Gitarzyści na The Final Frontier

Dyskusja o najnowszej płycie Maiden

Moderator: Administracja i Moderacja SanktuariuM

Awatar użytkownika
IM_Power
-#clairvoyant
-#clairvoyant
Posty: 1108
Rejestracja: śr kwie 09, 2008 12:35 pm

Gitarzyści na The Final Frontier

Postautor: IM_Power » śr sie 11, 2010 9:52 am

Jeśli chodzi o ten element to mi zdecydowanie brakuję szybkich solówek gitarowych, sola gitarowe na płycie ogólnie nie są złe, mają fajne smaczki ,ale brakuję szybkich,ostrych ,porywających pojedynków które wzbogaciłyby znacznie takie utwory jak np. Mother of Mercy ,Talisman czy When the Wild Wind Blows, ogólnie solówki są zbyt krótkie ,czasem zlewają się w utwór i nawet nie wiem kiedy się zaczęło a kiedy skończyło solo. Rozumiem,że Ironi chcieli zagrać tym razem trochę inaczej, jest tu jeszcze mniej tradycyjnych galopad niż na A Matter...ale mi to nie do końca się podoba. Brakuję tego polotu znanego np.z Brave New World gdzie sola w tytułowym czy Dream of Mirrors poprostu napędzają utwory.
Rozumiem też ,że zwolennikom bardziej nowoczesnego grania, brak szybkich,melodyjnych solówek może się podobać.

By oddać cesarzom co cesarskie to na plus trzeba zaliczyć harmonie gitarowe których nie brakuję i które bardzo dużo wnoszą do takich utworów jak Isle of Avalon czy Talisman ,które wręcz zastępują sola gitarowe. Jeśli chodzi o intra to jest naprawdę dobrze, intra w Coming Home , Mother of Mercy ,Isle of Avalon czy Man Who Would to be a King to najlepsze elementy utworów.

Awatar użytkownika
krusejder
-#lord of the flies
-#lord of the flies
Posty: 3466
Rejestracja: wt sie 10, 2010 12:46 pm

Re: Gitarzyści na The Final Frontier

Postautor: krusejder » śr sie 11, 2010 10:25 am

Jeśli intra są najlepszymi elementami utworów, to chyba nie jest za dobrze ...

Mnie najbardziej brakuje dobrych, krótkich numerów opartych na charakterystycznych riffach. Nie oczekuję 10 kawałków po 8 minut, nie każdy zespół potrafi je nagrywać bez dłużyzn ... Maiden chyba ma z tym kłopot

archiver42
-#charlotte
-#charlotte
Posty: 7
Rejestracja: pn sie 09, 2010 10:32 pm

Re: Gitarzyści na The Final Frontier

Postautor: archiver42 » śr sie 11, 2010 10:40 am

ja uważam, że IM to zespół, który właśnie przed wszystkim powinien nagrywać długie kompozycje bo w tych sprawdza się najlepiej...dziwne, że niektórzy dalej tego nie zauważyli...oni już nie chcą grać szybkich, krótkich utworków tylko rozbudowane progresywne kompozycje...chwała im za to...zgadzam się, że sola w BNW są mistrzostwem i napędzają tamte utwory (tytułowy to jedna z moich ulubionych solówek IM w ogóle) świetna również jest w Ghost of the Navigator, także w Dream of Mirrors...na TFF solówki są zupełnie inne ale też mają swój urok...Isle of Avalon np bardzo mi się podoba, czy TMWWBK...gitary są też niesamowite wg mnie w Mother of Mercy, na początku oraz w refrenie to mistrzostwo jak dla mnie..ta płyta jest po prostuinna niż ostatnie stąd gitarzyści grają inaczej ;-)

a no i jeszcze When the Wild Wind Blows...tam gitary też są świetne...zwłaszcza finał, czyli ostatnie partie przed ostatecznym zwolnieniem utowu i zakończeniem całego albumu ;-)

Awatar użytkownika
jesper
-#clairvoyant
-#clairvoyant
Posty: 1264
Rejestracja: pn mar 31, 2003 8:16 pm
Skąd: Lublin

