Black Sabbath

Dyskusje o innych zespołach i albumach

Moderator: Administracja i Moderacja SanktuariuM

Awatar użytkownika
phenom
-#prisoner
-#prisoner
Posty: 142
Rejestracja: pn lut 06, 2012 12:09 pm

Re: Black Sabbath

Postautor: phenom » śr lut 07, 2018 8:00 pm

Ostatnio doszło do spotkania Roba Halforda z Tonym Iommim. Może coś z tego wyniknie fajnego ;)

Awatar użytkownika
krusejder
-#nomad
-#nomad
Posty: 5633
Rejestracja: wt sie 10, 2010 12:46 pm

Re: Black Sabbath

Postautor: krusejder » śr lut 07, 2018 10:39 pm

pewnie posłuchali nowej płyty Priestów
2019: 10.01 Made in Warsaw 12.01 (i 15.02, 1.06, 28.07) Nocny Kochanek, 20.01 Wilki, 29.01 John Corabi 9.02 (i 17.02) Non Iron, 21.02 Uriah Heep i Turbo, 23.02 Kult, 17.03 John Mayall, 21.03 Turbo i Hellhaim, 22.03 4szmery i Ballbreaker, 24.03 U.D.O., 26.03 Manowar, 27.03 Avantasia, 30.03 Monstrum, 25.04 & 4.05 W. Hoffmann, 17.05 Memoriał Dio, 18.05 Monasterium, Roadhog, 25.05 TURBO, 18.06 Kiss, 21.06 Rod Stewart, 22.06 Bryan Adams, 30.06 Varius Manx, 10.07 Mark Knopfler, 12.07 Bon Jovi ....

Awatar użytkownika
Schizoid
-#lord of the flies
-#lord of the flies
Posty: 3521
Rejestracja: śr cze 25, 2014 3:01 pm

Re: Black Sabbath

Postautor: Schizoid » śr lut 07, 2018 10:44 pm

Halford już dawno temu chciał z nim nagrywać, ale wtedy nie wyszło. Być może coś tam mówili o współpracy, ale na jej efekty jeszcze chwilę poczekamy, jeśli w ogóle je dostaniemy.
Remember when I said this car was death proof? Well, that wasn’t a lie. This car is a hundred percent death proof. Only to get the benefit of it, honey, you really need to be sitting in my seat.

Awatar użytkownika
WICKER MAN
-#rainmaker
-#rainmaker
Posty: 6338
Rejestracja: pn mar 31, 2003 3:35 pm
Skąd: Warszawa

Re: Black Sabbath

Postautor: WICKER MAN » czw lut 08, 2018 12:52 pm

Ostatnio doszło do spotkania Roba Halforda z Tonym Iommim. Może coś z tego wyniknie fajnego ;)
Raczej spotkanie dwoch sasiadow z Birmingham. ;) Priest poki co bedzie przez rok-poltora zaangazowane w promocje Firepower.
Legacy of the WICKER MAN Tour 2019:
18/07/2019 - Sunrise, FL/USA @ BB&T Center
09/08/2019 - Toronto, ON/CAN @ Budweiser Stage
10/08/2019 - Toronto, ON/CAN @ Budweiser Stage
09/09/2019 - Sacramento, CA/USA @ Golden 1 Center
10/09/2019 - Oakland, CA/USA @ Oracle Arena
13/09/2019 - Las Vegas, NV/USA @ MGM Grand Garden Arena
14/09/2019 - Los Angeles, CA/USA @ Banc of California Stadium

Awatar użytkownika
Schizoid
-#lord of the flies
-#lord of the flies
Posty: 3521
Rejestracja: śr cze 25, 2014 3:01 pm

Re: Black Sabbath

Postautor: Schizoid » czw lut 08, 2018 2:21 pm

Halford mieszka w USA, więc raczej nie w Birmingham ;)
Remember when I said this car was death proof? Well, that wasn’t a lie. This car is a hundred percent death proof. Only to get the benefit of it, honey, you really need to be sitting in my seat.

