Alice In Chains

Dyskusje o innych zespołach i albumach

Moderator: Administracja i Moderacja SanktuariuM

BOSKI
-#Prodigal son
-#Prodigal son
Posty: 49
Rejestracja: pt sie 25, 2006 12:16 pm

Alice In Chains

Post autor: BOSKI »

Dawno temu zdobyłem ich chyba najlepszy album "Dirt" i nie zachwycil mnie. Teraz do niego wróciłem (chciałem odpocząć od AMOLAD (po 10 przesłuchaniach :D )) i jestem poprostu zachwycony. Takie utwory jak Angry Chair, Would, Rooster to dla mnie majstersztyk. Głos Laneya zabija 8)
Deleted User 2259

Re: Alice In Chains

Post autor: Deleted User 2259 »

To fajna kapel,mam 2 oryginalne Dirty w domu właściwie nie wiem po co ale to nie moje,ja najbardziej z ich twórczośc lubie Facelift ktorego teraz słucham.
Awatar użytkownika
kobi
-#Clairvoyant
-#Clairvoyant
Posty: 1065
Rejestracja: sob maja 03, 2003 1:10 pm
Skąd: Bytom

Re: Alice In Chains

Post autor: kobi »

odkurzam temat, bo zespol jak najbardziej na to zasluguje i az wstyd, ze tylko jedna wypowiedz sie tu wczesniej pojawila.

osobiscie poznalem ich dokladniej dopiero ostatnio. Jak na razie najbardziej przypasowal mi album Dirt, mam jeszcze Jar of Flies - rowniez bardzo dobre, ale to juz jednak inna bajka. Dirt zrobil na mnie wielkie wrazenie, ostatnio dosc czesto leci. Az dziwne ze dopiero teraz na nich uwage zwrocilem :roll: :oops:
Awatar użytkownika
syzygy
-#Nomad
-#Nomad
Posty: 5049
Rejestracja: śr lip 13, 2005 9:56 pm

Re: Alice In Chains

Post autor: syzygy »

od jakiej płyty zacząć? Zapoznałbym się chętnie.
Artur
-#Nomad
-#Nomad
Posty: 5547
Rejestracja: wt wrz 06, 2005 4:37 pm
Skąd: Siem-ce Śl./Kraków

Re: Alice In Chains

Post autor: Artur »

Świetny zespół, znam głównie ze składaka "Nothing Safe", ale z "Dirt" się swego czasu zapoznało i porażający jest to album. Z tej wielkiej grunge'owej czwórki (Nirvana, Pearl Jam, Soundgarden) pasują mi najbardziej, może dlatego, że najbliżej do brzmień metalowych im było.
"Dirt" to w przyszłości zakup obowiązkowy, bo rewelacyjny to album, powtarzam raz jeszcze.
Super wokal Layne'a...
Awatar użytkownika
syzygy
-#Nomad
-#Nomad
Posty: 5049
Rejestracja: śr lip 13, 2005 9:56 pm

Re: Alice In Chains

Post autor: syzygy »

Artur pisze:"Dirt" to w przyszłości zakup obowiązkowy, bo rewelacyjny to album, powtarzam raz jeszcze.
ok, to na początek się wezmę za niego :wink:
Matek
-#Nomad
-#Nomad
Posty: 5477
Rejestracja: pn maja 02, 2005 3:17 pm

Re: Alice In Chains

Post autor: Matek »

a dla mnie to takie zaplecze pierwszej ligi grunge'owej ;) no ale może jestem uprzedzony :D
Awatar użytkownika
kobi
-#Clairvoyant
-#Clairvoyant
Posty: 1065
Rejestracja: sob maja 03, 2003 1:10 pm
Skąd: Bytom

Re: Alice In Chains

Post autor: kobi »

syzygy pisze:od jakiej płyty zacząć? Zapoznałbym się chętnie.
od "Dirt" najlepiej (za 32,99 w MM kupilem ostatnio), najlepsza ze wszystkiego co nagrali (no, moze na rowni z "Alice in Chains")

Matek -> co rozumiesz przez "pierwsza lige grunge'owa" - Nirvane, PJ i SG ? noz Panie daj Pan spokoj ;) w pelni zgadzam sie z Arturem, ze to najlepsza kapela z tych wszystkich.

a i jak ktos cierpi na nadmiar forsy, to na empik.com jest zestaw 3 plyt ("Facelift", "Dirt" i "Jar of Flies") za 74,99. Jak juz bede obrzydliwie bogaty ... :P
Awatar użytkownika
benedykt
-#Trooper
-#Trooper
Posty: 436
Rejestracja: ndz sty 02, 2005 4:58 pm
Skąd: z krzesła

