Mój pierwszy utwór...

Tu dyskutujemy tylko o Iron Maiden

Moderator: Administracja i Moderacja SanktuariuM

RALF
-#The Alchemist
-#The Alchemist
Posty: 10216
Rejestracja: czw maja 24, 2007 11:16 pm
Skąd: Pabianice

Re: Mój pierwszy utwór...

Post autor: RALF »

Był rok 1983, starsi koledzy (ja miałem 8 oni 14 lat), posłuchiwali sobie muzy na magnetofonie Kasprzak. Mieli kasetę z taką dziwną okładką wyciętą z gazety. To był "Killers", pewnej formacji pt. "Iron Maiden". Pożyczyli mi na jeden dzień.... To był bardzo ważny dzień w moim życiu, zmienił tak wiele. Zmienił moją świadomość. Już jako dziecko lubiłem Lady Pank, Manaam i Oddział, ale TO mnie zabiło. Nie napiszę o utworze, raczej w moim przypadku chodziło o płytę. Wiecie co, ten "Killers" za mną chodzi do dziś dnia, pierwsza oryginalna płyta z Zachodu jaką dostałem, potem CD, pierwszy z serii remasterowanych Maidenów jaki kupiłem po 1998, to wszystko było z tymi utworami. Do dziś to jeden z moich ukochanych krążkow metalowych, dla muzyków z wielu słynnych bandów - również.
amk
-#Charlotte
-#Charlotte
Posty: 14
Rejestracja: czw cze 18, 2009 11:35 pm
Skąd: UK

Re: Mój pierwszy utwór...

Post autor: amk »

Caught Somewhere in time - do dzis mam dreszcze
Fight for the honour Fight for the splendour Fight for your life!
Brave
-#Charlotte
-#Charlotte
Posty: 11
Rejestracja: pn gru 14, 2009 7:25 pm
Skąd: Bielsko-Biała

Re: Mój pierwszy utwór...

Post autor: Brave »

Za mój początek 'z' Ironami uważam płytę 'Fear Of The dark' bo to ją jaka pierwszą miałam okazję usłyszeć... nie pamiętam kto mi ja puścił, ani w jakich okolicznościach i gdzie (podejrzane... ;D), choć wprawdzie i tak nie ma to dla mnie większego znaczenia... ważne, że od tej pory Ironi są ze mną ;)
Awatar użytkownika
vyrus
-#Lord of the flies
-#Lord of the flies
Posty: 3256
Rejestracja: śr gru 20, 2006 4:08 pm
Skąd: Bydgoszcz

Re: Mój pierwszy utwór...

Post autor: vyrus »

U mnie to samo. Tytułowy utwór... i oczywiście stwierdziłem, że to gówno :B
Przysługa, jaką pieniądz daje społeczeństwu, jest niezależna od jego ilości.
Awatar użytkownika
Potfur
-#Wrathchild
-#Wrathchild
Posty: 66
Rejestracja: czw sie 06, 2009 10:41 pm
Skąd: Obecnie: Wuwua

Re: Mój pierwszy utwór...

Post autor: Potfur »

Brave pisze:Za mój początek 'z' Ironami uważam płytę 'Fear Of The dark
Hej... To zupełnie tak ja ja... Zaczęłam od Fira też, przypadkiem, całkiem, ale pamiętam, ze solo to mnie zafascynowało. Do dziś mnie z resztą fascynuje.
Awatar użytkownika
Budziol
-#Administrator
-#Administrator
Posty: 10081
Rejestracja: pt lip 30, 2004 9:19 am
Skąd: Łódź

Re: Mój pierwszy utwór...

Post autor: Budziol »

wszyscy od FOD tylko jak od childhoods end jak kiedys wspominalem :)
inne utwory na poczatku do mnie nie docieraly :lol:
i od tego sie zaczelo :)
Awatar użytkownika
Potfur
-#Wrathchild
-#Wrathchild
Posty: 66
Rejestracja: czw sie 06, 2009 10:41 pm
Skąd: Obecnie: Wuwua

Re: Mój pierwszy utwór...

