Strona 10 z 22

Re: Speed Of Light - opinie

: sob sie 15, 2015 9:40 am
autor: Budziol
Sciaga ktos singielz USA? Z tego co widze koszt z przesylka okolo 250zl

Re: Speed Of Light - opinie

: sob sie 15, 2015 10:32 am
autor: filip
Na Best Buy singiel + tshirt+2 $ znizki na album stoi za 12 dolców. W stanach od 35 dolców darmowa wysyłka . Szukamy znajomego , zamawiamy i wysyłamy do Europy jako gift , wtedy unikamy cła . Tak robiłem z winylami .

Re: Speed Of Light - opinie

: sob sie 15, 2015 10:33 am
autor: mic7
Jakby ktoś zamawiał to wszedłbym w to na 100% !

Re: Speed Of Light - opinie

: sob sie 15, 2015 10:33 am
autor: Deleted User 1499
O to ja też byłbym zainteresowany !

Re: Speed Of Light - opinie

: sob sie 15, 2015 10:34 am
autor: sajki
Czy to jest forum FANÓW czy malkontentów ?
Rozumiem, że fan nie ma prawa narzekać jak mu się coś nie podoba?
Rozumiem , że większość z was zrobiłaby lepiej , lepiej by się spisała w nagraniu gitar ( co ten Dave ,Adrian czy Janick grają ? ) , sekcja w waszym wykonaniu to minimum POM lub Powerslave ( ten Nicko to leń , Steve nie mniejszy leser ) , a śpiewacie pewnie jak połączenie Dio i Coverdale z najlepszych lat . Proponuję założyć zespoły i rzucać świat na kolana .
Właśnie użyłeś najgłupszego argumentu, prosto z przedszkola: "nie podoba ci się? zrób lepiej!"

Re: Speed Of Light - opinie

: sob sie 15, 2015 10:41 am
autor: filip
Jestem wdzięczny za wskazówki . już znienawidziłem swoją wypowiedź . Lecę do apteki po smoczek .

Re: Speed Of Light - opinie

: sob sie 15, 2015 10:42 am
autor: paniron
Budziol pisze:Sciaga ktos singielz USA? Z tego co widze koszt z przesylka okolo 250zl

Zamowilem wczoraj, w przyszlym tygodniu powinno przyjsc. 35£ za wszystko ;-]

edit:

filip - pozdro dla opolszczanina ;-j

Re: Speed Of Light - opinie

: sob sie 15, 2015 10:45 am
autor: Dejavu
brezdi pisze:Witajcie wszyscy ponownie po kilku dniach nieobecności ;) Tak jak się spodziewałem, na forum burza bo dziś wielki dzień. Podzielę się z Wami takimi odczuciami - przesłuchałem singiel koło 7-8 razy, na początku bardzo pozytywnie odebrany, wokal Dickinsona przyjąłem (początkowo dziwne wrażenie z tym delikatnym podrasowaniem, ale już go nie słyszę ;). Solówki mi się bardzo podobały, ogólnie ot tak 5 typowo maidenowych minut. Wszedłem na forum, przeczytałem wszystkie posty w tym temacie... I utwór zaczyna słabnąć w moich uszach z każdą sekundą :( Nie chodzi o to, że nie mam własnej opinii, że się sugeruje innymi. Po prostu najpierw byłem bardzo zadowolony, a teraz czytam przez 9 stron - brzmienie do bani, Nicko schematyczny, Harrisa nie ma, gitary złe, Dickinson tragiczny, solówki słabe itp itp itp i po prostu wsłuchuje się, wsłuchuje i mnie to trochę obrzydziło, nagle zaczęło mnie irytować "staaars", potem to potem tamto. I jest mi teraz przez to strasznie przykro.
Nie przejmuj się tym, ludzie zawsze będą narzekać :) Zobaczysz jak będzie kiedy wyjdzie cały album - jeszcze więcej krytyki będzie :)

Jeśli chodzi o sola, to wiadomo, że bywały lepsze, ale tutaj zebrały taką krytykę jakby były strasznie słabe, co jest moim zdaniem bardzo niezasłużone. Że panowie są powtarzają to mnie nie dziwi, przy takiej liczbie nagranych solówek zawsze musi być coś niemal identycznego z czymś wcześniejszym. Chcecie zobaczyć prawdziwe kserowanie własnych solówek? Włączcie Zakka Wylde ;) Swoją drogą i tak całkiem go lubię.

