Strona 9 z 17

Re: Venom

: ndz paź 27, 2019 1:39 pm
autor: Zdan
Vorgel pisze: ndz paź 27, 2019 1:30 pm Jeśli dla kogoś piosenki pisane przez tego samego muzyka, w tym samym stylu dla dwóch różnych zespołów, są skrajnie różne (w drugim przypadku melodyjkowate) bo woli znaną markę od mniej znanej, to najwyraźniej tego drugiego nie słyszał. Pominę już niecenzuralne "argumenty", bo takie coś po mnie spływa.
Znowu decydujesz o tym kto coś słyszał czy nie. Skąd to wiesz? Z jakiegoś wywodu logicznego? Siedzisz w mojej głowie. Wolę jeden zespół od drugiego. Tak trudno to zrozumieć? I tak - słyszałem oba. Tylko ja Ciebie nie wyzywałem nigdy. Raz zdenerwowałem się i napisałem Ci żebyś zszedł z tonu dyskutując bo rozmawianie w ten sposób nie ma sensu.

Re: Venom

: ndz paź 27, 2019 1:45 pm
autor: Shedao Shai
Vorgel pisze: ndz paź 27, 2019 12:50 pm Już tylko kłamstwo pozostało żeby mi tylko dokopać. Mam nadzieję, że się tu będziecie fajnie bawić w kółeczku wzajemnej adoracji beze mnie.
Ale obiecujesz, kucyku? :wink:

Re: Venom

: ndz paź 27, 2019 1:49 pm
autor: Vorgel
Bo jak ktoś uważa, że dwie bardzo podobne do siebie rzeczy tak niby znacznie się różnią, to jak mam to nazwać? Nie chodzi nawet o to, co kto woli, a o styl.

Re: Venom

: ndz paź 27, 2019 1:51 pm
autor: Zdan
Vorgel pisze: ndz paź 27, 2019 1:49 pm Bo jak ktoś uważa, że dwie bardzo podobne do siebie rzeczy tak niby znacznie się różnią, to jak mam to nazwać? Nie chodzi nawet o to, co kto woli, a o styl.
Osobistym odbiorem muzyki? Dla mnie Motorhead i G.B.H. są muzycznie mocno podobne miejscami, dla mojego kumpla to zupełnie inne zespoły. Nie nazywam go ignorantem z tego powodu i nie wmawiam mu, że czegoś nie słuchał tak jakbym wiedział lepiej co kto robi.

Re: Venom

: ndz paź 27, 2019 1:54 pm
autor: Vorgel
Ale dyskredytowanie czegoś kosztem innego zespołu poziomem "melodyjki" jest absolutnie dyskwalifikujące. Zwłaszcza, że w graniu melodyjek Thin Lizzy nie miało sobie równych.

Re: Venom

: ndz paź 27, 2019 1:58 pm
autor: Zdan
Vorgel pisze: ndz paź 27, 2019 1:54 pm Ale dyskredytowanie czegoś kosztem innego zespołu poziomem "melodyjki" jest absolutnie dyskwalifikujące. Zwłaszcza, że w graniu melodyjek Thin Lizzy nie miało sobie równych.
A kto mówi, że jest dyskwalifikujące? To jakaś zasada? Gdzieś tak napisano? Co to za założenie, że coś Cię dyskwalifikuje? Kto nadaje taki autorytet? Dla mnie są "melodie" i "melodyjki". Ale to oznacza dla mnie tylko pewną preferencję. To strasznie proste.

