Bruce Solo

Solowe dokonania byłych i obecnych członków Maiden

Moderator: Administracja i Moderacja SanktuariuM

Piotr Lange
-#Moonchild
-#Moonchild
Posty: 1535
Rejestracja: czw paź 27, 2022 5:06 pm
Skąd: Łódź

Re: Bruce Solo

Post autor: Piotr Lange »

Southern Rock Fan pisze: sob lut 24, 2024 8:46 pm Od mistrzów wymagajmy muzyki mistrzowskiej.

Ralf, zakład, że zaraz w gazecie kabaretowej Teraz Pojebus, będziesz miał zabieg następujący. Wkładka o Dickinsonie i na zasadzie kontrastu pojadz po Tyranny of Souls i spust nad Mandrakiem? Typowy zabieg tej gazety. Oni tak robią zawsze.

Nie, no nie jestem dyżurnym krytykiem tudzież hejterem. Melodia w Mistress of Mercy bardzo fajna. Gdyby ten utwór na warsztat wziął Smith byłby najlepszy rocker Maiden od czasów Rainmakera. Może to dziwne ale podoba mi się też pierwsze 1,5 minuty Ressurection Mana. Fajna melodia. Niestety dalej jest jakaś padaka w tym kawałku. W miarę niezły jest też drugi utwór.

Bez kitu, że komuś to się bardziej podoba od Tyranny. Tam były 2 mega kawałki : Kill Devil Hill i Soul Intruders. Słabizn brak.
Każdy ma własne zdanie, masz jakieś przecieki co do zawartości TR czy jak?
Southern Rock Fan
-#Prodigal son
-#Prodigal son
Posty: 35
Rejestracja: sob lut 24, 2024 8:14 pm

Re: Bruce Solo

Post autor: Southern Rock Fan »

Nie, ale to rozleniwia muzyków. To wszystko tworzy kilimacik tumiwisizmu. Powinno być tak- jesteś wysoko to od Ciebie się wymaga więcej. To jest naprawdę nie w porządku, że kapele złożone z ludzi chodzących do pracy i co? wymagania jak z kosmosu. WIELKI Dickinson/Iron Maiden nagrywa album i same ochy i achy.

Dickinson nie stracił formy, Ironi tak samo. Im się poprostu nie chce. Harris umiał wykrzesać z siebie geniusz i nagrać Sign of the Cross. Dickinson zrobić Accidet/ Chemical. Dlaczego? Dlatego, że ta muzyka wtedy zdychała pod każdym względem. Trzeba się było starać. To mnie o tyle wkurwia, że za 5 lat ci ludzie skończą kariery. Nie wierzę, że nie chcą zrobić czegoś EKSTRA na koniec. Być zapamiętani jak królowie. Dać ludziom, którzy wynieśli ich na szczyt namiastkę tego co przeżywali fani muzy w latach 70 i 80.
Piotr Lange pisze: sob lut 24, 2024 9:08 pm
Southern Rock Fan pisze: sob lut 24, 2024 8:46 pm Od mistrzów wymagajmy muzyki mistrzowskiej.

Ralf, zakład, że zaraz w gazecie kabaretowej Teraz Pojebus, będziesz miał zabieg następujący. Wkładka o Dickinsonie i na zasadzie kontrastu pojadz po Tyranny of Souls i spust nad Mandrakiem? Typowy zabieg tej gazety. Oni tak robią zawsze.

Nie, no nie jestem dyżurnym krytykiem tudzież hejterem. Melodia w Mistress of Mercy bardzo fajna. Gdyby ten utwór na warsztat wziął Smith byłby najlepszy rocker Maiden od czasów Rainmakera. Może to dziwne ale podoba mi się też pierwsze 1,5 minuty Ressurection Mana. Fajna melodia. Niestety dalej jest jakaś padaka w tym kawałku. W miarę niezły jest też drugi utwór.

