Strona 10 z 15

Re: Mój pierwszy utwór...

: czw cze 03, 2010 11:30 am
autor: DaveM
Mój ojciec słucha ironów..Bodajże w 2005 jeżdząc z nim samochodem zwróciłem uwagę na muzykę jaka leciała z głośników..Cały czas w odtwarzaczu była płytka Rock in Rio, szczególnie w ucho wpadł mi kawałek Dream of Mirrors(byłem wtedy świecie przekonany, że to największy hit Ironów). Posłuchałem ich trochę, i przestałem. W 2008 mój tata jechał do Wawy na koncert, wiec ja z nim, i wtedy się zaczeło...Ale pierwszą usłyszaną piosenką było Dream of Mirrors, i ciągle czuje do niej jakis sentyment

Re: Mój pierwszy utwór...

: czw cze 03, 2010 11:44 am
autor: labutanol
Pierwszy utwor Maiden jaki uslyszalem to Aces High, jako mały szkut ojciec sluchał plyt. Jednak zaraziłem się ich muzyką za sprawą The Nomad, który uslyszałem w radiowej 3

Re: Mój pierwszy utwór...

: czw cze 03, 2010 8:05 pm
autor: remi
molojuh pisze:Ale pierwszą usłyszaną piosenką było Dream of Mirrors, i ciągle czuje do niej jakis sentyment
Tak samo miałem, Kolega zagrał na ognisku klasowym ten kawałek na akustyku, potem jak wróciliśmy do domu przyniósł mi Rock in Rio i się zaczeło....

Re: Mój pierwszy utwór...

: czw cze 03, 2010 8:24 pm
autor: Stokrotka
remi pisze:
molojuh pisze:Ale pierwszą usłyszaną piosenką było Dream of Mirrors, i ciągle czuje do niej jakis sentyment
Tak samo miałem, Kolega zagrał na ognisku klasowym ten kawałek na akustyku, potem jak wróciliśmy do domu przyniósł mi Rock in Rio i się zaczeło....
Bo to piękny kawałek i podpis pod moimi postami też jest piękny ;-)
Jak już wcześniej napisałam moja przygoda z IM rozpoczęła się od płyty BNW, oczywiście Wicker Man "ściął mnie z nóg", ale już wtedy od pierwszego przesłuchania na długo zauroczył mnie Dream of mirrors.

Re: Mój pierwszy utwór...

: czw cze 03, 2010 8:45 pm
autor: Kai.
zauroczył mnie Dream of mirrors.[/quote]

Fakt, potrafi zauroczyć ;-)

Re: Mój pierwszy utwór...

: ndz cze 06, 2010 1:08 pm
autor: Iron Soldier
U mnie pierwszy utwór jaki poznałem to był The Angel and the Gambler na 4fun.tv. Słyszałem o Ironach wcześniej, ale jakoś nie miałem chęci ich przesłuchać. Po tym kawałku się zmieniło. Jakieś 2 tygodnie później na tej samej stacji był Maidenowy Weekend i poleciało Aces High. Zaraz wszedłem na YouTube i zacząłem słuchać innych kawałków. I tak to trwa już prawie 5 lat. :D

Re: Mój pierwszy utwór...

: wt cze 08, 2010 2:42 pm
autor: Zilian
Aces High. Siedziałem u wujka i przeglądałem płyty patrze "ale fajna okładka" i bach do odtwarzacza xD To co usłyszałem powaliło mnie i wiedziałem że to ONI, ONI będą moim ulubionym zespołem, przesłuchałem płytę. Powerslave był tym czego szukałem od dawna hehe :). Zacząłem kombinować jak zarobić kasę żeby sobie taka płytę kupić xD Dogadałem się z wujkiem i przez tydzień jeździłem z nim po polach i mierzyliśmy działki xD Robota straszna w 30 stopniowym upale ale zarobiłem pamiętam 25 zł pobiegłem do MM i kupiłem Powerslave. Byłem najszczęśliwszym człowiekiem na świecie ;)

Re: Mój pierwszy utwór...

