Strona 8 z 10
Re: Virtual XI
: czw mar 23, 2023 10:19 pm
autor: Cold
Futureal ok. Jednak ciąży na nim ta "dyskoteka" tuż za
W kwestii późniejszych otwieraczy - The Wicker Man oraz If Eternity Should Fail wg mnie też mocno dają radę.
Re: Virtual XI
: czw mar 23, 2023 10:34 pm
autor: Deleted User 626
Cold pisze: ↑czw mar 23, 2023 10:19 pm
Futureal ok. Jednak ciąży na nim ta "dyskoteka" tuż za
W kwestii późniejszych otwieraczy - The Wicker Man oraz If Eternity Should Fail wg mnie też mocno dają radę.
No właśnie The Wicker Man mógłby walczyć o miano lepszego otwieracza. Wg mnie lepszego po Futureal nie było.
Re: Virtual XI
: czw mar 23, 2023 11:22 pm
autor: Żelazny
Całkiem dobry album któremu niestety ciąży nie najlepsze brzmienie, a przede wszystkim najgorsze gówno jakie kiedykolwiek nagrali.
Re: Virtual XI
: pt mar 24, 2023 12:06 am
autor: Deleted User 626
Żelazny pisze: ↑czw mar 23, 2023 11:22 pm
Całkiem dobry album któremu niestety ciąży nie najlepsze brzmienie, a przede wszystkim najgorsze gówno jakie kiedykolwiek nagrali.
Tak się każdy czepia tego Angela, a w sumie to nie jest taki zły utwór. Nasłuchali się opinii innych?
Re: Virtual XI
: pt mar 24, 2023 12:19 am
autor: Żelazny
Tak, masz rację komisarzu Borewicz, tak naprawdę nigdy tego kawałka nie słyszałem i tylko bazuję na opinii innych.
Re: Virtual XI
: pt mar 24, 2023 12:25 am
autor: Deleted User 626
Żelazny pisze: ↑pt mar 24, 2023 12:19 am
Tak, masz rację komisarzu Borewicz, tak naprawdę nigdy tego kawałka nie słyszałem i tylko bazuję na opinii innych.
Borewicz nie był komisarzem. Miał stopień porucznika

Re: Virtual XI
: pt mar 24, 2023 7:51 am
autor: blackcocker
Żelazny pisze: ↑czw mar 23, 2023 11:22 pm
Całkiem dobry album któremu niestety ciąży nie najlepsze brzmienie, a przede wszystkim najgorsze gówno jakie kiedykolwiek nagrali.
Są gorsze potworki na DoD czy nawet Sepuku
Re: Virtual XI
: pt mar 24, 2023 8:32 am
autor: gumbyy
Clanowy pisze: ↑pt mar 24, 2023 12:06 am
Nasłuchali się opinii innych?
Taa jeest! Internety mówio, że to zly kawalek jest...
Re: Virtual XI
: pt mar 24, 2023 8:55 am
autor: erosinho
Numer sam w sobie nie jest bardzo zły, ale strasznie rozciągnięty, ten powtarzany do zrzygania refren naprawdę męczy. Jakby numer trwał tak z półtorej minuty krócej to byłby znacznie bardziej do strawienia.
Re: Virtual XI
: pt mar 24, 2023 9:03 am
autor: Żelazny
Wersja singlowa jest ciut lepsza, ale w dalszym ciągu zawiera tą wieśniacką melodyjkę na początku rodem z benefisu 75-lecia OSP w Kłaczynie - na pewno nic na DoD nie ma tak złego, a i na Seppuku są po prostu kawałki męczące, ale nic tak odpustowego
Re: Virtual XI
: pt mar 24, 2023 9:21 am
autor: paniron
Tez zawsze mialem wrazenie, ze te brzmienie na Virtual takie ''bazarowe...'' - to moj najwiekszy zarzut ogolnie, bo sam album ma pare ciekawych momentow. Z reguly nie mysle w ten sposob, ale gdyby wywalic ten jeden oczywisty numer, dodac Bruce na wokal, no i wiadomo poprawic brzmienie to wyszlaby z tego konkretna kontunuacja Iron Maidenowskiej kariery.
Re: Virtual XI
: pt mar 24, 2023 12:07 pm
autor: erosinho
Przede wszystkim - zmienię perkusistę albo zmotywować go do dobrego grania. Jak szanuję i cenię Nicko to na VXI zagrał tak żałośnie jak tylko się dało. Bębni strasznie na odpierdol, ewidentnie mu się nie chciało.
Re: Virtual XI
: pt mar 24, 2023 12:21 pm
autor: Siwy
Ja tam lubię te odpustowe niby smyczki w Angelu

Bardziej mi przeszkadza rozciągnięcie go poza granice możliwości i przyzwoitości. Ten sam zarzut mam w sumie do Don't Look To...
A co do otwieraczy, to chyba wolę Wickera, ale nie zmienia to faktu, że Futureal jest zajebistym strzałem

