When The Wild Wind Blows - opinie

Dyskusja o najnowszej płycie Maiden

Moderator: Administracja i Moderacja SanktuariuM

Awatar użytkownika
MaidenFan
-#clairvoyant
-#clairvoyant
Posty: 1102
Rejestracja: śr cze 09, 2010 8:04 pm
Skąd: Rzeszów

Re: When The Wild Wind Blows - opinie

Postautor: MaidenFan » śr sie 18, 2010 11:52 am

Od pierwszego przesłuchania płyty, ten utwór najbardziej mi się spodobał i za każdym przesłuchaniem zyskuje. ;-)

Awatar użytkownika
IM_Power
-#clairvoyant
-#clairvoyant
Posty: 1108
Rejestracja: śr kwie 09, 2008 12:35 pm

Re: When The Wild Wind Blows - opinie

Postautor: IM_Power » śr sie 18, 2010 11:55 am

Ja ciągle uważam,że brakuje mu drapieżności, potencjał to on ma, parę świetnych "pure-Iron Maiden " momentów też ,ale brakuję czegoś takiego co Bruce miał w takich utworach jak Rime,Alexander czy choćby w swojej wersji Phantoma na Live after Death, zdecydowania, siły, momentami szaleństwa, on śpiewa tak ładnie, tak uroczo, zbyt uroczo jak na Ironowski heavy-metal, szkoda , melodia jest wg.mnie zbyt wesoła, za mało dramatyzmu, siły, ognia

mam szacunek do tej kompozycji ale brakuję jakby wykończenia

Awatar użytkownika
ShoNy
-#wrathchild
-#wrathchild
Posty: 56
Rejestracja: pn cze 28, 2010 12:17 pm

Re: When The Wild Wind Blows - opinie

Postautor: ShoNy » śr sie 18, 2010 3:01 pm

Na poprzednich albumach Bruce miał zupełnie inny styl wokalny, bardziej dziki. Od BNW śpiewa czysto i myślę że wyszło to na plus. I cieszcze się, że na When The Wild Wind Blows śpiewa tak "zbyt uroczo"

Awatar użytkownika
IM_Power
-#clairvoyant
-#clairvoyant
Posty: 1108
Rejestracja: śr kwie 09, 2008 12:35 pm

Re: When The Wild Wind Blows - opinie

Postautor: IM_Power » śr sie 18, 2010 3:08 pm

co kto woli....ja widzę dosłownie parę utworów z lat 2000-2010 gdzie śpiewa właśnie tak ,Blood Brothers (tylko studyjnie,na koncertach moc), przedrefren w The Thin Line Between Love and Hate ,Journeyman ,Out of the Shadows ,wstęp do For the Greater Good of God ,Coming Home i właśnie tu...poza tym śpiewa tak jeszcze w Wasting Love

Siwy
-#assassin
-#assassin
Posty: 2454
Rejestracja: sob cze 14, 2003 9:36 am
Skąd: Warszawa

Re: When The Wild Wind Blows - opinie

Postautor: Siwy » czw sie 19, 2010 6:05 pm

Niestety przy jego dzisiejszej formie, tylko taki styl śpiewania mu chyba zostaje. Ta płyta drażni mnie przede wszystkim przez to jego pianie. Takie jakby sztuczne i na siłę wyciągane wysokie rejestry, które po prostu drażnią ucho. Mnie to dalej zastanawia, jak to jest, że na koncertach, przy starszych kawałkach jeszcze daje radę, a na tej płycie jest taka kaszana?

A wracając jeszcze do omawianego kawałka, to tutaj Bruce przecież nie śpiewa cały czas tak słodko i delikatnie. W środku utworu śpiewa mocno ale bez tego, charakterystycznego dla tej płyty, sztucznego wchodzenia w wysokie rejestry. I mi się to bardzo podoba. Razem z klimatem i melodyjnością całego utworu.
Obrazek

S.I.W.Y. - Siwy I Wszystko Yasne 8)
Metal tworzyli lewaccy kontestatorzy walczący o wolność i pokój wg wskazań agentów Moskwy

Gocha
-#prisoner
-#prisoner
Posty: 123
Rejestracja: pt lip 14, 2006 8:54 pm
Skąd: Kraków

Re: When The Wild Wind Blows - opinie

Postautor: Gocha » czw sie 19, 2010 6:06 pm

Piękny utwór, melodyjny, rewelacyjny wokal, jeden z najlepszych kawałków na płycie (jeśli nie najlepszy)
"LOST! In a dream of mirrors
LOST! In a paradox
LOST! And time is spinning
LOST! A nightmare I retrace!"

