Brave New World

Tu dyskutujemy tylko o Iron Maiden

Moderator: Administracja i Moderacja SanktuariuM

Awatar użytkownika
syzygy
-#Nomad
-#Nomad
Posty: 5049
Rejestracja: śr lip 13, 2005 9:56 pm

Re: Brave New World

Post autor: syzygy »

vBrand pisze:Nie lubię muzycznych guru
ale ja się wcale za takiego nie uważam... :wink:
Awatar użytkownika
likipiki
-#Lord of the flies
-#Lord of the flies
Posty: 3214
Rejestracja: pt kwie 11, 2003 9:05 pm
Skąd: Racibórz / Kraków

Re: Brave New World

Post autor: likipiki »

syzygy pisze:eeetam, Wildest Dreams też jest pierwsze i słusznie niedoceniane bo to jest najgorszy kawałek na DoD, Moonchild jest też pierwszy jest wspaniały a mało znany, więc Twoja teoria jest błędna Razz Wink poza tym sam Harris i spółka jakoś go wyróżnia bo dali go na Edwarda...
Teoria nie jest moja. Teoria nie jest błędna. To jest po prostu fakt. Chyba nie chesz powiedzieć, że otwieracz płyty się nie liczy? Jest cholernie ważny dla całej płyty, ale sam fakt, że jest pierwszym kawałkiem z płyty który się słyszy również sprawia że wydaje się jakby lepszy (ale zaplątałem ;)). Generalnie 'Black Dog' Zeppków prawdopodobnie nigdy nie był by tak znanym kawałkiem, gdyby nie znalazł się na początku 'IV'. A czy riff z 'Whole Lotta Love' by tak powalał gdyby nie to, że otwiera zeppelinową dwójkę? Myśle że nie.
Tak samo jest u IM. Wickerman, Be Quick Or Be Dead, Where Eagles Dare to sa przykłady że brytyjczycy preferują dawanie killerów na początek albumów. Przecież taki BQOBD jest utworem przeciętnym jak na możliwości IM, a mimo wszystko bardzo lubianym..
Co do Wildest Dreams.. moja odpowiedź jest jedna. Słaby album - słaby otwieracz.
Ostatnio zmieniony ndz paź 02, 2005 1:20 am przez likipiki, łącznie zmieniany 1 raz.
And it's a dirty job but someone's gotta do it...
Awatar użytkownika
syzygy
-#Nomad
-#Nomad
Posty: 5049
Rejestracja: śr lip 13, 2005 9:56 pm

Re: Brave New World

Post autor: syzygy »

świnka666 pisze:Tak samo jest u IM. Wickerman, Be Quick Or Be Dead, Where Eagles Dare to sa przykłady że brytyjczycy referują dawanie killerów na początek albumów. Przecież taki BQOBD jest utworem przeciętnym jak na możliwości IM, a mimo wszystko bardzo lubianym..
Kurde, dobra, może faktycznie przyznam Ci rację :wink: I nawet podam jeden przykład: King In Crimson z Chemical Wedding. Na początku słuchania bardzo go polubiłem, i może dlatego później polubiłem całą płytę- bo puszczałem King a potem leciała cała płytka 8)
Awatar użytkownika
Arien
-#Prisoner
-#Prisoner
Posty: 149
Rejestracja: czw cze 10, 2004 5:00 pm
Skąd: out of the silent planet

Re: Brave New World

Post autor: Arien »

Brave New World jest moją ulubioną płytą. Okładkę ma taką sobie jak na mój gust, kojarzy mi się z teledyskiem Can I play with madness. Podobają mi się wszystkie kawałki, najmniej The Nomad i The Mercenary, a najbardziej Out of the silent planet, Dream of mirrors, The Thin line between love & hate oraz Blood Brothers. Cała płyta ma jakiś taki kilmacik, że mi się naprawdę podoba. Słucham jej z ogromną przyjemnością, byle nie za często, bo jak wiadomo - co za dużo to nie zdrowo.
ropuch

Re: Brave New World

Post autor: ropuch »

jest to plytka, ktorej sluchalem najwiecej sposrod wszystki, jakie posiadam. Generalnie kazdy kawalek jest mega, oprocz Nomad ktory jakos nie moze mi za bardzo przypasc do gustu.
Yaaqb
-#Moonchild
-#Moonchild
Posty: 1514
Rejestracja: pt gru 31, 2004 2:50 pm
Skąd: Poznań

Re: Brave New World

Post autor: Yaaqb »