Awatar użytkownika
WICKER MAN
-#rainmaker
-#rainmaker
Posty: 6338
Rejestracja: pn mar 31, 2003 3:35 pm
Skąd: Warszawa

Re: Black Sabbath

Postautor: WICKER MAN » sob lut 10, 2018 11:01 pm

Halford mieszka w USA, więc raczej nie w Birmingham ;)
Halford ma rezydencje czy apartamenty pod Birmingham, w Arizonie, San Diego i Amsterdamie. Sporo czasu spedza takze w Anglii. :B
Legacy of the WICKER MAN Tour 2019:
18/07/2019 - Sunrise, FL/USA @ BB&T Center
09/08/2019 - Toronto, ON/CAN @ Budweiser Stage
10/08/2019 - Toronto, ON/CAN @ Budweiser Stage
09/09/2019 - Sacramento, CA/USA @ Golden 1 Center
10/09/2019 - Oakland, CA/USA @ Oracle Arena
13/09/2019 - Las Vegas, NV/USA @ MGM Grand Garden Arena
14/09/2019 - Los Angeles, CA/USA @ Banc of California Stadium

Awatar użytkownika
Lipa
-#long distance runner
-#long distance runner
Posty: 868
Rejestracja: sob maja 06, 2017 12:28 pm
Kontakt:

Re: Black Sabbath

Postautor: Lipa » pn lut 12, 2018 7:20 pm

Czy Black Sabbath wróci chociaż na jeden koncert?
http://www.terazrock.pl/aktualnosci/czy ... orzyc.html
Niech moc będzie z Tobą!( ͡° ͜ʖ ͡°)

Zapraszam: https://lipnamuzykarecenzje.blogspot.com

Awatar użytkownika
Schizoid
-#lord of the flies
-#lord of the flies
Posty: 3521
Rejestracja: śr cze 25, 2014 3:01 pm

Re: Black Sabbath

Postautor: Schizoid » pn lut 12, 2018 7:22 pm

Odpowiedź jest bardzo prosta: nie :)
Remember when I said this car was death proof? Well, that wasn’t a lie. This car is a hundred percent death proof. Only to get the benefit of it, honey, you really need to be sitting in my seat.

Awatar użytkownika
Lipa
-#long distance runner
-#long distance runner
Posty: 868
Rejestracja: sob maja 06, 2017 12:28 pm
Kontakt:

Re: Black Sabbath

Postautor: Lipa » pn lut 12, 2018 7:23 pm

Chyba, że Ozzy nie wykituje za 2 lata :d Z chęcią zobaczyłbym ich na trasie z Tonym Martinem, ale to mało prawdopodobne. Prawdopodobieństwo jest takie, jak to, że ziemia jest okrągła. A przecież jest płaska.
Niech moc będzie z Tobą!( ͡° ͜ʖ ͡°)

Zapraszam: https://lipnamuzykarecenzje.blogspot.com

Awatar użytkownika
Schizoid
-#lord of the flies
-#lord of the flies
Posty: 3521
Rejestracja: śr cze 25, 2014 3:01 pm

Re: Black Sabbath

Postautor: Schizoid » pn lut 12, 2018 7:27 pm

Jeśli mowa o Martinie, to na pewno nie pod szyldem Sabbath i wątpię, by można było mówić o trasie. Może pojedyncze występy. Ale na pewno są szanse na album Tony & Tony, to byłoby całkiem ciekawe.
Remember when I said this car was death proof? Well, that wasn’t a lie. This car is a hundred percent death proof. Only to get the benefit of it, honey, you really need to be sitting in my seat.

Awatar użytkownika
Mr.Hankey
-#lord of the flies
-#lord of the flies
Posty: 3004
Rejestracja: śr mar 08, 2006 8:13 pm
Skąd: Hoooowdy Hoooow

Re: Black Sabbath

Postautor: Mr.Hankey » czw lut 15, 2018 6:39 pm

To byłoby rewelacyjne!

