A bierzesz pod uwagę, że być może obserwował go w kwestii ewentualnej przydatności jako zięcia?
Somewhere in Time- Magiczna podróż w czasie...
Moderator: Administracja i Moderacja SanktuariuM
-
Deleted User 5490
Re: Somewhere in Time- Magiczna podróż w czasie...
Wyraźnie mówił, że przygląda mu się w kontekście przydatności w Iron Maiden? Dokładnie coś takiego w tym sensie mówił, czy to jakaś nadinterpretacja?
A bierzesz pod uwagę, że być może obserwował go w kwestii ewentualnej przydatności jako zięcia?
Pamiętasz ten epizod w kapeli towarzyszącej Lauren? On tam grał.
A bierzesz pod uwagę, że być może obserwował go w kwestii ewentualnej przydatności jako zięcia?
Re: Somewhere in Time- Magiczna podróż w czasie...
Wiesz, co mu tam w głowie chodzi - trudno powiedzieć, w wywiadzie było, że "ma go na oku".
-
Deleted User 5490
Re: Somewhere in Time- Magiczna podróż w czasie...
No właśnie. Może tak jak dobry, przykładny tata ma na oku faceta, który kręci się blisko jego córki. 
Re: Somewhere in Time- Magiczna podróż w czasie...
Może, może. Ja sądzę, iż jeśli nic bardzo złego się nie wydarzy, te 5 - 6 lat IM pociągną, najwyżej będą grać mniej koncertów, za to same festiwale i stadiony. To jest bardzo możliwe. Mogą zrobić trasę po EU - 20 koncertów na festach i stadionach, potem 20 koncertów w USA i Kanadzie: festy i amfiteatry, 10 koncertów w Ameryce Południowej - stadiony/festy i pojedyncze koncert Azja/Oceania - festy/hale. W sumie 55 sztuk rozbite na 2 lata. Spokojnie daliby radę... Zatem zawsze da się zrobić, jak się chce.
Re: Somewhere in Time- Magiczna podróż w czasie...
Harris mówił, że gdyby coś stało się jednemu z gitarzystów IM, to Faulkner byłby potencjalnym kandydatem na zastępcę.
As mankind hurled itself forever downwards into the bottomless pit of eternal chaos, the remnants of civilization screamed out for salvation - redemption roared across the burning sky... The Painkiller
-
Deleted User 5490
Re: Somewhere in Time- Magiczna podróż w czasie...
Zastępcę, a nie następcę. To istotna różnica. 
Re: Somewhere in Time- Magiczna podróż w czasie...
Dokładnie! O to mi chodziło, chyba by nie odmówił Harrisowi.
Re: Somewhere in Time- Magiczna podróż w czasie...
W ich wieku cholera wie, czy nie byłoby to już zastępstwo permanentne.
As mankind hurled itself forever downwards into the bottomless pit of eternal chaos, the remnants of civilization screamed out for salvation - redemption roared across the burning sky... The Painkiller
Re: Somewhere in Time- Magiczna podróż w czasie...
Tego, też nie można wykluczyć.
Re: Somewhere in Time- Magiczna podróż w czasie...
W sumie to Richie mówił o tej sprawie, nie Steve. Chyba, że coś mi umknęło.
https://www.antyradio.pl/Muzyka/Rock-Ne ... aiden-5058
O relacji z Harrisem wspomina też w ostatnim Metal Hammerze.
https://www.antyradio.pl/Muzyka/Rock-Ne ... aiden-5058
O relacji z Harrisem wspomina też w ostatnim Metal Hammerze.
As mankind hurled itself forever downwards into the bottomless pit of eternal chaos, the remnants of civilization screamed out for salvation - redemption roared across the burning sky... The Painkiller
Re: Somewhere in Time- Magiczna podróż w czasie...
Harris też mówił w 2015tym.
Re: Somewhere in Time- Magiczna podróż w czasie...
Jak gitarzysta się znudzi a reszta zespołu będzie chciała grać, to wrócą do 2 gitar
Nico pewno też kimś są w stanie zastąpić, a jak ktoś z pozostałej dwójki się znudzi, to pewno IM dokona żywota...
www.MetalSide.pl
Re: Somewhere in Time- Magiczna podróż w czasie...
Harris i Bruce nigdy się nie znudzą, chyba że coś się stanie.
Re: Somewhere in Time- Magiczna podróż w czasie...
Harris ma Liona, nie musi na siłę trzymać Maiden przy życiu żeby sobie pobrzdąkać.
A gdyby coś wyskoczyło z Nicko, to pewnie Harris miałby 99% do powiedzenia i do sekcji dobrałby sobie już ogranego kolesia z Liona, Simona Dawsona, o ile ten pisałby się na takie wyzwanie.
M.
A gdyby coś wyskoczyło z Nicko, to pewnie Harris miałby 99% do powiedzenia i do sekcji dobrałby sobie już ogranego kolesia z Liona, Simona Dawsona, o ile ten pisałby się na takie wyzwanie.
M.
Re: Somewhere in Time- Magiczna podróż w czasie...
Dawson - bardzo prawdopodobny...
-
Deleted User 2259
Re: Somewhere in Time- Magiczna podróż w czasie...
Tak sobie słucham tego genialnego albumu, i zastanawiam się kiedy wleci coś z tej płyty do setu poza WY i HCW. Taki Stranger aż się prosi o ponowne zagranie, że o tytułowym nie wspomnę...
- Bon Dzosef
- -#The Alchemist

- Posty: 12409
- Rejestracja: wt kwie 05, 2016 5:28 pm
Re: Somewhere in Time- Magiczna podróż w czasie...
Stranger to dla mnie jeden z najsłabszych numerów z lat 80.
Re: Somewhere in Time- Magiczna podróż w czasie...
Życzyłbym sobie, żeby 50% utworów na nowych LP było tak "najsłabsze" jak Stranger... A już zwłaszcza sola gitarowe. To jak Adrian gra w Strangerze od zawsze przyprawiało mnie o wilgotne oczy. Słuchałem tego setki razy i zawsze z przejęciem.
M.
M.
- wojakwojak
- -#Ancient mariner

- Posty: 621
- Rejestracja: pt sty 15, 2010 10:15 pm
Re: Somewhere in Time- Magiczna podróż w czasie...
Stranger jest świetny i ma jedno z lepszych jeśli nie najlepsze solo.