Re: Venom

: ndz paź 27, 2019 5:08 pm
autor: Djuk_416
LukaSieka pisze: pt paź 25, 2019 12:21 pm
Felcio pisze: pt paź 25, 2019 11:57 am
Djuk_416 pisze: czw paź 24, 2019 8:07 pm A Abaddon bez Venom był kimś :D :D ? Co on takiego poza Venom nagrał? Te jego solową płyte i industrialny mini album uważasz za takie dobre ?
Solowe płyty Mantasa nie były takie złe. Pierwsza gdyby nie te klawisze byłaby na prawde niezła. Druga zupełnie inne oblicze, bardziej death metalowe. Ale tez jak najbardziej udany materiał. Abaddona są marne niestety. Kompozytor z niego żaden.
No właśnie gdyby nie te klawisze to byłby dobry lp. Ja nie trawie zbytnio takich klawiszowych melodyjek w heavy metalu. Dwójka mniej mi się podoba. Takie trochę jakby death metalowe Fear Factory z piekła :).
Vorgel pisze: pt paź 25, 2019 11:38 am Ja tylko piszę, jakim hipokrytą jest Cronos. Wystarczą mi jego słowa i zaprzeczające im występy w MTV.
Ale przecież Cronos nie pisał nigdzie, że ma coś miał przeciwko występom w MTV. Chodziło przecież tylko o to, że Abaddon w jakimś programie telewizyjnym okazał się hipokrytą, bo nie miał pojęcia o co chodzi w satanizmie i tekstach Venom.
Od czasu do czasu wracam do Zero Tolerance. Tą pierwszą płytę Mantasa mniej lubie ale to inne granie przeciez. Dobre tez było M-pire of Evil. Tam grał Mantas i Tony Dolan. Obie płyty były całkiem dobre.

Re: Venom

: ndz paź 27, 2019 9:24 pm
autor: Schizoid
Zdan pisze: pt paź 25, 2019 11:18 pm
Schizoid pisze: pt paź 25, 2019 11:06 pm A Metal Black ma w sobie siarkę Welcome To Hell i ogień Black Metal? Litości, przecież tego typu wypusty to jechanie na sentymencie do starych czasów. Szczególnie w tym przypadku, gdy tytuł to jednak jawne odniesienie do drugiej płyty zespołu. Muzycznie to niesamowity flak. Gdyby nie logo Venom, którego Cronos zresztą nie powinien nawet używać, to ten krążek już teraz byłby zapomniany. Na dwóch ostatnich jest trochę lepiej, ale to dalej nic wielkiego.
Pozwolę sobie mieć inne zdanie. Tam nie ma przynajmniej miałkich melodyjek z dupca, coverów bez sensu i silenia się na "prawdziwych muzyków". Są łomoty i napierdole czyli to czego oczekuję od Venom. Mnie to odpowiada. Jak komuś nie - luzik. Ja w przeciwieństwie do niektórych na forum nie wyzywam innych od ignorantów muzycznych jak mają inne zdanie ode mnie.
A gdzie na Temples masz silenie się na "Prawdziwych muzyków"? Jezu Chryste, granie heavy metalu = próbowanie bycia "prawdziwymi muzykami", granie prostej łupanki (którą w wersji z pierwszych krążków Venom wielbię i uparcie wielbić będę) to już dobre podejście? Przecież krążki ery Dolana to żadna finezja muzyczna, to proste granie, jak większość metalu. Kompletnie nie rozumiem tego zarzutu. Argument z coverami rozumiem, bo nie są czymś wybitnym i niezbędnym (chociaż Megalomanię z Prime Evil całkiem cenię i nie uważam, by odstawała od całości). Nie wiem, dla mnie to trochę dziwne, bo zespół się po prostu rozwinął, a w przypadku Venom trudno było iść wtedy w innym kierunku. Mogliby grać rąbankę cały czas, ale jaki byłby efekt? Dyskografia byłaby niesamowicie powtarzalna i zwyczajnie nudna, bo w obrębie tak ograniczonych schematów po pewnym czasie raczej nie da się ani zaskoczyć, ani zachwycić słuchacza. Przynajmniej u mnie by to nie wypaliło, co widać po mojej opinii o Metal Black czy innym Hell. Myślę, że poza tym nieszczęsnym singlowym Dein Fleisch, Ave to krok w naprawdę dobrą stronę, bo jest łomot połączony z ciężarem i to wszystko zostało odpowiednio wyważone. Z drugiej strony Storm The Gates od Cronosa stawia właśnie na bardzo jawne jechanie na tym, co 30 lat temu, ale no właśnie - to było 30 lat temu. Ani nie robi to należytego wrażenia, ani tak naprawdę niczego. To jak z filmami Marvela. Studio dostarczy kolejny film, który łączy się w całość z tym, co wcześniej, ale po kilku takich widz będzie zwyczajnie znudzony taką formułą, bo ile można? Bazowanie na konkretnym patencie udawało się nielicznym, przy całym mym oddaniu Venom nie uznaję tego zespołu za taki, który zalicza się do tego grona.

