10 lat od wydania AMOLAD

Tu dyskutujemy tylko o Iron Maiden

Moderator: Administracja i Moderacja SanktuariuM

Awatar użytkownika
Schizoid
-#The Alchemist
-#The Alchemist
Posty: 13227
Rejestracja: śr cze 25, 2014 3:01 pm

Re: 10 lat od wydania AMOLAD

Post autor: Schizoid »

Nawet wydawać mieli, tylko w pewnym momencie się im odwidziało.

As mankind hurled itself forever downwards into the bottomless pit of eternal chaos, the remnants of civilization screamed out for salvation - redemption roared across the burning sky... The Painkiller
Deleted User 1499

Re: 10 lat od wydania AMOLAD

Post autor: Deleted User 1499 »

Ale czy to przypadkiem nie chodziło o zapis z Download 2007 ?
Awatar użytkownika
Schizoid
-#The Alchemist
-#The Alchemist
Posty: 13227
Rejestracja: śr cze 25, 2014 3:01 pm

Re: 10 lat od wydania AMOLAD

Post autor: Schizoid »

Wiesz, nie mam pojęcia, już kiedyś chyba nawet tutaj czytałem, że było mówione o wydaniu koncertówki, tylko trafiła ona na półkę Roda. Tego jestem na 100% pewien i chyba nawet jakieś artykuły na zagranicznych stronach czytałem o tej sprawie.

As mankind hurled itself forever downwards into the bottomless pit of eternal chaos, the remnants of civilization screamed out for salvation - redemption roared across the burning sky... The Painkiller
Deleted User 1499

Re: 10 lat od wydania AMOLAD

Post autor: Deleted User 1499 »

No ja też coś kojarze ale mi się wydaje że chodziło właśnie o Download 2007 a to było by takie sobie bo nie grali wtedy całego A Matter...
Awatar użytkownika
krusejder
-#The Alchemist
-#The Alchemist
Posty: 11500
Rejestracja: wt sie 10, 2010 12:46 pm

Re: 10 lat od wydania AMOLAD

Post autor: krusejder »

No to set byłby jak u nas w Ostrawie, spod daty 667
Najbliższe koncerty w 2026: White Buffalo, Hollywood Vampires, Doogie White, Blaze Bayley, Mostly Autumn weekend, Hallas, Coroner, Deep Purple, Quidam, Europe, Maiden United, Still of the Night ...
Awatar użytkownika
Schizoid
-#The Alchemist
-#The Alchemist
Posty: 13227
Rejestracja: śr cze 25, 2014 3:01 pm

Re: 10 lat od wydania AMOLAD

Post autor: Schizoid »

Zawsze to by było oficjalnie wydane i dobrze brzmiące Brighter, Benjamin czy Kolorki :P Przygarnąłbym takie wydawnictwo bardzo chętnie.

As mankind hurled itself forever downwards into the bottomless pit of eternal chaos, the remnants of civilization screamed out for salvation - redemption roared across the burning sky... The Painkiller
Deleted User 1499

Re: 10 lat od wydania AMOLAD

Post autor: Deleted User 1499 »

Ja się bardziej nastawiam na dvd z 2006 roku , jednak ta trasa była bardzo specyficzna. Zagranie całego albumu , halówka. Klimat jaki towarzyszył tej trasie jest nie do powtórzenia , a koncerty w 2007 roku to taki standard spod znaku IM.
Awatar użytkownika
Mr. M
-#Rainmaker
-#Rainmaker
Posty: 6213
Rejestracja: pt sty 08, 2010 4:21 pm

Re: 10 lat od wydania AMOLAD

Post autor: Mr. M »

Bodajże już na Death on the Road Rod mówił, że każda kolejna trasa będzie rejestrowana... na pewno na półce ma masę niewydanych jeszcze materiałów, ale też pewnie ma plan odpowiedniego wydawania przez następne lata jak nie dekady :wink:
Z trasy z AMoLaD jest chociażby to
https://www.youtube.com/watch?v=uvemJ36Tifg
Deleted User 1499

Re: 10 lat od wydania AMOLAD

Post autor: Deleted User 1499 »