ryju
-#prisoner
-#prisoner
Posty: 105
Rejestracja: czw mar 25, 2010 10:31 pm

Re: When The Wild Wind Blows - opinie

Postautor: ryju » pt sie 20, 2010 5:16 pm

Niestety przy jego dzisiejszej formie, tylko taki styl śpiewania mu chyba zostaje.
Fakt, że głos się Brucowi zmienił, ale moim zdaniem to nie prawda, że nie zaśpiewa wysoko i mocno. Przy AMOLADzie też wydawało mi się, że coś jest jednak nie tak, ale po TFF zmieniam zdanie. Obecne partie są zdecydowanie bardziej wymagające.
Mnie to dalej zastanawia, jak to jest, że na koncertach, przy starszych kawałkach jeszcze daje radę, a na tej płycie jest taka kaszana?
Mogę być w błędzie, ale chyba 3 sprawy: w nowych płytach śpiewa bardzo emocjonalnie (dzisiaj sobie porównywałem, bo zaskoczył mnie formą na tej płycie i na trasie), a na starych 'byle wysoko i czysto'; tak naprawdę śpiewa bardzo wysoko - przykład The Talisman - przy 'Westward, we...', które brzmi jak syrena i jest już trochę na pograniczu, później schodzi niżej (tak jak w śpiewał kiedyś) i jest maksymalnie czysto i z powerem, i ostatnia sprawa to efekty modulujące, których zdaje siękiedyś było jednak więcej.

A teraz do rzeczy:
Miło, spokojnie i nagle BUM! <miejsce na grzybek atomowy>
i melodyjny utwór o .. zagładzie po Nuku
za mało dramatyzmu
Myśle, że po Brighter Than a Thousand Suns, chłopaki nie chcieli popełnic juz niczego w tym stylu. Tematyka podobna ale podejscie do tematu zupełnie inne, mysle, że to dobrze.
melodia jest wg.mnie zbyt wesoła, za mało dramatyzmu, siły, ognia
No właśnie... albo ze mną jest coś nie tak, albo nie mamy tego samego kawałka na płycie. Zachęciliście mnie opiniami, ściągnąłem płytę, przez całe 9 utworów czekałem niecierpliwie na WTWWB, czekałem na zimną, przerażającą wizję świata po zagładzie, i co? I chuj. Jakaś sielanka w słuchawkach, nic zbyt mocnego. Muzyka fajna, ale musi pasować do klimatu.
Rano dałem drugą szansę, poszukałem tekstu i padłem. Przecież to nie jest wizja świata po zagładzie, jest całkowitym zaprzeczeniem 'Brighter...', ma wchuj dramatyzmu (przy czym najcięższy jest właśnie ten lekki riff), a zakończenie wywraca wszystko do góry nogami, utwór jest niesamowity. Uważam, że nowej płyty Maidenów nie da się słuchać, nie znając słów, bo o ile kiedyś przekaz nie był wysokich lotów, teraz wszystko jest bardzo przemyślane i dopasowane.
Ostatnio zmieniony pt sie 20, 2010 9:42 pm przez ryju, łącznie zmieniany 1 raz.

Awatar użytkownika
Emilio
-#lord of the flies
-#lord of the flies
Posty: 2852
Rejestracja: sob cze 12, 2010 12:47 am
Skąd: Oborniki, k Poznania

Re: When The Wild Wind Blows - opinie

Postautor: Emilio » pt sie 20, 2010 6:42 pm

czekałem na zimną, przerażającą wizję świata po zagładzie, i co? I chuj. Jakaś sielanka w słuchawkach, nic zbyt mocnego. Muzyka fajna, ale musi pasować do klimatu.
Kawałek ma w sobie klimat filmu animowanego "A gdy zawieje wiatr" to NIE MIAŁ być drugi Brighter, bo niby na ch*j? I wsłuchajcie sie w tekst, to tylko lekka wariacja na temat utworu Briggsa z zajebistym zwrotem akcji na końcu a nie żaden song o wojnie atomowej. Muzycznie kawałek podoba mi sie srednio, ale za tekst ogromny plus. 8/10
"Moje dni upływają pomiędzy logiką, gwizdaniem, chodzeniem na spacery i stanami depresji."

Ludwig Wittgenstein

ryju
-#prisoner
-#prisoner
Posty: 105
Rejestracja: czw mar 25, 2010 10:31 pm

Re: When The Wild Wind Blows - opinie

Postautor: ryju » pt sie 20, 2010 7:36 pm

nie żaden song o wojnie atomowej
No przecież to napisałem :roll:

PS. Obejrzałem film. Historia opowiedziana w utworze jest zdecydowanie lepsza, chociaż początkowo klimat jest niesamowicie zbliżony.