: wt cze 08, 2010 3:25 pm
autor: ttomasz
Stokrotka pisze:
remi pisze:
molojuh pisze:Ale pierwszą usłyszaną piosenką było Dream of Mirrors, i ciągle czuje do niej jakis sentyment
Tak samo miałem, Kolega zagrał na ognisku klasowym ten kawałek na akustyku, potem jak wróciliśmy do domu przyniósł mi Rock in Rio i się zaczeło....
Bo to piękny kawałek i podpis pod moimi postami też jest piękny ;-)
Jak już wcześniej napisałam moja przygoda z IM rozpoczęła się od płyty BNW, oczywiście Wicker Man "ściął mnie z nóg", ale już wtedy od pierwszego przesłuchania na długo zauroczył mnie Dream of mirrors.
Pierwszy utwór jaki usłyszałem po AMOLAD.
Trzeba przyznać świetny, szczególnie wersja z Rock in Rio (albumowej praktycznie nie słucham).

Re: Mój pierwszy utwór...

: śr cze 16, 2010 5:45 pm
autor: Emilio
To mógł byc rok 2001, na szkopskiej vivie po pólnocy grali metal, nie słuchałem wtedy takiej muzyki, ale jakoś z nudów ogladalem program. W pewnym momencie dali 666 Iron Maiden. Spodobało mi sie, ale raczej wypadło mi z głowy po paru dniach. Później w czasie odwiedzin u wujasa zobaczyłem spora kolekcje rockowych i metalowych płyt, min. mete, sabbathów, priestów, AC/DC i Iron Maiden. Pozyczyłem od niego i tak sie zaczęło :D Pamietam, że z Maidenów był tam The X Factor, Iron Maiden i jakiś best of (nie pamietam już jaki) Później samo poszło, kupiłem sobie Piece of Mind oraz Somewhere in Time i nic już nie było takie jak przedtem :twisted:

Re: Mój pierwszy utwór...

: czw cze 17, 2010 12:02 pm
autor: Stokrotka
Emilio pisze: i nic już nie było takie jak przedtem :twisted:
Dokładnie. ;-)

Re: Mój pierwszy utwór...

: pt cze 18, 2010 2:07 pm
autor: Mila
Sentymentalny wątek. U mnie zaczęło się od "Life after death" i dość świeżego wówczas "Brave new world". Najśmieszniejsza w tym wszystkim była moja obawa, że skoro to jest heavy metal to pewnie uszy mi wypali :mryellow: Pierwsza myśl "nie taka ta muzyka straszna" ;-)

Re: Mój pierwszy utwór...

: pt cze 18, 2010 6:26 pm
autor: Stokrotka
mila pisze:Sentymentalny wątek. U mnie zaczęło się od "Life after death" i dość świeżego wówczas "Brave new world". Najśmieszniejsza w tym wszystkim była moja obawa, że skoro to jest heavy metal to pewnie uszy mi wypali :mryellow: Pierwsza myśl "nie taka ta muzyka straszna" ;-)
No pewnie, że nie straszna, co więcej - piękna ;-)
A muzykę Ironów odkryłaś samodzielnie, czy może ktoś Cię nakłonił do przesłuchania tych płyt?

Re: Mój pierwszy utwór...

: pt cze 18, 2010 6:29 pm
autor: Nocny Jastrząb
przez tydzień jeździłem z nim po polach i mierzyliśmy działki xD Robota straszna w 30 stopniowym upale ale zarobiłem pamiętam 25 zł

Na godzine chyba miałeś 25gr brutto :mrgreen:

Re: Mój pierwszy utwór...

: pt cze 18, 2010 7:47 pm
autor: Mila
Stokrotka pisze: A muzykę Ironów odkryłaś samodzielnie, czy może ktoś Cię nakłonił do przesłuchania tych płyt?
Płyty w zasadzie sama znalazłam:) Byłam ciekawa jak to będzie brzmieć :razz:

Re: Mój pierwszy utwór...

