Top 50 płyt - WYZWANIE - Vorgel

Zbiór ankiet i Waszych opinii dotyczących innych zespołów.

Moderator: Administracja i Moderacja SanktuariuM

Awatar użytkownika
Vorgel
-#Lord of light
-#Lord of light
Posty: 8097
Rejestracja: śr sty 27, 2016 5:26 pm

Re: Top 50 płyt - WYZWANIE - Vorgel

Post autor: Vorgel »

Tego tak od ręki nie zrobię. Ale może jakoś w długi weekend się postaram.
Deleted User 2259

Re: Top 50 płyt - WYZWANIE - Vorgel

Post autor: Deleted User 2259 »

viewtopic.php?f=4&t=11763

Tutaj masz temat jak coś, możesz tan skrobać, chyba nie ma sensu nowego zakładać. Niestety wtedy bawiłem się sam :>
Awatar użytkownika
widman
-#Lord of light
-#Lord of light
Posty: 7768
Rejestracja: ndz lip 24, 2005 7:52 pm

Re: Top 50 płyt - WYZWANIE - Vorgel

Post autor: widman »

Ja tam bardzo lubię ten Anthrax. Sięgam częściej niż po Among.
Awatar użytkownika
Vorgel
-#Lord of light
-#Lord of light
Posty: 8097
Rejestracja: śr sty 27, 2016 5:26 pm

Re: Top 50 płyt - WYZWANIE - Vorgel

Post autor: Vorgel »

34. Samson - Shock Tactics (1981)
Obrazek

Co tu dużo się rozpisywać, wokalnie to najlepszy Dickinson. Niesamowicie energetyczny wokal, momentami wręcz agresywny. Z album kipi młodością i dzikością, głównie dzięki wokaliście o ksywce Bruce Bruce, ale i sama muzyka jest witalna bardziej niż klasyczny zestaw witamin. W tekstach nie brakuje opowieści o seksie, dziwkach, seksie...coś pominąłem? Aha jest też piękna ballada o przemijaniu. PS. To był bardzo drogi kompakt. Ulubione utwory: Earth Mother, Once Bitten, Communion.

33. Voivod – Angel Rat (1991)
Obrazek

Nie muszę chyba specjalnie informować jak popieprzonym zespołem jest Voivod. Jeśli Voivod chcieli nagrać album pop, mogli to zrobić bez oglądania się na fanów, którzy oczywiście oczekiwali kolejnego zakręconego dzieła. Tymczasem z tego co wiem, na Angel Rat inspirowali się The Stranglers i nagrali najdziwniejszą płytę w swojej karierze. To jest w gruncie rzeczy płyta rock and rollowa, momentami psychodeliczna, jak dla mnie taki Sgt. Pepper lat 90. Nie było to takie niemożliwe do przewidzenia. Już przecież w Inner Combustion znalazły się partie gitar, jakich tutaj jest po prostu więcej. Tematyka utworów różna, aczkolwiek dominują biadolenia nad dewastacją ekosystemu, opowiadania z Doliny Muminków oraz różne życiowe kwestie. Utwór Nuage Fractal opowiada o tzw. efekcie motyla. Ulubione utwory: Twin Dummy, Angel Rat, Golem, Freedom.
Deleted User 2259

Re: Top 50 płyt - WYZWANIE - Vorgel

Post autor: Deleted User 2259 »

Zaskoczyłeś z tym Samson :)
Awatar użytkownika
Vorgel
-#Lord of light
-#Lord of light
Posty: 8097
Rejestracja: śr sty 27, 2016 5:26 pm

Re: Top 50 płyt - WYZWANIE - Vorgel

Post autor: Vorgel »

Byli u mnie na pierwszym miejscu w 1981 roku.
Awatar użytkownika
Vorgel
-#Lord of light
-#Lord of light
Posty: 8097
Rejestracja: śr sty 27, 2016 5:26 pm

Re: Top 50 płyt - WYZWANIE - Vorgel

Post autor: Vorgel »

