Strona 8 z 11
Re: Marilyn Manson
: pt mar 27, 2009 1:52 pm
autor: Artur
Garfield pisze:A kto to Wes Borland? Jakaś osobowość? Nie znam człowieka.
gitarzysta znany przede wszystkim z Limp Bizkit, więc raczej nie zrobi to na Tobie wrażenia

Re: Marilyn Manson
: pt mar 27, 2009 4:47 pm
autor: syzygy
http://www.megaupload.com/?d=6ILC79Q1
oficjalnie opublikowany kawałek
a tamte dwa to podobno nie są ostateczne miksy, tylko jakieś demka
Re: Marilyn Manson
: sob mar 28, 2009 12:56 am
autor: slayer
wszystkie te numery bardzo slabe
Re: Marilyn Manson
: sob mar 28, 2009 10:55 am
autor: tomtomala
wszystkie te numery bardzo slabe
Sam jesteś słaby
Zajebisty ten nowy kawałek. Czuć w nim klimat Antichrist Superstar. Powrót do "brudnego" dźwięku, zaginęła gdzieś ta cukierkowata melodyjność. Manson nareszcie śpiewa lekko niżej.
Jak cała płyta będzie w tym klimacie to szykuje się mocny powrót do korzeni.
Re: Marilyn Manson
: sob mar 28, 2009 12:06 pm
autor: slayer
tomtomala pisze: Czuć w nim klimat Antichrist Superstar.
wlasnie zaden to powrot, bo jest slabo, ze nie slychac klimatu AS
za grzecznie jest, obłedu nie ma, liryczna papka, pozbawiona fajnego klimatu.
nie wiem gdzie widzisz tu AS serio:))
Garfield pisze:Dla jednych będę bezguściem a inni się ze mną zgodzą, że to zwyczajnie przereklamowana, skandalizująca chała.
mysle, ze wizerunek moze i jest przereklamowany , ale muzycznie ot wspominany wyzej AS to naprawde wielka plyta. Swietne polaczenie elektroniki, ciekawego konceptu, swietnego wokalu. Mysle, ze MM stracil duzo na swoim obliczu wycietym z mtv dla nastolatek, ktore kumaja tylko pomalowane usta i wyciete zebra. Sprytnie laczy glam rocka z industrialem i swiezym podejsciem do tematu.
Kiedys myslalem o nim w kategoriach skandalicznej cipy, odrzucilem to zostawiajac muzyke, ktora sie broni.
Re: Marilyn Manson
: sob mar 28, 2009 3:14 pm
autor: tomtomala
slayer pisze:nie wiem gdzie widzisz tu AS serio:))
No widzę. Ale ja mam po - 2 dioptrie więc stąd może wynika nasza rozbieżność.
Ale na serio - poczekajmy na płytę. Mnie się na razie podobało wszystko co nagrał a powrót Ramireza do MM może sprawić, że płyta będzie ciekawa.
Re: Marilyn Manson
: sob mar 28, 2009 4:23 pm
autor: slayer
tomtomala pisze: po - 2 dioptrie więc stąd może wynika nasza rozbieżność.
haha,tez mam -

Re: Marilyn Manson
: sob mar 28, 2009 6:46 pm
autor: syzygy
slayer pisze:wszystkie te numery bardzo slabe
tych dwóch nie licz, skoro to dema to szkoda sobie głowy nimi zawracać i psuć obraz płyty..
Ameryka jest dobra, ale za cholerę też nie słyszę tam antychrysta.
Re: Marilyn Manson
: sob mar 28, 2009 7:40 pm
autor: tomtomala
syzygy pisze:
Ameryka jest dobra, ale za cholerę też nie słyszę tam antychrysta.
Heh - ja tam słyszę. No ale poczekamy na album i zobaczymy wtedy kto co slyszy.
Re: Marilyn Manson
: sob mar 28, 2009 9:55 pm
autor: syzygy
tomtomala pisze:Heh - ja tam słyszę.
ja tylko widzę- w zapowiedziach nowego albumu

