Strona 6 z 12
Re: Ulubieni Gitarzyści
: wt kwie 11, 2006 3:11 pm
autor: Matek
ja nie mogę.... kolejny debil na tym forum. strach normalnie się do ludzi odzywać.
Re: Ulubieni Gitarzyści
: wt kwie 11, 2006 3:41 pm
autor: miki
Jacu pisze:Złę dzieciństwo ?
ta.
Jacu pisze:Zrozum że ja nie słucham tylko MonstruM ale i innych zespołów.
to nie mój problem.
Jacu pisze:A z tymi wrzodami żałosne myslisz ze mnie to rusza ?
eee?
Jacu pisze:Sadze że dobrze wiesz co to za trójka
nie wiem, bo nie słucham. znaczy się.. już wiem.
Jacu pisze:Do Żelaznego: Jego podpis mnie nie rusza. Szczerze mówiąc mam to w dupie. A swoja droga nie lubie niedorozwiniętych umysłowo. Moze z tego jeszcze wyrośnie. Tak czy inaczej ja sie nie bede odgrażał bo po co ?
mój podpis? rusza? mnie może rusza, pa.
Re: Ulubieni Gitarzyści
: wt kwie 11, 2006 3:57 pm
autor: Wrath
kolejny, który czepia się wszystkiego ;] ja się już wolę nie kłócić, po co nerwy sobie psuć ;]
Re: Ulubieni Gitarzyści
: wt kwie 11, 2006 3:58 pm
autor: miki
nerwy? gdzie.
Re: Ulubieni Gitarzyści
: wt kwie 11, 2006 7:14 pm
autor: Artur
A ja jeszcze o kimś zapomniałem
Pat Metheny

Nie słucham jego płyt studyjnych, ale byłem w zeszłym roku na jego koncercie w Zabrzu z Tatą - trudno się tym nie zachwycać.... Ale cóż - jazzman, więc to mówi wszystko :rocx
Re: Ulubieni Gitarzyści
: wt kwie 11, 2006 7:26 pm
autor: Matek
Ale cóż - jazzman, więc to mówi wszystko
przynajmniej mówi nudziarz

choć Metheny to bardzo utalentowany nudziarz

Re: Ulubieni Gitarzyści
: wt kwie 11, 2006 7:28 pm
autor: Artur
Matek pisze:przynajmniej mówi nudziarz choć Metheny to bardzo utalentowany nudziarz
Akurat na koncercie ani chwili nudy nie było, więc znaczy, że faktycznie utalentowany nudziarz z niego

Re: Ulubieni Gitarzyści
: wt kwie 11, 2006 7:42 pm
autor: Copycat
Matek pisze: Ale cóż - jazzman, więc to mówi wszystko
przynajmniej mówi nudziarz

choć Metheny to bardzo utalentowany nudziarz

Matek, weź Ty się nakryj kocem, a na głowę nałóż kubeł na śmieci

Gitarzyści jazzowi są najlepsi na świecie. Talent, technika, emocje, instrumentalizm, wirtuozeria, wszystko tam jest. Taki facet Ci wszystko zagra bo umiejętności go nie ograniczają. No. To się nabuzowałam

Re: Ulubieni Gitarzyści
: wt kwie 11, 2006 7:43 pm
autor: Matek
no wiem

też doceniam

bo metal moze grać każdy a do jezzu trzeba mieć wielki talent jednak

tylko że sam jazz jako gatunek muzyczny dla mnie jest nie do strawienia na dłuższą metę

Re: Ulubieni Gitarzyści
: wt kwie 11, 2006 7:54 pm
autor: Copycat
No właśnie o talent tu chodzi