Awatar użytkownika
Nocny Jastrząb
-#the trooper
-#the trooper
Posty: 341
Rejestracja: czw maja 26, 2005 12:11 am
Skąd: Wrocław

Re: When The Wild Wind Blows - opinie

Postautor: Nocny Jastrząb » ndz sie 22, 2010 3:02 am

Początek wzięty raptem z Alexandra... mi to nie przeszkadza... kawałek jest bardzo dobry.+

Awatar użytkownika
remi
-#clairvoyant
-#clairvoyant
Posty: 1413
Rejestracja: pn mar 14, 2005 7:01 pm
Skąd: Białystok

Re: When The Wild Wind Blows - opinie

Postautor: remi » ndz sie 22, 2010 9:45 am

Uważam, że nowej płyty Maidenów nie da się słuchać, nie znając słów, bo o ile kiedyś przekaz nie był wysokich lotów, teraz wszystko jest bardzo przemyślane i dopasowane.
Bardzo trafna uwaga, w moim przypadku gdy słucham Wilda z textem przed sobą, przeżywam niesamowite emocje, Steve stworzył coś niewiarygodnego, przypomina mi ta piosenka moment z Fallouta 3 gdy wychodzi się z krypty i gdzieś tam taki wiaterek wieje:P,

co do melodyjnego początku i końca to jest to super zaplanowana groteska, tego co się dzieje z tymi ludźmi (bohaterami piosenki) i tego co im ONI namieszali w głowach, wiadomościami w TV itp na temat zagłady.
In 2018: Scream for me... Tallinn, Kraków, London, London !!!

"...To teach God's word by his own example
That we must love all things that God made."

Awatar użytkownika
SiódmySyn
-#prisoner
-#prisoner
Posty: 143
Rejestracja: ndz sty 30, 2005 1:02 pm
Skąd: Lublin

Re: When The Wild Wind Blows - opinie

Postautor: SiódmySyn » ndz sie 22, 2010 10:54 am

Ja czytałem książkę i oglądałem film na długooo przed premierą płyty, własnie jak tylko zobaczyłem tytuł gdy podali trackliste, już wiedziałem o czym będzie utwór :) Książka i film były dla mnie genialne. Utwór jest jeszcze genialniejszy, ta zmiana fabuły na końcu zdecydowanie na plus, dodaje dramatyzmu.
Obrazek

Awatar użytkownika
Godzio
-#the trooper
-#the trooper
Posty: 254
Rejestracja: pn cze 02, 2008 8:45 pm
Skąd: Łańcut

Re: When The Wild Wind Blows - opinie

Postautor: Godzio » ndz sie 22, 2010 11:27 am

Niesamowity kawałek, słucham i słucham i nie mogę przestać!

Awatar użytkownika
IM_Power
-#clairvoyant
-#clairvoyant
Posty: 1108
Rejestracja: śr kwie 09, 2008 12:35 pm

Re: When The Wild Wind Blows - opinie

Postautor: IM_Power » ndz sie 22, 2010 11:38 am

Każdy ma prawo słuchać muzyki jak chce, jeśli ktoś chce śledzić tekst jednocześnie słuchając muzyki,to jasne ,może to robić , ale nie można mówić,że gdy komuś utwór się nie podoba, to dlatego ,że nie zna tekstu i nie wiąże muzyki z całością.
To rock ,tu ma być swoboda interpretacji i swoboda odbioru,tymbardziej ,że muzyka Iron Maiden jest tworzona przez ludzi którzy bynajmiej nie chcą narzucać słuchaczowi jak ma słuchać muzyki.

ps.wg.mnie jeśli utwór komuś się nie podoba muzycznie,to znaczy ,że w jego mniemaniu jest po prostu słaby, tekst może być pewnym dodatkiem,bardzo miłym, ale wg.mnie nie sprawi ,że ktoś zachwyci się utworem, jego warstwą muzyczną, tak jest z Rimem, fenomentalna muzyka ,wykonanie, a do tego ciekaw opowieść ,ale przecież nie tekst sprawia ,że utwór jest fantastyczny, to samo z Sign of the Cross, To Tame a Land, Seventh Son of a Seventh Son czy Paschendale

ryju
-#prisoner
-#prisoner
Posty: 105
Rejestracja: czw mar 25, 2010 10:31 pm

Re: When The Wild Wind Blows - opinie

Postautor: ryju » ndz sie 22, 2010 11:47 am

Muzyka jest zajebista sama w sobie, chodzi mi o to, że bez treści utwory niesamowicie wiele tracą, tekst i muzyka oraz emocje wokalisty jeszcze nigdy chyba nie były tak dobrze dopasowane. Nie mówiąc już o tym, że dzięki niej utwory na płycie tworzą jeszcze bardziej spójną całość.
Westwards, the tide!

