Strona 8 z 15

Re: Mój pierwszy utwór...

: ndz maja 31, 2009 11:09 am
autor: RALF
Był rok 1983, starsi koledzy (ja miałem 8 oni 14 lat), posłuchiwali sobie muzy na magnetofonie Kasprzak. Mieli kasetę z taką dziwną okładką wyciętą z gazety. To był "Killers", pewnej formacji pt. "Iron Maiden". Pożyczyli mi na jeden dzień.... To był bardzo ważny dzień w moim życiu, zmienił tak wiele. Zmienił moją świadomość. Już jako dziecko lubiłem Lady Pank, Manaam i Oddział, ale TO mnie zabiło. Nie napiszę o utworze, raczej w moim przypadku chodziło o płytę. Wiecie co, ten "Killers" za mną chodzi do dziś dnia, pierwsza oryginalna płyta z Zachodu jaką dostałem, potem CD, pierwszy z serii remasterowanych Maidenów jaki kupiłem po 1998, to wszystko było z tymi utworami. Do dziś to jeden z moich ukochanych krążkow metalowych, dla muzyków z wielu słynnych bandów - również.

Re: Mój pierwszy utwór...

: pt cze 19, 2009 11:47 pm
autor: amk
Caught Somewhere in time - do dzis mam dreszcze

Re: Mój pierwszy utwór...

: pn gru 14, 2009 7:58 pm
autor: Brave
Za mój początek 'z' Ironami uważam płytę 'Fear Of The dark' bo to ją jaka pierwszą miałam okazję usłyszeć... nie pamiętam kto mi ja puścił, ani w jakich okolicznościach i gdzie (podejrzane... ;D), choć wprawdzie i tak nie ma to dla mnie większego znaczenia... ważne, że od tej pory Ironi są ze mną ;)

Re: Mój pierwszy utwór...

: pn gru 14, 2009 9:52 pm
autor: vyrus
U mnie to samo. Tytułowy utwór... i oczywiście stwierdziłem, że to gówno :B

Re: Mój pierwszy utwór...

: pn gru 14, 2009 10:09 pm
autor: Potfur
Brave pisze:Za mój początek 'z' Ironami uważam płytę 'Fear Of The dark
Hej... To zupełnie tak ja ja... Zaczęłam od Fira też, przypadkiem, całkiem, ale pamiętam, ze solo to mnie zafascynowało. Do dziś mnie z resztą fascynuje.

Re: Mój pierwszy utwór...

: pn gru 14, 2009 10:12 pm
autor: Budziol
wszyscy od FOD tylko jak od childhoods end jak kiedys wspominalem :)
inne utwory na poczatku do mnie nie docieraly :lol:
i od tego sie zaczelo :)

Re: Mój pierwszy utwór...

: pn gru 14, 2009 10:16 pm
autor: Potfur
Ja zaczęłam, od FoD, dlatego, że to chyba najpopularniejszy utwór IM... Po prostu wpisałam w wyszukiwarce frazę "Iron Maiden"- samo wyskoczyło ;-)

Re: Mój pierwszy utwór...

: wt gru 15, 2009 10:48 am
autor: eM
ja swoją przygodę z IM zaczęłam jak mnie pamięć nie myli od No Prayer for the Dying, a później zakochałam się w pozostałej twórczości IM... :razz: niestety była mała przerwa w czasach kiedy to chodziłam do LO (z przyczyn ode mnie nie zależnych) i nastąpiła chwilowa separacja z IM, ale jak mówi przysłowie "stara miłość nie rdzewieje" zatem małżeństwo z IM przetrwało i nadal będzie trwać :twisted:

Re: Mój pierwszy utwór...

: wt gru 15, 2009 5:43 pm
autor: Deleted User 4432
eM pisze: niestety była mała przerwa w czasach kiedy to chodziłam do LO (z przyczyn ode mnie nie zależnych)
czyżby katolicki internat? ;-)

Re: Mój pierwszy utwór...

: wt gru 15, 2009 5:47 pm
autor: RALF
U mnie zaczęło się w 1983 od pożyczonego mi "Killers", zaniemówiłem i podoba mi się ten band po dziś dzień, szacun za konsekwencję i styl. ;-)

Pisałem już o tym, niemniej przypomnieć nie zaszkodzi. ;-)

Re: Mój pierwszy utwór...

: wt gru 15, 2009 5:58 pm
autor: eM
czyżby katolicki internat? ;-)
nieeeeeeeeee, broń mnie boże od internatów :razz:

raczej to przez pewnego osobnika, którego miałam okazję poznać niestety troszkę bliżej ;-)

Re: Mój pierwszy utwór...