M:Pire Of Evil mi jakoś nie siadło. Aczkolwiek podobno mają już nagrany kolejny album, zobaczę co z nim. Może nagle mi się odwidzi, w co szczerze wątpię.

A pisanie o "melodyjkach Thin Lizzy" w znaczeniu pejoratywnym na forum Iron Maiden to już wyższy stopień absurdu :lol:

Re: Venom

: ndz paź 27, 2019 10:05 pm
autor: Zdan
Ja mam po prostu wrażenie, że Temples of Ice to przerost formy nad treścią. Rozumiem rozwój i jak mówiłem - lubię taki Prime Evil ale moim zdaniem to wszystko było krokiem nie w tym kierunku co trzeba. Ludzie od Venom oczekiwali brudnego, chamskiego grania. W obrębie tego myślę, że mogliby robić różne rzeczy. Rozwój w stronę Temples to moim zdaniem pomyłka. Nie miałbym problemu z zaliczeniem Venom do zespołu "jednego patentu". Lubię wiele z takich bandów i jeszcze jeden by mi nie przeszkadzał.

Co do Thin Lizzy to ja pisałem o riffowych killerach w ich dyskografii a takich mają pełno.

Re: Venom

: ndz paź 27, 2019 10:06 pm
autor: Schizoid
W ogóle nie uznaję Temples czy The Waste Lands za ambitne albumy, więc trudno mi tu mówić o tym, byśmy mieli do czynienia z przerostem formy nad treścią. Dla mnie to muzyka wynikająca w linii prostej z Prime Evil, po prostu słabsza.

Odnosiłem się do słów Vorgela na temat melodyjek TL.

Re: Venom

: ndz paź 27, 2019 10:10 pm
autor: Zdan
No dla mnie Prime Evil to taki moment odcięcia - tam jest delikatne rozwinięcie formuły ale podane w odpowiedniej formie, z taką jak trzeba dozą prostego jebnięcia żeby tak powiedzieć po chłopsku. Późniejsze uznaję za pomyłkę.

Co do słów Vorgela - cóż. Ma prawo do własnego zdania. Problem w tym jak je wyraża.

Re: Venom

: pn paź 28, 2019 11:36 am
autor: LukaSieka
Djuk_416 pisze: ndz paź 27, 2019 5:08 pm Dobre tez było M-pire of Evil. Tam grał Mantas i Tony Dolan. Obie płyty były całkiem dobre.
Druga to co prawda prawie same covery, ale ten pierwszy lp "Hell To The Holy" daje rade. W zasadzie to jest to czego od Mantasa i Dolana można oczekiwać.

Re: Venom

: pn paź 28, 2019 12:00 pm
autor: Djuk_416
Zdan pisze: ndz paź 27, 2019 10:10 pm Co do słów Vorgela - cóż. Ma prawo do własnego zdania. Problem w tym jak je wyraża.
Jak on komuś wmawia kto co słyszał a czego nie to jest wszystko w porządku. Widać jak poszło w drugą stronę to się znowu chłopina obraził :)
LukaSieka pisze: pn paź 28, 2019 11:36 am
Djuk_416 pisze: ndz paź 27, 2019 5:08 pm Dobre tez było M-pire of Evil. Tam grał Mantas i Tony Dolan. Obie płyty były całkiem dobre.
Druga to co prawda prawie same covery, ale ten pierwszy lp "Hell To The Holy" daje rade. W zasadzie to jest to czego od Mantasa i Dolana można oczekiwać.
Ale są tez troche inne jak na nich rzeczy. Np na Hell to the Holy są All Hail i Devil które nie są aż takim oczywistym graniem na nich. Dobry jest tez walcowaty The 8th Gate w którym wybrzmiewa duch starego Venom z Cronosem

