Bitwa Artystów - komentarze

Zbiór ankiet i Waszych opinii dotyczących innych zespołów.

Moderator: Administracja i Moderacja SanktuariuM

Awatar użytkownika
Dzosef
-#rainmaker
-#rainmaker
Posty: 7451
Rejestracja: wt kwie 05, 2016 5:28 pm

Re: Bitwa Artystów - komentarze

Postautor: Dzosef » śr sie 05, 2020 7:57 pm

Dla mnie dobry wokalista w metalu to coś więcej niż technika i warunki, dlatego wolę Mustaine'a, Sheltona i paru innych niż Halforda, ktorego nigdy nie byłem fanem (jak całego JP)
Vorgel napisał:
Niedobre bo nowe. Kompletnie nie rozumiem takiego podejścia.
Kiedyś Rock'n'roll" Fanclub Shakin Stevena

2008 Warszawa
2011 Warszawa
2014 Poznań
2016 Oslo, Dessel (Graspop), Herning, Wrocław, Wacken
2017: Glasgow, Aberdeen, Liverpool, Birmingham
2018: Tallin, Helsinki x2, Firenze, Dessel (Graspop), Lizbona, Kraków x2
2020: chuj
KISS to zespół, który od samego początku nastawiony był na komercję. Stworzono markę KI$$ i ona zarabia na wielu płaszczyznach. Muzycznie nie mieli nigdy zbyt wiele do powiedzenia, na każdy album z lat 70 przypada po 3 kawałki, które ujdą, reszta to durnowate rock and rolle jakich nie zaryzykowałby nawet Shakin' Stevens. W latach 80 grali to, co grali wtedy wszyscy, ale znacznie słabiej, bez pomysłu, po prostu dziady żyjące wciąż legendą KISS. Dwie ich płyty, których mogę słuchać to te, których ich fani akurat nie lubią, co by się zgadzało.

Awatar użytkownika
Vorgel
-#rainmaker
-#rainmaker
Posty: 6467
Rejestracja: śr sty 27, 2016 5:26 pm

Re: Bitwa Artystów - komentarze

Postautor: Vorgel » śr sie 05, 2020 7:57 pm

Megadeth w finale ?! Zespół bez wokalisty, który po 1994 tylko incydentalnie nagrywa przyzwoite płyty ...

Który gra na odpieprz koncerty z fatalnym nagłośnieniem ....

I oni mają cokolwiek wygrać ?! LOL !!
Megadeth w 1997 roku, kiedy Priest eksperymentowali z nowym wokalistą, wydali świetny rock and rollowy album, który zjada sztucznie pompowane jakimś groove metalem Priest. No i Megadeth mimo wszystko takiego śmiesznego w sumie kloca jak Nostradamus nie popełnili.
Mustaine jest charakterystyczny, co jest dużym plusem. Taki Chuck Billy to tylko lepszy Hetfield. A sam Hetfield to radiowa wiocha dla gospodyń domowych lepiących pierogi. Mustaine nie ma radiowego głosu, co jak dla mnie nie jest wadą. Ostatecznie jak już lubisz lepić te pierogi, to wybierz raczej ballady Testamentu, nie M***lliki.
KI$$ fan
Obrazek

Zdan
-#nomad
-#nomad
Posty: 4419
Rejestracja: wt sty 29, 2019 12:29 pm

Re: Bitwa Artystów - komentarze

Postautor: Zdan » śr sie 05, 2020 7:58 pm

Megadeth w finale ?! Zespół bez wokalisty, który po 1994 tylko incydentalnie nagrywa przyzwoite płyty ...

Który gra na odpieprz koncerty z fatalnym nagłośnieniem ....

