Strona 9 z 10
Re: Virtual XI
: wt lis 11, 2025 9:30 pm
autor: gumbyy
Geri666 pisze: ↑wt lis 11, 2025 9:19 pm
Virusika mogli wrzucić. Właściwie czemu tego utworu nie ma na tej płycie? Ktoś wie?
Poszedł na składance "Best of the Beast"?
A potencjał tych numerów słychać na koncertówce Blaze. Mocne gitary i od razu jest lepiej.
Re: Virtual XI
: wt lis 11, 2025 11:14 pm
autor: Schizoid
Tak, to był singiel zrobiony na potrzeby składanki. Zresztą klimatem bardziej mi pasuje do TXF niż VXI.
Re: Virtual XI
: wt lis 11, 2025 11:56 pm
autor: gumbyy
Schizoid pisze: ↑wt lis 11, 2025 11:14 pm
Tak, to był singiel zrobiony na potrzeby składanki. Zresztą klimatem bardziej mi pasuje do TXF niż VXI.
Bo i w tym okresie powstał. Poszedł jako singiel w 1996 roku, pół roku po "Lord of the Flies" (który zamykał promo TXF), a miesiąc przed składanką. A VXI wyszedł w 1998 roku.
Re: Virtual XI
: śr lis 12, 2025 5:21 pm
autor: Timothy Dalton
sajki pisze: ↑wt lis 11, 2025 1:51 pm
Ale ta płyta by kopała z brzmieniem z BNW, Dickinsonem na wokalu, poskracaniem dwóch wiadomych utworów i wywaleniu klawiszy. I tak ją lubię ale w takiej postaci byłby top! Klimat jest i to na tyle specyficzny, że nigdy wcześniej ani później nie było takiego.
To jest bardzo ciekawe. Dickinson o wiele bardziej pasuje do utworów nagrywanych pod innego wokalistę niż do kawałków na ostatnich 3 a może i 4 płytach. To jest podsumowanie tego kto teraz siedzi za konsoletą w Iron Maiden i jak "wysoko" stoi zespół- kompozytorsko.
Re: Virtual XI
: śr lis 12, 2025 10:10 pm
autor: sajki
Po prostu tamte kawałki byly dużo lepsze niż obecne.
Re: Virtual XI
: śr lis 12, 2025 10:26 pm
autor: Schizoid
Timothy Dalton pisze: ↑śr lis 12, 2025 5:21 pm
sajki pisze: ↑wt lis 11, 2025 1:51 pm
Ale ta płyta by kopała z brzmieniem z BNW, Dickinsonem na wokalu, poskracaniem dwóch wiadomych utworów i wywaleniu klawiszy. I tak ją lubię ale w takiej postaci byłby top! Klimat jest i to na tyle specyficzny, że nigdy wcześniej ani później nie było takiego.
To jest bardzo ciekawe. Dickinson o wiele bardziej pasuje do utworów nagrywanych pod innego wokalistę niż do kawałków na ostatnich 3 a może i 4 płytach. To jest podsumowanie tego kto teraz siedzi za konsoletą w Iron Maiden i jak "wysoko" stoi zespół- kompozytorsko.
VXI to album dręczony przez kilka wad, a najgorsze, że tutaj WSZYSTKO było do uratowania.
Jakiś czas temu natrafiłem na informację - chyba nawet na Sanktuarium - że Blaze nagrywał swoje partie osobno i w zasadzie je po prostu dokleili do muzyki. To było powiedziane w jakimś filmie dokumentalnym na temat tej płyty, chyba w tym:
https://www.youtube.com/watch?v=6BfW_y-9Gd0
No przepraszam bardzo, w takiej sytuacji to jest przepis na katastrofę. Uważam, że Blaze sprawdził się dobrze, ale mógł brzmieć jeszcze lepiej, jeśli odpowiednio by się do tego procesu przyłożyli. Czy Bruce pasowałby lepiej? Możliwe, ale ciężko mi sobie go wyobrazić w tym repertuarze... Po prostu po niego nie sięgali. Co mnie mega dziwi, bo przecież Como Estais Amigos z Dickinsonem to mógł być naprawdę zajebiście duży hit, zwłaszcza jeśli graliby go w Ameryce Południowej.
Nie powiedziałbym, że Bruce nie pasuje do nowszych numerów, ten zespół jest po prostu bardzo leniwy i kładzie lachę na pracę w studiu nagraniowym. Przecież Dickinson nadal ma kawał głosu, nawet pomimo metryki. To zamiast go wykorzystać, na Senjutsu leci wykon tytułowego, w którym Bruce wyje. Znając życie skończyło się na pierwszym podejściu i to trafiło na album.
Maiden chciałoby obecnie umieć pisać utwory pokroju Futureal i nawet nie zapraszam do dyskusji, bo ten killer zjada większość kompozycji po 1998.
Re: Virtual XI
: śr lis 12, 2025 10:31 pm
autor: sajki
Że zjada to oczywiste, że Maiden by chciało, to nie.
Re: Virtual XI
: śr lis 12, 2025 10:49 pm
autor: Zajzajer
To, że Blaze nagrywał ścieżki osobno to mnie dziwi, wielu wokalistów dogrywka swoje partie osobno. Dla mnie krążek ok
Re: Virtual XI
: śr lis 12, 2025 11:28 pm
autor: Schizoid
Robienie płyty "na części" nie jest dziwne. Dziwne jest robienie to w przypadku zespołu z nowym wokalistą, który już wcześniej dał się poznać jako zawodzący (i dosłownie i w przenośni).
Re: Virtual XI
: śr lis 12, 2025 11:30 pm
autor: Zajzajer
Już widocznie wtedy ich stosunki były osłabione. Ale Factora raczej razem nagrali
Re: Virtual XI
: śr lis 12, 2025 11:49 pm
autor: Schizoid
Częściowo na pewno były, bo Nicko nagrał swoje partie na odwal się. Zresztą ostatecznie to on był inicjatorem wywalenia BB z zespołu.
Re: Virtual XI
: czw lis 13, 2025 12:39 am
autor: gumbyy
Przecież nieraz wokale są nagrywane w innym studio, niż instrumenty. Albo bębny. Normalna praktyka.
Re: Virtual XI
: czw lis 13, 2025 9:54 am
autor: Geri666
A to nie chodziło o to, że Blaze nagrał
wokale na demo, a oni wykorzystali je już na finalnych nagraniach?
Re: Virtual XI
: czw lis 13, 2025 10:58 am
autor: Schizoid
W zamyśle mi właśnie o to chodziło, ale najważniejszą część zgubiłem