Bez kitu, że komuś to się bardziej podoba od Tyranny. Tam były 2 mega kawałki : Kill Devil Hill i Soul Intruders. Słabizn brak.
Każdy ma własne zdanie, masz jakieś przecieki co do zawartości TR czy jak?
Nie mam, ale dokładnie tak to wyglądały przy recenzjach Final Frontier/Book of Souls i Senjutsu.
Piotr Lange
-#Moonchild
-#Moonchild
Posty: 1535
Rejestracja: czw paź 27, 2022 5:06 pm
Skąd: Łódź

Re: Bruce Solo

Post autor: Piotr Lange »

No niestety nagrania, o których piszesz powstały 30 lat temu (prawie) to byli wówczas inni ludzie.
Southern Rock Fan
-#Prodigal son
-#Prodigal son
Posty: 35
Rejestracja: sob lut 24, 2024 8:14 pm

Re: Bruce Solo

Post autor: Southern Rock Fan »

Dodajmy. W JEDYNYM momencie dla tej muzyki gdzie był naprawdę dół komercyjny, zarobków, i popularności.
Awatar użytkownika
Schizoid
-#The Alchemist
-#The Alchemist
Posty: 12490
Rejestracja: śr cze 25, 2014 3:01 pm

Re: Bruce Solo

Post autor: Schizoid »

Southern Rock Fan pisze: sob lut 24, 2024 8:46 pm Od mistrzów wymagajmy muzyki mistrzowskiej.

Mistrzem jest się na danym etapie życia, a nie przez całe życie. Daj dziś Małyszowi narty, to zobaczymy, jak wykręci rekord skoczni.

As mankind hurled itself forever downwards into the bottomless pit of eternal chaos, the remnants of civilization screamed out for salvation - redemption roared across the burning sky... The Painkiller
Piotr Lange
-#Moonchild
-#Moonchild
Posty: 1535
Rejestracja: czw paź 27, 2022 5:06 pm
Skąd: Łódź

Re: Bruce Solo

Post autor: Piotr Lange »

Southern Rock Fan pisze: sob lut 24, 2024 9:14 pm Dodajmy. W JEDYNYM momencie dla tej muzyki gdzie był naprawdę dół komercyjny, zarobków, i popularności.
Oczywiście, poszli całkowicie pod prąd i zrobili dzieła. Dla mnie dziełem świetnym IM jest również "BNW", wówczas wspięli się na wyżyny.
Awatar użytkownika
gumbyy
ZASŁUŻONY SANATORIANIN
Posty: 16171
Rejestracja: śr cze 01, 2005 1:49 am
Skąd: Wrocław

Re: Bruce Solo

Post autor: gumbyy »

Piotr Lange pisze: sob lut 24, 2024 9:07 pm Jest tak (na tym forum) że jak w TR napiszą o Priest, Sabbath, Ozzym i innych klasykach, że album zajebisty - to jest to prawda. Natomiast jak już napiszą tak o Maiden/Dickinsonie - to wiadomo "kabaret, pewnie Smallwood opłacił" itp, itd :)
To jakaś alternatywna rzeczywistość? Czy co? Jak użytkownikom forum podobają się nowe utwory Saxon, czy Judas Priest, a niezbyt IM to "wina" jakiejś gazety?
www.MetalSide.pl
Awatar użytkownika
Schizoid
-#The Alchemist
-#The Alchemist
Posty: 12490
Rejestracja: śr cze 25, 2014 3:01 pm

Re: Bruce Solo

Post autor: Schizoid »

gumbyy pisze: sob lut 24, 2024 9:23 pm
Piotr Lange pisze: sob lut 24, 2024 9:07 pm Jest tak (na tym forum) że jak w TR napiszą o Priest, Sabbath, Ozzym i innych klasykach, że album zajebisty - to jest to prawda. Natomiast jak już napiszą tak o Maiden/Dickinsonie - to wiadomo "kabaret, pewnie Smallwood opłacił" itp, itd :)
To jakaś alternatywna rzeczywistość? Czy co? Jak użytkownikom forum podobają się nowe utwory Saxon, czy Judas Priest, a niezbyt IM to "wina" jakiejś gazety?
Ja na TR i tego typu makulaturę mam wywalone niezależnie od zespołu, to dla mnie jest zawsze z definicji opłacony słowotok, do tego spisany po pobieżnym odsłuchu materiału.