Siwy
-#assassin
-#assassin
Posty: 2476
Rejestracja: sob cze 14, 2003 9:36 am
Skąd: Warszawa

Re: Black Sabbath

Postautor: Siwy » wt lut 26, 2019 7:18 pm

Ej nie wiem czy było to już dyskutowane w jakimkolwiek topicu związanym z BS/Dio/H&H, ostatnio tak sobie pomyślałem, że w sumie to nie jestem fanem sposobu wykonywania Heaven and Hell na żywo. Większość koncertowych wersji to rozwleczona zabawa z publicznością i takie nakręcanie napięcia, dmuchanie balonika, który później w cale nie pęka z hukiem tylko w sumie zostaje nadmuchany. Jakoś zawsze mi brakuje odpowiedniego pierdolniecia na koniec. To że czasami ten kawałek był dzielony na dwie części też nie pomaga... Jakoś chyba jednak wolę wersję studyjną...
Obrazek

S.I.W.Y. - Siwy I Wszystko Yasne 8)
Metal tworzyli lewaccy kontestatorzy walczący o wolność i pokój wg wskazań agentów Moskwy

Awatar użytkownika
Schizoid
-#lord of the flies
-#lord of the flies
Posty: 3521
Rejestracja: śr cze 25, 2014 3:01 pm

Re: Black Sabbath

Postautor: Schizoid » wt lut 26, 2019 9:32 pm

Też tak sądzę. Bezsensowny zabieg, który zabijał dynamikę koncertów. Mogli grać więcej utworów, ale woleli rozwlekać jeden w nieskończoność. Do tego wplatali tam kawałek Sign i zadowoleni. Dla mnie bardzo nietrafiona taktyka, przez którą raczej rzadko sięgam po Live Evil.
Remember when I said this car was death proof? Well, that wasn’t a lie. This car is a hundred percent death proof. Only to get the benefit of it, honey, you really need to be sitting in my seat.

Awatar użytkownika
mad
-#clairvoyant
-#clairvoyant
Posty: 1089
Rejestracja: sob sty 10, 2015 8:46 pm

Re: Black Sabbath

Postautor: mad » wt lut 26, 2019 9:44 pm

A ja uwielbiam Live Evil i to wspaniałe rozwleczone Heaven And Hell. Może dlatego, że bardziej od rocka kocham muzykę improwizowaną. Jeżeli wersje koncertowe różnią się znacznie od studyjnych, mamy wartość dodaną. Jest feeling, improwizacja, luz, rozszerzenie horyzontów. Maiden poszedł podobną drogą na Live After Death i to również mi się podoba. Prawdziwy koncert powinien być czymś więcej niż precyzyjnym odegraniem na żywo tego, co na płycie. Bez wyobraźni, szaleństwa, po bożemu - tylko kopia płyty? To po co koncert?

Awatar użytkownika
Schizoid
-#lord of the flies
-#lord of the flies
Posty: 3521
Rejestracja: śr cze 25, 2014 3:01 pm

Re: Black Sabbath

Postautor: Schizoid » wt lut 26, 2019 10:20 pm

Jest różnica między tym, co na Live Evil, a co na Made In Japan czy dajmy na to Live 1973. Black Sabbath nie miało pomysłu na taki typ koncertu i to po prostu słychać, Heaven And Hell rozwleczono. Tam nie ma feelingu, luzu i rozszerzania horyzontów. Zresztą o ile się nie mylę, to te wykonania były co wieczór takie same (możliwe, że nie mam racji, uprzedzam), a samo to wyklucza wspomniane przez Ciebie wartości. Dla przykładu stare Deep Purple nie zagrało dwa razy takiego samego koncertu.

Trzymanie się pierwowzoru w ogóle nie wyklucza szaleństwa. Jak sobie pomyślę o 38 Minutes Of Life, Unleashed In The East, bootlegach Venom czy Mercful Fate ze starych lat...No miazga, a przecież te wykonania nie odbiegały jakoś bardzo od swoich studyjnych wersji. Bywa szybciej, ale nuty pozostają te same.

Gdzie masz podobną drogę obraną przez Maiden na LAD? W Running Free? :P Akurat oni zawsze bardzo skrupulatnie trzymali się pierwowzorów, wyjątków jest chyba tylko kilka, zresztą dość niedawno było o tym na forum.
Remember when I said this car was death proof? Well, that wasn’t a lie. This car is a hundred percent death proof. Only to get the benefit of it, honey, you really need to be sitting in my seat.

