The Final Frontier

Dyskusja o najnowszej płycie Maiden

Moderator: Administracja i Moderacja SanktuariuM

Awatar użytkownika
jArO
-#the trooper
-#the trooper
Posty: 377
Rejestracja: wt sie 22, 2006 5:03 pm
Skąd: Brave New World

Re: The Final Frontier

Postautor: jArO » czw sie 12, 2010 6:14 pm

Nie no pewnie krytyka zawsze... Banda oszołomów z Was i tyle, za każdym razem tylko łeee to mi nie pasuje, to znowu tamto, najpierw to się trzeba zastanowić czy ja na pewno znam się na tym żeby aż tak rygorystycznie to oceniać. Czego by nie nagrali to zawsze będzie coś nie tak i nigdy nie będzie albumu w 101% kompletnego i idealnego. Nie rozumiecie tych emocji tej atmosfery jaką mogli czuć nagrywając to wszystko, Steve nie bez przyczyny sam z Shirleyem później starał się wszystko złożyć w jedną całość która by go zadowalała. Wiem że zaraz napiszecie że to jest przecież forum i można wszystkie swoje żale i "niepodobania" tutaj napisać ale po co... Napiszcie raz konkretnie i tyle. :)
"The good of man do
is oft interred with their bones
but the evil that man do, lives on..."

Widmo
-#prodigal son
-#prodigal son
Posty: 39
Rejestracja: wt lip 13, 2010 8:21 pm
Skąd: Bytom

Re: The Final Frontier

Postautor: Widmo » czw sie 12, 2010 6:44 pm

Jest taki program Virtual Dj, wszyscy malkontenci, którym nie pasuje wokal, gitary etc. Niech sobie w nim poprawią nowa płytę Maiden i nie marudzą.
Mnie osobiście podoba się to, że płyta jest dosyć różnorodna.

Btw.
Nie wiecie czy płyta już dzisiaj jest w Media Markt?

Awatar użytkownika
mimski
-#assassin
-#assassin
Posty: 2078
Rejestracja: ndz wrz 07, 2003 3:23 pm
Skąd: Lubliniec/Falubazy

Re: The Final Frontier

Postautor: mimski » czw sie 12, 2010 6:45 pm

najpierw to się trzeba zastanowić czy ja na pewno znam się na tym żeby aż tak rygorystycznie to oceniać.
A to muszę mieć certyfikat jakiś? Dupa tam. Mogę się dzielić swoimi spostrzeżeniami na temat brzmienia, czy formy muzyków, dowolnego zespołu i dowolnego albumu, bo każdy z nas parę płyt w życiu już słyszał i jakieś porównanie ma. Nie funkcjonujemy w próżni, zawsze jest jakiś punkt odniesienia.
Czego by nie nagrali to zawsze będzie coś nie tak i nigdy nie będzie albumu w 101% kompletnego i idealnego.
Oczywiście, bo jeszcze się taki nie narodził, co by każdemu dogodził. Nigdy żaden zespół nie nagra albumu idealnego, bo czegoś takiego nie ma.
Nie rozumiecie tych emocji tej atmosfery jaką mogli czuć nagrywając to wszystko, Steve nie bez przyczyny sam z Shirleyem później starał się wszystko złożyć w jedną całość która by go zadowalała.
Ale co to ma wspólnego z moimi odczuciami? Mam się podniecać np. Black Clouds... Dreamów, bo się chłopaki dobrze bawili nagrywając płytę? Płyta jest w moim odczuciu słaba i chyba tylko zmiana mojego gustu muzycznego mogłaby mnie do niej przekonać. Co mnie to obchodzi jakie mieli emocje muzycy? Ja słucham muzyki, a nie czytam blog Harrisa, albo Shirley'a.
To nie demokracja, ale własność prywatna, produkcja i dobrowolna wymiana są ostatecznym źródłem ludzkiej cywilizacji i dobrobytu.

Rogal
-#Administrator
-#Administrator
Posty: 2276
Rejestracja: pn mar 08, 2004 7:24 pm
Skąd: Warszawa

Re: The Final Frontier

Postautor: Rogal » czw sie 12, 2010 6:53 pm

Nie wiecie czy płyta już dzisiaj jest w Media Markt?
zaraz jadę buszować po empiku i saturnie czy może uda się ją dostać przed wyjazdem do budapesztu. :mrgreen:
What is real?