Świetna płyta, lubię każdy kawałek, najbardziej "Thin Line..." :!: "Out Of The Silent Planet", "Nomad" i "Fallen Angel". Pierwsza połowa płyty jakiś czas temu mi się przejadła ;]
Awatar użytkownika
syzygy
-#Nomad
-#Nomad
Posty: 5049
Rejestracja: śr lip 13, 2005 9:56 pm

Re: Brave New World

Post autor: syzygy »

Yaaqb pisze:Pierwsza połowa płyty jakiś czas temu mi się przejadła ;]
pierwsza połowa płyty mi się przestała podobać jak poznałem RiR....
Wrath
-#Lord of the flies
-#Lord of the flies
Posty: 3569
Rejestracja: pt wrz 09, 2005 4:57 pm
Skąd: Kraków

Re: Brave New World

Post autor: Wrath »

A mi się cała płyta podoba :D może nie słucham jej zbyt często, ale to nawet lepiej bo mogłaby mi się przejeść...
Yaaqb
-#Moonchild
-#Moonchild
Posty: 1514
Rejestracja: pt gru 31, 2004 2:50 pm
Skąd: Poznań

Re: Brave New World

Post autor: Yaaqb »

syzygy pisze:
Yaaqb pisze:Pierwsza połowa płyty jakiś czas temu mi się przejadła ;]
pierwsza połowa płyty mi się przestała podobać jak poznałem RiR....
A mi się już nawet na RiR nie podoba :P
Awatar użytkownika
Arien
-#Prisoner
-#Prisoner
Posty: 149
Rejestracja: czw cze 10, 2004 5:00 pm
Skąd: out of the silent planet

Re: Brave New World

Post autor: Arien »

a ja nie wiem czy mi się na RiR podoba bo nigdy nie widziałam RiR :( zaraz się pewnie gromy posypią :roll:
Ostatnio zmieniony sob paź 01, 2005 7:39 pm przez Arien, łącznie zmieniany 1 raz.
Wrath
-#Lord of the flies
-#Lord of the flies
Posty: 3569
Rejestracja: pt wrz 09, 2005 4:57 pm
Skąd: Kraków

Re: Brave New World

Post autor: Wrath »

Yaaqb pisze:A mi się już nawet na RiR nie podoba
RiR mi się strasznie przejadło...może dlatego, że jak w wakacje byłem u kuzyna to mu się tak sposobało, że musiałem przez tydzień 2 razy dziennie z nim oglądać :D:D:D
BeBe
-#Long distance runner
-#Long distance runner
Posty: 917
Rejestracja: pn mar 15, 2004 5:05 pm
Skąd: South Of Heaven.

Re: Brave New World

Post autor: BeBe »

Ja wiem jedno: Blood Brothers kopie tyłek i tyle :P

A teraz serio, płyta chyba jedna z lepszych w wykonaniu Dickinsona i odsłuchuję ją praktycznie całą od początku do końca(oprócz The Nomad i The Thin Line.. bo uważam te kawałki za anemiczne i mało rozrywkowe). Osobiście większym kultem obdarzam pierwsze dwie płytki, ale na początku mej kariery uwielbiałem Brave New World, bo było ciekawe i inne niż Metallica ;)

The Wicker Man-Nic nowego, szybki otwieracz który ciekawie ogrzewa i zaprasza nas do reszty płyty. Chociaż nie jest to coś nowego i rewelacyjnego...

Ghost of the Navigator-bardzo ciekawy utwór, miły i przyjemny.

Brave New World-Wpierw usłyszałem go z RiR i doznałem lekkiego szoku, gdyż na RiR był on grany ciut szybciej i wydawał się bardziej efektywny, oddaje jednak w pełni klimat tej płyty.

Blood Brothers-Hmm no cóż :P Kawałek ostro skopał mi tyłek i nic więcej mówić nie muszę

The Mercenery-Nic specjalnego bez fajerwerek, lubię ale nie obdarzam kultem ja utwór powyżej.