Re: Alice In Chains

Post autor: benedykt »

"Dirt" jest naprawdę godny polecenia - najlepszy song na tej płycie to Would -kiedyś katowałem się nim bez opamietania - a tu link do "woulda" z rock am ring'06 z Hetfieldem na wokalu http://www.youtube.com/watch?v=7DN8tApg26M
BeBe
-#Long distance runner
-#Long distance runner
Posty: 917
Rejestracja: pn mar 15, 2004 5:05 pm
Skąd: South Of Heaven.

Re: Alice In Chains

Post autor: BeBe »

syzygy pisze:
Artur pisze:"Dirt" to w przyszłości zakup obowiązkowy, bo rewelacyjny to album, powtarzam raz jeszcze.
ok, to na początek się wezmę za niego :wink:
Czy ja wiem, ja osobiście najbardziej szanuję ich za Facelift. Kawał dobrej muzyki.
Artur
-#Nomad
-#Nomad
Posty: 5547
Rejestracja: wt wrz 06, 2005 4:37 pm
Skąd: Siem-ce Śl./Kraków

Re: Alice In Chains

Post autor: Artur »

kobi pisze:a i jak ktos cierpi na nadmiar forsy, to na empik.com jest zestaw 3 plyt ("Facelift", "Dirt" i "Jar of Flies") za 74,99
O właśnie, też to często widzę, być może się kiedyś na toi bym skusił, ale to też jak będę obrzydliwie bogaty :)
Matek
-#Nomad
-#Nomad
Posty: 5477
Rejestracja: pn maja 02, 2005 3:17 pm

Re: Alice In Chains

Post autor: Matek »

kobi pisze:Matek -> co rozumiesz przez "pierwsza lige grunge'owa" - Nirvane
nirvana jest słaba akurat. ale do pearl jam czy soundgarden i nieco brakuje. zresztą znam też pare mniej u nas znanych kapel których dyskografia jest o wiele bardziej atrakcyjna niż AIC (nie chodzi bynajmniej o ilosć plyt). choćby Seven Mary Three albo Candlebox. Alice mają zbyt dużo naprawde nużących kawałków. czasami czuję ulgę wyłączając ich.
Awatar użytkownika
Bizon
-#Invader
-#Invader
Posty: 213
Rejestracja: pt kwie 04, 2003 3:25 pm
Skąd: radomsko / łódź

Re: Alice In Chains

Post autor: Bizon »

no alice mieli tendencje do smecenia czasem, ale ja w sumie lubie takie klimaty.. .a dirt uwazam za jedna z plyt wszechczasow... uwielbiam absolutnie wszystko na tej plycie... a oprocz tego nutshell i man in the box i pare innych z pozostalych plyt... koncert w spodku, mimo ze bez layne'a, byl naprawde na wysokim poziomie, no i boot zajebistej jakosci wiec mozna sobie poprzypominac ;)
"everybody lies"
Godot
-#Prodigal son
-#Prodigal son
Posty: 44
Rejestracja: ndz gru 03, 2006 11:58 pm
Skąd: UK

Re: Alice In Chains

Post autor: Godot »

Nie znam za dobrze ich tworczosci, ale to co mialam okazje poznac, to lubie. Nirwana moim zdaniem przynudza. Ale Soundgarden jest spoko.
Nie czekajcie na mnie!
Awatar użytkownika
Tomek(JMM)
-#Clairvoyant
-#Clairvoyant
Posty: 1435
Rejestracja: pt paź 22, 2004 8:47 pm
Skąd: Łódź

Re: Alice In Chains

Post autor: Tomek(JMM) »

To może tak sobie odświeże stary temat... Idealny wręcz przykład zespołu hardrockowego, który najlepiej wypadał w rzeczach akustyczno, nastrojowych. Nie, żebym miał coś do "Dirt" czy "Alice In Chains"- no, może ta akurat jest zbytnio przekombinowana, a i tak najlepiej wypadają tam takie utwory jak "Heaven Beside You" czy "Over Now", ale taka EPka "Jar of Flies" jest po prostu rewelacyjna, szkoda, że nigdy nie zdążyli nagrać dłuższego materiału w taki sposób, chociaż pewnie gdyby dłużej działali (dopóki nie wejdą do studia ciężko mówić, że dalej funkcjonują w nowym składzie) byłoby więcej takich perełek jak "Nutshell" czy "I Stay Away". No i wreszcie konceryt "Unplugged"- wprawdzie ciężki niekiedy do przetrawienia, przez ograniczone instrumentarium i chwilami zbyt monotonne aranżacje- tutaj widać, że wirtuozerami nigdy nie byli, ale te wersje utworów z regularnych płyt są rewelacyjne, może tylko "Rooster" nieco straciło...
Awatar użytkownika
panzerschreck
-#Lord of the flies
-#Lord of the flies
Posty: 3329
Rejestracja: pn gru 24, 2007 12:22 am
Skąd: Gło/Wro

