Strona 2 z 2
Re: Iron Maiden, Killers - mix, mastering, etc.
: pn sty 27, 2020 7:28 pm
autor: lochinvar
Ja te wolne najmniej lubię, ale dzięki.
Jak już to może Phantom Of The Opera albo Transylvania?
Re: Iron Maiden, Killers - mix, mastering, etc.
: pn sty 27, 2020 7:31 pm
autor: pz
@geri, aż sobie puszczę z Twoją analizą przed oczami. Tylko słuchawki do tego wyciągnę.
Re: Iron Maiden, Killers - mix, mastering, etc.
: pn sty 27, 2020 8:34 pm
autor: lochinvar
geri92 pisze: ↑pn sty 27, 2020 6:36 pm
Wczoraj siadłem i przesłuchałem Iron Maiden po baaaardzo długim czasie. Chcesz rozmawiać o produkcji jak laik z laikiem? Proszę bardzo.
Wezmę na tapetę Remember Tomorrow. Utwór jest kapitalny w wykonaniu Brucea, na żywo. Wersja z 93 roku wg mnie ma dużo więcej powera. Na płycie number dla mnie jest wykastrowany. Brak mu mocy.
Link:
https://www.youtube.com/watch?v=3RiWRHNXswQ
1. 1:04 - 1:07 vibratio Paula brzmi wręcz jakby fałszował. Dramat, gryzie w uszy.
2. 1:17 gitara w prawym kanale za wcześnie wycięta jak dla mnie. W lewym napotyka na ścianę i koniec frazy (i niepotrzebny przydźwięk na końcu jak już czysta gitara wchodzi). Brakuje naturalnego wyciszenia tylko taka perfidna ucinka jakby dźwięk napotkał ekran wygłuszający.
3. 2:06 - tu się głos załamał i nie brzmi to wcale jak potężny krzyk, tylko krzyk kogoś, kto wchodzi na niemożliwe dla siebie rejestry. Brzmi to komicznie.
4. 2:29 - solówka za cicho. Słyszę tylko jakieś plumkanie, rytmiczna mi zagłusza z basem.
6. 3:08 to samo. Bend niesłyszalny nawet.
7. 3:35 mistrzostwo. Rozpędzamy się, sekcja naparza i nagle ucinamy prawy kanał gitarę przed końcem taktu. Tak po prostu jakby nagle wtyczkę od pieca odłączyć. Aż się za głowę złapałem jak wczoraj słuchałem.
8. 4:55 jęk Paula jakby go od tyłu murzyn zaszedł. Bruce to potrafił wrzasnąć w tym numerze, a nie jęczeć.
9. Nie było punktu piątego.
Na szybko tyle. Na plus - na pewno zwrotki i sekcja w środku (poza cichymi solówkami).
A teraz sobie posłucham prawilnej wersji z A Real Live Dead One.
Widzę, że kolega bardzo lubi w/w utwór. Jak kolega miałby możliwości i jak laik laikowi porównał w/w wersję z tymi z Killers - Murder One i South American Assault Live (tu aż trzy wersje - live, próba, akustyczna). PD chyba też ten utwór ceni.
Re: Iron Maiden, Killers - mix, mastering, etc.
: pn sty 27, 2020 10:18 pm
autor: Geri666
lochinvar pisze: ↑pn sty 27, 2020 7:28 pm
Ja te wolne najmniej lubię, ale dzięki.
Jak już to może Phantom Of The Opera albo Transylvania?
Transylvania to ogień od początku do końca. Zapomniałem że tam w 3:45 jest takie fajne uderzenie w werbel - aż podskoczyłem
Studyjny Phantom też super - z jednym plusem i jednym minusem.
Minus - 3:45 perkusja nam z basem budowała napięcie i mamy następną sekcję, która jest cichsza na początku (powerchordy). Przez co brzmi to tak jakby powietrze uszło.
Plusem zawsze był ciekawy riff w 4:35. Na żywo nie chce im się go grać poprawnie, ale w studio końcowa fraza w 4:37 i 4:39 np zawsze nadawała mu fajnej dynamiki i skoczności.
Re: Iron Maiden, Killers - mix, mastering, etc.
