Strona 81 z 93
Re: 03/07/2016 - Iron Maiden - Wrocław
: pn lip 04, 2016 6:39 pm
autor: Deleted User 5147
no racja...aktualnie GC straciło na swojej "wyjątkowości"
Re: 03/07/2016 - Iron Maiden - Wrocław
: pn lip 04, 2016 6:39 pm
autor: Schizoid
Nieco dłuższy opis wrażeń z Wrocka
The Raven Age – niestety, ale słabo. Nowy, melodyjny metal. Ok, ale to do mnie zupełnie nie trafiło. Być może jest to po części wina nagłośnienia, bo bas i gitary robiły ścianę dźwięku, solówek czasem nie było słychać. Ludzie starali się dopingować zespół, tym się to chyba spodobało, bo rzucili ze sceny, że byliśmy jedną z lepszych publik na trasie. Zrobili to nieco bardziej autentycznie, niż Ozzy w sobotę („Cracov you were the best crowd” brzmiało po prostu naiwnie

), więc jestem w stanie uwierzyć, że to prawda.
Anthrax – ci się popisali. Znam parę hitów i ostatni album. Wystarczyło. Koncert naprawdę bardzo dobry, muzycy wydawali się być ucieszeni. Nawet na Instagramie napisali, że nigdy nie mieli do czynienia z taką publicznością, która robiłaby 3 mosh pity na raz. Dla nich to pewnie było fajne doświadczenie, dla osób w moim otoczeniu już nie. Fajnie zabrzmiały nowości, ale najlepiej wypadło Antisocial. Dzięki Maiden widziałem na żywo połowę The Big 4
Iron Maiden – po prostu piękny koncert. If Eternity Should Fail jako otwieracz spisuje się średnio, pomimo tego, że to znakomity numer, ale potem się polepszyło. Speed Of Light, Children Of The Damned poprzedzone gadką Bruce’a…W ogóle co do Bruce’a, facet sprawiał wrażenie, jakby po prostu się cieszył koncertem. W Poznaniu tego tak nie odbierałem, ale tu wydawał się być szczęśliwy z tego powodu, że występuje. Aż się miło na niego patrzyło. No i gość nadal jest w formie, pomimo wiadomych problemów ze zdrowiem. W ogóle nie zaobserwowałem spadku formy względem ostatniego koncertu, może nawet było lepiej. Z nowej płyty najlepiej wypadło Tears Of The Clown i The Book Of Souls – ten drugi poziomem nie odstaje od rzeczy nagranych w okolicach 1984 roku. POTĘGA! A od Hallowed By The Name do Wasted Years ryczałem jak dziecko. To może brzmieć głupio, ale tak było. Muzyka to nie jest pewien układ dźwięków, to ładunek emocjonalny. Jak Bruce zaczął śpiewać zwrotki do HBTN, coś mnie tak w środku uderzyło. W Wasted Years natomiast przed oczami przeleciało mi całe dotychczasowe życie. Dla takich chwil chodzi się na koncerty.
Setlista mogłaby być lepsza. Chciałem usłyszeć The Great Unknown plus jeszcze jakąś nie za często graną perełkę, ale trudno. Nagłośnienie głównie dobre, ale kilka wpadek było, szczególnie w COTD i TRATB. Już czytałem komentarze o sabotowaniu koncertów Ironów, ale sądzę, że jest to wina obiektu. Eddie był fajny, scenka z wyrywaniem serca urokliwa. Każdy koncert tego zespołu to spektakl, już czułbym się nieswojo, gdyby Ironi nie dysponowali tymi wszystkimi gadżetami. Kto był, ten ma co wspominać, reszta powinna się porządnie zastanowić nad uczestnictwem w kolejnych koncertach IM, bo cholernie warto.
Re: 03/07/2016 - Iron Maiden - Wrocław
: pn lip 04, 2016 6:43 pm
autor: Bon Dzosef
Emilio pisze:Dzosef pisze: Najgorsze jest to, że nawet nie było komu jebnąć,
Ja je****m jednemu gimbusowi bo już nie wytrzymałem. Cały czas wskakiwał mi na plecy jakbym był jakimś koniem. Powiedziałem mu w końcu, że jeszcze raz taki numer i dostanie.
No ja miałem za soba 3 dziewczyny i 2 gosci. I zadne z nich nie zachowywalo sie jak zwierzak, sami cierpieli, byli zgniatani i nie mogli wiele zrobic. Cieszylem sie z FTTB, a wyszła chujnia. W Polsce jak w lesie. Musze pojechac jeszcze na jakis gig na TBOS Tour żeby nie utrwalić niemiłych wspomnień

.
No i jakby wywalic z seta Troopera, Feara i Iron Maiden w miejsce Empire of the Clouds... marzenie

Re: 03/07/2016 - Iron Maiden - Wrocław
: pn lip 04, 2016 6:50 pm
autor: Emilio
P.S: Tylko ja tęsknie za tym jak Bruce przedstawia członków zespołu?