Re: Virtual XI
: czw lis 13, 2025 11:10 am
autor: pz
Zawsze w różnych dyskusjach Maiden było stawiane jako wzór profesjonalnego podejścia i zarządzania (np. w kontrze do Priest), ale jak sobie dyskutujemy i wyciągane są takie "smaczki" jak powyższe czy proces nagrywania ostatnich płyt, to wychodzi, że to zwykły januszex jest

Re: Virtual XI
: czw lis 13, 2025 11:13 am
autor: nugz
Widzę, że już wtedy dbali o to, żeby albumy były dopracowane

Re: Virtual XI
: czw lis 13, 2025 12:05 pm
autor: gumbyy
Łooo... no to poszli po bandzie.
Re: Virtual XI
: czw lis 13, 2025 1:02 pm
autor: Schizoid
pz pisze: ↑czw lis 13, 2025 11:10 am
Zawsze w różnych dyskusjach Maiden było stawiane jako wzór profesjonalnego podejścia i zarządzania (np. w kontrze do Priest), ale jak sobie dyskutujemy i wyciągane są takie "smaczki" jak powyższe czy proces nagrywania ostatnich płyt, to wychodzi, że to zwykły januszex jest
Bo jest szereg rzeczy, które zespół i management robi i robił dobrze. Nie da się zaprzeczać temu, że ich obecna pozycja na rynku nie wzięła się znikąd. Dobra muzyka to jedno, ale bez odpowiedniego opakowania nie masz z niej milionów na koncie. Maideni to opakowanie mieli, więc udało im się osiągnąć szczyt.
Natomiast jest też szereg rzeczy, przy których czytaniu człowiek łapie się za głowę, jak właśnie proces powstawania Virtual XI. Przecież ta fuszerka to nie była jednorazowa akcja, ostatnie płyty są nagrywane bez należytego zaangażowania. I jeśli Dickinson też śpiewa z demówek na takim Senjutsu, to bym nie w ogóle nie dziwił, bo tak to w zasadzie brzmi.
Re: Virtual XI
: czw lis 13, 2025 2:13 pm
autor: nugz
Generalnie to trochę wstyd, ale pewnie ponad 10 lat nie słuchałem tej płyty

Re: Virtual XI
: czw lis 13, 2025 2:16 pm
autor: Geri666
Ja wczoraj słuchałem, nadal lubię.
Jeszcze apropo Virusa, to odkryłem, że on jest na Spotify, tylko ukryty w katalogu Maiden. Trzeba w wyszukiwarkę wpisać. I tak teraz katuję Virusa