Re: Venom

: pn paź 28, 2019 3:42 pm
autor: Felcio
Djuk_416 pisze: pn paź 28, 2019 12:00 pm
LukaSieka pisze: pn paź 28, 2019 11:36 am
Djuk_416 pisze: ndz paź 27, 2019 5:08 pm Dobre tez było M-pire of Evil. Tam grał Mantas i Tony Dolan. Obie płyty były całkiem dobre.
Druga to co prawda prawie same covery, ale ten pierwszy lp "Hell To The Holy" daje rade. W zasadzie to jest to czego od Mantasa i Dolana można oczekiwać.
Ale są tez troche inne jak na nich rzeczy. Np na Hell to the Holy są All Hail i Devil które nie są aż takim oczywistym graniem na nich. Dobry jest tez walcowaty The 8th Gate w którym wybrzmiewa duch starego Venom z Cronosem
Takie zagrywki mimo wszystko Venom mieli na trzech płytach z Dolanem. M-pire of Evil to fajny zespół ale dupy nie urywa

Re: Venom

: pn paź 28, 2019 3:49 pm
autor: Zdan
Dyskutowałem bez problemu z Vorgelem zanim nie wszedł w ton "wiem lepiej muzyczny ignorancie". Tak rozmawiać się IMHO nie da a argument ze starszeństwa to niezła bzdura.

Re: Venom

: pt mar 06, 2020 8:56 pm
autor: Daveastate
Tak z innej beczki w tym temacie. Czy tylko ja uważam Calm Before the Storm za bardzo niedoceniany album? Przecież pomijając te fałsze w woksie Cronosa to to jest kawał solidnego kurka wodna HEAVY Metalu! Wiadomo, w tamtych czasach zostali za ten album zmieszani z błotem praktycznie bo już nie było w nim tego Venomowego diabła ale to nadal solidna pozycja w dyskografii i bardzo chętnie do tego albumu wracam. BA! Nawet chętniej niż do Possessed którego również nie uważam za słaby album.

Re: Venom

: sob mar 07, 2020 1:52 am
autor: Zdan
Nie słyszałem tego albumu od dawien dawna. Aż sobie jutro przypomnę bo może faktycznie jest lepszy niż pamiętam.

Re: Venom

: sob mar 07, 2020 7:13 am
autor: Daveastate
Zdan pisze: sob mar 07, 2020 1:52 am Nie słyszałem tego albumu od dawien dawna. Aż sobie jutro przypomnę bo może faktycznie jest lepszy niż pamiętam.
Takie Under a Spell czy Chanting of the Priests może robione pod hiciory ale to się wwierca w łepetynę że hej! Sporą robotę wokalną robią wspierające wokale tam, podziel się odczuciami po przesłuchaniu.

Re: Venom

: sob mar 07, 2020 9:31 am
autor: LukaSieka
Ja "Calm Before The Storm" lubie. Tak na równi z "Possessed", chociaż do obu płyt dawno nie wracałem. Idzie jednak mocno odczuć zmianę w muzyce na "Calm Before The Storm", co nie przysporzyło Cronosowi i Mantasowi pochlebnych opinii. No bo jak to? Venom złagodniał i zaczął grac heavy metal? Słychać w tym punkowy sznyt, co jednak mimo wszystko odróżnia ten materiał od ówczesnych heavy metalowych kapel.

Re: Venom

: sob mar 07, 2020 10:36 am
autor: Felcio
Calm z początku nie mogłem przetrawić i wymieniłem szybko na jakaś inną kasetę. Każdy nawet pod koniec lat osiemdziesiątych kojarzył Venom z black metalowym chaosem a tu takie coś. Po latach dopiero bardziej doceniłem te płyte. Nie jest to nic wybitnego ale można się przy tej muzie nieźle bawić. Zwłaszcza kiedy jest towarzystwo i jakieś butelki pod ręką :wink: Dobrze że Venom potem się posypał i Cronos z Abaddonem dalej nie brnęli w takie granie. Prime Evil to zdecydowanie lepszy materiał