ttomasz pisze:tragicznie nie jest.
Nie jest, ale mogliby wykazać więcej zaangażowania i odświeżyć utwory grane na żywo. A teraz to wiadomo:
- coś "DoD" - tytułowy
- z "BNW" to "Wicker", "Blood Brothers"
- "VXI" - "The Clansman"
- "TXF" - "Lord of the Flies", ew. "Sign..."
- z "Fear" - tytułowy
- z "7" - "CIPWM", "The Evil That Men Do", "The Clairvoyant"
- "SiT" - "Wasted Years", "Heaven..."
- "Powerslave" - "2 Minutes To Midnight"
- z "PoM" - "Trooper"
- "666" - tytułowy, "Run...", "Hallowed..."
- z "Killers" - "Wrathchild"
- debiut: "Running Free", tytułowy
i to tyle jeśli chodzi o kawałki koncertowe. Do tego oczywiście z 2 ostatnich, ale tutaj jeszcze nie wiadomo na 100% co ugrzęźnie w setliście na stałe.
Na
każdej z wyżej wymienionych płyty można sobie wybrać dowolny kawałek, który nie był grany od wielu lat i spokojnie mógłby wskoczyć do setlisty. Ale po co się męczyć, przecież można sieknąć w zdecydowanej większości to co zawsze i też będzie dobrze.
Szkoda, że zespół nie wykorzystuje w pełni swojego koncertowego potencjału jaki drzemie w wielu kawałkach...
-------------------
EDIT:
Mr. M pisze:A granie całej słabej AMoLaD w 2006 roku nie było niespodzianką?
Tutaj to rzeczywiście była niespodzianka.
Reszta tego co podałeś - dla mnie taka setlista to nie niespodzianka. Jakby wrzucili 2-3 niegrane wcześniej numery, to tak byłoby. A tutaj tak jak napisałem powyżej.