Awatar użytkownika
gumbyy
-#nomad
-#nomad
Posty: 4299
Rejestracja: śr cze 01, 2005 1:49 am
Skąd: Wrocław

Re: Black Sabbath

Postautor: gumbyy » śr lut 27, 2019 8:35 am

Maiden poszedł podobną drogą na Live After Death i to również mi się podoba. Prawdziwy koncert powinien być czymś więcej niż precyzyjnym odegraniem na żywo tego, co na płycie. Bez wyobraźni, szaleństwa, po bożemu - tylko kopia płyty? To po co koncert?
Oprócz pierwszego zdania to w zasadzie zgadzam się. Oczywiście nie oczekuję od zespołu nie wiadomo jakich cudów, ale mechanicznego odegrania numerów nie lubię.

A co IM zrobiło wyjątkowego na LAD?
www.MetalSide.pl

Awatar użytkownika
widman
-#nomad
-#nomad
Posty: 4132
Rejestracja: ndz lip 24, 2005 7:52 pm

Re: Black Sabbath

Postautor: widman » śr lut 27, 2019 9:25 am

Mi się wydaje, że chodzi o emocje w tym wszystkim. Czy to w jazzie, rocku czy metalu. Czy popie. Energia, szczerość, bezpretensjonalność. Oddziaływanie na siebie artysty i publiczności. To czasem słychać na nagraniach nawet. Szaleństwo, amok. Czasem też czuć będąc na koncercie, że coś nie idzie. Że ten koncert na zasadzie - byle do końca. Tak miałem na Motorhead w Berlinie, gdzie szwaby wkur Lemmy'ego rzucając kubkami. Zagrali, ale krócej i widocznie był zły. A w Polsce pół roku później na Ursynaliach - świetny koncert, świetne samopoczucie Lemmy'ego, Także tak to jakoś wygląda :)
FOR THOSE ABOUT TO ROCK - WE SALUTE YOU !

Awatar użytkownika
Metalophil
-#clairvoyant
-#clairvoyant
Posty: 1225
Rejestracja: pn cze 30, 2003 10:21 am
Skąd: Lublin

Re: Black Sabbath

Postautor: Metalophil » śr lut 27, 2019 12:32 pm

Maiden poszedł podobną drogą na Live After Death i to również mi się podoba. Prawdziwy koncert powinien być czymś więcej niż precyzyjnym odegraniem na żywo tego, co na płycie. Bez wyobraźni, szaleństwa, po bożemu - tylko kopia płyty? To po co koncert?
Oprócz pierwszego zdania to w zasadzie zgadzam się. Oczywiście nie oczekuję od zespołu nie wiadomo jakich cudów, ale mechanicznego odegrania numerów nie lubię.

A co IM zrobiło wyjątkowego na LAD?
Ano właśnie. Jedynym co tam jest "wyjątkowe" to zabawa z publicznością w Running Free i nieco szybsze odegranie niektórych kawałków. Szczerze mówiąc, to pod tym względem dużo ciekawsza była kolejna trasa gdzie H i D grali "Walking on Glass" (wyobrażacie sobie takie coś teraz, na 3 gitary?!). To dopiero było urozmaicenie, bo przynajmniej grali coś spoza nagrań studyjnych, chociaż spontan też to nie był bo chyba lecieli to na całej trasie.
Faster then a laser bullet
Louder than an atom bomb
Chromium plated boiling metal
Brighter than a thousand suuuuuuuuuuuns!

Awatar użytkownika
mad
-#clairvoyant
-#clairvoyant
Posty: 1089
Rejestracja: sob sty 10, 2015 8:46 pm

Re: Black Sabbath

Postautor: mad » śr lut 27, 2019 5:03 pm

No właśnie o to Runnig Free chodziło - w końcu utwór wydłużony o ponad sto procent. Jak na grzeczny Maiden to był niezły odjazd, trzeba przyznać.

Awatar użytkownika
gumbyy
-#nomad
-#nomad
Posty: 4299
Rejestracja: śr cze 01, 2005 1:49 am
Skąd: Wrocław

Re: Black Sabbath

Postautor: gumbyy » śr lut 27, 2019 8:20 pm

No właśnie o to Runnig Free chodziło - w końcu utwór wydłużony o ponad sto procent. Jak na grzeczny Maiden to był niezły odjazd, trzeba przyznać.
Taki zaplanowany odjazd ;) Robili to co koncert. Tak samo jak z "walking...".
www.MetalSide.pl


Wróć do „Zespoły i Albumy”

Kto jest online

Użytkownicy przeglądający to forum: Obecnie na forum nie ma żadnego zarejestrowanego użytkownika i 4 gości