Post autor: Potfur »

Ja zaczęłam, od FoD, dlatego, że to chyba najpopularniejszy utwór IM... Po prostu wpisałam w wyszukiwarce frazę "Iron Maiden"- samo wyskoczyło ;-)
Awatar użytkownika
eM
-#Wrathchild
-#Wrathchild
Posty: 85
Rejestracja: sob gru 12, 2009 6:58 pm

Re: Mój pierwszy utwór...

Post autor: eM »

ja swoją przygodę z IM zaczęłam jak mnie pamięć nie myli od No Prayer for the Dying, a później zakochałam się w pozostałej twórczości IM... :razz: niestety była mała przerwa w czasach kiedy to chodziłam do LO (z przyczyn ode mnie nie zależnych) i nastąpiła chwilowa separacja z IM, ale jak mówi przysłowie "stara miłość nie rdzewieje" zatem małżeństwo z IM przetrwało i nadal będzie trwać :twisted:
Deleted User 4432

Re: Mój pierwszy utwór...

Post autor: Deleted User 4432 »

eM pisze: niestety była mała przerwa w czasach kiedy to chodziłam do LO (z przyczyn ode mnie nie zależnych)
czyżby katolicki internat? ;-)
RALF
-#The Alchemist
-#The Alchemist
Posty: 10216
Rejestracja: czw maja 24, 2007 11:16 pm
Skąd: Pabianice

Re: Mój pierwszy utwór...

Post autor: RALF »

U mnie zaczęło się w 1983 od pożyczonego mi "Killers", zaniemówiłem i podoba mi się ten band po dziś dzień, szacun za konsekwencję i styl. ;-)

Pisałem już o tym, niemniej przypomnieć nie zaszkodzi. ;-)
Awatar użytkownika
eM
-#Wrathchild
-#Wrathchild
Posty: 85
Rejestracja: sob gru 12, 2009 6:58 pm

Re: Mój pierwszy utwór...

Post autor: eM »

czyżby katolicki internat? ;-)
nieeeeeeeeee, broń mnie boże od internatów :razz:

raczej to przez pewnego osobnika, którego miałam okazję poznać niestety troszkę bliżej ;-)
RALF
-#The Alchemist
-#The Alchemist
Posty: 10216
Rejestracja: czw maja 24, 2007 11:16 pm
Skąd: Pabianice

Re: Mój pierwszy utwór...

Post autor: RALF »

Miłość swe prawa ma, IRON MAIDEN też. :mrgreen:
Awatar użytkownika
eM
-#Wrathchild
-#Wrathchild
Posty: 85
Rejestracja: sob gru 12, 2009 6:58 pm

Re: Mój pierwszy utwór...

Post autor: eM »

Miłość swe prawa ma, IRON MAIDEN też.
na szczęście powróciłam do IM :razz:

szkoda tylko że wcześniej nie miałam na tyle odwagi żeby się zarejestrować na forum :roll:
Awatar użytkownika
cellman
-#Clairvoyant
-#Clairvoyant
Posty: 1247
Rejestracja: ndz kwie 16, 2006 5:58 pm
Skąd: Głogów/ZG/Wawa

Re: Mój pierwszy utwór...

Post autor: cellman »

tak to fakt, żeby tu się zarejestrować trzeba mieć odwagę :mrgreen:
Awatar użytkownika
Clairvoyant###
-#Charlotte
-#Charlotte
Posty: 23
Rejestracja: pn lut 27, 2006 12:29 am
Skąd: Czeladź

Re: Mój pierwszy utwór...

Post autor: Clairvoyant### »

U mnie zaczeło się od pożyczonej "A Real Live One" przesłuchałem ten koncert , i wszczepił mi się totalny bakcyl Iron Maiden , potem zaczołem regularnie kupować płyty , a teraz nie wyobrażam sobie dnia bez tegeo bandu.