Re: Speed Of Light - opinie

: sob sie 15, 2015 10:50 am
autor: filip
Podaj jakies bliższe dane sklepu o ile to mozliwe . Czy to jakiś import z USA ? re-pozdro

Re: Speed Of Light - opinie

: sob sie 15, 2015 10:56 am
autor: Deleted User 4783
jak ktoś ściąga singiel z USA wchodzę w to na bank! :D 250 trochę drogawo, ale przy hurcie może przynajmniej przesyłka będzie tańsza.

Re: Speed Of Light - opinie

: sob sie 15, 2015 11:04 am
autor: paniron
Wiekszosc pewnie wie: BestBuy nie wysyla poza granice USA. Jedyna opcja jak narazie to Ebay; ja tak zrobilem. Szalu ni ma jezeli chodzi o cene, ale co zrobic jak sie chce miec.

Nie radze zamawiac w grupach. Pojedyncza paczka juz jest sporawa a jak sie zlozycie w kilku bedzie adekwatnie wieksza. Celnicy sie na bank doczepia nawet jezeli bedzie to gift. ;-]

edit: tylko dodam z ta wysylka z USA nigdy nie wiadomo. Raz mi nalozyli clo na 5 zwyklych uzywancyh CD, takze tu nie ma reguly

Re: Speed Of Light - opinie

: sob sie 15, 2015 11:19 am
autor: mic7
No to chyba Ebay zostaje..

Re: Speed Of Light - opinie

: sob sie 15, 2015 11:27 am
autor: filip
Jak napisał paniron zawsze jest takie ryzyko celne. Natomiast powiem wam , że ja nigdy nie miałem takich problemów, z drugiej strony jest zawsze jakiś pierwszy raz .Z tego co widać to pudełko jest wielkości delux BIG 4 , więc myślę że 2-3 można ryzykować . Ostatnio dostałem 5 winyli w jednej paczce - koszt wysyłki z Oklahomy ok .10 dolarów + na terenie stanów ok.4 dolce . Cena z best buy + wysyłka do Polski ok.30 dolców po zaokrągleniu .Na ebay widziałem za 39 $ ( wysyłka z USA ), oczywiscie reklamowany jako sold out , wiadomo o co chodzi .

Re: Speed Of Light - opinie

: sob sie 15, 2015 11:43 am
autor: Deleted User 4783
warto spróbować.

Re: Speed Of Light - opinie

: sob sie 15, 2015 11:52 am
autor: syzygy
filip pisze: Czy to jest forum FANÓW czy malkontentów ?
A może część fanów jest zawiedziona głęboko tym, że niektóre zespoły starej daty potrafią naprawdę pokazać klasę i wypluć na koniec z siebie coś dobrego (Black Sabbath), lub chociaż przyzwoitego (Judas Priest) i "skończyć" się z klasą, a IM nie? ;)

Re: Speed Of Light - opinie

: sob sie 15, 2015 12:01 pm
autor: navigator
filip pisze:A wracając do singla jest dobrze, i jest to tylko subiektywna opinia 46 letniego fana , który cieszy michę na każdy dźwięk zagrany przez NICH .Pozdrawiam wszystkich - jeszcze tylko trzy tygodnie .
Ja - jako o kilka lat młodszy od Ciebie fan potrafię spojrzeć obiektywnie. I niestety - muzyka jaką serwują nam IM od kilkunastu lat, to już nie jset to, co było kiedyś...wiem, wiem - "nie te lata" ale skoro Deep Purple potrafili nagrać dobry, mocny album, że nie wspomnę o Judas Priest czy Black Sabbath to dlaczego IM nagrywa pop rockowe piosenki? Wiem że Harris uparł się na progresywne brzmienie - ale umówmy się - to nie jest jego "mocna strona" - niech zostawi to Genesisom, Yesom, czy innym Pink Folydom. Niech tworzy to co mu najlepiej wychodzi - czyli szybkie, mocne melodyjne kawałki z czego swego czasu słynął ten zespół. Teraz to jest albo próba zdobycia nowych fanów, którzy wychowani na FOTD i późniejszych albumach wszelkie nowości ze "stajni" IM łykają bez popitki z wielkimi "ochami i achami". U mnie to nie przechodzi...Ten zespół już dawno stracił swój oryginalny styl, obecnie nagrywając albumy muzycznie mające niewiele wspólnego z tym, co tworzyli w latach swojej świetności.
Ament

P.s. Nowego albumu posłucham, gdyż sentyment pozostał, ale właściwego klimatu już nie ma od dawna.