As mankind hurled itself forever downwards into the bottomless pit of eternal chaos, the remnants of civilization screamed out for salvation - redemption roared across the burning sky... The Painkiller
Piotr Lange
-#Moonchild
-#Moonchild
Posty: 1535
Rejestracja: czw paź 27, 2022 5:06 pm
Skąd: Łódź

Re: Bruce Solo

Post autor: Piotr Lange »

No nie ma rzeczywistości, tylko kryteria ocen poniekąd waloryzujące innych wykonawców. Przynajmniej tak to wygląda. Mnie jakoś nie dziwi, że ostatni Maiden i teraz Bruce otrzymują zasadniczo wysokie i bardzo wysokie noty ze strony mediów. Sam mam o tych płytach dobre zdanie a wyrobiłem je sobie zanim zagłębiłem się w jakąkolwiek recenzję.
Southern Rock Fan
-#Prodigal son
-#Prodigal son
Posty: 35
Rejestracja: sob lut 24, 2024 8:14 pm

Re: Bruce Solo

Post autor: Southern Rock Fan »

Schizoid pisze: sob lut 24, 2024 9:18 pm
Southern Rock Fan pisze: sob lut 24, 2024 8:46 pm Od mistrzów wymagajmy muzyki mistrzowskiej.

Mistrzem jest się na danym etapie życia, a nie przez całe życie. Daj dziś Małyszowi narty, to zobaczymy, jak wykręci rekord skoczni.


No przepraszam Cię bardzo, ale w kariera sportowca a muzyka to dwie różne sprawy. Gdyby przełożyć na karierę muzyka, to co wyrabiał Małysz, to jest 50 lat grania na najwyższych obrotach.
Awatar użytkownika
Schizoid
-#The Alchemist
-#The Alchemist
Posty: 12490
Rejestracja: śr cze 25, 2014 3:01 pm

Re: Bruce Solo

Post autor: Schizoid »

To wszystko dalej kwestia formy. To jest tutaj słowo-klucz. I owszem, w sporcie działa to na innych zasadach, ale tam nie ma też bardzo ważnego elementu, który pojawia się w sztuce: weny. I tutaj i tutaj masz pewne umiejętności wrodzone, wprawę techniczną, ale kwestia wykonania dobrego skoku czy wygrania walki na ringu nie wymaga kreatywności.

Każdy artysta ma w sobie mniejszy lub większy potencjał twórczy. W przypadku Bruce'a i Maiden on był bardzo duży, co przełożyło się na masę bardzo dobrych płyt. Ale ten potencjał z biegiem czasu staje się coraz mniejszy, a w heavy metalu nie pomaga ponadto fakt, że to jest gatunek niedający szczególnego pola do popisu. Podlicz sobie wszystkie krążki Maiden i Bruce'a solo, które uważasz za wartościowe. Jestem pewien, że będzie tego kilkanaście sztuk - a to przecież zadowalająca suma.

As mankind hurled itself forever downwards into the bottomless pit of eternal chaos, the remnants of civilization screamed out for salvation - redemption roared across the burning sky... The Painkiller
Piotr Lange
-#Moonchild
-#Moonchild
Posty: 1535
Rejestracja: czw paź 27, 2022 5:06 pm
Skąd: Łódź

Re: Bruce Solo

Post autor: Piotr Lange »

To ogromna liczba, niestety Schizoid ma rację.
Awatar użytkownika
gumbyy
ZASŁUŻONY SANATORIANIN
Posty: 16171
Rejestracja: śr cze 01, 2005 1:49 am
Skąd: Wrocław

Re: Bruce Solo

Post autor: gumbyy »

Piotr Lange pisze: sob lut 24, 2024 9:40 pm To ogromna liczba, niestety Schizoid ma rację.
Dlaczego niestety? Tak jest, było i będzie. Życie. Nie ma co siedzieć w bańce swoich oczekiwań i narzekać, że nie jest tak jakby się chciało żeby bylo.
www.MetalSide.pl
Southern Rock Fan
-#Prodigal son
-#Prodigal son
Posty: 35
Rejestracja: sob lut 24, 2024 8:14 pm

Re: Bruce Solo

Post autor: Southern Rock Fan »

