Mój pierwszy utwór...
Moderator: Administracja i Moderacja SanktuariuM
Re: Mój pierwszy utwór...
fear of the dark, w każdym razie od niego zwróciłem uwagę, jak kumple to puszczali często w szkole pod koniec roku, potem pożyczyłem best of the beast i poszło! 
Re: Mój pierwszy utwór...
Pamiętam jak byłem u sąsiada i przypadkiem usłyszałem refren The Troopera, wtedy wogóle nie kojarzyłem co to za zespół grał, a dziś juz wiem, że Ironi. Ta piosenka tak wpadła mi w ucho, że musiałem od sąsiada pożyczyć wszystkie płytki Maidenów...i tak się zaczęła moją przygoda z tą wypasioną muzyką
Re: Mój pierwszy utwór...
ja poszedłem któregoś pięknego dnia do starszego qumpla pożyczyć jakieś płytki a akuart kiedy wchodziłem do pokoju zaczęło sie aces high... poprostu powalilo mnie na kolana
od tego czasu stałem sie fanem ironów
Re: Mój pierwszy utwór...
Jak siedzieliśmy u kumpla, puscil Run To the Hills. Mimo ze wtedy sluchalem hh, cholernie mi sie to spodobalo, potem pozyczyl mi Numbera, i tak to sie zaczęło 
Re: Mój pierwszy utwór...
Fear of the dark (live) - wersja z "Best of the beast", w szkolnym autobusie
-
Pogromca Debilnych Blogów
- -#Wrathchild

- Posty: 77
- Rejestracja: pn cze 27, 2005 5:12 pm
Re: Mój pierwszy utwór...
A moim był Wicker Man, gdy kumpel puścił BNW
Re: Mój pierwszy utwór...
W 1 gimnazjum więc ty był chyba 2003 rok kiedy zaraziłem sie od kumpla linkin parkiem (bo wcześniej wogule niczego nie słuchałem) inny kumpel powiedział mi żebym ściągnął sobie coś Ironów. I ściągnełem Aces High. Nawet mi sie spodobal ale bez rewelacji. Kiedy to powiedziałem kumplowi to powiedział ze ja jeszcze fajnych piosenek nie słyszałem i porzyczył mi "Edwar The Great". Kilka razy przesłuchałem potem zgrałem i tak to sie zaczeło 
-
Hejvi Mietal Bambo
- -#Invader

- Posty: 153
- Rejestracja: czw sie 11, 2005 11:12 pm
- Skąd: ze złej energii z dupy...
Re: Mój pierwszy utwór...
Moim pierwszym utworem był Futureal...
Ale moją pierwszą miłością jest Clansman...
No i Educated Fool i Lightning Strikes Twice

Ale moją pierwszą miłością jest Clansman...
No i Educated Fool i Lightning Strikes Twice
Re: Mój pierwszy utwór...
Pierwsza piosenke slyszalam lohoho nie wiadomo kiedy, ale wiem, ze tak naprawde stwierdzilam ze sa genialni sluchalac Aces High z live after death.
-
Ancient Mariner
- -#Invader

- Posty: 215
- Rejestracja: wt kwie 01, 2003 12:36 am
- Skąd: Kraków
Re: Mój pierwszy utwór...
U mnie to chyba Hallowed Be Thy Name, które słyszałem przez ścianę jako siedmio- czy ośmiolatek
Ale na 100% nie pamiętam...
W tym samym czasie wyszła płyta No Prayer...Kuzyn miał kasetę, gdzie na wkładce był tytuł : "No PLAYER for the dying"
Natomiast Holy Smoke było wydrukowane jako "MOLY Smoke"
Pierwszym kawałkiem, który z niej polubiłem był utwór tytułowy...Potem Matka Rosja...
W tym samym czasie wyszła płyta No Prayer...Kuzyn miał kasetę, gdzie na wkładce był tytuł : "No PLAYER for the dying"
Pierwszym kawałkiem, który z niej polubiłem był utwór tytułowy...Potem Matka Rosja...
- Proboszcz_Dobrodziej
- -#Wrathchild

- Posty: 90
- Rejestracja: wt maja 31, 2005 3:59 pm
- Skąd: Plebania w Tulczynie
Re: Mój pierwszy utwór...
Wasted Years jak braciak kupił kasete w 1986 lub 1987
Re: Mój pierwszy utwór...
dzieki dwa lata starszemu bratu uslyszalam po raz pierwszy w zyciu IM
Fear of the dark
Fear of the dark
Kocham Cię Kociaczku :*:* Slayer forever :*:*:*:* <3
-
The unbeliever
Re: Mój pierwszy utwór...
Re: Mój pierwszy utwór...
Hmmm....nie pamiętam dokładnie, ale chyba coś z The Number Of The Beast
...może Run To The Hills. A Ironów poznałem, ponieważ mój wujek jest metalem i kiedyś "puścił" mi płytkę TNOTB od tej pory słucham Dziewicy. :rocx
Re: Mój pierwszy utwór...
ja zaczalem przygode od brave new world...kiedys przypadkowo na jakiejs VIVIe albo MTV zobaczylem teledysk do wickerman'a i sie zakochalem w Ironach.....
Re: Mój pierwszy utwór...
na lekcji historii nauczyciel puscil nam utwor swojej ulubionej kapeli, czyli Iron Maiden pt. Alexander the great - tak zaczela sie przygoda z Ironami a takze alexandrem wielkim i wogole historia 
Re: Mój pierwszy utwór...
A u mnie zaczęło się tak: w 2003 roku poznałam pewnego pana (który obecnie jest moim przyjacielem) i on właśnie słuchał i dalej słucha Iron Maiden... Byłam zaciekawiona, co to jest, więc powiedziałam "podaj mi jakieś fajne tytuły piosenek Ironów, to sobie ściągne i posłucham". Podał mi m.in. The number of the beast i od tego utworu wszystko się zaczęło... Potem było pożyczanie płytek od kolegi ze szkoły (jurasa
) no i tak oto od dwóch latek kocham ten brytyjski zespół metalowy ;D A do mojej pierwszej piosenki mam ogromny sentyment ;D
Re: Mój pierwszy utwór...
U mnie się zaczęło w kwietniu 2004 od Be Quick Or Be dead, kumpel na siłę wcisnął mi kasetę Fear Of The Dark(za co mu jestem bardzo wdzięczny) i cholernie mi się to spodobało, potem całymi dniami słuchałem tej kasety
:rocx
- real_alien
- -#Long distance runner

- Posty: 836
- Rejestracja: sob lis 27, 2004 7:33 pm
- Skąd: Rapture
Re: Mój pierwszy utwór...
Hmmm... "Be Quick Or Be Dead" - bo to chyba on jest pierwszym utworem soundtracku Carmageddona II. 
Re: Mój pierwszy utwór...
Dla mnie zaczęło się od Wickermana lub Run to the Hills, nie pamiętam który z tych dwóch. Było to odsłuchiwane z Edward The Great z oficjalnej strony Maiden (te minutowe kawałki
). Od razu wpadło w ucho. I zaczęła się heavy-metalowa wariacja. :rocx


