10 lat od wydania AMOLAD
Moderator: Administracja i Moderacja SanktuariuM
Re: 10 lat od wydania AMOLAD
Nawet wydawać mieli, tylko w pewnym momencie się im odwidziało.
As mankind hurled itself forever downwards into the bottomless pit of eternal chaos, the remnants of civilization screamed out for salvation - redemption roared across the burning sky... The Painkiller
-
Deleted User 1499
Re: 10 lat od wydania AMOLAD
Ale czy to przypadkiem nie chodziło o zapis z Download 2007 ?
Re: 10 lat od wydania AMOLAD
Wiesz, nie mam pojęcia, już kiedyś chyba nawet tutaj czytałem, że było mówione o wydaniu koncertówki, tylko trafiła ona na półkę Roda. Tego jestem na 100% pewien i chyba nawet jakieś artykuły na zagranicznych stronach czytałem o tej sprawie.
As mankind hurled itself forever downwards into the bottomless pit of eternal chaos, the remnants of civilization screamed out for salvation - redemption roared across the burning sky... The Painkiller
-
Deleted User 1499
Re: 10 lat od wydania AMOLAD
No ja też coś kojarze ale mi się wydaje że chodziło właśnie o Download 2007 a to było by takie sobie bo nie grali wtedy całego A Matter...
Re: 10 lat od wydania AMOLAD
No to set byłby jak u nas w Ostrawie, spod daty 667
Najbliższe koncerty w 2026: White Buffalo, Hollywood Vampires, Doogie White, Blaze Bayley, Mostly Autumn weekend, Hallas, Coroner, Deep Purple, Quidam, Europe, Maiden United, Still of the Night ...
Re: 10 lat od wydania AMOLAD
Zawsze to by było oficjalnie wydane i dobrze brzmiące Brighter, Benjamin czy Kolorki
Przygarnąłbym takie wydawnictwo bardzo chętnie.
As mankind hurled itself forever downwards into the bottomless pit of eternal chaos, the remnants of civilization screamed out for salvation - redemption roared across the burning sky... The Painkiller
-
Deleted User 1499
Re: 10 lat od wydania AMOLAD
Ja się bardziej nastawiam na dvd z 2006 roku , jednak ta trasa była bardzo specyficzna. Zagranie całego albumu , halówka. Klimat jaki towarzyszył tej trasie jest nie do powtórzenia , a koncerty w 2007 roku to taki standard spod znaku IM.
Re: 10 lat od wydania AMOLAD
Bodajże już na Death on the Road Rod mówił, że każda kolejna trasa będzie rejestrowana... na pewno na półce ma masę niewydanych jeszcze materiałów, ale też pewnie ma plan odpowiedniego wydawania przez następne lata jak nie dekady
Z trasy z AMoLaD jest chociażby to
https://www.youtube.com/watch?v=uvemJ36Tifg
Z trasy z AMoLaD jest chociażby to
https://www.youtube.com/watch?v=uvemJ36Tifg
-
Deleted User 1499
Re: 10 lat od wydania AMOLAD
E no ten DF z Danii brzmi elegansio , kurde nie wiedziałem o istnieniu tego zapisu
Tym bardziej zaostrzył mi apetyt na DVD 
- Saimon1995
- -#Moderator

- Posty: 9593
- Rejestracja: wt cze 18, 2013 2:37 pm
- Skąd: Będzin
Re: 10 lat od wydania AMOLAD
Muszę przyznać, że mam podobne odczucia. Uwielbiam AMOLAD, dalej uważam, że to drugi (po Brave New World) najlepszy ich album po reunion, ale - rzeczywiście - ciężko wskazać mi na nim utwór, który określiłbym mianem charakterystycznym. Na DOD mamy np. tytułowego albo Paschendale, tutaj tego brakuje. Pewnie dlatego, że płyta jest cholernie równa. Może niczego nie wyróżniłbym szczególnie, ale tak samo - niczego bym z tego albumu nie wyrzucił.hipcio_stg pisze:Dla mnie Amolad jest na pewno ambitny, ale mało charakterystyczny. Nie ma tam żadnych petard koncertowych, które wszyscy kojarzą/znają tekst. Zawsze jak wracam po czasie do amolada to uczę się go na nowo/od nowa, bo niewiele pamiętam.
Jeśli miałbym wskazać ulubione utwory to moja "pierwsza" czwórka: Kolorki, Lord of Light, Benjamin oraz For the Greater Good of God.
Re: 10 lat od wydania AMOLAD
Jeden z najlepszych albumów IM!
- wojakwojak
- -#Ancient mariner