Awatar użytkownika
jArO
-#the trooper
-#the trooper
Posty: 377
Rejestracja: wt sie 22, 2006 5:03 pm
Skąd: Brave New World

Re: The Final Frontier

Postautor: jArO » czw sie 12, 2010 6:55 pm

Co mnie to obchodzi jakie mieli emocje muzycy? Ja słucham muzyki, a nie czytam blog Harrisa, albo Shirley'a
Wszystko jasne...
"The good of man do
is oft interred with their bones
but the evil that man do, lives on..."

Awatar użytkownika
soulburner
-#invader
-#invader
Posty: 209
Rejestracja: czw kwie 17, 2003 3:13 pm
Skąd: Tomaszów Mazowiecki

Re: The Final Frontier

Postautor: soulburner » czw sie 12, 2010 6:57 pm

jArO, nie mogę się z Tobą zgodzić. Piszesz tak, jak by błędy Kevina Shirleya i Steve'a Harrisa traktować jako zalety i prawdę objawioną, absolutnie nie dyskutować. Iron Maiden to mój zespół numer jeden - tym bardziej bolą mnie niedociągnięcia produkcyjne.

Nazywajmy rzeczy po imieniu - produkcja ostatnich płyt Iron Maiden to masakra i środkowy palec dla każdego z muzyków w zespole oraz jego fanów. Słuchający muzy na laptopie, głośnikach 5.1 marki Creative albo słuchawkach za 40zł podpiętych do odtwarzacza Media-Tech, będą dalej zapatrzeni jak w święty obrazek. Każdy, kto od muzyki wymaga czegoś więcej niż "nieważne brzmienie, ważne jak grajom!!11" słysząc ostatnie dokonania Shirley & Harris krzywi się z niesmakiem i niedowierzaniem.

Zaraz ktoś napisze "ty dziadu, jak śmiesz krytykować Harrisa?" - otóż śmiem :D Jest świetnym muzykiem, ale to nie oznacza, że automatycznie zna się na produkcji płyt.

Bardzo dobre utwory zawarte na TFF tracą co najmniej połowę przez to, co zrobiono w (zapewne) Pro Tools. Wbrew pozorom, jakość produkcji niezbyt często przysłania mi odbiór muzyki - jest tak praktycznie tylko w przypadku Iron Maiden od czasów DoD i dlatego tak bardzo to mnie boli... że mój ulubiony zespół brzmi tak beznadziejnie.

Emocje muzyków towarzyszące im podczas nagrywania płyty są _niczym_ jeśli produkcja płyty to wszystko kamufluje.

I to tyle ode mnie :) Może faktycznie wystarczy pisania o produkcji, ale jeśli coś jest złe, to trzeba o tym mówić.

Ja już więcej do tematu nie wniosę, więc zamykam jadaczkę, no chyba, że nie wytrzymam i wdam się w polemikę :P
You must gather your party before venturing forth.

Awatar użytkownika
jArO
-#the trooper
-#the trooper
Posty: 377
Rejestracja: wt sie 22, 2006 5:03 pm
Skąd: Brave New World

Re: The Final Frontier

Postautor: jArO » czw sie 12, 2010 7:03 pm

Później się dziwicie że taka marna sprzedaż płyty IM u nas i taka sobie frekwencja na koncertach. Poprostu słuchacie sobie Iron Maiden jak każdego innego zespołu i patrzycie przez pryzmat ogółu. Smutne to...
"The good of man do
is oft interred with their bones
but the evil that man do, lives on..."

Awatar użytkownika
mimski
-#assassin
-#assassin
Posty: 2078
Rejestracja: ndz wrz 07, 2003 3:23 pm
Skąd: Lubliniec/Falubazy

Re: The Final Frontier

Postautor: mimski » czw sie 12, 2010 7:11 pm

Później się dziwicie że taka marna sprzedaż płyty IM u nas i taka sobie frekwencja na koncertach. Poprostu słuchacie sobie Iron Maiden jak każdego innego zespołu i patrzycie przez pryzmat ogółu. Smutne to...
:shock: ? Że co? Po pierwsze ja nawet o Maiden nie mówię, tylko ogólnie o całej muzyce. Natomiast IM to jest :!: jak każdy inny zespół. Nie mam w domu ołtarzyku z płytami, koszulkami, szalikami, zdjeciami itd. i moim zdaniem to jest właśnie zdrowe podejście. Podniecanie się emocjami jakie mógł mieć Harris przy nagrywaniu płyty jest moim zdaniem oderwane od rzeczywistości.
To nie demokracja, ale własność prywatna, produkcja i dobrowolna wymiana są ostatecznym źródłem ludzkiej cywilizacji i dobrobytu.