32. Blind Guardian - Somewhere Far Beyond (1992)
Obrazek

Pierwszy album BG jaki poznałem. Moja ówczesna dziewczyna kupowała Bravo. Były tam 1-2 strony poświęcone muzyce heavy rockowej, ale na ogół było to Scorpions, Guns and Roses i Metallica. Raz pamiętam Sepulturę. Na dole strony krótkie recenzje płyt jakie się ukazywały. No i dali Blind Guardian, to musiał być rok 1992, ale na kasetę trafiłem dopiero w 1993 roku. Oni tam napisali o "bombastycznym (dokładnie takiego słowa użyli) rocku, ale z okładki wywnioskowałem, że to na pewno metal. Nie rozczarowałem się. Najbardziej zjechana kaseta wakacji '93. Moich ulubionych. Najlepsze utwory: Time What Is Time, Somewhere Far Beyond.

31. The Doors – Waiting for the Sun (1968)
Obrazek

Przewrotny tytuł i ten sarkastyczny początek w postaci Hello, I Love You to dla mnie absolutna wizytówka The Doors, ważniejsza nawet niż słynne Light My Fire. Nie lubiłem The Doors w liceum, słuchały ich moje koleżanki hipiski, a dla mnie cała ta hipisowska kontrkultura była po prostu nie do przyjęcia. Neo punki, neo hipisi i gdzieś na drugim biegunie obciachowi już wtedy metalowcy. Dopiero po latach zrozumiałem, że The Doors to nie byli żadni hipisi, a sam Morrison szczerze hipisów nie cierpiał i w ogóle nie pociągał go rock and roll jako taki. On chciał być przede wszystkim poetą. Waiting for the Sun to mroczny album, ale oni wtedy takie nagrywali i to akurat żaden wyjątek. Ten po prostu mi się wyjątkowo podoba. Jim w większości swoich partii śpiewał spokojnie, z niesamowitą charyzmą, nie do podrobienia. A jak się wydzierał, to wiedział kiedy to robić. Jednak przede wszystkim śpiewał. I to fantastycznie. Ulubione utwory: Hello I Love You, Not to Touch the Earth. W wersji wydanej na 40 lecie, Celebration of the Lizard, 17 minutowy epos zawierający zarówno partie mówione jak i muzykę.
barsiarz
-#Lord of the flies
-#Lord of the flies
Posty: 3930
Rejestracja: ndz lip 28, 2013 12:07 pm

Re: Top 50 płyt - WYZWANIE - Vorgel

Post autor: barsiarz »

Wiem, że tak naprawdę pozycje na takiej liście pewnie nie mają znaczenia (przynajmniej na mojej by tak było) ale twierdziłeś, że Nightfall jest najlepszy od BG a tu SFB wyżej.
Awatar użytkownika
Vorgel
-#Lord of light
-#Lord of light
Posty: 8097
Rejestracja: śr sty 27, 2016 5:26 pm

Re: Top 50 płyt - WYZWANIE - Vorgel

Post autor: Vorgel »

Nie, jest na drugim miejscu. Byłby może na pierwszym ale większym sentymentem darzę SFB, tak pisałem. Top 3 to SFB, Nightfall i Tales.
Awatar użytkownika
Vorgel
-#Lord of light
-#Lord of light
Posty: 8097
Rejestracja: śr sty 27, 2016 5:26 pm

Re: Top 50 płyt - WYZWANIE - Vorgel

Post autor: Vorgel »

30. Voivod - Nothingface (1989)
Obrazek

Najpierw było War and Pain. Z tym albumem zaznajomiłem się też na początku mojej przygody z Voivod. Akurat byłem na etapie Reign in Blood i muszę przyznać, że to co grali Voivod na debiucie wprawiło mnie w osłupienie. Ale nie stałem się w tamtym czasie wielkim fanem zespołu. Znałem jeszcze tylko jeden utwór, Tornado bodaj. Odkryłem ich na nowo kiedy pojawił się album Angel Rat. Ale kupiłem też Nothingface i to co usłyszałem kazało mi pomyśleć, że Voivod to najbardziej porąbany band na świecie. Takich różnic między albumami nie słyszałem u żadnego innego wykonawcy. Były co prawda jeszcze 3 krążki do odkrycia, ale jakby nie patrzeć Voivod to zespół progresywny sensu stricto. Nothingface to oczywiście szczyt ich możliwości, zarówno artystycznych jak i komercyjnych. Sprzedać ćwierć miliona egzemplarzy płyty zawierającej thrashowo awangardową wersję Strawińskiego to nie lada wyczyn. Duży kontrakt jaki wtedy podpisali dał im też możliwość zarejestrowania albumu na najwyższym technicznie poziomie. Powstał pierwszy profesjonalnie zrobiony teledysk. Utwory na Nothingface trwają po ok 5 minut ale ma się wrażenie iż są dłuższe, tak wiele się tam dzieje. Ulubione kawałki: The Unknown Knows, Missing Sequences, Pre-Ignition, Into My Hypercube, Sub-Effect.