Re: Gitarzyści na The Final Frontier

Postautor: jesper » śr sie 11, 2010 10:55 am

ja uważam, że IM to zespół, który właśnie przed wszystkim powinien nagrywać długie kompozycje bo w tych sprawdza się najlepiej...dziwne, że niektórzy dalej tego nie zauważyli...oni już nie chcą grać szybkich, krótkich utworków
... Iron Maiden zawsze nagrywali , na każdym albumie dłuższe utwory o których śmiało można mówić jako o epickich i niesamowicie ciekawych, wciągających a nie tak jak teraz nużących na siłę wydłużonych niejednokrotnie będących autoplagiatem. :???:
...oni już nie chcą grać szybkich, krótkich utworków
... nie chcą, na jakiej podstawie tak twierdzisz :?: ... a może są już tak stetryczałymi dziadami że nie potrafią :cool:
... tylko rozbudowane progresywne kompozycje
... choćby się zesrali to Ironi nigdy nie będą grali progresywnie, owszem może by chcieli może takie były założenia ale nic z tego nie wyszło jedynie jakaś pseudo progresywna przynudnawa karykatura.
„Polak musi być świnią, ponieważ Polakiem się urodził" Czesław Miłosz

archiver42
-#charlotte
-#charlotte
Posty: 7
Rejestracja: pn sie 09, 2010 10:32 pm

Re: Gitarzyści na The Final Frontier

Postautor: archiver42 » śr sie 11, 2010 12:56 pm

ja się z tym nie zgadzam...nie wiem gdzie widzisz autoplagiat...i wg mnie to bardziej progresywny niż typowo heavy metalowy zespół :razz: nowa płyta na pewno nie jest nudna

adam IM
-#the trooper
-#the trooper
Posty: 337
Rejestracja: pn maja 01, 2006 5:50 pm
Skąd: z wioski zwanej zabrze

Re: Gitarzyści na The Final Frontier

Postautor: adam IM » śr sie 11, 2010 1:17 pm

kiedyś na płycie był zazwyczaj jeden dłuższy kawałek a reszta chwytliwa, krótka i wpadająca w ucho z masa pojedynków gitarowych. teraz nagrali kolejny raz totalną odwrotność. pełno długich, nudnych, ciągnących się jak flaki w oleju kawałków gdzie gitary sa niemrawe i nijakie. ani Adrian ani Dave ani Janik nigdy nie byli i nigdy nie będa aż takimi wirtuazami gitary aby pozwolić sobie na pochody podobne do Pietruchy. powtarzanie przez 8-11 minut jednego motywu w różnych kombinacjach to żadna progresja to regresja. o solowych partiach na tej płycie wogóle nie da się powiedzieć ciepłego słowa. czyzby chłopaków dopadł artretyzm :?: :(
niestety obecnie średnio rozgarnięty gitarzysta amator gra lepiej niż oni. smutne ale niestety prawdziwe.

Awatar użytkownika
Alkochochlik
-#the trooper
-#the trooper
Posty: 281
Rejestracja: ndz kwie 18, 2010 1:07 am
Skąd: Mikołów/Katowice

Re: Gitarzyści na The Final Frontier

Postautor: Alkochochlik » śr sie 11, 2010 2:11 pm

kiedyś na płycie był zazwyczaj jeden dłuższy kawałek a reszta chwytliwa, krótka i wpadająca w ucho
Posłuchaj Lady GaGi, Mandaryny czy innej Rihanny albo Britney Spears, one mają tylko kawałki chwytliwe, krótkie i wpadające w ucho
In Nomine Dei Nostri Satanas Luciferi Excelsi!

Nie wkurzać mnie na tematy polityczne, narodowe, religijne, bo delikwentowi ustawię krzyż pod domem, przebiorę się w moher i będę się modlił...

[center]Warsaw, city at war
Voices from underground whispers of freedom
1944 help that never came calling
Warsaw city at war
Voices from underground whispers of freedom
Rise up and hear the call history calling to you
Warszawo walcz!
[/center]

adam IM
-#the trooper
-#the trooper
Posty: 337
Rejestracja: pn maja 01, 2006 5:50 pm
Skąd: z wioski zwanej zabrze

Re: Gitarzyści na The Final Frontier

Postautor: adam IM » śr sie 11, 2010 2:19 pm

kiedyś na płycie był zazwyczaj jeden dłuższy kawałek a reszta chwytliwa, krótka i wpadająca w ucho
Posłuchaj Lady GaGi, Mandaryny czy innej Rihanny albo Britney Spears, one mają tylko kawałki chwytliwe, krótkie i wpadające w ucho
o, widzę ze kolega osłuchany. ja jednak nie skorzystam z rady nie jestem masochystą :)

