The Alchemist - opinie

Dyskusja o najnowszej płycie Maiden

Moderator: Administracja i Moderacja SanktuariuM

Awatar użytkownika
maidengraf
-#wrathchild
-#wrathchild
Posty: 78
Rejestracja: ndz paź 08, 2006 6:16 pm
Skąd: Chełm

Re: The Alchemist - opinie

Postautor: maidengraf » pt wrz 03, 2010 11:08 pm

Swoją specyfiką odstaje od reszty płyty ( no może nie od Eldorado) ...ale w tym jego urok.Szybki strzał bez żadnych klimatycznych wstępów ..:)Solówki i motyw zagrywany tuż po nich przypomina nieco duch pierwszych płyt -Mocne kopyto :twisted: !

Awatar użytkownika
IM_Power
-#clairvoyant
-#clairvoyant
Posty: 1108
Rejestracja: śr kwie 09, 2008 12:35 pm

Re: The Alchemist - opinie

Postautor: IM_Power » sob wrz 04, 2010 2:46 pm

Pilgrim 2 jak dla mnie, dobry,bez rewelacji, na początku "o, klasyczne IM pod lata 80" a potem z każdym kolejnym przesłuchaniem podobał mi się coraz mniej aż do momentu gdy uznałem ,że to poprostu niezły kawałek ....może lepiej by jednak było gdyby po solówce Janicka ,Dave pociągnął temat

Awatar użytkownika
ttomasz
-#assassin
-#assassin
Posty: 2086
Rejestracja: śr mar 24, 2010 5:04 am

Re: The Alchemist - opinie

Postautor: ttomasz » sob wrz 04, 2010 3:17 pm

Pilgrim 100 razy lepszy, dla mnie The Alchemist ma mało kliamtu z reszty utworów i nie wyróżnia się niczym szczególnym.

Awatar użytkownika
IM_Power
-#clairvoyant
-#clairvoyant
Posty: 1108
Rejestracja: śr kwie 09, 2008 12:35 pm

Re: The Alchemist - opinie

Postautor: IM_Power » sob wrz 04, 2010 3:21 pm

to znaczy jak dla mnie ogromna większość krótkich kawałków z lat 1995-2010 to rzeczy tylko dobre, Man on the Edge, Wicker Man, Fallen Angel,New Frontier, Pilgrim czy właśnie Alchemist jak dla mnie idealnie pasują do tego przykładu, fajnie ich się słucha ale czuć,że Ironi podczas sesji nagraniowych poświęcili tego typu utworom najmniej uwagi

Awatar użytkownika
mimski
-#assassin
-#assassin
Posty: 2078
Rejestracja: ndz wrz 07, 2003 3:23 pm
Skąd: Lubliniec/Falubazy

Re: The Alchemist - opinie

Postautor: mimski » sob wrz 04, 2010 5:18 pm

Ja tam nic takiego nie czuję. Man On The Edge, Wicker Man to są przekozackie utwory i nie mam w ogóle wrażenia, iż poświęcili im najmniej uwagi.

A swoją opinię co do Alchemista podtrzymuję, czyli całkiem fajny kawałek.
To nie demokracja, ale własność prywatna, produkcja i dobrowolna wymiana są ostatecznym źródłem ludzkiej cywilizacji i dobrobytu.

Awatar użytkownika
IM_Power
-#clairvoyant
-#clairvoyant
Posty: 1108
Rejestracja: śr kwie 09, 2008 12:35 pm

Re: The Alchemist - opinie

Postautor: IM_Power » sob wrz 04, 2010 5:27 pm

różnica gustu, dla mnie Man on the Edge i Wicker Man to poprostu fajne kawałki,ale właśnie jak na takich albumach jak Piece of Mind czy Powerslave single to były podstawowe rzeczy na albumach tak na tych albumach ,które wymieniłem Ironi zdecydowanie więcej pokazują w dłuższych utworach ,geniusz raczej dostrzegam w Edge of Darkness,Sign of the Cross,Fortunes of War, Ghost of Navigator ,Brave New World czy Dream of Mirrors biorąc przykładowo

Awatar użytkownika
mimski
-#assassin
-#assassin
Posty: 2078
Rejestracja: ndz wrz 07, 2003 3:23 pm
Skąd: Lubliniec/Falubazy