Bo o ile mnie pamięć nie myli, ani w Poznaniu ani we Wrocławiu tego nie robił?
Re: 03/07/2016 - Iron Maiden - Wrocław
: pn lip 04, 2016 6:51 pm
autor: NomadSPG
Re: 03/07/2016 - Iron Maiden - Wrocław
: pn lip 04, 2016 6:56 pm
autor: Steve
Spoko jakość, czekamy!!
Re: 03/07/2016 - Iron Maiden - Wrocław
: pn lip 04, 2016 7:01 pm
autor: Michał
ja stałem pod koniec GC i właśnie sporo osób się wycofało bo mówili, że na przedzie nie da się wytrzymać.
Mi tylko siostra uwagę zwróciła, że nie słyszy wokalu bo ja wyje
Nie moja wina, że słabo było Brusa słychać a ja miałem ogromną ochotę pośpiewać
Ale nikogo trwale to chyba nie uszkodziło.
Jak patrzyłem do tyłu na tą dalszą płytę na Anthraxie (na Ironach nie widziałem bo poszedłem do przodu) to mi tych ludzi było szkoda bo ich wyszarpywali z barierek i ewidentnie to nie były komfortowe warunki.
Ale kilka zdjęć na Fb widziałem to kilka osób z płyty przeniosło się na trybuny.
I w ogóle
na GC można było bardzo łatwo wejść mając bilety na jakikolwiek inny sektor.
Re: 03/07/2016 - Iron Maiden - Wrocław
: pn lip 04, 2016 7:03 pm
autor: Tadziu Kotłownia
Niestety ale Panowie z IM zachowują sie jak takie obwoźne kino. Przed wojna w Polsce jeździły takie kina na wozach. Wóz stawał, otwierał boczna klapę. Wyświetlono film, zamknięto klapę i dalej w trasę. Nicko coś tam na koniec powiedział. Żaden z pozostałych członów jak zwykle ani słowa. Czy to ja jestem taki wymagający, czy ten zespół zjada własny ogon a zdają sobie sprawę, ze mają w Polsce wyjątkowych fanów, którzy szaleją na ich punkcie a nie tylko tępych, bezzębnych, spitych i nędznie wytatuowanych angoli mówiących takim slangiem, ze nic nie mozna zrozumieć- nie obrażając nikogo. Takich durni jak ten:
https://youtu.be/Z0YW1u4hl7c
Re: 03/07/2016 - Iron Maiden - Wrocław
: pn lip 04, 2016 7:05 pm
autor: Emilio
No niestety, spontaniczność nie jest mocną stroną Maiden

Re: 03/07/2016 - Iron Maiden - Wrocław
: pn lip 04, 2016 7:07 pm
autor: Mikojaski
Zgadzam się całkowicie z tym co mówicie. Stałem po stronie Janicka, 3/4 rząd, i co chwila cały tłum napieral z tyłu, albo z lewej. Na początku stałem z (notabene bardzo sympatycznymi dziewczynami z banerem z karykaturami maiden, jak widzicie to pozdrawiam

), potem jak cały czas z tyłu napierdalali za przeproszeniem, już ich nie widziałem. U mnie nie było problemu z młodzieżą, bardziej wkurzali typki 30-40 lat. Jeden przykładowo co chwila się z łokciem wpieprzal między głowy. Nie wiem, nie bywam na koncertach dużo, pod barierka już szczególnie, może w niektórych rzeczach przesadzam, ale to nie wydawało mi się normalne
Re: 03/07/2016 - Iron Maiden - Wrocław
: pn lip 04, 2016 7:18 pm
autor: Dejavu
Nomad.1985 pisze:Przepraszam za tak ostre posty, ale to co się działo w miejscu gdzie stałem to już nie były żarty. To wprost zagrażało zdrowiu i życiu ludzi. Część winy za to ponoszą organizatorzy którzy GC rozpięli do niewyobrażalnych wymiarów. To wg .mnie podchodzi pod łamanie prawa, bo jest wprowadzaniem w błąd ludzi. Gdy zobaczyłem rozmiar tego GC wszystkiego mi się odechciało.
On the Run, wcale nie mam jakichś szczególnie prawicowych poglądów, ale na skrajną lewicę w kraju gdzie był Katyń jestem wyczulony.
Z plusów koncertu warto wspomnieć o
-Sto lat dla Nicko
-Świetnym, nawet jeszcze bardziej niż zawsze Hallowed Be thy Name
-Zabawnym tekście o piwie przy Blood Brothers
-Żartach Brusa o meczu w którym grał Steve
Tak apropo, to byłem na meczu i stałem obok Steve'a jakieś 5 metrów. Gdy wybijał rzut rożny nawet chyba bliżej. Niestety nie na tyle blisko by zrobić sobie zdjęcie czy jakiś autograf dostać. W każdym razie zawsze chciałem zobaczyć taki mecz i mi się udało.
Panowie, ale mieszanie nawet do tego polityki to jest już gruba przesada. To byli idioci, bez względu na poglądy. Nawiasem mówiąc, to zabawne, że zakwalifikowałeś publiczność której zachowanie Ci się nie podoba (mnie również jak wspominałem) jako "lewaków" i w dodatku połączyłeś ich z festiwalem który Ci się nie podoba - nie przesadzajmy. Zresztą, biorąc pod uwagę modę na pewne poglądy wśród młodych ludzi jaka teraz panuje wcale nie oceniłbym z góry, ze to - "lewacy"