Awatar użytkownika
Alkochochlik
-#the trooper
-#the trooper
Posty: 281
Rejestracja: ndz kwie 18, 2010 1:07 am
Skąd: Mikołów/Katowice

Re: Gitarzyści na The Final Frontier

Postautor: Alkochochlik » śr sie 11, 2010 2:28 pm

Noo, żebyś nie wpadł na głębsze wody to na początek proponuje Shakire...fajnie dupą kręci.
In Nomine Dei Nostri Satanas Luciferi Excelsi!

Nie wkurzać mnie na tematy polityczne, narodowe, religijne, bo delikwentowi ustawię krzyż pod domem, przebiorę się w moher i będę się modlił...

[center]Warsaw, city at war
Voices from underground whispers of freedom
1944 help that never came calling
Warsaw city at war
Voices from underground whispers of freedom
Rise up and hear the call history calling to you
Warszawo walcz!
[/center]

Awatar użytkownika
dostoevsky
-#moonchild
-#moonchild
Posty: 1768
Rejestracja: pn sty 30, 2006 3:55 pm
Skąd: St Andrews

Re: Gitarzyści na The Final Frontier

Postautor: dostoevsky » śr sie 11, 2010 2:38 pm

Rihanna nie jest zła, a za resztą artystek nie przepadam. ;-)
Good day, my name is Necropolis
I am formed of the dead
I am the harvester of the soul meat
And I suck the lives from around my bed
My own two sons, I gave them breath
And I filled their living corpses with my bile
What humanity I knew I have long forgotten
For me, eternity is nothing but a short while...

Awatar użytkownika
Emilio
-#lord of the flies
-#lord of the flies
Posty: 2852
Rejestracja: sob cze 12, 2010 12:47 am
Skąd: Oborniki, k Poznania

Re: Gitarzyści na The Final Frontier

Postautor: Emilio » śr sie 11, 2010 2:42 pm

Bez przesady jak ktoś woli stosunkowo krótkie pociski w rodzaju aces high to zaraz nie ma gustu? Moim zdaniem Ironi troszeczke przesadzili z długościa paru numerów i faktycznie troszke brakuje takich 4 minutowych killerów :-) Cały czas uwazam, oczywiscie że płyta jest dobra.
"Moje dni upływają pomiędzy logiką, gwizdaniem, chodzeniem na spacery i stanami depresji."

Ludwig Wittgenstein

Awatar użytkownika
Mr.Hankey
-#lord of the flies
-#lord of the flies
Posty: 2962
Rejestracja: śr mar 08, 2006 8:13 pm
Skąd: Hoooowdy Hoooow

Re: Gitarzyści na The Final Frontier

Postautor: Mr.Hankey » śr sie 11, 2010 2:45 pm

obecnie średnio rozgarnięty gitarzysta amator gra lepiej niż oni.
Ja rozumiem krytykę, naprawdę, jednak takie kwiatki nie pozwalają ostatnio przeglądać forum bez załamania rąk :roll:

Awatar użytkownika
Alkochochlik
-#the trooper
-#the trooper
Posty: 281
Rejestracja: ndz kwie 18, 2010 1:07 am
Skąd: Mikołów/Katowice

Re: Gitarzyści na The Final Frontier

Postautor: Alkochochlik » śr sie 11, 2010 3:08 pm

Mr.Hankey, podzielam opinie. adam IM, jak takiś mądry to nagraj coś lepszego...masz czas na nauke gry jeśli nie umiesz hmm z pół roku.
In Nomine Dei Nostri Satanas Luciferi Excelsi!

Nie wkurzać mnie na tematy polityczne, narodowe, religijne, bo delikwentowi ustawię krzyż pod domem, przebiorę się w moher i będę się modlił...