Dream Of Mirrors-J/W

The Fallen Angel-Niegdyś moja ulubiona piosenka z tej płyty i słuchałem jej naokrągło, jednak po pewnym czasie wiadomo, wszystko wychodzi bokiem :P

The Nomad-Na temat tej piosenki się nie wypowiem gdyż niektórzy mogli by mnie zlinczować :lol:

Out Of The Silent Planet-Patrz Ghosts Of The Navigator

The Thin Line Between Love & Hate-Patrz Nomad ;)
Awatar użytkownika
syzygy
-#Nomad
-#Nomad
Posty: 5049
Rejestracja: śr lip 13, 2005 9:56 pm

Re: Brave New World

Post autor: syzygy »

Blood Brother pisze:The Nomad-Na temat tej piosenki się nie wypowiem gdyż niektórzy mogli by mnie zlinczować
właśnie lepiej siedź cicho :P

a ja zrobię Wam takie moje porównanie BNW z RiR :D

1. Wickerman- zdecydowanie wersja studyjna, na RiR wokal całkowicie leży, Bruce śpiewa takim chrapliwym głosem...

2. Ghost Of The Navigator- tu już jest lepiej, ale jednak chyba wolę studio, chociaż zależy od nastroju :P fajna jest konferansjerka Bruca, i to YEAH! YEAH! z publiką na początku utworu :lol:

3. Brave New World - RiR jest zdecydowanie górą, chociaż studio też nie najgorsze, no i ten skrzek bruca na RiR w przejściu z wolnej części utworu do szybszej.. ale mimo wszystko RiR górą :rocx

4. Blood Brothers- również wolę z RiR, fajne zaśpiewy publiki 8)

5. Mercenary- Hmmm... obie mniej więcej równe ale stawiam na koncert

6. Dream Of Mirrors - KONCERT GÓRĄ :!: To wykonanie z RiR jest wspaniałe :!: miażdży zdecydowanie studyjne, po pierwszym przesłuchaniu RiR byłem w szoku :shock: że Bruce potrafił zaśpiewać to w taki spaniały sposób :!: CUDO :!:

i tyle :wink:
Siwy
-#Lord of the flies
-#Lord of the flies
Posty: 3404
Rejestracja: sob cze 14, 2003 9:36 am
Skąd: już nie Warszawa

Re: Brave New World

Post autor: Siwy »

ogolnie jest to moja pierwsza plytka Maidenow i uwazam ja za doskonala ale jednak:
'Mercenary' jest dobry ale nie pasuje do plyty
'Nomad' jest dziwny i przyznam sie ze czasami go przeskakuje ale moze dlatego ze nastepna jest 'Out Of The Silent Planet' ktora jest najlepsza na calej plycie
pozniej mamy 'Thin Line' no i czasami jej tez nie wyslucham ale jest to spowodowane tym ze jest bezposrednio po 'Milczacej Planecie' a po tym utworze wszystko inne jest beznadziejne.
reasumujac 'Nomad' i Thin Line' jest w zlym miejscu a 'Mercenery' swoja jakoscia odbiega od reszty plyty, chociaz jest to fajny utwor.
no i wlasnie na trasie zamiast niego mogli grac Planetke
Wrath
-#Lord of the flies
-#Lord of the flies
Posty: 3569
Rejestracja: pt wrz 09, 2005 4:57 pm
Skąd: Kraków

Re: Brave New World

Post autor: Wrath »

Siwy pisze:no i wlasnie na trasie zamiast niego mogli grac Planetke
Ooootakkkk mogliby zagrać Out of the silent planet :D
Lomion

Re: Brave New World

Post autor: Lomion »

Ten album nie posaida słabych cech, jak dla mnie. To najlepszy album Maiden od czasu 7son. Najsłabiej wypada tylko Fallen Angel.
Fear
-#Assassin
-#Assassin
Posty: 2221
Rejestracja: pn lip 04, 2005 10:28 pm
Skąd: Czeladź Główna

Re: Brave New World

Post autor: Fear »

Lord Of The Flies pisze: Najsłabiej wypada tylko Fallen Angel.
To jedna z najmocniejszych dosłownie i w przenośni pozycji na tej płycie :twisted: 8) :wink:
Awatar użytkownika
syzygy
-#Nomad
-#Nomad
Posty: 5049
Rejestracja: śr lip 13, 2005 9:56 pm

Re: Brave New World

Post autor: syzygy »

Fear pisze:
Lord Of The Flies pisze: Najsłabiej wypada tylko Fallen Angel.
To jedna z najmocniejszych dosłownie i w przenośni pozycji na tej płycie :twisted: 8) :wink:
Potwierdzam, Fallen miażdży :!: :rocx jeden z lepszych kawałków,szybki fajny utworek- krótko i na temat :P
Nomad
-#Weekend Warrior
-#Weekend Warrior
Posty: 2663
Rejestracja: pn maja 09, 2005 10:54 pm

Re: Brave New World

Post autor: Nomad »