Re: Virtual XI
: pt mar 24, 2023 2:27 pm
autor: gumbyy
Futureal kozak numer. Krótko, treściwie i na temat. Czas trwania mniej niż trzy minuty... teraz to tyle intro i outro trwa

Re: Virtual XI
: pt mar 24, 2023 2:53 pm
autor: dostoevsky
Futureal bardzo dobry, ale ta linia wokalna i śpiew Blaze'a powodują, że nie potrafię zachwycić się tym numerem jak niektórzy tutaj.
Z tego powodu lepszy jest dla mnie "The Wicker Man", a "If Eternity Should Fail" możliwe że jeszcze lepszy dzięki dramatycznej linii wokalnej Bruce'a pod koniec zwrotek. "Futureal" instrumentalnie jest bardzo dobry - nieskomplikowany, ale mocno kopie - jednak nie wywołuje u mnie ciarek jak IESF.
Co do Virtuala. Ja ten album zawsze odpalam od "Lightning Strikes Twice". Lubię jeszcze bardzo "The Educated Fool" i "Don't Look to the Eyes of a Stranger". Na "Don't Look..." panowie fajnie budują napięcie od momentu z szeptem Blaze'a. Ten fragment jest chyba moim ulubionym na płycie i jednym z ciekawszych momentów w dyskografii Maiden w ogóle. Niezbyt skomplikowane, ale bardzo efektowne i nietypowe dla Maiden.
I choć jest tu kilka fajnych utworów, to też produkcję uważam za bazarową, a album jako desperacką próbę powrotu do stylu z lat osiemdziesiątych.
Też widzę rzeczy robione na odwal się. Wspomniana gra Nicko, prowincjonalny tytuł albumu: parafrazując Harrisa, jedenasty album, w ukochanej kopanej drużyna ma jedenastu zawodników, a że zbliża się mundial, to tak ten album nazwiemy. Do tego zdjęcia z piłkarzami i w green boxie równie bazarowe.
Pomimo tych cierpkich słów to ostatnio słuchając BNW doszukałem się mnóstwa podobieństw z VXI. To zgadza się z wypowiedzią Harrisa, który stwierdził, że BNW dla niego jest po prostu kontynuacją VXI (wszyscy wiemy o kawałkach z BNW, w których miał udział Blaze). Dlatego nie potrafię mieszać z błotem tej płyty, a i znajdą się na niej fragmenty które są przyjemne dla mnie jako fana.
Re: Virtual XI
: pt mar 24, 2023 4:57 pm
autor: sajki
Oprócz tych wymienionych wad, jest jeszcze nieudany refren w LST. Ale i tak lubię ten album.
Re: Virtual XI
: wt maja 23, 2023 1:40 am
autor: primemover
Mój avatar mówi wszystko. Świetny album spie***ony przez brzmienie. Nawet remastery nie pomogły. Potrzebny jest rekmiks, No może pare kompozycji siada a konkretniej powtarzane refreny ale to juz było wałkowane milion razy. Zna ktoś jakieś fajne wykonanie live Angel and the Gambler ? Ktoś coś wspomniał w Wayne,s Madien Podcast ale nie wiem czy tyczyło się to jakiegoś bootlegu z Francji , czy jednego z coverów Bayley live.
Re: Virtual XI
: wt lis 11, 2025 1:51 pm
autor: sajki
Ale ta płyta by kopała z brzmieniem z BNW, Dickinsonem na wokalu, poskracaniem dwóch wiadomych utworów i wywaleniu klawiszy. I tak ją lubię ale w takiej postaci byłby top! Klimat jest i to na tyle specyficzny, że nigdy wcześniej ani później nie było takiego.
Re: Virtual XI
: wt lis 11, 2025 4:01 pm
autor: nugz
Największy mój sentyment Maiden.
Był czas, kiedy słuchałem tylko tego albumu i Reunion od BS, bo kasety kupiłem w bardzo zbliżonym czasie w '98

A podwójna kaseta to był dopiero shocker

Re: Virtual XI
: wt lis 11, 2025 9:19 pm
autor: Geri666
sajki pisze: ↑wt lis 11, 2025 1:51 pm
Ale ta płyta by kopała z brzmieniem z BNW, Dickinsonem na wokalu, poskracaniem dwóch wiadomych utworów i wywaleniu klawiszy. I tak ją lubię ale w takiej postaci byłby top! Klimat jest i to na tyle specyficzny, że nigdy wcześniej ani później nie było takiego.
No klimacik jest, taki vibe Mundialu 98 i tych pierwszych gier trójwymiarowych.
Virusika mogli wrzucić. Właściwie czemu tego utworu nie ma na tej płycie? Ktoś wie?