[center]Warsaw, city at war
Voices from underground whispers of freedom
1944 help that never came calling
Warsaw city at war
Voices from underground whispers of freedom
Rise up and hear the call history calling to you
Warszawo walcz!
[/center]

Awatar użytkownika
vyrus
-#lord of the flies
-#lord of the flies
Posty: 3232
Rejestracja: śr gru 20, 2006 4:08 pm
Skąd: Bydgoszcz

Re: Gitarzyści na The Final Frontier

Postautor: vyrus » śr sie 11, 2010 3:18 pm

Sola całkiem ok jednak daleko do poziomu z BNW. Dave się zrehabilitował za mega słabe sola na AMOLAD (gdzie nagrał imo swoje najgorsze solo życia w FTGGOG).
Przysługa, jaką pieniądz daje społeczeństwu, jest niezależna od jego ilości.

Awatar użytkownika
IM_Power
-#clairvoyant
-#clairvoyant
Posty: 1108
Rejestracja: śr kwie 09, 2008 12:35 pm

Re: Gitarzyści na The Final Frontier

Postautor: IM_Power » śr sie 11, 2010 4:00 pm

akurat w kilku punktach podzielam tą krytykę ,jest napisana rzeczowo i trochę nie rozumiem skąd takie kąśliwe uwagi, tak samo było podczas A Matter...ten kto narzekał to mu się mówiło ,by posłuchał Run to the Hills, teraz jest widzę ostrzej...ja też uważam,że Ironi się trochę pogubili kompozycyjnie ,nie ma tego wyczucia i dopracowania

Awatar użytkownika
Alkochochlik
-#the trooper
-#the trooper
Posty: 281
Rejestracja: ndz kwie 18, 2010 1:07 am
Skąd: Mikołów/Katowice

Re: Gitarzyści na The Final Frontier

Postautor: Alkochochlik » śr sie 11, 2010 4:08 pm

Ja już się w tematach o TFF nie wypowiadam, czekam z nadzieją że Bruce wyda solową płytę, jak skończą trase to będzie miał czas :B
In Nomine Dei Nostri Satanas Luciferi Excelsi!

Nie wkurzać mnie na tematy polityczne, narodowe, religijne, bo delikwentowi ustawię krzyż pod domem, przebiorę się w moher i będę się modlił...

[center]Warsaw, city at war
Voices from underground whispers of freedom
1944 help that never came calling
Warsaw city at war
Voices from underground whispers of freedom
Rise up and hear the call history calling to you
Warszawo walcz!
[/center]

Awatar użytkownika
IM_Power
-#clairvoyant
-#clairvoyant
Posty: 1108
Rejestracja: śr kwie 09, 2008 12:35 pm

Re: Gitarzyści na The Final Frontier

Postautor: IM_Power » śr sie 11, 2010 4:13 pm

Chodzi mi tylko o to,że jak ktoś posługuję się takimi kontrargumentami to jest trochę nie w porządku, bo zaraz w ogóle nie będzie można nic krytycznego powiedzieć ...skoro już kilka osób zauważyło ,że solówki znacznie różnią się od typowych partii solowych Maiden to znaczy ,że tym którzy gustują jako fani w typowym materiale nie muszą te nowe się podobać, tak jak i styl pisania utworów....ja akurat powoli przekonuję się do płyty, szybciej niż przekonywałem się do podobnego stylicznie A Matter...ale rozumiem zdania krytyczne ,tymbardziej że wiele było nadziei związanych ze studiem nagraniowym, w którym przecież powstały płyty z lat 1983-1986, klasyki z lat 80

adam IM
-#the trooper
-#the trooper
Posty: 337
Rejestracja: pn maja 01, 2006 5:50 pm
Skąd: z wioski zwanej zabrze

Re: Gitarzyści na The Final Frontier

Postautor: adam IM » śr sie 11, 2010 4:32 pm

Mr.Hankey, podzielam opinie. adam IM, jak takiś mądry to nagraj coś lepszego...masz czas na nauke gry jeśli nie umiesz hmm z pół roku.
ja was rozumiem. ktoś ma czelność uderzac w ikonę. jak miałem 15 lat buntowałem się podobnie gdy ktoś mówił że IM to kicha bo Accept jest the best :)

polecam uwadze jakiekolwiek forum dla gitarzystów. tam aż się roi od wioślarzy mających super pomysły i potrafiących je realizować. barykadowanie się na forum dla IM daleko nie zaprowadzi.

tekst "jak jesteś taki mądry..." jakoś na mnie nie działa za stary wyga jestem :)

Awatar użytkownika
Alkochochlik
-#the trooper
-#the trooper
Posty: 281
Rejestracja: ndz kwie 18, 2010 1:07 am
Skąd: Mikołów/Katowice