29. Queensryche - Operation: Mindcrime (1988)
Obrazek

Queensryche poznawałem od Empire, stali się wówczas w Polsce bardzo popularni. Operation: Mindcrime to album koncepcyjny o miłości. Oczywiście w tle spiski, polityczne intrygi, narkotyki, w końcu morderstwo i szpital psychiatryczny. To wszystko tutaj jest. Ale jest też beznadziejna miłość gangstera i zakonnicy. Moja z kolei miłość do tej płyty przypada na okres hedonistyczny mojego życia, niemniej jednak właśnie wtedy tego słuchałem. Fajnie, że Queensryche udało się nagrać godzinny koncept album przy tak rozbudowanej historii. Dream Theater potrzebowaliby na to lekko dwóch krążków. Ulubione utwory: Operation: Mindcrime, The Mission, Suite Sister Mary, Breaking the Silence, I Don't Believe in Love, Eyes of a Stranger.
Deleted User 2259

Re: Top 50 płyt - WYZWANIE - Vorgel

Post autor: Deleted User 2259 »

DT na concept album potrzebowali 77 minut, to całkiem spoko wynik. Biorąc pod uwagę 130 minutowy The Astonishing. Zrobiło się progowo teraz. Najlepszy album Queensryche chyba, bo dawno ich nie słuchałem.
Awatar użytkownika
Vorgel
-#Lord of light
-#Lord of light
Posty: 8097
Rejestracja: śr sty 27, 2016 5:26 pm

Re: Top 50 płyt - WYZWANIE - Vorgel

Post autor: Vorgel »

Kto za jednym posiedzeniem słucha 77 minut muzyki? Daj spokój, męczarnia.
Deleted User 2259

Re: Top 50 płyt - WYZWANIE - Vorgel

Post autor: Deleted User 2259 »

No ja słucham, 40 minutowe krązki też lubię, ale jakies rozbudowane rock opery po 2 godziny to dlaczego nie. Yes też maja swoje Oceany, choc jak wiadomo jest krótki jak na współczesne standardy.
Awatar użytkownika
Vorgel
-#Lord of light
-#Lord of light
Posty: 8097
Rejestracja: śr sty 27, 2016 5:26 pm

Re: Top 50 płyt - WYZWANIE - Vorgel

Post autor: Vorgel »

Oceany są na dwóch płytach. Nigdy nie słuchałem obu za jednym posiedzeniem. No przepraszam, słuchałem kiedy miałem kasetę, ale pamiętam, że zdarzyło mi się przy tym usnąć. Zamówiłem właśnie remaster i już mnie wkurza, że dodali bonusy rozkładając całość tak, że ręce i gacie opadają.
Deleted User 2259

Re: Top 50 płyt - WYZWANIE - Vorgel

Post autor: Deleted User 2259 »

Co jest na tych bonusach? pytam, bo mam tą normalna wersje z 4 utworami.
Awatar użytkownika
Vorgel
-#Lord of light
-#Lord of light
Posty: 8097
Rejestracja: śr sty 27, 2016 5:26 pm

Re: Top 50 płyt - WYZWANIE - Vorgel

Post autor: Vorgel »

Dwa numery, z płyty zresztą, tylko jakieś studio run-through. Domyślam się, że są to te utwory wykonane na żywo w studiu.
Awatar użytkownika
MaidenFan
-#Nomad
-#Nomad
Posty: 5390
Rejestracja: śr cze 09, 2010 8:04 pm
Skąd: Rzeszów

Re: Top 50 płyt - WYZWANIE - Vorgel

Post autor: MaidenFan »