Dla mnie sprawa jest prosta. Dickinson kochał heavymetal gdy to się opłacało finansowo. W latach 1982-1984 heavymetal był na świecie, a przynajmiej w świecie zachodnim taką kurą co znosi złote jaja. Jak robiło się to na odpowiednim poziomie artystyczno-komercyjnym zarabiało się krocie. Iron Maiden, Judas Priest, Ozzy, oni najbardziej. Reszta...co zostało z tortu. W 1986 Dickinson już się nudził, zarobił swoje i weszły tzw. 'ambycje". To był jego pomysł by z Somewhere in Time zrobić płytę akustyczną. W 1988 chciał by Seventh Son był takim...no Mandrake Projectem. Miała być cała historia wokół tego, ze scenariuszem, coś ala Operation Midncrime ale bardziej. Harris wtedy się nie zgodził.

Dzisiaj Harris by się zgodził dlatego mamy Empire of Clouds. Dlaczego? Bo to na popularności Dickinsona wisi całe Maiden. Zresztą ten sam Harris to gość całkowicie wyparty z pomysłów. Krótko mówiąc. Tym ludziom się nie chce. Są zakompleksieni na nagraniu swojego The Wall, Foxtrota, Close to the Edge itd. Nie mogą się pogodzić, że ludzie łączą ich z prostackim heavymetalem. Angole jak to Angole, kij w dupie, zero dystansu do siebie. W mediach fajnie się pierdoli trzy po trzy o tym, jak to media ich nie wspierały itd. Dickinson jest tak żenujący, że nawet krytykuje publiczność na Power Trip. Po tym gdy zainkasowali ogromną kasę za zagraniu 90 minutowego koncertu tam. W tym człowieku nie ma nic prawdziwego. On jest jedną wielką kreacją. Wolę Davida Lee Rotha czy Simmonsa. Tam wiadomo od samego początku, że to komeracja od A do Z.
Piotr Lange
-#Moonchild
-#Moonchild
Posty: 1535
Rejestracja: czw paź 27, 2022 5:06 pm
Skąd: Łódź

Re: Bruce Solo

Post autor: Piotr Lange »

Wiesz, to bardzo łatwo powiedzieć, niemniej - ja to znam, pewne rzeczy nigdy nie powrócą, generalnie życie to przemijanie.
Piotr Lange
-#Moonchild
-#Moonchild
Posty: 1535
Rejestracja: czw paź 27, 2022 5:06 pm
Skąd: Łódź

Re: Bruce Solo

Post autor: Piotr Lange »

Southern Rock Fan pisze: sob lut 24, 2024 9:46 pm Dla mnie sprawa jest prosta. Dickinson kochał heavymetal gdy to się opłacało finansowo. W latach 1982-1984 heavymetal był na świecie, a przynajmiej w świecie zachodnim taką kurą co znosi złote jaja. Jak robiło się to na odpowiednim poziomie artystyczno-komercyjnym zarabiało się krocie. Iron Maiden, Judas Priest, Ozzy, oni najbardziej. Reszta...co zostało z tortu. W 1986 Dickinson już się nudził, zarobił swoje i weszły tzw. 'ambycje". To był jego pomysł by z Somewhere in Time zrobić płytę akustyczną. W 1988 chciał by Seventh Son był takim...no Mandrake Projectem. Miała być cała historia wokół tego, ze scenariuszem, coś ala Operation Midncrime ale bardziej. Harris wtedy się nie zgodził.

