Strona 2 z 2

Re: ''Perfekcyjne albumy''

: czw lut 23, 2023 7:50 pm
autor: pz
Bardziej chodzi o ich rozumienie podczas słuchania czy możliwość pośpiewania z zespołem.

Re: ''Perfekcyjne albumy''

: pt lut 24, 2023 10:23 pm
autor: Deleted User 626
widman pisze: czw lut 23, 2023 7:32 pm
pz pisze: czw lut 23, 2023 10:10 am Ma jedną wadę, nie rozumiem co śpiewają :) Poza tym fantastyczna rzecz.
... a tam jak gramatyke zawalisz to ciężko, ale nieważne :) ...
A w sumie jest prosta. Połączenie niemieckiego z angielskim i nazwijmy to ogólnie słowiańskim (6 osób).

Re: ''Perfekcyjne albumy''

: sob lut 25, 2023 11:11 am
autor: sajki
Jest też po angielsku przecież:

https://youtu.be/QIlhiG0cjFk

Re: ''Perfekcyjne albumy''

: pn lut 27, 2023 4:47 pm
autor: widman
Angielska wersja nie ma już klimatu takiego, niestety.

Re: ''Perfekcyjne albumy''

: pn lut 27, 2023 5:28 pm
autor: LukaSieka
Tak jak uwielbiam na zabój "Larmes De Héros", tak "Hero's Tears" prawie w ogóle nie słucham. Właśnie ze względu na język angielski. Francuski mi o wiele bardziej pasuje do muzyki Sortilege. Choć z drugiej strony wiem, ze to kwestia przyzwyczajenia. Za dzieciaka miałem kasetę "Larmes De Héros" i dopiero lata później dowiedziałem się o angielskiej wersji. "Larmes De Héros" tak mi się osłuchała, że przy pierwszym podejściu do "Hero's Tears" wyłączyłem chyba po trzecim albo czwartym utworze.
To trochę tak jakbym teraz usłyszał "Powerslave" po francusku albo po niemiecku :) :wink:.

Re: ''Perfekcyjne albumy''

: pt mar 17, 2023 3:41 pm
autor: Deleted User 8107
Ja chyba nie mam takich albumów, poza DT - Images i Awake

Re: ''Perfekcyjne albumy''

: ndz sie 17, 2025 2:41 pm
autor: Timothy Dalton
Halford- Ressurection.

Autentycznie. Na tym albumie nie ma ani jednego średniego utworu. Trudno mi znaleźć w heavy-metalu taki odpowiednik. Nawet na Defenders of the Faith, Somewhere in Time, Restless and Wild, Paranoid coś słabszego się znajdzie. Na Ressurection jest 12 dobrych lub bardzo dobrych kompozycji. Do tego płyta jest bardzo zróżnicowana. Mamy klasyczny do bólu heavy-metal jak Made in Hell czy Saviour, mamy elementy balladowe w Silent Screams, totalny feeling w Slow Down, "hamerykę na pełnej" w Drive czy Locked and Loaded, klimatyczną melodyjność w Temptation i tak dalej. Szkoda, że muzycy występujący na tym albumie tak zniknęli z branży. Szkoda też, że Judasom nie udało się w XXI wieku nagrać tak dobrego albumu. Moim zdaniem oczywiście.

Re: ''Perfekcyjne albumy''

: ndz sie 17, 2025 2:47 pm
autor: sajki
No ja bym nie powiedział, że taki Twist nie jest średni albo nawet słaby. Ale oczywizm płyta jest znakomita.
Natomiast dla mnie na AoB i CHW Dickinsona nie ma ani jednego średiego utworu, nie mówiąc o słabym. Nawet najczęściej wskazywane jako słabsze Magican czy Welcome to the Pit są co najmniej dobre.

Re: ''Perfekcyjne albumy''

: ndz sie 17, 2025 2:48 pm
autor: Timothy Dalton
Obie mi nie leżą stylistycznie do końca, więc trudno mi się wypowiadać . Na pewno Killing Floor czy Welcome to the Pit to dla mnie gorsze utwory niż Twist. Magican akurat mi się bardzo podoba. Paradoksalnie na dziś najmniej z Ressurection lubię duet z Brucem bo jakoś mi to do albumu nie pasuje, ale to i tak dobry kawałek.

Re: ''Perfekcyjne albumy''

: pn gru 01, 2025 10:44 am
autor: Zajzajer
Albumy bardzo dobre podchodzące pod perfekcyjne, w sumie bo czemu nie. Wypiszę ulubione zespoły od tych które mają najmniej takich płyt do takich co mają najwięcej, oczywiście moim zdaniem. Tylko studyjne:

1:

Soundgarden - Badmotorfinger
Mad Season - Above
Celine Dion - D'eux
Cynic - Focus
Jeff Buckley - Grace
Jon & Vangelis - Friend of Mr Cairo
Alan Parsons Project - Turn of a Friendly Card
Shawn Lane - Powers of Ten
Bathory - Blood Fire Death
LTE- LTE

2:

Immortal - Winter, Pure
Rush - Hemi, Pictures
King Diamond - Abigail, Them
Opeth - Damnation, Deliverance
Pearl Jam - Ten, VS.
Alice in Chains - Dirt, AIC
O.N.A. - dwie pierwsze
TesseracT - Dwie pierwsze
Black Sabbath - Paranoid, Sabbath Bloody Sabbath
Mr. Bungle - debiut i california
Faith No More - Real Thing, Angel Dust
Linkin Park - dwie pierwsze
Symphony X - Tragedy, Olympus
Joe Satriani - Surfing, Extremist
Manowar - Triumph, England
Camel - Mirage, Moonmadness
Marillion - dwie pierwsze

Genesis - na granicy 2/3 ale to jeszcze muszę sobie przypomnieć

3:

Slayer - Reign, South, Seasons
Cradle of Filth - Dusk, Cruelty, Midian
Depeche Mode - Celebration, Music, Violator
Judas Priest - Painkiller, Class, Turbo
Radiohead - The Bends, Ok computer, kid a
Di Meola - trzy pierwsze
Yes - Close, Relayer, Going
Supertramp - Crime, Crisis, Even
Pink Floyd - Dark Side, Wish, Animals

5:

Megadeth - od Peace do Youthanasii
Iron Maiden - od Number do Synka
Metallica - Ride, Master, Ajfa, Black, Reload

7:

Dream Theater - pierwsze 6 + Systematic Chaos


8:

Avenged Sevenfold - Wszystko


Zaznaczam, że to moim zdaniem, dziękuję za uwagę :)

Re: ''Perfekcyjne albumy''

: czw gru 25, 2025 1:00 am
autor: Powerslave100
Moja pietnastka

Black Sabbath- Dehumanizer
Thin Lizzy- Johny the Fox
Uriah Heep- Demons and Wizards
Accept- Restless and Wild
Iron Maiden- Piece of Mind
Ufo- No Place to Run
Deep Purple- In Rock
Jethro Tull- Heavy Horses
Helloween- Walls of Jericho
Judas Priest- Defenders of the Faith
Thin Lizzy- Thunder and Lighting
Black Sabbath- Paranoid
Iron Maiden- Somewhere in Time
Judas Priest- Stained Class
Manowar- Into Glory Ride