Ale kawalek mi się podoba- powrót Twiggyego to jednak b. dobry pomysł.
Re: Marilyn Manson
: czw cze 18, 2009 1:31 pm
autor: syzygy
Nowa płyta bardzo mi się podoba. Szumne zapowiedzi o podobieństwie do Antichrista okazały się oczywiście przesadzone, choć takie Pretty As A Swastika pachnie ASem na kilometr. Zresztą nieważne nie o podobieństwo do ASa tu chodzi. High End... jest świetne! Na początku ciężko było mi się przekonać, ale z czasem coraz bardziej ją doceniałem, aż do chwili obecnej, kiedy jestem niemal skłonny powiedzieć, że tą płytę można postawić obok AS, MA i HW- trzech największych płyt MM. No ale to pewnie typowa dla mnie euforia- z czasem pewnie oklapnie, choć łudzę się, że jednak nie. Każdy kawałek mi się podoba, każdy jest wyrazisty, nie ma monotonii która zabiła Golden Age... ani nijakości Eat Me...- dwie ostatnie płyty HEOL przebija zdecydowanie. Wywalenie ze składu Tima Skolda i zastąpienie go starym znajomym Twiggy'm od razu przyniosło piorunujący efekt.
Głos Mansonowi zajechał się strasznie, słychać tą nową zmęczoną barwę w praktycznie każdym kawałku, ale Marilyn umie świetnie ją wykorzystać- Running To The Edge Of The World np. Moim faworytem na tym LP jest zdecydowanie I Have To Look Up Just to See Hell- coś niesamowitego... Płyta wciąga mnie jak wymieniona "wielka trójca" tego pana- o to chodziło, Manson podniósł się po lekkim dołku jakim były jednak ostatnie dwie płyty. Jestem ustatysfakcjonowany.
Re: Marilyn Manson
: pn lip 20, 2009 6:27 pm
autor: Matek
jako że mam za dobry nastrój na holy wood to teraz ta nowa płyta jest dla mnie numerem jeden w dyskografi mansona

ale nawet pomijająć nastroje... jest niesamowita! zupełnie nie tego się spodziewałem. klimat mistrzowski. narazie najlepsza płyta jaką w tym roku słyszałem.
Re: Marilyn Manson
: wt lip 21, 2009 11:43 am
autor: RALF
Swoja drogą , to ciekaw jestem czy jest cień szansy na koncert MM w Polsce, trasa niestety nie cieszy się popularnością ani dobra opinią. O Mansonie wielu wypowiada się z politowaniem - te ostatnie interviews to wręcz żałosny skowyt upadającej gwiazdy. Kiedyś budził kontrowersje, dziś - wzbudza co najwyżej poczucie zniesmaczenia. "HAOTL", lepsza od dwóch poprzednich albumów, jednak przy najlepszych CD MM bym tego nie postawił, płyta nierówna i dość chaotyczna, wiernie ukazująca artystę walczącego z własną niemocą twórczą i rozpaczliwie poszukującego odpowiedzi na palące pytanie: "Co dalej, Brian".
Re: Marilyn Manson
: wt lip 21, 2009 8:11 pm
autor: syzygy
faust pisze:płyta nierówna i dość chaotyczna, wiernie ukazująca artystę walczącego z własną niemocą twórczą i rozpaczliwie poszukującego odpowiedzi na palące pytanie: "Co dalej, Brian".
chaotyczna- tak, nierówna...? Dla mnie każdy kawałek jest super, no może oprócz We're From America, który mi jakoś nie leży, ale przecież na HW też było takie Born Again
Chaotyczna, bo każdy kawałek z innej beczki, HW, AS czy MA tworzyły jakąś całość (choć MA najmniej), ale czy dobry album, to tylko koncept album?
Do EMDM nie ma nawet co porównywać, o niebo lepiej. Eat me tez mi się pamiętam swego czasu nawet podobało, choć zdawałem sobie sprawę, że to nie ten MM, którego tak uwielbiam, ale teraz, gdy puściłem sobie dla porównania doslownie mnie od EMDM odrzuciło. Wokal na tamtym albumie to jakiś koszmar. Obrzydliwe wycie w Just A Car Crash Away, Are You A Rabbit- chyba najbardziej jałowy kawałek w dysko MM, obrzydliwe wycie, brak pomysłu, jakiś niby ciężki riff- parodia samego siebie, to ja już Fuck Frankie wolę

Pierwszy i ostatni kawałek na Eatcie się do czegoś nadają, środek można śmiało wywalić....
faust pisze:te ostatnie interviews to wręcz żałosny skowyt upadającej gwiazdy
Nie obchodzą mnie wywiady, nie obchodzi mnie to, że MM na koncertach nie umie śpiewać, nie obchodzi, że wygląda na nich jak podstarzała wyruchana dziwka- mniej więcej zawsze tak na koncertach wyglądał zresztą, ten jego image to "ładnie" wygląda tylko na fotkach z sesji. Nigdy się nie jarałem wizerunkiem MM, jego przesłaniami itd. dla mnie liczy się muzyka, a takiej dawki emocji jak AS, MA, HW i teraz HEOL praktycznie nikt mi nie dostarczył.
Niech krytycy jeżdżą sobie po nowej płycie MM, zresztą można ją zjechać nawet bez słuchania- powrót Ramireza- niemoc MM, powtórka z rozrywki, brak pomysłów itd. Wyświechtane argumenty, ja słyszę coś innego, dla mnie to MM u szczytu formy.
Tak jak pisze Matek, kompletne zaskoczenie. Bomba, więcej takich zaskoczeń.
Re: Marilyn Manson
: czw lut 25, 2010 11:40 am
autor: syzygy
..także roboczy temat mojej magisterki to fani zespołu Marilyn Manson.
Popiszę sobie o jego wpływie, szkoda, że muszę jakieś głupie badania robić na polskich fanach, które i tak są śmieszne i nie mają żadnej wartości badawczej
Ankietowac w przyszłości będę forum Mansona, ale liczę, że ze trzy ankietki stąd też wyduszę