A co do jazzu -to jedna z miłości mojego zycia

Ale lubić przecież nie musisz

Re: Ulubieni Gitarzyści
: wt kwie 11, 2006 9:19 pm
autor: obserwator
w sumie wszyscy za całokształt(kolejnosć przypadkowa):
*angus young
*ritchie blackmore
*dave murray
*adrian smith
*tony lommi
*carlos santana
*marty friedman
*dave mustanie
*slash
Re: Ulubieni Gitarzyści
: czw kwie 13, 2006 2:34 pm
autor: Lomion
Kolejność o niczym nie świadczy.
1. Adrian Smith
2. Tony Iommi
3. Ritchie Blackmore
4. David Gilmour
5. Robert Fripp
6. May
7. Antymos Apostolis
8. Rhoads
9. Jimmy Page
ale jest ich jeszcze troche...
Re: Ulubieni Gitarzyści
: czw kwie 13, 2006 5:17 pm
autor: Artur
Matek pisze:bo metal moze grać każdy a do jezzu trzeba mieć wielki talent jednak
A mi się wydaje, że w metalu talent jednak też mieć trzeba, może mniejszy niż w jazzie, ale musisz się tak samo wykazywać inwencją, wyczuciem.... Tak jak publiczność jazzowa jest bardzo wymagająca, tak metalowa również, może w mniejszym stopniu, ale na pewno bardziej doceniani są ci, którzy naprawdę mają talent, i w większości wypadków właśnie te zespoły osiągają jakiś sukces, uznanie, szacunek, a nie ci, którzy walą ile wlezie.... A talent to też nie tylko technika...
Re: Ulubieni Gitarzyści
: czw kwie 13, 2006 6:04 pm
autor: Copycat
Ale przecież nikt nie twierdzi, że gitarzyści heavy nie mają talentu, bo mają go dużo. Zresztą nie wiem czy jest sens porwnywać, bo to dwa skrajnie rożne gatunki. Ale wydaje mi sie, że Matkowi chdziło o to , że jak jakiś dzieciak chce grac to chwyta za gitare, nauczy się trzech akordw i i już gra pwiedzmy "metal" a z jazzem jednak trchę bardziej skmplikwane i dlatego nie każdy go gra. A po drugie giarzysta, czy perkusista z wykształceniem jazzwym świenie się wkompnuje w inny rdzaj muzyki, a na odwrot już nie koniecznie. Chdzi chyba o elastyczność i nie bycie graniczonym wewnątrz konkretnych schematow.
Re: Ulubieni Gitarzyści
: czw kwie 13, 2006 6:13 pm
autor: Artur
Copycat pisze:Ale przecież nikt nie twierdzi, że gitarzyści heavy nie mają talentu, bo mają go dużo. Zresztą nie wiem czy jest sens porwnywać, bo to dwa skrajnie rożne gatunki. Ale wydaje mi sie, że Matkowi chdziło o to , że jak jakiś dzieciak chce grac to chwyta za gitare, nauczy się trzech akordw i i już gra pwiedzmy "metal" a z jazzem jednak trchę bardziej skmplikwane i dlatego nie każdy go gra. A po drugie giarzysta, czy perkusista z wykształceniem jazzwym świenie się wkompnuje w inny rdzaj muzyki, a na odwrot już nie koniecznie. Chdzi chyba o elastyczność i nie bycie graniczonym wewnątrz konkretnych schematow.
No możliwe, że źle odczytałem intencje Matka, ale tak czy siak - uważam, że po jazzie i może muzyce klasycznej metal i rock są najbardziej wymagające pod względem umiejętności muzycznych, bo o ile możesz napieprzać jak nakręcony to wątpię, że zostanie to docenione i nawet jeśli nazwać tę "muzykę" tworzoną przez amatorów metalem, to jednak będzie to okrelenie raczej żartobliwe
No owszem, owa elastyczność jest bardzo ważna. Na całe szczęście znajdą się muzycy metalowi, którzy potrafią się odnaleźć w jazzie

Najlepszy przykład to geniusz, który zwie się Alex Skolnick :rocx
Zresztą - metal nie leży od jazzu tak daleko... gdzieś czytałem bardzo ciekawy artykuł, że do słuchania jazzu często "dochodzi się" przez metal właśnie, gdyż również umiejętności są bardzo ważne, różne harmonie itd. itp. I to chyba prawda... Kolejnym potwierdzeniem jest to, że wiele zespołów metalowych, w tym bardzo często deathmetalowych wplata w swoją muzykę elementy jazzu, czego przykładem może być "Focus" zespołu Cynic... albo twórczość Death, która też wcale nie ma tak daleko do jazzu... Ale to tak na marginesie

Re: Ulubieni Gitarzyści
: czw kwie 13, 2006 6:33 pm
autor: Copycat
No cóż.... zgadzam się

Tym bardziej więc plus dla jazzu że nawet death potrafi z niego czerpac..
Dodam jeszcze tylko że w miarę blisko do jazzu ma muzyka progresywna. A bardzo dobrym przykładem wszechstronnego muzyka jest Jordan Rudess. Wykształcenie typowo klasyczne na codzień gra w prog-metalowej kapeli a solówki jazzowe ma takie że szczęka opada..

wystarczy posłuchac jego solowyh dokonań

Re: Ulubieni Gitarzyści
: czw kwie 13, 2006 6:47 pm
autor: Artur
Copycat pisze:Dodam jeszcze tylko że w miarę blisko do jazzu ma muzyka progresywna
No to jak najbardziej :rocx Pink Floyd, Dream Theater, Riverside w jakimś stopniu również....
Prog to w ogóle niewyczerpane możliwości oferuje. Pewnie jak będę starszy to, wzorem Taty, więcej czasu poświęce takiej muzie

Bo póki co to wiadomo

- Iron Maiden, Metallica, TestAmenT, Nevermore, Iced Earth, Megadeth, Slayer, Pantera, Judas Priest, KAT, Black Sabbath, Moonspell i wszystko jasne

Aczkolwiek jak widać nie tylko ludzie starsi takie coś lubią bardzo, czego jesteś doskonałym przykładem Copycat

Natomiast ja z tym poczekam

Re: Ulubieni Gitarzyści
: czw kwie 13, 2006 8:01 pm
autor: Fear
Copycat pisze:a z jazzem jednak trchę bardziej skmplikwane i dlatego nie każdy go gra.
A to już zalezy od kapeli i jaki ona poziom reprezentuje;]
Copycat pisze:Dodam jeszcze tylko że w miarę blisko do jazzu ma muzyka progresywna
Dokładnie. Wielu muzyków, grających w zespołach prog. często również ma do czynienia z jazzem, czy pochodnymi tego stylu ;] I to czyni muzyke piekną.Wszystko praktycznie o siebie zahacza

Re: Ulubieni Gitarzyści
: czw kwie 13, 2006 8:17 pm
autor: speedrw
Ostatnio spodabała mi się gra Toma Morello z Rage Against The Machine.
Re: Ulubieni Gitarzyści
: czw kwie 13, 2006 8:31 pm
autor: Copycat
Fear i Artur - > Ja już tu nic nie pisze żeby nie śmiecić