Jest to bardzo dobry album , do którego mam przeogromny sentyment.
Większośc osób ,które znam zaczynało słuchać IM mniej więcej kiedy ta płyta wychodziła . Więc dla tego pokolenia jest kultowa.
Spotykałem się z opiniami ,ze jest to ulubiona płyta kinder-metali ..bzdura, zresztą nawet żeby tak było co z tego ,najważniejsza jest muzyka.A ta jest świetna.
Wogóle to ta płyta to świetny powrót Bruca, ale co ważne muzyka troche inna od tej z lat 80 z Brucem. Więcej tu progresji, poszukiwań muzycznych , mówiąc prosto dłuższych utworów. W latach 80 proporcja była więcej hitów, szybkich typowo heavy-metalowych utworów ,a od płyt z Blazem więcej jest dłuzszych przeważne wolno zaczynających sie utworów itp. Do czego dąże, że płyta ma dużo w sobie z ery Blaza , Dream of Mirrors,Blaze napisał tekst, Blood Brothers, Brave New World) takie brzmienia spokojnie mogłyby zagościć na Factorze/Virtualu.
Oczywiście wspaniały głos Bruca(nie mówie broń Boże że Blaze był słaby) odpowiednio je wzbogaca.
Ogólnie każdy utwór jest przynajmiej dobry ,a niektóre są genialne , Ghost of Nagitaror niesamowity , utwór , delikatne partie gitary , potem wybuch , cudowny głęboki głos Bruca, piorunująca solówka, to musiało zaskoczyć wszystkich ,którzy spodziewali się wpadki po niespodziewanym powrocie Bruca. A Nomad? Długi , zaskakujący nowymi brzmieniami potężny niczym skała utwór, który zachwyca egipskimi brzmieniami ,cudownymi partiami orkiestry, orientalnym przepychem ..i tu jeszcze szereg zachwytów. Słowem utwór wyjątkowy.
Thin Line Between Love and Hate , pierwsza częśc to solidne heavy-metalowe granie ,z mocnymi riffami i melodyjnymi solówkami ,a potem totalne zaskoczenie, zwolnienia, popisy wokalne Bruca, kolejny świetny utwór. No i jeszcze typowe heavy-metalowe świetne szybkie hity jak Wicker Man czy Mercenary (ten drugi ,podobnie jak Fallen Angel zdecydowanie nawiązujące do solowych płyt Bruca) .
Wokal Bruca zdecydowanie bardzo dobry , akcent Brytyjski i te szaleństwa dobrze słyszalne ,dużo świetnych solówek i riffów , niezawodny Harris i Nicko.
Wszystko na swoim miejscu, stary dobre Maiden w nowej oprawie.
Płyta ma 5 lat,a mówie o niej tak jakby wyszła wczoraj , to oznaka geniuszu.

PS. Ale i tak płyty 7 th Son czy Number of the Beast są jeszcze bardziej genialne.
Awatar użytkownika
syzygy
-#Nomad
-#Nomad
Posty: 5049
Rejestracja: śr lip 13, 2005 9:56 pm

Re: Brave New World

Post autor: syzygy »

ThunderBird pisze:a od płyt z Blazem więcej jest dłuzszych przeważne wolno zaczynających sie utworów itp. Do czego dąże, że płyta ma dużo w sobie z ery Blaza , Dream of Mirrors,Blaze napisał tekst, Blood Brothers, Brave New World) takie brzmienia spokojnie mogłyby zagościć na Factorze/Virtualu.

http://maidenman.webpark.pl/fallen_angel.htm

4 utwory powstały za czasów Blaza :!:
"-Miałem wywiad w Sanctuary Music London po przeglądzie albumu 'Dance Of Death'. Wywiad był z Adrianem Smith'em. Miałem obawy przed zadaniem tego pytania, bo może Steve Harris mógł powiedzieć "nikomu nie mówcie". Mimo tego spytałem, a on powiedział tak: "Nomad" (ku memu zdziwieniu), "Dream of Mirrors" (tu się nie zdziwiłem) i "Mercenary" (najgorszy utwór na BNW od czasów VXI).

Nie mógł sobie przypomnieć czwartego. Spytałem czy 'Blood Brothers może być tym czwartym, ponieważ ma podobną melodię do "Educated Fool". Powiedzał: nie, to nie ten. Zamyślił się przez chwilę, ale sobie nie przypomniał (może nie chciał powiedzieć)".

wiedzieliście :?: :twisted:
ODPOWIEDZ