. Bezsprzecznie idioci, ale z jakiej strony politycznej (i czy w ogóle) tego nie da się ustalić i nie ma to żadnego związku z ich zachowaniem.
Cieszę się, ze łatwo udało mi się znaleźć miejsce gdzie takich sytuacji już nie było i ludzie dość spokojnie oglądali koncert. A ten był naprawdę dobry. Na tyle, że to o nim będę pamiętał, a nie o tych historiach z zachowaniem niektórych, albo wielkością GC, która niestety była kłamaniem w żywe oczy.
Tadziu Kotłownia pisze:
Niestety koncert zagrany lekko na odwal. Mnóstwo błędów i wpadek nie wspominając chaotycznego początku utworu BB. Jakoś w innych państwach grają lepiej. Zawsze w tej Polsce wszystko na odwal. Szkoda, ale i tak suma Summarum było ok.
Tak, to dlatego, że olewają granie, bo wiedzą że w Polsce, więc celowo się mniej starają
Litości
Idealny przykład na to, że ludzie chcący narzekać, zawsze będą narzekać, mimo że pod względem formy zespołu koncert był dobry.
Re: 03/07/2016 - Iron Maiden - Wrocław
: pn lip 04, 2016 7:24 pm
autor: Nomad.1985
Chodzi mi o to, że to przenoszenie typowo punkowskich zachowań na koncerty heavy-metalowe. W Polsce bardzo dużo złego dla odbioru heavy-metalu i wprowadzanie do niego tego typu osób zrobił zespół Acid Drinkers, osoba Nergala oraz festival Woodstock. Na Węgrzech czy Czechach typowy heavy-metalowiec to starszy, łysiejący pan znający dyskografie zespołów na wyrywki, a u nas niestety albo nastolatki albo jacyś kolesie koło 30-tki którzy cały rok noszą garniak i jak raz idą na koncert to robią za bydło, nie obrażając tutaj zwierząt. Na każdym zagranicznym koncercie Iron Maiden średnia wieku to ok. 35-40 lat. W Polsce zawsze 15-20.
Re: 03/07/2016 - Iron Maiden - Wrocław
: pn lip 04, 2016 7:26 pm
autor: Władysław_Warneńczyk
Koncert rewelacja pod względem muzycznym. Forma zespołu wybitna. Porównywalna z Sopron.
Publiczność. Niestety, miałem okazję stać w miejscu pełnym ludzkiego śmiecia, które swoją obecnością tam odbierał cały urok temu koncertowi. Rozmawiałem trochę z normalnymi ludźmi w czasie koncertu i byli bardzo zażenowani tym wszystkim. Daleki jestem od stania bez ruchu, ale wszystko, na litość boską, ma swoje granice. To jest kur*a dramat. Życzę temu bydłu rychłej śmierci, zadeptania i zgnicia w błocie. Amen.
Re: 03/07/2016 - Iron Maiden - Wrocław
: pn lip 04, 2016 7:26 pm
autor: Schizoid
E, powiedziałbym, że ci od garniaków są raczej dość spokojni i stonowani.
Re: 03/07/2016 - Iron Maiden - Wrocław
: pn lip 04, 2016 7:31 pm
autor: Nomad.1985
kmberserker pisze:E, powiedziałbym, że ci od garniaków są raczej dość spokojni i stonowani.
Zależy jacy. Jest taki gatunek ludzi, którzy pracują w jakichś biurowcach, nienawidzą swojej pracy, ale zarabiają na tyle dużo, że dla nich 300 zł to tak jak dla mnie 20. Idąc na koncert chcą się za przeproszeniem wyżyć. Widziałem sporo takich kolesi, choć oczywiście takie zachowanie to przede wszystkim domena nastolatków. Tylko, że nastolatki na ogół są małych gabarytów to i tyle szkody nie robią. Koło mnie stał taki bysior, który pogował jak oszalały i musiałem się nieźle natrudzić by odejść od niego na 10 metrów. Pewnie znając życie fan jakiegoś Green Day lub Lux Torpedy. Jak to mój kolega powiedział, koncert dużo zyskuje gdy stoją obok Ciebie ludzie z którymi się chcesz utożsamić. Na Węgrzech stał obok mnie bardzo młodziutki chłopak, który ze łzami w oczach śpiewał każdy tekst Iron Maiden i prawdopodobnie jego ojciec, który z kolei bardzo żywiołowo wymachiwał rękami i skakał. To była sama przyjemność obok nich stać.