Dzisiaj Harris by się zgodził dlatego mamy Empire of Clouds. Dlaczego? Bo to na popularności Dickinsona wisi całe Maiden. Zresztą ten sam Harris to gość całkowicie wyparty z pomysłów. Krótko mówiąc. Tym ludziom się nie chce. Są zakompleksieni na nagraniu swojego The Wall, Foxtrota, Close to the Edge itd. Nie mogą się pogodzić, że ludzie łączą ich z prostackim heavymetalem. Angole jak to Angole, kij w dupie, zero dystansu do siebie. W mediach fajnie się pierdoli trzy po trzy o tym, jak to media ich nie wspierały itd. Dickinson jest tak żenujący, że nawet krytykuje publiczność na Power Trip. Po tym gdy zainkasowali ogromną kasę za zagraniu 90 minutowego koncertu tam. W tym człowieku nie ma nic prawdziwego. On jest jedną wielką kreacją. Wolę Davida Lee Rotha czy Simmonsa. Tam wiadomo od samego początku, że to komeracja od A do Z.
Ależ Dickinson zawsze mówił, co mu ślina na język przyniesie. Szczerze i bez ogródek mówi to, co myśli. Iron Maiden kojarzeni z prostackim heavy metalem? Pierwsze słyszę, od pierwszej płyty podkreślano, iz ten zespół właśnie wyróżniał się z całej zgrai podobnych gryp podejściem do tematu, w którym wybrzmiewały wpływy prog rocka z lat 70tych. Bardziej "prostackie metalowo" były zawsze płyty Accept, Saxon, Motorhead - choć to szlachetne granie ale dla ludzi z zewnątrz może się wydawać prostackie właśnie. Harris od samego początku był mega fanem prog rocka, praktycznie od zawsze.
Southern Rock Fan
-#Prodigal son
-#Prodigal son
Posty: 35
Rejestracja: sob lut 24, 2024 8:14 pm

Re: Bruce Solo

Post autor: Southern Rock Fan »

Był fanem proga ale go przemycał okazjonalnie, a jak już to robił, wychodziły Rime of Ancient Mariner czy Alexander the Great, a nie Blood Brothers, Red and the Black czy Lost in the Lost World.
Piotr Lange
-#Moonchild
-#Moonchild
Posty: 1535
Rejestracja: czw paź 27, 2022 5:06 pm
Skąd: Łódź

Re: Bruce Solo

Post autor: Piotr Lange »

Blood Brothers to małe dzieło, fantastyczny utwór, na Sit oraz 7th Son są ewidentnie słyszalne wpływy proga, no i X-Factor.
pz
-#Administrator
-#Administrator
Posty: 21469
Rejestracja: śr maja 07, 2014 12:56 am
Skąd: z Sanatorium

Re: Bruce Solo

Post autor: pz »

Piotr Lange pisze: sob lut 24, 2024 9:07 pm Jest tak (na tym forum) że jak w TR napiszą o Priest, Sabbath, Ozzym i innych klasykach, że album zajebisty - to jest to prawda. Natomiast jak już napiszą tak o Maiden/Dickinsonie - to wiadomo "kabaret, pewnie Smallwood opłacił" itp, itd :)
Wydaje mi się, że akurat tutaj to TR jest powszechnie krytykowany (z wyjątkiem 2-3 użytkowników). Wszyscy wiedzą, że recenzje w gazetach są gówno warte. (a poza tym jak chcesz porządną recenzję to sięgnij na metalside, a nie do TR :)).

02: Turbo (Kutno, Warszawa, Kraków) Wishbone Ash (Warszawa) Monstrum (Rzeszów) Soen (Kopenhaga)
03: Villagers of Ioannina City, Lady Pank, Zalewski, Icon, Turbo (Łódź)
05: Defenders of Steel
06: Mystic Festiwal, Metallica (Budapeszt), Iron Maiden (Hradec Kralove), Linkin Park
07: Judas Priest
Awatar użytkownika
MaidenFan
-#Nomad
-#Nomad
Posty: 5363
Rejestracja: śr cze 09, 2010 8:04 pm
Skąd: Rzeszów

Re: Bruce Solo

Post autor: MaidenFan »

pz pisze: sob lut 24, 2024 10:19 pm
Piotr Lange pisze: sob lut 24, 2024 9:07 pm Jest tak (na tym forum) że jak w TR napiszą o Priest, Sabbath, Ozzym i innych klasykach, że album zajebisty - to jest to prawda. Natomiast jak już napiszą tak o Maiden/Dickinsonie - to wiadomo "kabaret, pewnie Smallwood opłacił" itp, itd :)
Wydaje mi się, że akurat tutaj to TR jest powszechnie krytykowany (z wyjątkiem 2-3 użytkowników). Wszyscy wiedzą, że recenzje w gazetach są gówno warte. (a poza tym jak chcesz porządną recenzję to sięgnij na metalside, a nie do TR :)).
Albo pasem po czole
ODPOWIEDZ