E no ten DF z Danii brzmi elegansio , kurde nie wiedziałem o istnieniu tego zapisu :D Tym bardziej zaostrzył mi apetyt na DVD :)
Awatar użytkownika
Saimon1995
-#Moderator
-#Moderator
Posty: 9593
Rejestracja: wt cze 18, 2013 2:37 pm
Skąd: Będzin

Re: 10 lat od wydania AMOLAD

Post autor: Saimon1995 »

hipcio_stg pisze:Dla mnie Amolad jest na pewno ambitny, ale mało charakterystyczny. Nie ma tam żadnych petard koncertowych, które wszyscy kojarzą/znają tekst. Zawsze jak wracam po czasie do amolada to uczę się go na nowo/od nowa, bo niewiele pamiętam.
Muszę przyznać, że mam podobne odczucia. Uwielbiam AMOLAD, dalej uważam, że to drugi (po Brave New World) najlepszy ich album po reunion, ale - rzeczywiście - ciężko wskazać mi na nim utwór, który określiłbym mianem charakterystycznym. Na DOD mamy np. tytułowego albo Paschendale, tutaj tego brakuje. Pewnie dlatego, że płyta jest cholernie równa. Może niczego nie wyróżniłbym szczególnie, ale tak samo - niczego bym z tego albumu nie wyrzucił.

Jeśli miałbym wskazać ulubione utwory to moja "pierwsza" czwórka: Kolorki, Lord of Light, Benjamin oraz For the Greater Good of God.
RALF
-#The Alchemist
-#The Alchemist
Posty: 10198
Rejestracja: czw maja 24, 2007 11:16 pm
Skąd: Pabianice

Re: 10 lat od wydania AMOLAD

Post autor: RALF »

Jeden z najlepszych albumów IM!
Awatar użytkownika
wojakwojak
-#Ancient mariner
-#Ancient mariner
Posty: 621
Rejestracja: pt sty 15, 2010 10:15 pm

Re: 10 lat od wydania AMOLAD

Post autor: wojakwojak »

AMOLAD to płyta, która u mnie najwięcej zyskała z wiekiem. Na początku nie bardzo ją lubiłem, bo szła trochę w kierunku DOD. Z czasem zacząłem się przekonywać. Nawet podoba mi się też zabieg z brakiem masteringu. chociaż i tak uważam, że ostatnią nieźle wyprodukowaną płytą IM jest BNW, potem już było słabiej. Najlepsze utwory BTATS, OOTS, TROBB, FTGGOG, LOL (Lord of the flies part 2 :)), The Legacy (Stairway to heaven :)). Słabsze Pilgrim, Longest Day i Colours (one kontynuują to co zaczęło się na DOD (było już troszkę na XF i VXI) i trwa do dziś). Nic z tej płyty nie słyszałem na żywo, może kiedyś się uda chociaż jeden utwór.
Deleted User 2259

Re: 10 lat od wydania AMOLAD

Post autor: Deleted User 2259 »

Mnie się dalej nie podoba
Awatar użytkownika
Bon Dzosef
-#The Alchemist
-#The Alchemist
Posty: 12409
Rejestracja: wt kwie 05, 2016 5:28 pm

Re: 10 lat od wydania AMOLAD

Post autor: Bon Dzosef »

Invader pisze:Mnie się dalej nie podoba
+1 nie rozumiem fenomenu tego albumu. Byłaby z tego niezła epka, ale większość to dłużyzny i powtórzenia.
Lubie Iron Maiden i Megadeth

pz = shakin stevens

oddawac długie podpisy
johnny_o pisze: wt sie 18, 2026 9:50 pm Jebać czarnuchów
Deleted User 1499

Re: 10 lat od wydania AMOLAD

Post autor: Deleted User 1499 »

Gusta , guściki. Mnie bardziej podchodzą dłużyzny niż rockery. W przypadku Maiden po reunion oczywiście.
Deleted User 6661

Re: 10 lat od wydania AMOLAD

Post autor: Deleted User 6661 »