Re: 03/07/2016 - Iron Maiden - Wrocław
: pn lip 04, 2016 7:35 pm
autor: Dejavu
Nomad.1985 pisze:Chodzi mi o to, że to przenoszenie typowo punkowskich zachowań na koncerty heavy-metalowe. W Polsce bardzo dużo złego dla odbioru heavy-metalu i wprowadzanie do niego tego typu osób zrobił zespół Acid Drinkers, osoba Nergala oraz festival Woodstock. Na Węgrzech czy Czechach typowy heavy-metalowiec to starszy, łysiejący pan znający dyskografie zespołów na wyrywki, a u nas niestety albo nastolatki albo jacyś kolesie koło 30-tki którzy cały rok noszą garniak i jak raz idą na koncert to robią za bydło, nie obrażając tutaj zwierząt. Na każdym zagranicznym koncercie Iron Maiden średnia wieku to ok. 35-40 lat. W Polsce zawsze 15-20.
Nie wiem, ja w ogóle nie jestem żadnym heavy metalowcem i nawet nie wyglądam jak heavy metalowiec - po prostu uwielbiam Iron Maiden. Myślę, że to nie wina Acid Drinkers, Nergala, Woodstocku tylko braku wyobraźni i kultury. Tak się składa, że znam sporo osób będących rokrocznie na Woodstocku i jeżdżących na Iron Maiden - zapewniam Cię, że nikt z nich się nie zachowuje jak kretyni o których mówimy.
Re: 03/07/2016 - Iron Maiden - Wrocław
: pn lip 04, 2016 7:37 pm
autor: Tadziu Kotłownia
Watpię zeby to byli garniturowcy. Twarze typowych prymitywów a dłonie jak u mechaników samochodowych. Daleko im do garniturów.
Re: 03/07/2016 - Iron Maiden - Wrocław
: pn lip 04, 2016 7:42 pm
autor: Tadziu Kotłownia
Byli tez smrodowi okrutnicy, którzy tak dawali jakby przed koncertem nazarli sie grochówki, fasolowki i fasolki pombretonsku. Coś okropnego.
Re: 03/07/2016 - Iron Maiden - Wrocław
: pn lip 04, 2016 7:42 pm
autor: Nomad.1985
Tadziu Kotłownia pisze:Watpię zeby to byli garniturowcy. Twarze typowych prymitywów a dłonie jak u mechaników samochodowych. Daleko im do garniturów.
Pozory często mylą. Oczywiście to tylko moje domysły. Jakiej profesji byli Ci ludzie mnie nie interesuje w żaden sposób. Mam tylko nadzieję, że nigdy ich więcej nie spotkam na koncercie w Polsce. Dlatego nawet myślę, że to mógł być mój ostatni koncert Iron Maiden w Polsce. Jeszcze klubowe koncerty w Polsce wypadają fajnie, bo spotyka się hermetyczne grono fanów zespołu np. Saxon, U.D.O, Ufo itd. W przypadku Ironów jest inaczej.
Zresztą koncert na Węgrzech z dojazdem kosztował mnie tyle ile sam koncert w Polsce.
DejaVu co ma wygląd do heavy-metalu? Nie lubię tego stereotypu, dlatego, że jest krzywdzący dla ludzi kochających muzykę. Dlatego już nawet nie noszę koszulek Iron Maiden na koncert mimo, że je lubię. Nie chcę być kojarzony z takimi ludźmi. Heavy-Metal to pewna postawa, ja czuję się ortodoksyjnym heavy-metalowcem, ale mój wygląd temu przeczy.
Re: 03/07/2016 - Iron Maiden - Wrocław
: pn lip 04, 2016 7:43 pm
autor: kubwlo
Mi się udało przedostać do 5 rzędu przed sceną na Anthrax, jednak już na speed of light nie dałem rady i z kolegą przenieśliśmy się trochę w tył.
Parę razy byłem pewien, że zaraz wyląduje na glebie. Gratuluję tym, którzy pomimo braku powietrza z przodu GC oraz próśb niektórych postanawiali sobie zapalić...
Co do samego koncertu to trochę zawiodłem się na tratb na żywo, chociaż jest to mój ulubiony kawałek z nowej płyty. Genialnie wypadło TBOS, death or glory, httb i blood brothers.
Atmosfera przed koncertem niesamowita