- Posty: 621
- Rejestracja: pt sty 15, 2010 10:15 pm
Re: 10 lat od wydania AMOLAD
AMOLAD to płyta, która u mnie najwięcej zyskała z wiekiem. Na początku nie bardzo ją lubiłem, bo szła trochę w kierunku DOD. Z czasem zacząłem się przekonywać. Nawet podoba mi się też zabieg z brakiem masteringu. chociaż i tak uważam, że ostatnią nieźle wyprodukowaną płytą IM jest BNW, potem już było słabiej. Najlepsze utwory BTATS, OOTS, TROBB, FTGGOG, LOL (Lord of the flies part 2
), The Legacy (Stairway to heaven
). Słabsze Pilgrim, Longest Day i Colours (one kontynuują to co zaczęło się na DOD (było już troszkę na XF i VXI) i trwa do dziś). Nic z tej płyty nie słyszałem na żywo, może kiedyś się uda chociaż jeden utwór.
- Bon Dzosef
- -#The Alchemist

- Posty: 12409
- Rejestracja: wt kwie 05, 2016 5:28 pm
Re: 10 lat od wydania AMOLAD
+1 nie rozumiem fenomenu tego albumu. Byłaby z tego niezła epka, ale większość to dłużyzny i powtórzenia.Invader pisze:Mnie się dalej nie podoba
-
Deleted User 1499
Re: 10 lat od wydania AMOLAD
Gusta , guściki. Mnie bardziej podchodzą dłużyzny niż rockery. W przypadku Maiden po reunion oczywiście.
-
Deleted User 6661
Re: 10 lat od wydania AMOLAD
Uwielbiam AMOLAD - to dla mnie nr 2 po reunion. Dopiero TBOS okazał się wg mnie lepszy. AMOLAD to rozbudowane formy wypełnione wspaniałą treścią. Oczywiście do dzisiaj nie trawię ballady, ale pozostałe utwory miodzio. To była jedyna płyta Maiden (poza TFF, której nie lubię do dzisiaj), która nie spodobała mi się po pierwszym czy drugim przesłuchaniu - musiałem ze skupieniem wgryźć się w materiał. Ale jak weszło, to na amen.
Re: 10 lat od wydania AMOLAD
Moim zdaniem "A Matter..." i "Final Frontier" bo o "Book.." nie mówię mają fajną przypadłość, że jakby były to EP albo płyty o wiele krótsze to bym nawet ten materiał gdzieś oceniał zupełnie inaczej. A tak po prostu długie jak flaki z olejem progresywne głupoty. Tyle.
Re: 10 lat od wydania AMOLAD
Tym rockerom po reunion dużo niestety brakuje. Długie kawałki wychodzą im teraz lepiej, ale sporo z nich ma dłużyzny i te nieszczęsne powtórzenia w refrenach.sekcjazwlok pisze: ↑sob wrz 03, 2016 7:44 am Gusta , guściki. Mnie bardziej podchodzą dłużyzny niż rockery. W przypadku Maiden po reunion oczywiście.
02: Turbo (Kutno, Warszawa, Kraków) Wishbone Ash (Warszawa) Monstrum (Rzeszów) Soen (Kopenhaga)
03: Villagers of Ioannina City, Lady Pank, Zalewski, Icon, Turbo (Łódź)
05: Paul Quinn, Defenders of Steel, Hellhaim, Linkin Park (Sztokholm), Omen (Kraków?)
06: Omen (Warszawa), Mystic Festiwal, Metallica (Budapeszt), Iron Maiden (Hradec Kralove), MnC (SK, Łódź)
07: MnC (Pionki), Skunk Anansie, Judas Priest
08: Castle Rat, Soen
Re: 10 lat od wydania AMOLAD
+1widman pisze: ↑ndz cze 18, 2017 10:38 pm Moim zdaniem "A Matter..." i "Final Frontier" bo o "Book.." nie mówię mają fajną przypadłość, że jakby były to EP albo płyty o wiele krótsze to bym nawet ten materiał gdzieś oceniał zupełnie inaczej. A tak po prostu długie jak flaki z olejem progresywne głupoty. Tyle.
Uważam podobnie. Na The Final Frontier jakoś mniej to razi, ale na AMoLaD bardzo. The Longest Day, Brighter than a Thousand Suns, For the Greater Good of God - gdyby powyrzucać kilka partii z tych utworów byłyby o wiele ciekawsze i przyjemniejsze w odbiorze.
-
Deleted User 6661
Re: 10 lat od wydania AMOLAD
Ja mam akurat odwrotnie. Rozbudowane utwory na TFF są wg mnie rozlazłe, kiepsko zaaranżowane (np. ile się trzeba naczekać, żeby rozkręcił się Talizman...), za to na AMOLAD prawie wszytko mi pasuje. No może wyciąłbym jedną zwrotkę w For the Greater Good of God i najwyżej po minucie skróciłbym dwa ostatnie. Tylko tyle. Oczywiście wszystkie ballady po Children Of The Damned wypierd...-bym na zbity pysk. To jednak inna para kaloszy, moja ogólna niechęć do ballad.