: sob cze 19, 2010 2:36 pm
autor: MurderousTrooper
Witam wszystkich, to mój pierwszy i mam nadzieję nieostatni post na tym forum. ;)
To było kilka lat temu... Nie pamiętam dokładnie ile, to było tak dawno temu. Ktoś puszczał Ironów, pamiętam jeden kawałek - Dance of Death. Później łapałam się na nuceniu tego kawałka i podśpiewywaniu. :D Z czasem dopadłam do "Rock in Rio" i tak jakoś się potoczyło... ;)
Pozdrawiam

Re: Mój pierwszy utwór...

: ndz cze 20, 2010 11:49 am
autor: Stokrotka
MurderousTrooper pisze:Witam wszystkich, to mój pierwszy i mam nadzieję nieostatni post na tym forum. ;)
To było kilka lat temu... Nie pamiętam dokładnie ile, to było tak dawno temu. Ktoś puszczał Ironów, pamiętam jeden kawałek - Dance of Death. Później łapałam się na nuceniu tego kawałka i podśpiewywaniu. :D Z czasem dopadłam do "Rock in Rio" i tak jakoś się potoczyło... ;)
Pozdrawiam
Witaj! Po "Rock in Rio" musiało się jakoś potoczyć :mryellow:, taki koncert nie pozostawia nikogo obojętnym ;-) No i fajnie, że polubiłaś DOD.

Re: Mój pierwszy utwór...

: ndz cze 20, 2010 12:23 pm
autor: MurderousTrooper
Ooo tak, ten album nie może zostawić kogokolwiek obojętnym na twórczość Ironów. :mryellow: Pamiętam, że jak już polubiłam "Rock in Rio" i słuchałam na okrągło tego albumu, to postanowiłam posłuchać studyjnych dokonań. Zaczęłam naturalnie od "Brave New World", bo część kawałków stamtąd znałam. Potem były "Piece of Mind" i "The Number of the Beast" -> The Trooper, Hallowed Be Thy Name, Run To The Hills i The Number... też znalazły się na "Rock in Rio". Później postanowiłam zaszaleć i rzuciłam się na głęboką, nieznaną wodę -> i pokochałam tę muzę. Z początku nie mogłam zaakceptować wykonania Blaze'a w The Clansman i Sign of the Cross, bo przecież Bruce tak genialnie wykonał to na fantastycznym DVD... Jednak z czasem doceniłam Blaze'a i kocham dwie płyty Ironów z nim nagrane - po prostu miażdżą moim zdaniem. Wiele zawdzięczam Ironom - dzięki nim zaczęłam słuchać wspaniałej muzyki, poznałam (i wciąż poznaję) genialnych ludzi i spełniłam część swoich marzeń.

Re: Mój pierwszy utwór...

: wt cze 22, 2010 8:47 pm
autor: Pablo1919
Fear of the dark z Rock in Rio był mym pierwszym przesłuchanym i obejrzanym kawałkiem Iron Maiden. I tak zaczęła się moja miłość do nich. Zobaczyłem że Iron Maiden to kapela nie z tej ziemi i szybko wziąłem się za odkrywanie nowych, jeszcze lepszych piosenek. Od tamtej chwili mój zespół nr. 1! Podtrzymują mnie przy życiu, moje codzienne paliwo to co najmniej kilka utworów Żelaznej Dziewicy. Tak jak koleżanka wyżej z początku usłyszawszy 1 czy 2 piosenek w wykonaniu Blaza stwierdziłem że jednak lepszy był Bruce i szukałem wersji piosenek śpiewanych przez niego, jednak gdy dorwałem The X Factor szybko cofnąłem te słowa, gdyż ta płytka stała się jedną z moich ulubionych IM.

Re: Mój pierwszy utwór...

: wt cze 22, 2010 9:57 pm
autor: Journeyman666
Moim pierwszym utworem był Wickerman z RiR. Natomiast pierwszy którego posłuchałem świadomie i mi się spodobał - Run to the Hills :D Oczywiście też z RiR

Re: Mój pierwszy utwór...

: sob cze 26, 2010 11:07 am
autor: IronCezarek
Iron'ów to mi tata pokazał , przyniósł mi LaD , a pierwszym kawałkiem było Aces High ;)
Potem to już poznawałem coraz nowsze piosenki , aż to teraz :D
\m/
Iron Soldier pisze: The Angel and the Gambler na 4fun.tv.
Akurat ... ;/