Strona 2 z 2
Re: Resurection vs Painkiller
: czw cze 21, 2007 11:59 pm
autor: Clayman
ani o Screaming for Vengeance.
Re: Resurection vs Painkiller
: sob kwie 09, 2022 5:50 pm
autor: Dreamdeath
Ciekawa ankieta i zestawienie dwóch ciekawych albumów

Ode mnie głos na Judas ale Halford solo też wbija w ziemię. Zwłaszcza Resurrection właśnie. Przez długi czas po ukazaniu katowałem te płytę
Re: Resurection vs Painkiller
: sob kwie 09, 2022 6:00 pm
autor: pz
O wygrzebałeś starocie. Dwie świetne płyty. Ode mnie też głos na Judas.
Re: Resurection vs Painkiller
: sob kwie 09, 2022 9:10 pm
autor: sajki
Painkiller jest wybitny, Resurrection 'tylko' świetny. Tak czy siak, takiej muzyki mógłbym słuchać w nieskończoność.
Re: Resurection vs Painkiller
: pn paź 24, 2022 12:21 am
autor: Nomaosławski
Dla mnie odwrotnie. Silent Screams gdyby był utworem Judas Priest byłby w TOp 3/ no może Top 5.
Re: Resurection vs Painkiller
: pn paź 24, 2022 10:50 am
autor: Felcio
Resurrection to oczywiście świetny album ale ze ten krążek stanowi taką ogromną konkurencje i zbiera niemal tyle samo głosów co Painkiller - album na forum wyniesiony na piedestał to powiem szczerze jestem nieco zdziwiony
Tym bardziej jestem zdziwiony bo o Resurrection sie tu akurat mało rozmawia
Re: Resurection vs Painkiller
: pn paź 24, 2022 11:05 am
autor: Nomaosławski
To jest kompletnie inny typ heavy-metalu, oba są oczywiście klasowe i świetne, no ale na R jest o wiele więcej czadu, riffowania, feelingu. Takie granie nie inspirowałoby raczej kapel pokroju Freedom Call, Edguy czy Sonata Arctica, które inspirował niestety Painkiller. Bardzo lubię utwory z P, ale momentami ta muza jest dla mnie zbyt "przeładowana" . Nie ma tam się czegokolwiek przyczepić, album jest równy, ale takich "smaczków" jak w Silent Screams, Temptation czy Nightfall nie ma. Tak ognistego rockera jak Made in Hell czy Cyberworld też nie. Gitarowo jest lekutko słabiej na R choć czy ja w sumie wiem? Inny styl więc ciężko też porównywać.
Re: Resurection vs Painkiller
: pn paź 24, 2022 11:19 am
autor: barsiarz
Freedom Call, Edguy czy Sonata Arctica inspirowały się Painkillerem???

Znam wszystkie te kapele i w życiu nie powiedziałbym. W ŻYCIU!
Re: Resurection vs Painkiller
: pn paź 24, 2022 11:23 am
autor: Nomaosławski
Generalnie cały ten nurt heavy-metalu z późnych lat 90 złożony głównie z niemieckich i skandynawskich kapel z tego czerpał. Podwójna stopa, brak feelingu, wszystko wykastrowane z czadu i rock and rolla, nawet tekstowo jakoś tak dziecinnie. Mam takie wrażenie, że tam gdzie w heavy-metalu nie było inspiracji np. Black Sabbath, AC/DC, Ufo czy Thin Lizzy tam niebezpiecznie to wszystko zmierzało w stronę jakiegoś p2p2. Tak jak w amerykańskich filmach o superbohaterach, jedna wielka przesada. Dla mnie Keepery Helloween to jest szczyt melodyjnego heavy, może jeszcze płyty Virgin Steele z tego okresu, ale to trochę co innego. Każdy kto chciał grać bardziej melodyjnie już robił z tego cyrk.
Re: Resurection vs Painkiller
: wt paź 25, 2022 12:36 am
autor: Bon Dzosef
Takie granie nie inspirowałoby raczej kapel pokroju Freedom Call, Edguy czy Sonata Arctica, które inspirował niestety Painkiller
Zwłaszcza ten Edguy zalozony w 1992 roku. Oczywiste, że Sammet zapragnął nagrać drugiego Painkillera
Re: Resurection vs Painkiller
: wt paź 25, 2022 12:46 am
autor: Nomaosławski
Każdy słyszy co innego. Jak pisałem lata temu na nieodżałowanym forum Defenders of the Faith to tam sporo osób podzielało tą opinię z Painkillerem. Była tam w każdym razie silna frakcja osób, które nie stawiały tego albumu w Top 3 czy nawet w Top 5, no a ten jak to tam nazywali ludzie p2p2 metal ala Edguy, Hammerfall, Sonata, Freedom Call był niezbyt lubiany przez większość. Zresztą nic nie poradzę, że takie mam skojarzenie. Helloween lat 90 z Derisem ( jak i późniejszych) też zresztą niezbyt lubię, już mnie sporo osób próbowało przekonać do tych płyt, bez skutku. To nie jest też tak, ze ja w heavy-metalu lubię tylko lata 80 bo gdyby tak było to tak bardzo nie ceniłbym właśnie Halfordowej Rezurekcji. Gdyby to była płyta Judas Priest to by była u mnie w Top 3 spokojnie. Halford tam idealnie wypośrodkował między tradycją a nowoczesnością, w dobrym tego słowa znaczeniu.
Re: Resurection vs Painkiller
: wt paź 25, 2022 7:52 am
autor: barsiarz
Bon Dzosef pisze: ↑wt paź 25, 2022 12:36 am
Takie granie nie inspirowałoby raczej kapel pokroju Freedom Call, Edguy czy Sonata Arctica, które inspirował niestety Painkiller
Zwłaszcza ten Edguy zalozony w 1992 roku. Oczywiste, że Sammet zapragnął nagrać drugiego Painkillera
No i dalej pragnie, co słychać na nowej płycie. Painkillera tam od groma

A Freedom Call to już w ogóle czysty Pain! ... Pain! ... Killer! ... Killer!