: wt gru 15, 2009 5:59 pm
autor: RALF
Miłość swe prawa ma, IRON MAIDEN też. :mrgreen:

Re: Mój pierwszy utwór...

: wt gru 15, 2009 6:10 pm
autor: eM
Miłość swe prawa ma, IRON MAIDEN też.
na szczęście powróciłam do IM :razz:

szkoda tylko że wcześniej nie miałam na tyle odwagi żeby się zarejestrować na forum :roll:

Re: Mój pierwszy utwór...

: wt gru 15, 2009 8:32 pm
autor: cellman
tak to fakt, żeby tu się zarejestrować trzeba mieć odwagę :mrgreen:

Re: Mój pierwszy utwór...

: pt gru 18, 2009 6:47 pm
autor: Clairvoyant###
U mnie zaczeło się od pożyczonej "A Real Live One" przesłuchałem ten koncert , i wszczepił mi się totalny bakcyl Iron Maiden , potem zaczołem regularnie kupować płyty , a teraz nie wyobrażam sobie dnia bez tegeo bandu.

Stay Heavy & Up The Irons !!!!

Re: Mój pierwszy utwór...

: czw sty 07, 2010 10:21 pm
autor: Steve
Już nie pamiętam, czy to na pewno było coś z BNW, czy może debiut. W każdym razie dobrze się stało, że usłyszałem :)

Re: Mój pierwszy utwór...

: czw sty 07, 2010 10:37 pm
autor: Tofik
Ja dwa lata temu usłyszałem jak moje kumpeli tata jedzie na Madienów w Warszawie wtedy grali i tak się zainteresowałem i trafiłem na Run to the Hills i tak mi sie spodobał ale wizerunek okładek mnie dalej opychał nie wiem czemu aż kiedyś słuchając na youtube Run to the Hills trafiłem na Deffrent World i poprostu oszalałem nad tym kawałkiem miał tyle mocy że stałem się wielbicielem :D

Re: Mój pierwszy utwór...

: czw sty 07, 2010 10:44 pm
autor: Erton
Moja przygoda z Iron Maiden trwa dość krótko, więc nie mogę powiedzieć, kiedy pierwszy raz usłyszałem o Maidenach. Wiem tylko, że na początku tego typu muzyka mi strasznie nie leżała, za dużo gitarowych popisów, za mało melodii (tak, wiem, jak to brzmi). Ze 2 lata temu postanowiłem się zainteresować zespołem i przesłuchałem Aces High, które mi się kompletnie nie spodobało i 2 Minutes to Midnight, które już spodobało mi się nieco bardziej, głównie za sprawą refrenu, bo reszta, jak wyżej, była za szybka i za mocno. To dziwi tym bardziej, że na przykład Judas Priest z okresu Painkiller słuchałem i mi się podobało. I dopiero jakoś tak z rok temu na youtubie jako polecane pojawiła mi się piosenka o niepozornym tytule The Trooper. Słucham, słucham i myślę sobie-genialna. Odsłuchuję inne, w tym także Aces High i nagle otworzyły mi się oczy na geniusz Iron Maiden. Także tak to mniej więcej wyglądało u mnie. Można więc powiedzieć, że "moim pierwszym utworem" był Trooper.

Re: Mój pierwszy utwór...

: czw sty 07, 2010 11:04 pm
autor: Zygmunt
Był rok 1989. Od jakichś 2 miesięcy katowałem wtedy Helloween "Keeper Of The Seven Keys Part II", więc Mikołaj (rodzice) przyniósł mi kasetę "Iron Maiden" (debiut) i Metallicę "jakiś składak". Kaseta "Iron Maiden" była przewinięta i zacząłem słuchać od strony B, więc na początek poszła "Transylvania". W porównaniu z Helloween, kasetka nie zrobiła na mnie większego wrażenia wtedy. Dziwne "Strange World" (zbyt łagodne na metal), produkcja też trochę odstawała. Dopiero, po kilku dniach, kiedy kumpel pożyczył mi "Killers" zakochałem się w tym zespole. "Killers" to była wtedy dla mnie "siekiera między oczy". Oczywiście po 20 latach bardziej podoba mi się debiut niż wtedy na samym początku.

Re: Mój pierwszy utwór...

: pt sty 08, 2010 12:53 am
autor: Elevatorman
oczywiście Run to The Hills nie pamiętam kiedy ale dobre 8 lat temu na MTV Classic :)