I oni mają cokolwiek wygrać ?! LOL !!
Megadeth w 1997 roku, kiedy Priest eksperymentowali z nowym wokalistą, wydali świetny rock and rollowy album, który zjada sztucznie pompowane jakimś groove metalem Priest. No i Megadeth mimo wszystko takiego śmiesznego w sumie kloca jak Nostradamus nie popełnili.
Walnęli jeszcze gorszego czyli "Risk" ;)

Zdan
-#nomad
-#nomad
Posty: 4419
Rejestracja: wt sty 29, 2019 12:29 pm

Re: Bitwa Artystów - komentarze

Postautor: Zdan » śr sie 05, 2020 7:59 pm

Dla mnie dobry wokalista w metalu to coś więcej niż technika i warunki, dlatego wolę Mustaine'a, Sheltona i paru innych niż Halforda, ktorego nigdy nie byłem fanem (jak całego JP)
Zgadzam się w pełni z tym podejściem dlatego zawsze lubiłem Cronosa, Lema i innych. Halford po prostu dla mnie kwalifikuje się (za lat świetności) jako gość który miał to "coś" i DO TEGO technikę i warunki.

Awatar użytkownika
Vorgel
-#rainmaker
-#rainmaker
Posty: 6467
Rejestracja: śr sty 27, 2016 5:26 pm

Re: Bitwa Artystów - komentarze

Postautor: Vorgel » śr sie 05, 2020 7:59 pm

Risk wolę od Jugulatora i Demolition. I to o wiele. Akurat ten album nawet lubię, chociaż mnie wtedy rozczarował. World Needs a Hero to jest dopiero kaszana.

W Night Comes Down najbardziej podoba mi się ten krzyk w refrenie w tle, on jest trochę schowany, ale to jest po prostu coś niesamowitego.
Mustaine jest charakterystyczny, co jest dużym plusem. Taki Chuck Billy to tylko lepszy Hetfield. A sam Hetfield to radiowa wiocha dla gospodyń domowych lepiących pierogi. Mustaine nie ma radiowego głosu, co jak dla mnie nie jest wadą. Ostatecznie jak już lubisz lepić te pierogi, to wybierz raczej ballady Testamentu, nie M***lliki.
KI$$ fan
Obrazek

Awatar użytkownika
Invader
-#Fallen Angel
-#Fallen Angel
Posty: 17284
Rejestracja: czw mar 02, 2006 12:43 am
Skąd: Scenes From A Cracow

Re: Bitwa Artystów - komentarze

Postautor: Invader » śr sie 05, 2020 8:00 pm

Szybki pojedynek:

Wokal: Halford
Bas : Junior
Gitary: Mega
Perka: Mega

Wniosek taki, ze Megadeth powinno wygrać.
Outside the soundness of your mind
Bathing your soul in silver tears
Beneath a blackened summer sky
Praying for time to disappear

Obrazek
Obrazek
Obrazek
Obrazek

Zdan
-#nomad
-#nomad
Posty: 4419
Rejestracja: wt sty 29, 2019 12:29 pm

Re: Bitwa Artystów - komentarze

Postautor: Zdan » śr sie 05, 2020 8:01 pm

Risk wolę od Jugulatora i Demolition. I to o wiele. Akurat ten album nawet lubię, chociaż mnie wtedy rozczarował. World Needs a Hero to jest dopiero kaszana.

W Night Comes Down najbardziej podoba mi się ten krzyk w refrenie w tle, on jest trochę schowany, ale to jest po prostu coś niesamowitego.
Demolition to faktycznie zawód ale Jugulatora lubię jako potężny, muskularny album. "Cathedral Spires" to absolutny cios, tak samo jak "Burn In Hell" czy "Bullet Train". "Risk" i "The World Needs A Hero" były dla mnie koszmarnymi zawodami.

Awatar użytkownika
Schizoid
-#nomad
-#nomad
Posty: 5355
Rejestracja: śr cze 25, 2014 3:01 pm

Re: Bitwa Artystów - komentarze

Postautor: Schizoid » śr sie 05, 2020 8:04 pm

Na Demolition za bardzo popłynęli w niestandardowe rozwiązania. Bez nich byłoby dużo lepiej, takie Feed On Me jest rewelacyjne. A Jugulator to klasa sama w sobie, szkoda tylko, że tak mało osób go kojarzy.
"I zasiadł po prawicy Vorgela i głosił prawdy muzyki w Dwójcy Jedyny
I zszedł Invader na ziemię aby dać ciemnemu ludowi Prawdę
I zobaczył to Paul Stanley z Kiss i wiedział, że było to dobre"