Re: Speed Of Light - opinie

: sob sie 15, 2015 12:06 pm
autor: Dejavu
syzygy pisze:A może część fanów jest zawiedziona głęboko tym, że niektóre zespoły starej daty potrafią naprawdę pokazać klasę i wypluć na koniec z siebie coś dobrego (Black Sabbath), lub chociaż przyzwoitego (Judas Priest) i "skończyć" się z klasą, a IM nie? ;)
Całkowicie subiektywne wrażenie, bo jak dla mnie Maiden wydaje lepsze płyty niż średnie nowe Priest i w miarę w porządku Black Sabbath.
navigator pisze:iem że Harris uparł się na progresywne brzmienie - ale umówmy się - to nie jest jego "mocna strona" - niech zostawi to Genesisom, Yesom, czy innym Pink Folydom. Niech tworzy to co mu najlepiej wychodzi - czyli szybkie, mocne melodyjne kawałki z czego swego czasu słynął ten zespół.
Kolejny fan który lepiej niż Harris wie, co Maiden powinno zrobić. I kolejne mocno subiektywne wrażenie, bo ja mam całkowicie odmienne zdanie odnośnie "mocnej strony" Harrisa, uważam że to bardziej progresywne oblicze jest świetne.

Re: Speed Of Light - opinie

: sob sie 15, 2015 12:11 pm
autor: Deleted User 1499
navigator pisze: ? Wiem że Harris uparł się na progresywne brzmienie - ale umówmy się - to nie jest jego "mocna strona" - niech zostawi to Genesisom, Yesom, czy innym Pink Folydom. U mnie to nie przechodzi...Ten zespół już dawno stracił swój oryginalny styl, obecnie nagrywając albumy muzycznie mające niewiele wspólnego z tym, co tworzyli w latach swojej świetności.
Ament

P.s. Nowego albumu posłucham, gdyż sentyment pozostał, ale właściwego klimatu już nie ma od dawna.
A mi się wydaje że pierd..isz. Harris od samego początku wciskał dlugie kawałki( Phantom , Hallowed , Rime , To Tame a Land itd) tyle że wtedy musieli też liczyć się z tym że żeby zaistnieć muszą nagrywać krótkie i szybkie rockery. Gdy osiągnęli to co osiągnęli czyli status kapeli uznawanej za najlepszą w swoim gatunku , pieprzą w czapkę rockery i nagrywają to co im się podoba i co uznają za dobre dla nich, a nie dla kopciuszka navigator. Jak by chcieli się przypucować fanom to z pewnością nie było by takich płyt jak AMOLAD.

P.S Jeśli słuchasz czegoś czego nie lubisz ale jest to sentyment uważam to za istną głupotę , bo np. lubię Mete do czarnego krążka , to co mam się katować lulu albo innym st.angerem bo mam sentyment ?
navigator pisze:Niech tworzy to co mu najlepiej wychodzi - czyli szybkie, mocne melodyjne kawałki z czego swego czasu słynął ten zespół. Teraz to jest albo próba zdobycia nowych fanów, którzy wychowani na FOTD i późniejszych albumach wszelkie nowości ze "stajni" IM łykają bez popitki z wielkimi "ochami i achami".
Jak byś się zainteresował dyskografią to połowę tych twoich szybkich melodyjnych kawałków napisał kto inny niż Harris.

Widzę że gnojenie jest w modzie ostatnio.

syzygy pisze:
filip pisze: Czy to jest forum FANÓW czy malkontentów ?
A może część fanów jest zawiedziona głęboko tym, że niektóre zespoły starej daty potrafią naprawdę pokazać klasę i wypluć na koniec z siebie coś dobrego (Black Sabbath), lub chociaż przyzwoitego (Judas Priest) i "skończyć" się z klasą, a IM nie? ;)
A dla mnie Maiden jest jedynym zespołem starej daty którego każdy krążek słucham z przyjemnością.
Black Sabbath mówisz ? niekoniecznie odpowiadam.
Judas Priest ? Noo zwłaszcza Nostrodamus :)
Może Metallica ? O tak LuLu i najlepsza płyta ever na zgubionym Iphonie.
Hmm no to może Slayer ? Nie też nie ?
A może cała gama Thrash hmm ? - Overkill , Sodom , Destruction , Kreator , Sepultura , czy oni nadal potrafią pokazać klasę i wypluć coś dobrego ?