: pn sty 27, 2020 11:35 pm
autor: gumbyy
geri92 pisze: ↑pn sty 27, 2020 6:36 pm
Wczoraj siadłem i przesłuchałem Iron Maiden po baaaardzo długim czasie. Chcesz rozmawiać o produkcji jak laik z laikiem? Proszę bardzo.
Wezmę na tapetę Remember Tomorrow. Utwór jest kapitalny w wykonaniu Brucea, na żywo. Wersja z 93 roku wg mnie ma dużo więcej powera. Na płycie number dla mnie jest wykastrowany. Brak mu mocy.
Link:
https://www.youtube.com/watch?v=3RiWRHNXswQ
1. 1:04 - 1:07 vibratio Paula brzmi wręcz jakby fałszował. Dramat, gryzie w uszy.
2. 1:17 gitara w prawym kanale za wcześnie wycięta jak dla mnie. W lewym napotyka na ścianę i koniec frazy (i niepotrzebny przydźwięk na końcu jak już czysta gitara wchodzi). Brakuje naturalnego wyciszenia tylko taka perfidna ucinka jakby dźwięk napotkał ekran wygłuszający.
3. 2:06 - tu się głos załamał i nie brzmi to wcale jak potężny krzyk, tylko krzyk kogoś, kto wchodzi na niemożliwe dla siebie rejestry. Brzmi to komicznie.
4. 2:29 - solówka za cicho. Słyszę tylko jakieś plumkanie, rytmiczna mi zagłusza z basem.
6. 3:08 to samo. Bend niesłyszalny nawet.
7. 3:35 mistrzostwo. Rozpędzamy się, sekcja naparza i nagle ucinamy prawy kanał gitarę przed końcem taktu. Tak po prostu jakby nagle wtyczkę od pieca odłączyć. Aż się za głowę złapałem jak wczoraj słuchałem.
8. 4:55 jęk Paula jakby go od tyłu murzyn zaszedł. Bruce to potrafił wrzasnąć w tym numerze, a nie jęczeć.
9. Nie było punktu piątego.
Na szybko tyle. Na plus - na pewno zwrotki i sekcja w środku (poza cichymi solówkami).
A teraz sobie posłucham prawilnej wersji z A Real Live Dead One.
I to jest konkret wypowiedź... aż sobie jutro posłucham z akcentami na Twoje tajmingi

Re: Iron Maiden, Killers - mix, mastering, etc.
: wt sty 28, 2020 12:27 am
autor: Bon Dzosef
Przesłuchałem 3 razy i o ile z wokalem Paula mogę sie zgodzić, tak uważam że reszta to już wysokiej klasy czepialstwo.
Re: Iron Maiden, Killers - mix, mastering, etc.
: wt sty 28, 2020 8:30 am
autor: lochinvar
Dzosef pisze: ↑wt sty 28, 2020 12:27 am
Przesłuchałem 3 razy i o ile z wokalem Paula mogę sie zgodzić, tak uważam że reszta to już wysokiej klasy czepialstwo.
Mimo wszystko, że kolega Dzosef kąśliwy do mnie, to jedna rzecz nas łaczy.
Kolega geri92 jak miałby czas, to mógłby jeszcze pozostałe pięć utworów przeanalizować? (z góry dzięki).
Re: Iron Maiden, Killers - mix, mastering, etc.
: wt sty 28, 2020 11:06 am
autor: Geri666
Dzosef pisze: ↑wt sty 28, 2020 12:27 am
Przesłuchałem 3 razy i o ile z wokalem Paula mogę sie zgodzić, tak uważam że reszta to już wysokiej klasy czepialstwo.
Bez przesady, napisalem co mnie gryzie w uszy.
@lochinvar ale ja nie jestem zadnym autorytetem. Więc nie wiem czy te dyskusje mają jakiś sens.

Re: Iron Maiden, Killers - mix, mastering, etc.
: wt sty 28, 2020 11:44 am
autor: lochinvar
geri92 pisze: ↑wt sty 28, 2020 11:06 am
Dzosef pisze: ↑wt sty 28, 2020 12:27 am
Przesłuchałem 3 razy i o ile z wokalem Paula mogę sie zgodzić, tak uważam że reszta to już wysokiej klasy czepialstwo.
Bez przesady, napisalem co mnie gryzie w uszy.