Awatar użytkownika
jArO
-#the trooper
-#the trooper
Posty: 377
Rejestracja: wt sie 22, 2006 5:03 pm
Skąd: Brave New World

Re: The Final Frontier

Postautor: jArO » czw sie 12, 2010 7:14 pm

Nie mam w domu ołtarzyku z płytami, koszulkami, szalikami, zdjeciami itd. i moim zdaniem to jest właśnie zdrowe podejście.
A czy ktoś tu ma?? Tylko widać że istnieją fani i "fani". Nie mam zamiaru się z nikim dochodzić.
"The good of man do
is oft interred with their bones
but the evil that man do, lives on..."

Awatar użytkownika
soulburner
-#invader
-#invader
Posty: 209
Rejestracja: czw kwie 17, 2003 3:13 pm
Skąd: Tomaszów Mazowiecki

Re: The Final Frontier

Postautor: soulburner » czw sie 12, 2010 7:16 pm

Czyli co, kolega jArO byłby cały w skowronkach słuchając płyty zarejestrowanej w garażu za pomocą magnetofonu typu Jamnik i ładunek emocjonalny kompozycji dopowiadał sobie na podstawie wypowiedzi muzyków, którzy się dobrze przy tym bawili? Gratuluję. Serio. Musisz mieć mało problemów w życiu. Filmy pewnie oglądasz na 40" telewizorze w formacie rmvb :D
You must gather your party before venturing forth.

Awatar użytkownika
mimski
-#assassin
-#assassin
Posty: 2078
Rejestracja: ndz wrz 07, 2003 3:23 pm
Skąd: Lubliniec/Falubazy

Re: The Final Frontier

Postautor: mimski » czw sie 12, 2010 7:18 pm

Ale czy ja powiedziałem, że jestem fanem? Od zawsze na forum mówię jednoznacznie, że fanem nie jestem, ani IM, ani jakiegokolwiek innego zespołu. Jestem słuchaczem. Na bycie fanem nie mam czasu, ani ochoty.
To nie demokracja, ale własność prywatna, produkcja i dobrowolna wymiana są ostatecznym źródłem ludzkiej cywilizacji i dobrobytu.

Awatar użytkownika
soulburner
-#invader
-#invader
Posty: 209
Rejestracja: czw kwie 17, 2003 3:13 pm
Skąd: Tomaszów Mazowiecki

Re: The Final Frontier

Postautor: soulburner » czw sie 12, 2010 7:23 pm

Moim zdaniem, to właśnie Fan przez duże 'F' powinien najbardziej zajadle krytykować produkcję tej płyty. Ktoś, kto po prostu lubi dobrą muzykę i przy okazji zainteresowany jest Maiden... zostanie przez produkcję odstraszony od pozostałej twórczości zespołu.

Niestety, widząc w jakim kierunku wciąż zmierza produkcja 99% wydawanych dziś płyt, nie dziwię się, że ludzie nie dostrzegają problemu. Od kilku lat brzmienie muzyki jest rujnowane w tak dużym stopniu, że ludzie przywykli...
Ostatnio zmieniony czw sie 12, 2010 7:24 pm przez soulburner, łącznie zmieniany 1 raz.
You must gather your party before venturing forth.

Awatar użytkownika
jArO
-#the trooper
-#the trooper
Posty: 377
Rejestracja: wt sie 22, 2006 5:03 pm
Skąd: Brave New World

Re: The Final Frontier

Postautor: jArO » czw sie 12, 2010 7:24 pm

Czyli co, kolega jArO byłby cały w skowronkach słuchając płyty zarejestrowanej w garażu za pomocą magnetofonu typu Jamnik i ładunek emocjonalny kompozycji dopowiadał sobie na podstawie wypowiedzi muzyków, którzy się dobrze przy tym bawili? Gratuluję. Serio.
:razz: Uczcijmy to minutą ciszy :mryellow:
"The good of man do
is oft interred with their bones
but the evil that man do, lives on..."

Awatar użytkownika
vyrus
-#lord of the flies
-#lord of the flies
Posty: 3232
Rejestracja: śr gru 20, 2006 4:08 pm
Skąd: Bydgoszcz

Re: The Final Frontier

Postautor: vyrus » czw sie 12, 2010 8:07 pm

Śmieszny jesteś. Czegokolwiek ten zespół nie nagra będziesz to wychwalał.
Jest taki program Virtual Dj, wszyscy malkontenci, którym nie pasuje wokal, gitary etc. Niech sobie w nim poprawią nowa płytę Maiden i nie marudzą.
Świetny pomysł, jak zespół wypuści gówno nagrane dyktafonem pewnie napiszesz to samo. Tylko, że jak mam wydać 60zł to chcę mieć już to z głowy.
Później się dziwicie że taka marna sprzedaż płyty IM u nas i taka sobie frekwencja na koncertach.
Mnie to nie dziwi jak takie gnioty nagrywają. Jak już pisałem za tą kasę jestem w stanie kupić dwa inne albumy Maiden czy innego bandu. Skoro zespół ma słuchaczy w dupie to oni powinni odwdzięczyć mu się tym samym.

