi, tylko dla 4k xD No wielka tragedia, ktoś ma czelność słuchać muzyki, do której jakiś dziad boloński nie tracił dziewictwa. To tak w temacie grunge'u i innych tworów, o które co jakiś czas się płacze w metalowym środowisku.
Nic dodać, nic ująć :lol:
www.MetalSide.pl

Awatar użytkownika
erosinho
-#clairvoyant
-#clairvoyant
Posty: 1406
Rejestracja: czw sie 19, 2010 6:35 pm
Skąd: Góra Kalwaria

Re: Blaze Bayley

Postautor: erosinho » pt kwie 02, 2021 7:22 pm

Wolę grunge niż heavy z heavy słucham 4 zespołów na krzyz
To co Ty robisz chłopie na tym forum? :shock:

pz
-#lord of light
-#lord of light
Posty: 9069
Rejestracja: śr maja 07, 2014 12:56 am

Re: Blaze Bayley

Postautor: pz » pt kwie 02, 2021 8:34 pm

Wolę grunge niż heavy z heavy słucham 4 zespołów na krzyz
To co Ty robisz chłopie na tym forum? :shock:
Jak to co? Prowadzi dział ankiet i promuje Bibera :lol:

Plany na 2020: brak

Zakkahletz
-#nomad
-#nomad
Posty: 4760
Rejestracja: sob sie 28, 2010 7:43 pm
Skąd: na północ (od W-wy)

Re: Blaze Bayley

Postautor: Zakkahletz » śr kwie 07, 2021 12:16 am

Nie przeszkadza mi grunge, po części nawet go lubię, natomiast rozumiem, dlaczego mógł on być traumą i wciąż bywa złym wspomnieniem nie tylko dla muzyków pokroju Blaze'a.
https://twitter.com/LauraJaneGrace/stat ... 9286348803

Awatar użytkownika
Dzosef
-#lord of light
-#lord of light
Posty: 7960
Rejestracja: wt kwie 05, 2016 5:28 pm

Re: Blaze Bayley

Postautor: Dzosef » śr kwie 07, 2021 2:21 pm


Na 3 pierwszych i owszem, byłem ogromnym fanem tych płyt. Potem wpadli w wir nagrywania jednego numeru na nowo... Schizoid mi ich pokazał i strasznie piekła mnie dupa, że nie byłem na ich koncercie w Krakowie (chyba za czasów Anthems...). Taki Code Red, tytułowy z debiutu, From Beyond The Light, Victimiser, Anthems, In Some Wild Universe, w zasadzie cała trójka (uwielbiam ten album :D). Dawno ich już nie słuchałem, bo szkoda nerwów XD
Koncert w 2015 to już de facto były czasy Never A Good Day To Die. Co prawda jakoś miesiąc przed premierą, ale panowie zaserwowali nam sporo nowości, także przedpremierowo. Szkoda tylko, że po trzeciej, bardzo fajnej zresztą płycie, stało się to, co się stało. Kiedyś było mi ich żal, uważałem że zasługują na większą popularność, teraz są mi zupełnie obojętni. Choć dopuszczam do siebie myśl, że może to po prostu ja się zmieniłem, a Absolva jest taka, jak była wcześniej.
Moim zdaniem to raczej Tobie gust się zmienia, bo imo najnowsza Absolva niczym nie odstaje od debiutu
Vorgel napisał:
Niedobre bo nowe. Kompletnie nie rozumiem takiego podejścia.
Kiedyś Rock'n'roll" Fanclub Shakin Stevena

2008 Warszawa
2011 Warszawa
2014 Poznań
2016 Oslo, Dessel (Graspop), Herning, Wrocław, Wacken
2017: Glasgow, Aberdeen, Liverpool, Birmingham
2018: Tallin, Helsinki x2, Firenze, Dessel (Graspop), Lizbona, Kraków x2
2020: chuj
KISS to zespół, który od samego początku nastawiony był na komercję. Stworzono markę KI$$ i ona zarabia na wielu płaszczyznach. Muzycznie nie mieli nigdy zbyt wiele do powiedzenia, na każdy album z lat 70 przypada po 3 kawałki, które ujdą, reszta to durnowate rock and rolle jakich nie zaryzykowałby nawet Shakin' Stevens. W latach 80 grali to, co grali wtedy wszyscy, ale znacznie słabiej, bez pomysłu, po prostu dziady żyjące wciąż legendą KISS. Dwie ich płyty, których mogę słuchać to te, których ich fani akurat nie lubią, co by się zgadzało.

Awatar użytkownika
Schizoid
-#nomad
-#nomad
Posty: 5657
Rejestracja: śr cze 25, 2014 3:01 pm

Re: Blaze Bayley

Postautor: Schizoid » śr kwie 07, 2021 2:25 pm

Najnowszej nie słuchałem. Znam Defiance i już zaraz po premierze stwierdziłem, że to wyraźny spadek formy.
Obrazek

Zdan
-#nomad
-#nomad
Posty: 5791
Rejestracja: wt sty 29, 2019 12:29 pm

Re: Blaze Bayley

Postautor: Zdan » śr kwie 07, 2021 3:36 pm

Słuchałem ostatniej Absolvy i jak dla mnie do takiego "Anthems to the Dead" nie ma doskoku.

Awatar użytkownika
Dzosef
-#lord of light
-#lord of light
Posty: 7960
Rejestracja: wt kwie 05, 2016 5:28 pm

Re: Blaze Bayley

Postautor: Dzosef » czw kwie 08, 2021 3:24 pm

Dla mnie trójka to chyba najlepsza ich płyta.
Vorgel napisał:
Niedobre bo nowe. Kompletnie nie rozumiem takiego podejścia.
Kiedyś Rock'n'roll" Fanclub Shakin Stevena

2008 Warszawa
2011 Warszawa
2014 Poznań
2016 Oslo, Dessel (Graspop), Herning, Wrocław, Wacken
2017: Glasgow, Aberdeen, Liverpool, Birmingham
2018: Tallin, Helsinki x2, Firenze, Dessel (Graspop), Lizbona, Kraków x2
2020: chuj
KISS to zespół, który od samego początku nastawiony był na komercję. Stworzono markę KI$$ i ona zarabia na wielu płaszczyznach. Muzycznie nie mieli nigdy zbyt wiele do powiedzenia, na każdy album z lat 70 przypada po 3 kawałki, które ujdą, reszta to durnowate rock and rolle jakich nie zaryzykowałby nawet Shakin' Stevens. W latach 80 grali to, co grali wtedy wszyscy, ale znacznie słabiej, bez pomysłu, po prostu dziady żyjące wciąż legendą KISS. Dwie ich płyty, których mogę słuchać to te, których ich fani akurat nie lubią, co by się zgadzało.

Zdan
-#nomad
-#nomad
Posty: 5791
Rejestracja: wt sty 29, 2019 12:29 pm

Re: Blaze Bayley

Postautor: Zdan » czw kwie 08, 2021 5:40 pm

Dla mnie trójka to chyba najlepsza ich płyta.
"Never A Good Day to Die"? Aż sobie dziś przypomnę bo dawno nie słuchałem.


Wróć do „Different World”

Kto jest online

Użytkownicy przeglądający to forum: Obecnie na forum nie ma żadnego zarejestrowanego użytkownika i 1 gość