@lochinvar ale ja nie jestem zadnym autorytetem. Więc nie wiem czy te dyskusje mają jakiś sens.
Dla mnie mają. Każdego kto chce rozmawiać bez złośliwości, "bluzgania", etc. zapraszam do tej dyskusji, nawet Sebastiana ze SM.

Re: Iron Maiden, Killers - mix, mastering, etc.
: wt sty 28, 2020 12:48 pm
autor: gumbyy
gumbyy pisze: ↑pn sty 27, 2020 11:35 pm
geri92 pisze: ↑pn sty 27, 2020 6:36 pm
Wczoraj siadłem i przesłuchałem Iron Maiden po baaaardzo długim czasie. Chcesz rozmawiać o produkcji jak laik z laikiem? Proszę bardzo.
Wezmę na tapetę Remember Tomorrow. Utwór jest kapitalny w wykonaniu Brucea, na żywo. Wersja z 93 roku wg mnie ma dużo więcej powera. Na płycie number dla mnie jest wykastrowany. Brak mu mocy.
Link:
https://www.youtube.com/watch?v=3RiWRHNXswQ
1. 1:04 - 1:07 vibratio Paula brzmi wręcz jakby fałszował. Dramat, gryzie w uszy.
2. 1:17 gitara w prawym kanale za wcześnie wycięta jak dla mnie. W lewym napotyka na ścianę i koniec frazy (i niepotrzebny przydźwięk na końcu jak już czysta gitara wchodzi). Brakuje naturalnego wyciszenia tylko taka perfidna ucinka jakby dźwięk napotkał ekran wygłuszający.
3. 2:06 - tu się głos załamał i nie brzmi to wcale jak potężny krzyk, tylko krzyk kogoś, kto wchodzi na niemożliwe dla siebie rejestry. Brzmi to komicznie.
4. 2:29 - solówka za cicho. Słyszę tylko jakieś plumkanie, rytmiczna mi zagłusza z basem.
6. 3:08 to samo. Bend niesłyszalny nawet.
7. 3:35 mistrzostwo. Rozpędzamy się, sekcja naparza i nagle ucinamy prawy kanał gitarę przed końcem taktu. Tak po prostu jakby nagle wtyczkę od pieca odłączyć. Aż się za głowę złapałem jak wczoraj słuchałem.
8. 4:55 jęk Paula jakby go od tyłu murzyn zaszedł. Bruce to potrafił wrzasnąć w tym numerze, a nie jęczeć.
9. Nie było punktu piątego.
Na szybko tyle. Na plus - na pewno zwrotki i sekcja w środku (poza cichymi solówkami).
A teraz sobie posłucham prawilnej wersji z A Real Live Dead One.
I to jest konkret wypowiedź... aż sobie jutro posłucham z akcentami na Twoje tajmingi
Posłuchałem

Di'Anno - wiadomo, te niedociągnięcia są zauważalne, a do tych "jęków" pod koniec się przyzwyczaiłem

jak dla mnie mogłoby ich nie być. Solówki ciutkę za cicho, ale momentami tylko, jak bas wyskakuje przed nią. Fakt, że ja nie używam specjalnie podbić dźwięku na wieży. Te ucięcia i ścięcia, to zapewne brak doświadczenia studyjnego. I wyszło tak troszkę "koślawo", ale to zupełnie nie wpływa na mój odbiór.
Re: Iron Maiden, Killers - mix, mastering, etc.
: wt sty 28, 2020 4:39 pm
autor: remi
sajki pisze: ↑pn sty 27, 2020 7:06 pm
Najlepsze wykonanie tego kawałka było w Ullevi 2005.
Nie ma co się oszukiwać, jedyny moment na zrobienie idealnych wokalnie tras wspominkowych to były lata 2000-2009 z pikiem w 2005. Bruce przechodził wtedy samego siebie, niezależnie jaki bootleg się odpali.
Re: Iron Maiden, Killers - mix, mastering, etc.
: wt sty 28, 2020 4:45 pm
autor: Bon Dzosef
Szkoda, że z Early Days i Somewhere Back in Time nie ma konkretnych wydawnictw koncertowych
Re: Iron Maiden, Killers - mix, mastering, etc.