Re: Alice In Chains

Post autor: panzerschreck »

Ja bym napisał inaczej- oni sprawdzali się zarówno w ostrzejszych formach, jak i spokojniejszych ;) Dlatego, że "Dirt" to zdecydowanie moja ulubiona ich płyta, ale też dlatego, że rzeczywiście coś było chwytającego w niektórych partiach z takiego chociażby "Jar of the flies" ;) Na unplugged nie można patrzeć inaczej jak przez pryzmat kłopotów Layne'a- nabiera wtedy to zupełnie innego wymiaru. Zespół oczywizm- klasa, bez sensu to pisać ;)
Nicotine-Valium-Vicodine-Marijuana-Ecstasy and Alcohol
Awatar użytkownika
Tomek(JMM)
-#Clairvoyant
-#Clairvoyant
Posty: 1435
Rejestracja: pt paź 22, 2004 8:47 pm
Skąd: Łódź

Re: Alice In Chains

Post autor: Tomek(JMM) »

Oczywiście, że można. Layne Staley jako świetny muzyk, kompozytor i wokalista, a człowiek który sam się zabił to dwie różne osoby, i ciężko nawet myśleć, że było inaczej... Ale niestety...

A na "Dirt" jest kilka nawiedzonych utworów- chociażby "Rain When I Die"- od tego nie można się uwolnić.
Awatar użytkownika
panzerschreck
-#Lord of the flies
-#Lord of the flies
Posty: 3329
Rejestracja: pn gru 24, 2007 12:22 am
Skąd: Gło/Wro

Re: Alice In Chains

Post autor: panzerschreck »

Tomek(JMM) pisze:Oczywiście, że można. Layne Staley jako świetny muzyk, kompozytor i wokalista, a człowiek który sam się zabił to dwie różne osoby, i ciężko nawet myśleć, że było inaczej... Ale niestety...

A na "Dirt" jest kilka nawiedzonych utworów- chociażby "Rain When I Die"- od tego nie można się uwolnić.
Miałem co innego na myśli- raczej ten słabiutki głos Layne'a, to jak brzmi, to jaką trudność sprawia mu śpiewanie. Ból się wylewa z głośników ;) Ja tak to odbieram i wtedy nie słyszę niedociągnięć aranżacyjnych itd. ;)
Nicotine-Valium-Vicodine-Marijuana-Ecstasy and Alcohol
Artur
-#Nomad
-#Nomad
Posty: 5547
Rejestracja: wt wrz 06, 2005 4:37 pm
Skąd: Siem-ce Śl./Kraków

Re: Alice In Chains

Post autor: Artur »

ja to póki co nadal nie poznałem wszystkiego. Dalej tylko "Dirt" i "Facelift". Obydwie bardzo lubię, zwłaszcza tę pierwszą ofkorz. Poza tym to "Nothing Safe", jak już wyżej w temacie pisałem jakieś 2 lata temu :lol: i to stamtąd znam pojedyncze utwory z innych albumów. Ale wkrótce powinienem wreszcie zapoznać się z całością.

z MTV Unplugged to pamiętam bardziej obraz jak muzykę, kiedyś jakiś kilkuminutowy fragment zobaczyłem i nie powiem, zapadł mi w pamięć... jeszcze bardziej chyba potęguje to o czym wspomniał Panzer.
Matek
-#Nomad
-#Nomad
Posty: 5477
Rejestracja: pn maja 02, 2005 3:17 pm

Re: Alice In Chains

Post autor: Matek »

Alice to jest fenomen. nie mają ani jednej płyty którą bym lubił tak naprawde w całości, na każdym albumie coś mnie drażni. a mimo to mają status boski u mnie :) coś jest w tej kapeli, że cokolwiek grają, nawet słabo, to nie umniejsza ich geniuszu.
ODPOWIEDZ