Re: Speed Of Light - opinie

: sob sie 15, 2015 12:26 pm
autor: filip
Jasne , zawsze jest ryzyko slabszej formy ale tego jeszcze nie wiemy . Nie wyciagajmy wniosków po uslyszeniu singla.O to tylko chodzi , żeby nie przesadzac , a widzę , że niektórzy to prawdziwi rodacy Adasia Miauczyńskiego . Dla przypomnienia prosze przejrzec posty na temat 13 BS i R. of Souls JP. Podobne zrzędzenie po pierwszych dżwiękach , a po ukazaniu się albumów ochy i achy .Życze nam wszystkim wielkiej satysfakcji 4.09 .
.Dlaczego takie utwory ? Najkrócej mówiąc - bo tak im się chce. Czuwaj

Re: Speed Of Light - opinie

: sob sie 15, 2015 12:27 pm
autor: nurni
syzygy pisze:
filip pisze: Czy to jest forum FANÓW czy malkontentów ?
A może część fanów jest zawiedziona głęboko tym, że niektóre zespoły starej daty potrafią naprawdę pokazać klasę i wypluć na koniec z siebie coś dobrego (Black Sabbath), lub chociaż przyzwoitego (Judas Priest) i "skończyć" się z klasą, a IM nie? ;)
A może część fanów niech się wstrzyma z ferowaniem wyroków muzycznej śmierci zespołu i przesłucha CAŁĄ płytę?
navigator pisze:
filip pisze:A wracając do singla jest dobrze, i jest to tylko subiektywna opinia 46 letniego fana , który cieszy michę na każdy dźwięk zagrany przez NICH .Pozdrawiam wszystkich - jeszcze tylko trzy tygodnie .
Ja - jako o kilka lat młodszy od Ciebie fan potrafię spojrzeć obiektywnie. I niestety - muzyka jaką serwują nam IM od kilkunastu lat, to już nie jset to, co było kiedyś...wiem, wiem - "nie te lata" ale skoro Deep Purple potrafili nagrać dobry, mocny album, że nie wspomnę o Judas Priest czy Black Sabbath to dlaczego IM nagrywa pop rockowe piosenki? Wiem że Harris uparł się na progresywne brzmienie - ale umówmy się - to nie jest jego "mocna strona" - niech zostawi to Genesisom, Yesom, czy innym Pink Folydom. Niech tworzy to co mu najlepiej wychodzi - czyli szybkie, mocne melodyjne kawałki z czego swego czasu słynął ten zespół. Teraz to jest albo próba zdobycia nowych fanów, którzy wychowani na FOTD i późniejszych albumach wszelkie nowości ze "stajni" IM łykają bez popitki z wielkimi "ochami i achami". U mnie to nie przechodzi...Ten zespół już dawno stracił swój oryginalny styl, obecnie nagrywając albumy muzycznie mające niewiele wspólnego z tym, co tworzyli w latach swojej świetności.
Ament

P.s. Nowego albumu posłucham, gdyż sentyment pozostał, ale właściwego klimatu już nie ma od dawna.
Wielce prawdopodobne że jesteśmy więc w podobnym wieku. I obiektywnie Ci powiem, że całe szczęście iż od kilkunastu lat IM serwuje nam coś innego niż patatajki z lat 80tych. Nie uważasz, że dzisiaj byłoby to już mocno trącące myszką i śmieszne? Ale nie...przecież IM MUSZĄ tłuc w kółko to samo!
Z tym, że głowę kładę, że wtedy też byłoby źle...
Obiektywnie Ci odpowiem, że dzisiaj o wiele częściej słucham AMOLAD i TFF niż starych plyt - uwielbiam brzmienie Shirely'a i większość kompozycji.
Uwielbiam głos 'starego' Bruce'a nawet jeśli chwilami śpiewa siłowo, to samo ze stylem gry Nicko, który nawet ostatnio (patrz Starblind) potrafi skopać tyłek.
Umarłbym z nudów słuchając tego co jak piszesz 'najlepiej mu (Harrisowi) wychodzi' - to co mu wychodzi masz w British Lion - kopie tyłek? Nie sądzę...

Pop rock? Gdyby wczoraj wydali Wasted Years, Can I Play...., Holy Smoke czy nawet Sun And Steel - wylano by na nich tak samo wiadro pomyj. Bo są oczekiwania fanów, zajmujących się na co dzień profesjonalną realizacją dźwięku, nagrywaniem, masteringiem i oczywiście będących wirtuozami gry na tym czy innym intrumencie....tylko jakie to są oczekiwania? Powrotu do lat 80tych? Już przy SSOASS pisano, że zjadają własny ogon - to co byłoby dzisiaj?
Przykład pierwszy z brzegu - Metallica wracająca do thrashu na DM....to jest dopiero przykre.
Takie sobotnie przemyślenia :)