Re: The Alchemist - opinie

Postautor: mimski » sob wrz 04, 2010 5:52 pm

Cóż ja tego tak nie klasyfikuję, że krótkie utwory to takie na odpieprz, a długie to majstersztyk. O ile Sign jest u mnie w czołówce, o tyle zarówno Man On The Edge i Wicker Man biją wymienione przez Ciebie kompozycje wg mnie. Ja nie patrzę ile utwór trwa, tylko czy jest dobry. Może być suita ciągnąca się jak The Man... i będzie gówniana, a może być rocker jak Alchemist i będzie spoko kawałkiem. Jak dla mnie to więcej pokazują na Alchemiście niż na The Man. Co do singli to też się nie do końca zgadzam. Singlami na Piece Of Mind były Icarus i Trooper, a ja uwielbiam również Revelations i Die With Your Boots On, może nawet bardziej niż te singlowe kawałki. Nie mówiąc o Powerslave, gdzie 2 Minutes to średni kawałek, a najlepszy jest bez wątpienia Mariner. Podobnie 7 Syn. Singlem był Can I Play, który jest dla mnie jednym z najokropnijeszych kawałków Ironów. Podsumowując, jak dla mnie to nie ma w tym temacie żadnej reguły. Single potrafią być dupiate i długie utwory potrafią być dupiate.
To nie demokracja, ale własność prywatna, produkcja i dobrowolna wymiana są ostatecznym źródłem ludzkiej cywilizacji i dobrobytu.

Awatar użytkownika
IM_Power
-#clairvoyant
-#clairvoyant
Posty: 1108
Rejestracja: śr kwie 09, 2008 12:35 pm

Re: The Alchemist - opinie

Postautor: IM_Power » sob wrz 04, 2010 6:03 pm

No to widać mamy poprostu zupełnie inny gust, dla mnie w latach 80 Ironi nagrywali praktycznie same świetne krótkie utwory, idealnie te kawałki współgrały z pełnym niesamowitej energii wokalem Bruce'a i naoliwioną maszyną w postaci bezbłędnego duetu Adrian-Dave .
Prowler,Murders in the Rue Mourge,Number of the Beast,Trooper,Aces High,Wasted Years,Clairvoyant to tylko niektóre przykłady.
Na No Prayer for Dying jak dla mnie jest z tym dużo gorzej, ale już na Fear of the Dark single są bardzo dobre, podobnie jak większość tego typu utworów na płycie.
A właśnie jak dla mnie od 1995 r. długość raczej służyła kawałkom Iron Maiden ,zresztą już na Somewhere in Time i Seventh Son można było zauważyć taką tendencję.
Np. Edge of Darkness to dla mnie np. jeden z najwspanialszych utworów IM w ogóle, odpowiednio rozbudowany,ale też nie dłużący się, bardzo bogaty w rozmaite melodie oraz zagrywki gitarowe, to samo powiedziałbym o Dream of Mirrors czy Face in the Sand.
Co do krótkich utworów z tego okresu wybijają się jak dla mnie Lord of The Flies, Futureal ,The Mercenary oraz Rainmaker ale ogólnie tego typu utworom brakuję czegoś w rodzaju szaleństwa, dzikości, są za bardzo wyrachowane czego klasyczne heavy nie lubi, brakuję ognia a melodie nie wpadają tak łatwo w ucho,podobnie refreny.

ps.oczywiście w latach '80 Iron Maiden nagrał też sporo świetnych lub wspaniałych dłuższych utworów

Awatar użytkownika
IM_Power
-#clairvoyant
-#clairvoyant
Posty: 1108
Rejestracja: śr kwie 09, 2008 12:35 pm

Re: The Alchemist - opinie

Postautor: IM_Power » ndz wrz 12, 2010 3:59 pm

trochę z ni jest tak ,że tym dalej tym gorzej, może lepiej by trwał 3 minuty jak Futureal ,no i lepiej by w tego typu utworach sola grał Dave

Awatar użytkownika
maidengraf
-#wrathchild
-#wrathchild
Posty: 78
Rejestracja: ndz paź 08, 2006 6:16 pm
Skąd: Chełm

Re: The Alchemist - opinie

Postautor: maidengraf » ndz wrz 12, 2010 4:53 pm

Przegrywa z pozostałymi utworami...przewidziałem to...większość jest utrzymana w innej konwencji ,więc normalne ,że prostszy utwór będzie "odstawał"...jednak nie skreślam go...jest cenny , stanowi odskocznię od bardziej progresywnych utworów

Awatar użytkownika
ttomasz
-#assassin
-#assassin
Posty: 2086
Rejestracja: śr mar 24, 2010 5:04 am

Re: The Alchemist - opinie

Postautor: ttomasz » wt wrz 14, 2010 4:23 pm

Nadal najsłabszy, ale trochę odzyskał ostatnio..
Dobry, choć niewybijający się utwór.