Re: Marilyn Manson
: wt lut 22, 2011 2:03 pm
autor: syzygy
Widział ktos wideo Dead To The World? Masakra... wiadomo, sztuczne, podrasowany wokal, ale te kawałki tam miażdża.... stamtad pochodzi ten Antichrist Superstar, który znalazł się na epce Remix and Repent.
http://www.youtube.com/watch?v=NPQD7KxutcM
Geniusz. Wykonanie fantastyczne, ale sama gestykulacja Mansona jest także fenomenalna. Ma się wrażenie, że każdy z tych gestów jest jednocześnie spontaniczny, ale i na maksa dopracowany. Całość miażdży. Idealna ilustracja do tego kawałka. Te jego łapki podkurczone, zwisanie z ambony- kupuję to w całości.
Znałem to już od lat, ale teraz odkryłem, że na Dead to The World jest aż 10 kawałków i niemal każdy wykonany z takim rozmachem, opętaniem- widać, że czuł w 100% swoją muzę, to co robił.
kinderfeld-
http://www.youtube.com/watch?v=vJ4XhMjvmLg
beautiful people-
http://www.youtube.com/watch?v=1GtTdvbs1wQ
..ale kogo to obchodzi?:D
Re: Marilyn Manson
: wt lut 22, 2011 2:40 pm
autor: tomtomala
syzygy pisze:..ale kogo to obchodzi?:D
Mnie. Dzięki za info. Antichrist Superstar jest u mnie w top 3 płyt wszechczasów. Od tego zacząłem go słuchać. Aż normalnie sobie zaraz to zapuszczę.
A video, oprawa - miazga
Re: Marilyn Manson
: wt lut 22, 2011 9:39 pm
autor: syzygy
tomtomala pisze:Mnie. Dzięki za info. Antichrist Superstar jest u mnie w top 3 płyt wszechczasów
o

Ja sam nie wiem, czy wolę Holy Wood, czy AS...
AS to geniusz, wiadomo

Pojechany klimat, calość miażdży. ostatnio bardziej zwracam uwagę na kawałki typu Cryptorchid, Kinderfeld- odjechane są, wspaniałe... A na tym wideo wykonanie Kinderfelda powala... te szczudła.... Manson wygląda jak kaleka, lub jakiś mutant czy pająk. Doskonała oprawa do tak schizowego kawałka. Celowa pokraczność, kalectwo, plus Manson strojący miny, w tym hełmie- bezbłędny chory klimat. I znowu idealnie wpasowauje gesty w to co śpiewa. No i jeszcze ten moment, kiedy gra na piszczałce... tak nieporadnie, niedbale- idealnie dopełnia to całości... No i samo wykonanie po prostu idealne

Tak, wiadomo, podrasowane, ale co mnie to obchodzi
ściagnij sobie skądś, na yt jest całośc, ale po necie krąży VHS rip, w bardzo znośnej jakości.
Re: Marilyn Manson
: wt lut 22, 2011 10:47 pm
autor: tomtomala
Pamiętam ten pierwszy koncert Mansona na Torwarze. Ile to było szumu w mediach. Koncert był niesamowity chociaż nastawiałem się na ekscesy na scenie a tu nic

Dobry rockowy koncert. Też chodził po scenie na szczudłach. Ale najbardziej w pamięć zapadła mi scena zaczynająca The Nobodies. Scena ciemna i tylko Manson z reflektorem szperaczem na scenie szukający ludzi. Wtedy też zwróciłem uwagę, że w połowie koncertu wokal mu wysiadł i już nie śpiewał a piał.
Oj narobiłeś mi smaka na ich płyty ponownie. Odkopałem dyskografię z półki i jadę album po albumie.
Re: Marilyn Manson
: śr lut 23, 2011 1:15 am
autor: Lando
syzygy pisze:..także roboczy temat mojej magisterki to fani zespołu Marilyn Manson.
U mnie na studiach, w poprzednich latach były prace mgr m.in. "Fenomen popularności zespołu Metallica" i podobna o Ich Troje
Ja bardzo lubię płytkę Holy Wood - piosenki Fight Song, Nobodies czy Disposable Teens są według mnie naprawdę genialne. ( a już teledyski do Fight Song - piekielny mecz rugby w deszczu i błocie czy odjechane psychodeliczne Nobodies - miazga).
Manson to fajna postać, inteligentny prowokator

chętnie posłucham jakiś nowości od niego