Awatar użytkownika
IM_Power
-#clairvoyant
-#clairvoyant
Posty: 1108
Rejestracja: śr kwie 09, 2008 12:35 pm

Re: When The Wild Wind Blows - opinie

Postautor: IM_Power » ndz sie 22, 2010 11:55 am

Muzyka jest zajebista sama w sobie, chodzi mi o to, że bez treści, niesamowicie wiele tracą. Nie mówiąc już o tym, że dzięki niej utwory na płycie tworzą jeszcze bardziej spójną całość.
Widzisz tak samo niby jest z Seventh Sonem tyle osób zachwyca się konceptem tego albumu, tekstami, a akurat dla mnie to ma niewielkie znaczenie, czy słucham tych utworów pojedynczo czy całym albumem słucha się z jednakową przyjemnością, bo poprostu uwielbiam ten album i uważam każdy utwór z tej płyty za świetny(oczywiście mam jakąś tam wewnętrzną hierarchię)...świetny ze względu na wykonanie,melodie,pomysły ,wokal,gitary,sekcję itd....Oczywiście ja interesuję się tym o czym opowiada utwór, co było inspiracją ,ale to mi w zupełności starczy.

Mam też jak każdy swoje takie specjalne teksty Iron Maiden które bardzo lubię ,darzę większym niż resztę uznaniem,ale to są raczej proste teksty ,nie jakieś skomplikowane,poetyckie a po zapoznaniu się widzę że takie dominują na nowym albumie.
Poza tym to wg.mnie tekst służy bardziej temu nie żeby coś przekazywać, tylko by był na tyle melodyjny by wokalista dobrze go zaśpiewał, odpowiednio zaakcentował by to służyło kompozycji, przekaz to sprawa drugorzędna bo ostatecznie każdy i tak interpretuję to po swojemu i dobrze! dobry tekst to taki który ma drugie dno, przecież każdy inaczej może zinterpretować teksty do takich utworów jak Stranger in the Strange Land czy Dream of Mirrors.

A co do samego utworu to wstęp bardzo kojarzy mi się z For the Greater Good of God, jest taki wzniosły ,trochę delikatny i sam utwór ma dośc podobną budowę, zresztą tak samo Talisman skojarzył mi się z The Legacy i troszke z Dance of Death.
I musze powiedzieć,że teraz Steve wraz z Janickiem pisze ciekawsze kompozycje niż samemu.
Marzę by Steve napisał jeszcze coś takiego jak epiki z lat 80 czy Sign of the Cross(no bo Clansman to dla mnie bardziej wymiatacz mimo długości), z całym szacunkiem do swoich nowszych dzieł.

Gocha
-#prisoner
-#prisoner
Posty: 123
Rejestracja: pt lip 14, 2006 8:54 pm
Skąd: Kraków

Re: When The Wild Wind Blows - opinie

Postautor: Gocha » pn sie 23, 2010 9:21 pm

When The Wind Wind Blows jest przepiekne! W ogóle jestem b. pozytywnie zaskoczona nowym albumem...
"LOST! In a dream of mirrors
LOST! In a paradox
LOST! And time is spinning
LOST! A nightmare I retrace!"

Awatar użytkownika
Mr. M
-#lord of the flies
-#lord of the flies
Posty: 2524
Rejestracja: pt sty 08, 2010 4:21 pm

Re: When The Wild Wind Blows - opinie

Postautor: Mr. M » wt sie 24, 2010 10:55 am

W ogóle nie rozumiem tego podniecenia tym utworem. Jest najgorszy na płycie. Przede wszystkim za długi, w dodatku nudny, i bez pomysłu. Kiedy ostatnio go słuchałem, w pewnym momencie miałem dosyć, spojrzałem na wyświetlacz zestawu hi-fi... a tam jeszcze pnad 6 minut do końca. :facepalm:

Stwierdziłem, że lepiej słuchać "The Final Frontier" kończąc na The Man Who Would Be King.

Awatar użytkownika
IM_Power
-#clairvoyant
-#clairvoyant
Posty: 1108
Rejestracja: śr kwie 09, 2008 12:35 pm

Re: When The Wild Wind Blows - opinie

Postautor: IM_Power » wt sie 24, 2010 12:37 pm

od 2.15 do 3.45 jest tragicznie, nie cierpię tego fragmentu, ale ogólnie nie jest jakoś źle, po 3.45 są przyjemne solówki, klasyczne zagrania które mogą spodobać się tym którzy chcą starego IM zamiast progresji i udziwnień

Awatar użytkownika
Godzio
-#the trooper
-#the trooper
Posty: 254
Rejestracja: pn cze 02, 2008 8:45 pm
Skąd: Łańcut

Re: When The Wild Wind Blows - opinie

Postautor: Godzio » wt sie 24, 2010 8:03 pm

od 2.15 do 3.45 jest tragicznie
Według mnie jeden z najlepszych fragmentów utworu.


Wróć do „The Final Frontier”

Kto jest online

Użytkownicy przeglądający to forum: Obecnie na forum nie ma żadnego zarejestrowanego użytkownika i 1 gość

cron