Awatar użytkownika
numLock
-#the trooper
-#the trooper
Posty: 311
Rejestracja: śr maja 27, 2009 7:57 pm
Skąd: podolkuska wiocha

Re: The Alchemist - opinie

Postautor: numLock » pn wrz 20, 2010 4:59 pm

Ten kawałek zajebiście dla mnie zyskał z czasem . Spokojnie mógłby się znaleźć na BNW . Ten sam poziom .
"Kupczyka usłyszałem po raz pierwszy tuż przed maturą, dodał mi takiego kopa jakbym znalazł całą rente babci"

Awatar użytkownika
Mr. M
-#lord of the flies
-#lord of the flies
Posty: 2525
Rejestracja: pt sty 08, 2010 4:21 pm

Re: The Alchemist - opinie

Postautor: Mr. M » pt paź 01, 2010 3:50 pm

Brzmieniem podobny do Brave New World, mógłby znaleźć się na tamtej płycie. Trochę słabszy od Different World, ale lepszy od krótkich kawałków z Dance of Death.
Naprawdę fajnie, że wstawili go jako łącznik między pierwszą, "staro-nową" połową Final Frontier, a drugą - progresywną. Dzięki temu lepiej się go słucha.

Awatar użytkownika
Iron Soldier
-#invader
-#invader
Posty: 234
Rejestracja: ndz cze 06, 2010 12:59 pm
Skąd: Brzeszcze

Re: The Alchemist - opinie

Postautor: Iron Soldier » sob paź 02, 2010 12:03 pm

Wyrażę swoją opinię po wielokrotnych przesłuchaniach tego kawałka. Dla mnie nadal trzyma się jako najlepszy. Powrót do klimatów z lat. 80 i BNW. Solówka również udana. Idealny przerywnik między starym Maiden, a nowym Maiden na TFF.
Obrazek
Sanktuarium Fan-Club Member - 067 :D

Obrazek

Awatar użytkownika
ttomasz
-#assassin
-#assassin
Posty: 2086
Rejestracja: śr mar 24, 2010 5:04 am

Re: The Alchemist - opinie

Postautor: ttomasz » pn paź 04, 2010 3:31 pm

Ten kawałek zajebiście dla mnie zyskał z czasem .
Zgdadzam się. Z ostatniego miejsca powrócił do grona ulubionych.

Gustava
-#prodigal son
-#prodigal son
Posty: 45
Rejestracja: sob wrz 04, 2010 8:11 pm
Skąd: Katowice

Re: The Alchemist - opinie

Postautor: Gustava » śr paź 06, 2010 11:03 pm

Tak by zaśpiewał szalony alchemik. :)
What a dream, when will it end? And will I transcend?

Awatar użytkownika
ttomasz
-#assassin
-#assassin
Posty: 2086
Rejestracja: śr mar 24, 2010 5:04 am

Re: The Alchemist - opinie

Postautor: ttomasz » pn gru 20, 2010 8:40 am

Ten kawałek zajebiście dla mnie zyskał z czasem .
Zgdadzam się. Z ostatniego miejsca powrócił do grona ulubionych.
I nadal tak jest. Świetny kawałek o podobnej roli, co Pilgrim w AMOLAD. Trochę słabszy, ale i tak super!

Awatar użytkownika
matik
-#ancient mariner
-#ancient mariner
Posty: 690
Rejestracja: czw sie 12, 2010 9:17 pm

Re: The Alchemist - opinie

Postautor: matik » pn gru 20, 2010 9:55 pm

Tak by zaśpiewał szalony alchemik.
Dokładnie . Jakis szalony alchemik który dopiero co wysadził swój dom w powietrze :mryellow: Znakomity szalony kawalek z super tekstem !
Who motivates the motivator

Awatar użytkownika
Nikodem
-#wrathchild
-#wrathchild
Posty: 51
Rejestracja: śr mar 30, 2011 2:07 pm
Skąd: Katowice

Re: The Alchemist - opinie

Postautor: Nikodem » śr mar 30, 2011 2:32 pm

Jak dla mnie jeden z najlepszych utworów na płycie. Bardzo dynamiczny, świetna solówka, czego więcej można chcieć?
"Only the good die young
all the evil seems to live forever"

Awatar użytkownika
Zilian
-#long distance runner
-#long distance runner
Posty: 800
Rejestracja: wt cze 08, 2010 12:39 pm
Skąd: Głogów

Re: The Alchemist - opinie

Postautor: Zilian » śr mar 30, 2011 3:41 pm

Kawałek fajny porywający szybki. Fajny refren wpadający w ucho. Miło się go słucha. Nic dodać nic ując :)
Slayer 05.06.2007 Katowice
Iron Maiden 07.08.2008 Warszawa
Iron Maiden, Motorhead 10.06.2011 Warszawa


Wróć do „The Final Frontier”

Kto jest online

Użytkownicy przeglądający to forum: Obecnie na forum nie ma żadnego zarejestrowanego użytkownika i 3 gości

cron