Re: Gitarzyści na The Final Frontier

Postautor: Alkochochlik » śr sie 11, 2010 4:37 pm

adam IM, miałem się nie wypowiadać na w tych tematach już, ale człowieku, gitarzysta amator nie zagra tak jak Maiden, spróbuj sam, na to trzeba mieć doświadczenie, trzeba umieć grać w kapeli itd. itd. za stary wyga? Twój bełkot przypomina mi raczej gadanie 5 latka, a i do Twojej informacji Adrian jest jednym z lepszych gitarzystów świata, sprawdź sobie, Dave też, a o Janicku się nie wypowiem...A teraz bierz gitare, ludzi, zapierdalaj do studia i nagraj coś lepszego, czekam.
In Nomine Dei Nostri Satanas Luciferi Excelsi!

Nie wkurzać mnie na tematy polityczne, narodowe, religijne, bo delikwentowi ustawię krzyż pod domem, przebiorę się w moher i będę się modlił...

[center]Warsaw, city at war
Voices from underground whispers of freedom
1944 help that never came calling
Warsaw city at war
Voices from underground whispers of freedom
Rise up and hear the call history calling to you
Warszawo walcz!
[/center]

adam IM
-#the trooper
-#the trooper
Posty: 337
Rejestracja: pn maja 01, 2006 5:50 pm
Skąd: z wioski zwanej zabrze

Re: Gitarzyści na The Final Frontier

Postautor: adam IM » śr sie 11, 2010 4:55 pm

adam IM, miałem się nie wypowiadać na w tych tematach już, ale człowieku, gitarzysta amator nie zagra tak jak Maiden, spróbuj sam, na to trzeba mieć doświadczenie, trzeba umieć grać w kapeli itd. itd. za stary wyga? Twój bełkot przypomina mi raczej gadanie 5 latka, a i do Twojej informacji Adrian jest jednym z lepszych gitarzystów świata, sprawdź sobie, Dave też, a o Janicku się nie wypowiem...A teraz bierz gitare, ludzi, zapierdalaj do studia i nagraj coś lepszego, czekam.
co do zaliczania kogoś w poczet najlepszych to raczej się nie zagalopowuj aż tak bardzo. poszperaj sobie po Youtube i posłuchaj jak grają amatorzy na świecie. obecnie nie jeden z nich mający 20lat zjada Adraiana na śniadanie (mimo że to mój ulubiony wioślarz w IM). mówi się jeśłi się nie rozwijasz to się cofasz niestety chłopaki z IM doszli do tego momentu gdzie staneli w miejscu i korzystaja tylko z wyuczonych patentów. im to już wystarczy i ja ich rozumiem. w torcie zwanym showbiznes maja swój kawałek i go konsumują. odkrywanie ameryki też im nie jest do szczęścia potrzebne dają szanse innym, młodszym bardziej uzdolnionym.

mówisz amotorzy nie nagrają to posłuchaj chociazby tych polskich amatorów.

http://dl.dropbox.com/u/4703635/JohnyLo ... 20Mix).mp3

sorry człowieku po treści twojej wypowiedzi mam wrażenie ze nawet nie wiesz jak wygląda gryf gitary i nie wiesz co potrafią obecnie młodzi ludzie. studio :?: obecnie można je sobie zorganizować w domu nawet nie trzeba się ruszać z pokoju aby nagrać dobrą muzę. czy program Cubase cos ci mówi czy masz wogóle pojęcie o realizacji dźwięku :?: . wątpię. na rynku jest tyle emulatorów dźwięku ze nawet nie grając na instrumencie można zrobić muzę. sprawdź ilu gitarzystów nagrywa bębny nie grając na tym instrumencie i jakie są tego efekty. to ze ty nie dasz rady nie znaczy że ktoś inny tego nie potrafi. proste.

napisałem wyraźnie ze gitary na tej płycie sa miałkie i nijakie. brak im drapieżności i wyrazistości z przed lat. może to wina producenta, może im się nie chciało a może własnie o taki efekt im chodziło :?: jednak mnie on nie przekonuje i tyle.


p.s.
utwór nie jest mój aby nie było.


Wróć do „The Final Frontier”

Kto jest online

Użytkownicy przeglądający to forum: Obecnie na forum nie ma żadnego zarejestrowanego użytkownika i 3 gości

cron