Stay Heavy & Up The Irons !!!!
Awatar użytkownika
Steve
-#Long distance runner
-#Long distance runner
Posty: 998
Rejestracja: czw sty 07, 2010 10:09 pm
Skąd: Wrocław

Re: Mój pierwszy utwór...

Post autor: Steve »

Już nie pamiętam, czy to na pewno było coś z BNW, czy może debiut. W każdym razie dobrze się stało, że usłyszałem :)
Awatar użytkownika
Tofik
-#Wrathchild
-#Wrathchild
Posty: 54
Rejestracja: czw sty 07, 2010 6:17 pm
Skąd: Oborniki Wlkp

Re: Mój pierwszy utwór...

Post autor: Tofik »

Ja dwa lata temu usłyszałem jak moje kumpeli tata jedzie na Madienów w Warszawie wtedy grali i tak się zainteresowałem i trafiłem na Run to the Hills i tak mi sie spodobał ale wizerunek okładek mnie dalej opychał nie wiem czemu aż kiedyś słuchając na youtube Run to the Hills trafiłem na Deffrent World i poprostu oszalałem nad tym kawałkiem miał tyle mocy że stałem się wielbicielem :D
Awatar użytkownika
Erton
-#Prisoner
-#Prisoner
Posty: 104
Rejestracja: czw sty 07, 2010 4:16 pm
Skąd: Warszawa

Re: Mój pierwszy utwór...

Post autor: Erton »

Moja przygoda z Iron Maiden trwa dość krótko, więc nie mogę powiedzieć, kiedy pierwszy raz usłyszałem o Maidenach. Wiem tylko, że na początku tego typu muzyka mi strasznie nie leżała, za dużo gitarowych popisów, za mało melodii (tak, wiem, jak to brzmi). Ze 2 lata temu postanowiłem się zainteresować zespołem i przesłuchałem Aces High, które mi się kompletnie nie spodobało i 2 Minutes to Midnight, które już spodobało mi się nieco bardziej, głównie za sprawą refrenu, bo reszta, jak wyżej, była za szybka i za mocno. To dziwi tym bardziej, że na przykład Judas Priest z okresu Painkiller słuchałem i mi się podobało. I dopiero jakoś tak z rok temu na youtubie jako polecane pojawiła mi się piosenka o niepozornym tytule The Trooper. Słucham, słucham i myślę sobie-genialna. Odsłuchuję inne, w tym także Aces High i nagle otworzyły mi się oczy na geniusz Iron Maiden. Także tak to mniej więcej wyglądało u mnie. Można więc powiedzieć, że "moim pierwszym utworem" był Trooper.
Zygmunt
-#Trooper
-#Trooper
Posty: 404
Rejestracja: sob lip 08, 2006 1:24 pm

Re: Mój pierwszy utwór...

Post autor: Zygmunt »

Był rok 1989. Od jakichś 2 miesięcy katowałem wtedy Helloween "Keeper Of The Seven Keys Part II", więc Mikołaj (rodzice) przyniósł mi kasetę "Iron Maiden" (debiut) i Metallicę "jakiś składak". Kaseta "Iron Maiden" była przewinięta i zacząłem słuchać od strony B, więc na początek poszła "Transylvania". W porównaniu z Helloween, kasetka nie zrobiła na mnie większego wrażenia wtedy. Dziwne "Strange World" (zbyt łagodne na metal), produkcja też trochę odstawała. Dopiero, po kilku dniach, kiedy kumpel pożyczył mi "Killers" zakochałem się w tym zespole. "Killers" to była wtedy dla mnie "siekiera między oczy". Oczywiście po 20 latach bardziej podoba mi się debiut niż wtedy na samym początku.
Awatar użytkownika
Elevatorman
-#Clansman
-#Clansman
Posty: 4390
Rejestracja: pt maja 27, 2005 11:44 am
Skąd: Wrocław

Re: Mój pierwszy utwór...

Post autor: Elevatorman »

oczywiście Run to The Hills nie pamiętam kiedy ale dobre 8 lat temu na MTV Classic :)
ODPOWIEDZ