(Księga Vorgela, rozdział 34, werset 666)

Awatar użytkownika
blackmailer
-#nomad
-#nomad
Posty: 4256
Rejestracja: czw cze 14, 2018 9:04 pm

Re: Bitwa Artystów - komentarze

Postautor: blackmailer » śr sie 05, 2020 8:07 pm

Risk wolę od Jugulatora i Demolition. I to o wiele.
Na metalowym forum?
ciagnij bigos do betlejem, jak chesz wbijaj smialo napijemy sie
NIE MA! TROCHE TAK NAPISANA JEST TA KONTYCUCJA I WTEDY TAKIE KAZDY JO JAK CHCE TAKJE JO CZYTA... I CZEBA PRZEROBIC TO KONTYCTUCJE I TO BY BYLO DOPIERO NORMALNIE
Nowe ze Struszczykiem są mi kompletnie obojętne. Gdyby te płyty wyszły przed Kawalerią to może i dzisiaj bym je lubił.
"I zasiadł po prawicy Vorgela i głosił prawdy muzyki w Dwójcy Jedyny
I zszedł Invader na ziemię aby dać ciemnemu ludowi Prawdę
I zobaczył to Paul Stanley z Kiss i wiedział, że było to dobre"

(Księga Vorgela, rozdział 34, werset 666)
podchodzi do odsłuchu nagle odbiega klęka z jedną nóżką prosto, kręci się

Zdan
-#nomad
-#nomad
Posty: 4419
Rejestracja: wt sty 29, 2019 12:29 pm

Re: Bitwa Artystów - komentarze

Postautor: Zdan » śr sie 05, 2020 8:08 pm

Risk wolę od Jugulatora i Demolition. I to o wiele.
Na metalowym forum?
Celnie! ;)

Awatar użytkownika
Dzosef
-#rainmaker
-#rainmaker
Posty: 7451
Rejestracja: wt kwie 05, 2016 5:28 pm

Re: Bitwa Artystów - komentarze

Postautor: Dzosef » śr sie 05, 2020 8:11 pm

Szybki pojedynek:

Wokal: Halford
Bas : Junior
Gitary: Mega
Perka: Mega

Wniosek taki, ze Megadeth powinno wygrać.
U mnie podobnie tylko na wokalu też wygrana Megadeth.

O ile Glenn i Ken to godni rywale dla paru geniuszy, którzy się przez MD przewinęli, to na perce i basie nokaut
Vorgel napisał:
Niedobre bo nowe. Kompletnie nie rozumiem takiego podejścia.
Kiedyś Rock'n'roll" Fanclub Shakin Stevena

2008 Warszawa
2011 Warszawa
2014 Poznań
2016 Oslo, Dessel (Graspop), Herning, Wrocław, Wacken
2017: Glasgow, Aberdeen, Liverpool, Birmingham
2018: Tallin, Helsinki x2, Firenze, Dessel (Graspop), Lizbona, Kraków x2
2020: chuj
KISS to zespół, który od samego początku nastawiony był na komercję. Stworzono markę KI$$ i ona zarabia na wielu płaszczyznach. Muzycznie nie mieli nigdy zbyt wiele do powiedzenia, na każdy album z lat 70 przypada po 3 kawałki, które ujdą, reszta to durnowate rock and rolle jakich nie zaryzykowałby nawet Shakin' Stevens. W latach 80 grali to, co grali wtedy wszyscy, ale znacznie słabiej, bez pomysłu, po prostu dziady żyjące wciąż legendą KISS. Dwie ich płyty, których mogę słuchać to te, których ich fani akurat nie lubią, co by się zgadzało.