: wt sty 28, 2020 4:51 pm
autor: sajki
remi pisze: ↑wt sty 28, 2020 4:39 pm
sajki pisze: ↑pn sty 27, 2020 7:06 pm
Najlepsze wykonanie tego kawałka było w Ullevi 2005.
Nie ma co się oszukiwać, jedyny moment na zrobienie idealnych wokalnie tras wspominkowych to były lata 2000-2009 z pikiem w 2005. Bruce przechodził wtedy samego siebie, niezależnie jaki bootleg się odpali.
Ja bym nawet okroił do 2000-2005, a i to nie na każdej trasie błyszczał. Np na oficjalnej koncertówce Death on the Road śpiewa tak sobie i o wiele słabiej niż w Rio. Za to w 2005 w Ullevi właśnie śpiewa kapitalnie.
Co do niewydanych albumów live, to największa szkoda, że nie ma nic z Ed Huntour.
Re: Iron Maiden, Killers - mix, mastering, etc.
: wt sty 28, 2020 5:08 pm
autor: lochinvar
Dzosef pisze: ↑wt sty 28, 2020 4:45 pm
Szkoda, że z Early Days i Somewhere Back in Time nie ma konkretnych wydawnictw koncertowych

Re: Iron Maiden, Killers - mix, mastering, etc.
: wt sty 28, 2020 6:22 pm
autor: Bon Dzosef
lochinvar pisze: ↑wt sty 28, 2020 5:08 pm
Dzosef pisze: ↑wt sty 28, 2020 4:45 pm
Szkoda, że z Early Days i Somewhere Back in Time nie ma konkretnych wydawnictw koncertowych
Na tych dwóch trasach były najlepsze setlisty pd reunion
Re: Iron Maiden, Killers - mix, mastering, etc.
: wt sty 28, 2020 6:52 pm
autor: lochinvar
Dzosef pisze: ↑wt sty 28, 2020 6:22 pm
lochinvar pisze: ↑wt sty 28, 2020 5:08 pm
Dzosef pisze: ↑wt sty 28, 2020 4:45 pm
Szkoda, że z Early Days i Somewhere Back in Time nie ma konkretnych wydawnictw koncertowych
Na tych dwóch trasach były najlepsze setlisty pd reunion
Ok. Rozumiem.
Wracając do tematu, może kolega wypowiedziałby się odnośnie płyt jak wyżej?
Re: Iron Maiden, Killers - mix, mastering, etc.
: czw sty 30, 2020 3:50 pm
autor: Siwy
Dzosef pisze: ↑wt sty 28, 2020 4:45 pm
Szkoda, że z Early Days i Somewhere Back in Time nie ma konkretnych wydawnictw koncertowych
rozumiem że Flight 666 nie uważasz za konkretne wydawnictwo? bo teoretycznie z trasy Somewhere Back in Time, to właśnie jest oficjalna koncertówka...
Re: Iron Maiden, Killers - mix, mastering, etc.
: czw sty 30, 2020 5:54 pm
autor: Bon Dzosef
Siwy pisze: ↑czw sty 30, 2020 3:50 pm
Dzosef pisze: ↑wt sty 28, 2020 4:45 pm
Szkoda, że z Early Days i Somewhere Back in Time nie ma konkretnych wydawnictw koncertowych
rozumiem że Flight 666 nie uważasz za konkretne wydawnictwo? bo teoretycznie z trasy Somewhere Back in Time, to właśnie jest oficjalna koncertówka...
Tak, ale wolałbym zapis jednego koncertu niż składak.
Re: Iron Maiden, Killers - mix, mastering, etc.
: wt lut 04, 2020 9:08 am
autor: lochinvar
Dzosef pisze: ↑czw sty 30, 2020 5:54 pm
Siwy pisze: ↑czw sty 30, 2020 3:50 pm
Dzosef pisze: ↑wt sty 28, 2020 4:45 pm
Szkoda, że z Early Days i Somewhere Back in Time nie ma konkretnych wydawnictw koncertowych
rozumiem że Flight 666 nie uważasz za konkretne wydawnictwo? bo teoretycznie z trasy Somewhere Back in Time, to właśnie jest oficjalna koncertówka...
Tak, ale wolałbym zapis jednego koncertu niż składak.
Kolega pisz na temat.