Uwielbiam AMOLAD - to dla mnie nr 2 po reunion. Dopiero TBOS okazał się wg mnie lepszy. AMOLAD to rozbudowane formy wypełnione wspaniałą treścią. Oczywiście do dzisiaj nie trawię ballady, ale pozostałe utwory miodzio. To była jedyna płyta Maiden (poza TFF, której nie lubię do dzisiaj), która nie spodobała mi się po pierwszym czy drugim przesłuchaniu - musiałem ze skupieniem wgryźć się w materiał. Ale jak weszło, to na amen.
Awatar użytkownika
widman
-#Lord of light
-#Lord of light
Posty: 7768
Rejestracja: ndz lip 24, 2005 7:52 pm

Re: 10 lat od wydania AMOLAD

Post autor: widman »

Moim zdaniem "A Matter..." i "Final Frontier" bo o "Book.." nie mówię mają fajną przypadłość, że jakby były to EP albo płyty o wiele krótsze to bym nawet ten materiał gdzieś oceniał zupełnie inaczej. A tak po prostu długie jak flaki z olejem progresywne głupoty. Tyle.
pz
-#Administrator
-#Administrator
Posty: 21960
Rejestracja: śr maja 07, 2014 12:56 am
Skąd: z Sanatorium

Re: 10 lat od wydania AMOLAD

Post autor: pz »

sekcjazwlok pisze: sob wrz 03, 2016 7:44 am Gusta , guściki. Mnie bardziej podchodzą dłużyzny niż rockery. W przypadku Maiden po reunion oczywiście.
Tym rockerom po reunion dużo niestety brakuje. Długie kawałki wychodzą im teraz lepiej, ale sporo z nich ma dłużyzny i te nieszczęsne powtórzenia w refrenach.

02: Turbo (Kutno, Warszawa, Kraków) Wishbone Ash (Warszawa) Monstrum (Rzeszów) Soen (Kopenhaga)
03: Villagers of Ioannina City, Lady Pank, Zalewski, Icon, Turbo (Łódź)
05: Paul Quinn, Defenders of Steel, Hellhaim, Linkin Park (Sztokholm), Omen (Kraków?)
06: Omen (Warszawa), Mystic Festiwal, Metallica (Budapeszt), Iron Maiden (Hradec Kralove), MnC (SK, Łódź)
07: MnC (Pionki), Skunk Anansie, Judas Priest
08: Castle Rat, Soen
Awatar użytkownika
Mr. M
-#Rainmaker
-#Rainmaker
Posty: 6213
Rejestracja: pt sty 08, 2010 4:21 pm

Re: 10 lat od wydania AMOLAD

Post autor: Mr. M »

widman pisze: ndz cze 18, 2017 10:38 pm Moim zdaniem "A Matter..." i "Final Frontier" bo o "Book.." nie mówię mają fajną przypadłość, że jakby były to EP albo płyty o wiele krótsze to bym nawet ten materiał gdzieś oceniał zupełnie inaczej. A tak po prostu długie jak flaki z olejem progresywne głupoty. Tyle.
+1
Uważam podobnie. Na The Final Frontier jakoś mniej to razi, ale na AMoLaD bardzo. The Longest Day, Brighter than a Thousand Suns, For the Greater Good of God - gdyby powyrzucać kilka partii z tych utworów byłyby o wiele ciekawsze i przyjemniejsze w odbiorze.
Deleted User 6661

Re: 10 lat od wydania AMOLAD

Post autor: Deleted User 6661 »

Ja mam akurat odwrotnie. Rozbudowane utwory na TFF są wg mnie rozlazłe, kiepsko zaaranżowane (np. ile się trzeba naczekać, żeby rozkręcił się Talizman...), za to na AMOLAD prawie wszytko mi pasuje. No może wyciąłbym jedną zwrotkę w For the Greater Good of God i najwyżej po minucie skróciłbym dwa ostatnie. Tylko tyle. Oczywiście wszystkie ballady po Children Of The Damned wypierd...-bym na zbity pysk. To jednak inna para kaloszy, moja ogólna niechęć do ballad.
ODPOWIEDZ