O prosze, mam ten sam album Samson na swojej liście. Piekielnie dobra płyta.
edit: bez jaj, teraz odpaliłem swoją listę w notatniku i też znajduje się na 34 miejscu :D
Awatar użytkownika
Bon Dzosef
-#The Alchemist
-#The Alchemist
Posty: 12410
Rejestracja: wt kwie 05, 2016 5:28 pm

Re: Top 50 płyt - WYZWANIE - Vorgel

Post autor: Bon Dzosef »

Trzeba się wziąć za ten Voivod w końcu, od lat sobie to powtarzam, bo znam na wyrywki i aż głupio
Lubie Iron Maiden i Megadeth

pz = shakin stevens

oddawac długie podpisy
johnny_o pisze: wt sie 18, 2026 9:50 pm Jebać czarnuchów
Awatar użytkownika
Vorgel
-#Lord of light
-#Lord of light
Posty: 8097
Rejestracja: śr sty 27, 2016 5:26 pm

Re: Top 50 płyt - WYZWANIE - Vorgel

Post autor: Vorgel »

28. Ozzy Osbourne – Blizzard of Ozz (1980)
Obrazek

Ten album narobił trochę zamieszania w latach 80. Owszem wylansował Randyego Rhoadsa, ale i też parę skandali. Ozzy miał łatwy start, był w końcu legendarnym wokalistą Black Sabbath. Mógł w zasadzie wydać cokolwiek i miałoby to wzięcie. Osbourne postanowił jednak nie odcinać kuponów od przeszłości i nagrać płytę z heavy metalem jaki wówczas dopiero się rodził. Brzmienie nie jest jeszcze takie, na jakie te kawałki zasługują, ale unikatowość krążka tkwi w samych kompozycjach. Nie są monotonne i zrobione na jedno kopyto. Obok wariackich numerów jak Crazy Train czy No Bone Movies mamy balladę Goodbye to Romance i epicki, na wpół balladowy Revelation (Mother Earth). Utwór Suicide Solution poświęcony zmarłemu wokaliście AC/DC, narobił Ozzyemu niemało problemów i zaprowadził go wprost na salę sądową, bo w USA (gdzie broń można kupić w każdym kiosku za rogiem) zwyczajem nastolatków w latach 80 było popełniać samobójstwa, gdyż ponoć usłyszeli wskazówki na rockowych płytach. Z tym zwyczajem to oczywiście przesadzam. Ale zdarzało się. A tak w ogóle, get the flaps out! Ulubione utwory: Crazy Train, Suicide Solution, Revelation (Mother Earth).

27. Manowar – Hail to England (1984)
Obrazek

Moje pierwsze Manowar. Pamiętam, że utwory miałem tam podzielone w taki sposób: Kill With Power zaczynało stronę B, dalej był instrumental i Most. Ale ponieważ w tamtym czasie Kill With Power (które dzisiaj uwielbiam), nie zwracało mojej uwagi, ani dwa ostatnie, słuchałem namiętnie tylko pierwsze strony kasety. Do dzisiaj zresztą twierdzę, iż Bridge of Death nie ma startu ani do Mountains, ani do Guyany o Marszu dla Zemsty nie wspominając. Mimo wszystko 33 minuty Hail to England uważam za najbardziej spójne i kopiące tyłek dzieło DeMaio i spółki. To ich najkrótszy album, aczkolwiek w tym samym roku wydali jeszcze Sign of the Hammer, konsekwentnie, nr 2 na liście najlepszych płyt Manowar. Ulubione utwory: Blood of My Enemies, Kill With Power, Army of the Immortals.
Awatar użytkownika
Bon Dzosef
-#The Alchemist
-#The Alchemist
Posty: 12410
Rejestracja: wt kwie 05, 2016 5:28 pm

Re: Top 50 płyt - WYZWANIE - Vorgel

Post autor: Bon Dzosef »

Bardzo mnie boli brak Hail to England na spotify. Nie wiem czy słuchales Imperial Edition Ale mimo słabej okładki jest świetny. Bardzo selektywne i soczyste brzmienie
Lubie Iron Maiden i Megadeth

pz = shakin stevens

oddawac długie podpisy
johnny_o pisze: wt sie 18, 2026 9:50 pm Jebać czarnuchów
ODPOWIEDZ