Awatar użytkownika
soulburner
-#invader
-#invader
Posty: 209
Rejestracja: czw kwie 17, 2003 3:13 pm
Skąd: Tomaszów Mazowiecki

Re: The Final Frontier

Postautor: soulburner » czw sie 12, 2010 8:27 pm

Acha, apropos programu Virtual DJ - niestety, mając do czynienia z finalnym miksem, poprawić się nie da nic. Można próbować odzyskać nieco mikrodynamiki (co czasami udaje się w stopniu zdumiewającym), ale nie ma mowy o poprawieniu brzmienia jako takiego. Jeśli wydano by tzw. stemsy, czyli poszczególne ścieżki każdego utworu... byłoby zabawy co niemiara. Niestety, ten zwyczaj jeszcze się nie przyjął :P
You must gather your party before venturing forth.

Widmo
-#prodigal son
-#prodigal son
Posty: 39
Rejestracja: wt lip 13, 2010 8:21 pm
Skąd: Bytom

Re: The Final Frontier

Postautor: Widmo » czw sie 12, 2010 11:29 pm

Nie, po prostu męczy mnie to marudzenie, "to jest do dupy", "to gówno" etc.
To już nie jest krytyka tylko krytykanctwo. Mam swój pogląd na tę płytę i tyle. To nie kupuj nikt Ci nie każe.
Jak czytam opinie o utworach to jest tylko:
Dickinson - pieje
Gitary - nie postarali się.

Łatwo jest krytykować.

Awatar użytkownika
mimski
-#assassin
-#assassin
Posty: 2078
Rejestracja: ndz wrz 07, 2003 3:23 pm
Skąd: Lubliniec/Falubazy

Re: The Final Frontier

Postautor: mimski » czw sie 12, 2010 11:45 pm

Łatwo jest krytykować.
Wiesz, jeśli ktoś kupi ten album, to ma do tego jak najbardziej prawo. Jeśli za coś płacimy pieniądze, to wymagamy jak najlepszej jakości. Nikt nie lubi kupować bubla, bo pieniądze z nieba nie spadają. Zarobienie kasy na jeden krążek wymaga kilku godzin w pracy. Niektórzy muszą pracować cały dzień, a jeszcze dla innych to wypłata za dwa dni roboty, tak więc, nie dziwię się że ludzie krytykują bo mają do tego prawo. Oczywiście ci, którzy kupią oryginał. :)
To nie demokracja, ale własność prywatna, produkcja i dobrowolna wymiana są ostatecznym źródłem ludzkiej cywilizacji i dobrobytu.

Widmo
-#prodigal son
-#prodigal son
Posty: 39
Rejestracja: wt lip 13, 2010 8:21 pm
Skąd: Bytom

Re: The Final Frontier

Postautor: Widmo » czw sie 12, 2010 11:49 pm

Ja nie odmawiam prawa do krytyki. Tylko jeśli ktoś pisze, że to gniot. To niech chociaż napisze dlaczego tak uważa.

Awatar użytkownika
Budziol
-#Administrator
-#Administrator
Posty: 8004
Rejestracja: pt lip 30, 2004 9:19 am
Skąd: Łódź

Re: The Final Frontier

Postautor: Budziol » czw sie 12, 2010 11:52 pm

ktoś zamawiał albo zamawia te greckie wydanie?
ja bym chciał, ile na ebay ? :)
Sanktuarium Fan-Club
...you are number six...


BUDZIOL LEGACY OF THE BEAST TOUR 2018:

26.05 Tallin
20.06 Praga
27.07 Kraków

Rogal
-#Administrator
-#Administrator
Posty: 2276
Rejestracja: pn mar 08, 2004 7:24 pm
Skąd: Warszawa

Re: The Final Frontier

Postautor: Rogal » czw sie 12, 2010 11:58 pm

jak się zbierze lista chętnych mogę ściągnąć i rozprowadzić tylko najpierw może poczekajmy na jakieś foty by było wiadomo że to na prawdę coś innego ;-)


Wróć do „The Final Frontier”

Kto jest online

Użytkownicy przeglądający to forum: Obecnie na forum nie ma żadnego zarejestrowanego użytkownika i 3 gości

cron