Zdan
-#nomad
-#nomad
Posty: 4419
Rejestracja: wt sty 29, 2019 12:29 pm

Re: Bitwa Artystów - komentarze

Postautor: Zdan » śr sie 05, 2020 8:27 pm

Co do wokalu to obstawiam Halforda. Na gitarach daję remis spokojnie. Na basie i bębnach wybiorę Mega. Technicznie powinno być cacy ale jakbym albumami patrzył to JP wygra ;)

Awatar użytkownika
krusejder
-#rainmaker
-#rainmaker
Posty: 6497
Rejestracja: wt sie 10, 2010 12:46 pm

Re: Bitwa Artystów - komentarze

Postautor: krusejder » śr sie 05, 2020 8:42 pm

Megadeth tylko raz nagrali płytę kierunkową dla gatunku - Rust In Peace.
Judas ma ich w dorobku znacznie więcej i nie ma tu znaczenia, że nie wszystko wymyślili od ziobra
2020: styczeń - Clödie (18), Sabaton / Apocalyptica (24), Scream Maker / Młot na Czarownice (30); luty: Turbo (1), HeartRockowanie (14), Kult (21), Made in Warsaw (28); marzec: .....

Awatar użytkownika
Dzosef
-#rainmaker
-#rainmaker
Posty: 7451
Rejestracja: wt kwie 05, 2016 5:28 pm

Re: Bitwa Artystów - komentarze

Postautor: Dzosef » śr sie 05, 2020 8:43 pm

Uważam, że mylisz się w obu sprawach :D
Vorgel napisał:
Niedobre bo nowe. Kompletnie nie rozumiem takiego podejścia.
Kiedyś Rock'n'roll" Fanclub Shakin Stevena

2008 Warszawa
2011 Warszawa
2014 Poznań
2016 Oslo, Dessel (Graspop), Herning, Wrocław, Wacken
2017: Glasgow, Aberdeen, Liverpool, Birmingham
2018: Tallin, Helsinki x2, Firenze, Dessel (Graspop), Lizbona, Kraków x2
2020: chuj
KISS to zespół, który od samego początku nastawiony był na komercję. Stworzono markę KI$$ i ona zarabia na wielu płaszczyznach. Muzycznie nie mieli nigdy zbyt wiele do powiedzenia, na każdy album z lat 70 przypada po 3 kawałki, które ujdą, reszta to durnowate rock and rolle jakich nie zaryzykowałby nawet Shakin' Stevens. W latach 80 grali to, co grali wtedy wszyscy, ale znacznie słabiej, bez pomysłu, po prostu dziady żyjące wciąż legendą KISS. Dwie ich płyty, których mogę słuchać to te, których ich fani akurat nie lubią, co by się zgadzało.

Awatar użytkownika
Invader
-#Fallen Angel
-#Fallen Angel
Posty: 17284
Rejestracja: czw mar 02, 2006 12:43 am
Skąd: Scenes From A Cracow

Re: Bitwa Artystów - komentarze

Postautor: Invader » śr sie 05, 2020 8:55 pm

+1 Dzosef, dla mnie to JP może nawet hula hop nagrywać, warunek jest taki = ma się podobać. Szufladki to ja mam przy biurku.
Outside the soundness of your mind
Bathing your soul in silver tears
Beneath a blackened summer sky
Praying for time to disappear

Obrazek
Obrazek
Obrazek
Obrazek

Awatar użytkownika
sajki
-#ancient mariner
-#ancient mariner
Posty: 682
Rejestracja: pt sie 14, 2015 9:01 am

Re: Bitwa Artystów - komentarze

Postautor: sajki » śr sie 05, 2020 8:56 pm

Ja tam uważam, że akurat perka to Priest, wystarczy zapuścić Painkillera albo Jugulator.
Co do emocji Halforda a Mustaina to bez przesady- Blood Red Skies albo Living Bad Dreams kasuje całego Mustaina emocjami. I mówię to jako fan Megadeth.

Awatar użytkownika
Vorgel
-#rainmaker
-#rainmaker
Posty: 6467
Rejestracja: śr sty 27, 2016 5:26 pm

Re: Bitwa Artystów - komentarze

Postautor: Vorgel » śr sie 05, 2020 9:35 pm


Demolition to faktycznie zawód ale Jugulatora lubię jako potężny, muskularny album. "Cathedral Spires" to absolutny cios, tak samo jak "Burn In Hell" czy "Bullet Train". "Risk" i "The World Needs A Hero" były dla mnie koszmarnymi zawodami.
Co kto lubi, Risk mogę słuchać z zastrzeżeniem, że to nie jest płyta metalowa. Jugulator to jakiś groove metal. Słuchałem wtedy tego przez jakiś czas, Dead Meat dawało radę, Cathedral Spires zajeżdża za bardzo M***liką na początku.
Mustaine jest charakterystyczny, co jest dużym plusem. Taki Chuck Billy to tylko lepszy Hetfield. A sam Hetfield to radiowa wiocha dla gospodyń domowych lepiących pierogi. Mustaine nie ma radiowego głosu, co jak dla mnie nie jest wadą. Ostatecznie jak już lubisz lepić te pierogi, to wybierz raczej ballady Testamentu, nie M***lliki.
KI$$ fan
Obrazek

Awatar użytkownika
Vorgel
-#rainmaker
-#rainmaker
Posty: 6467
Rejestracja: śr sty 27, 2016 5:26 pm

Re: Bitwa Artystów - komentarze

Postautor: Vorgel » śr sie 05, 2020 9:40 pm

Judasi to można rzec twórcy heavy metalu jaki znamy, wzorowało się na nich naprawdę bardzo dużo zespołów. Niektóre kunsztem wykonawczym i wirtuozerią dogoniły mistrzów. Niektóre nawet przegoniły (Queensryche). Judasi są nietykalni ale...

Megadeth nikt nie podrobił, Mustaine'a nikt nie podrobił. Wiadomo, Halford mistrz wokalu. Ale Dickinson nie? Tate nie? Kiske? Come on.

No i zostają jeszcze rozwiązania kompozycyjne. Judasi opanowali ten swój styl i go kontynuowali z mniejszymi i większymi sukcesami. Skomponowanie czegoś takiego jak Five Magics albo Mary Jane wymaga jednak trochę większej wyobraźni.

Oczywiście oba zespoły w zasadzie lubię tak samo, ale JP łatwo bronić po to jest po prostu wzorzec całego metalu. Megadeth natomiast jest redukowane do wokalu Mustaine'a. Niesprawiedliwie.
Mustaine jest charakterystyczny, co jest dużym plusem. Taki Chuck Billy to tylko lepszy Hetfield. A sam Hetfield to radiowa wiocha dla gospodyń domowych lepiących pierogi. Mustaine nie ma radiowego głosu, co jak dla mnie nie jest wadą. Ostatecznie jak już lubisz lepić te pierogi, to wybierz raczej ballady Testamentu, nie M***lliki.
KI$$ fan
Obrazek

Zdan
-#nomad
-#nomad
Posty: 4419
Rejestracja: wt sty 29, 2019 12:29 pm

Re: Bitwa Artystów - komentarze

Postautor: Zdan » śr sie 05, 2020 9:47 pm

Judas Priest zasługuje jeszcze na jedną pochwałę (choć niektórzy mogą postrzegać to jako wadę - jak wiadomo percepcja jest różna) - to band który kompozycyjnie sprawdził się w wielu stylach i metamorfozach. Od rzeczy takich jak na Sad Wings po speed metal na takim "Exciter", po wzorcowe strzały z lat 80 na "Screaming/Defenders" i unowocześnienie wszystkiego na "Painkillerze". Ale to dyskusje o guście - jak zwykle. Ja głosowałbym na JP bo wolę więcej ich płyt niż Dejwa.

pz
-#lord of light
-#lord of light
Posty: 8143
Rejestracja: śr maja 07, 2014 12:56 am

Re: Bitwa Artystów - komentarze

Postautor: pz » śr sie 05, 2020 10:20 pm

Nie zapominaj o amerykańskim radio-metalu na Turbo :)

Plany na 2020?:
10: MJL (22 Warszawa), Hellhaim (31 Warszawa)
11: Turbo (7 Lublin, 26 Świdnica), Judas Priest (13 Praga / kiedy to wreszcie odwołają?)
12: Hellhaim (5 Lublin), NK (kiedyś, gdzieś)

+ jakiś Kat & RK, ale jeszcze nie wiem gdzie


Wróć do „Ankiety”

Kto jest online

Użytkownicy przeglądający to forum: Obecnie na forum nie ma żadnego zarejestrowanego użytkownika i 2 gości