Strona 16 z 18
Re: A Matter Of Life And Death - opinie
: śr sie 28, 2019 12:13 pm
autor: sajki
Factor dostał bardzo dobre recenzje w prasie? Pierwsze słyszę, z tego co kojarzę, to album został ostro zjechany.
Re: A Matter Of Life And Death - opinie
: śr sie 28, 2019 12:15 pm
autor: Vorgel
W Metal Hammerze go dobrze ocenili, co ciekawe, dobrze ocenili też Virtual XI, 4.5 na 5

Re: A Matter Of Life And Death - opinie
: śr sie 28, 2019 2:00 pm
autor: wojczi
Dla mnie AMOLAD to ścisły top maidenów, jedynie The Pilgrim nie siedzi mi na tej płycie

Re: A Matter Of Life And Death - opinie
: śr sie 28, 2019 2:46 pm
autor: MaidenFan
+1
Re: A Matter Of Life And Death - opinie
: śr sie 28, 2019 4:10 pm
autor: erosinho
sajki pisze: ↑śr sie 28, 2019 12:13 pm
Factor dostał bardzo dobre recenzje w prasie? Pierwsze słyszę, z tego co kojarzę, to album został ostro zjechany.
Pamiętam to jak dziś: TXF w polskim W Metal Hammerze dostał 3/5 a jego recenzja była gdzieś na którejś tam stronie pomiędzy płytami mniej lub bardziej anonimowych zespołów. Aż byłem zdziwiony nie tyle niską oceną, tylko że wpletli recenzje też płyty gdzieś pomiędzy inne nic nie znaczące płyty i zespoły. Zazwyczaj nawet jak jakiś znany zespół wydał gorszą płytę to była one recenzowana gdzieś na początku.
W Tylko Rocku też dostał chyba tylko 3*** albo *** i pół.
Z kolei AMOLAD w Tylko Rocku był oceniony na ****i pół gwiazki i bardzo chwalony, w Metal Hammerze dostał maksymalną notę 5.
To tak w ramach ciekawostki.
Re: A Matter Of Life And Death - opinie
: śr sie 28, 2019 5:30 pm
autor: Deleted User 1499
wojczi pisze: ↑śr sie 28, 2019 2:00 pm
Dla mnie AMOLAD to ścisły top maidenów, jedynie The Pilgrim nie siedzi mi na tej płycie
W The Pilgrim ten refren z czapy jest natomiast ten motyw co nicko uderza w Chine bardzo mnie urzekł.
Re: A Matter Of Life And Death - opinie
: śr sie 28, 2019 7:31 pm
autor: erosinho
Najgorsze na płycie są Pilgrim i Out of The Shadows, ale też mają swoje fajne momenty. Dodatkowo nie lubię refrenu w These Colours, jest jakiś taki wymuszony, ale cała reszta utworu i cała płyta klasa.
Re: A Matter Of Life And Death - opinie
: czw sie 29, 2019 12:29 am
autor: dostoevsky
Brakuje tylko koncertówki z tej trasy... podczas "Flight 666" widać jak Steve wraz z Shirleyem słuchają nagrania "The Longest Day" z koncertu, ale żaden album się nie ukazał i pewnie już nie ukaże.
Re: A Matter Of Life And Death - opinie
: czw sie 29, 2019 9:47 am
autor: erosinho
A może ktoś ma do polecenia jakiś fajny bootleg z trasy?
Re: A Matter Of Life And Death - opinie
: czw sie 29, 2019 7:41 pm
autor: dostoevsky
erosinho pisze: ↑czw sie 29, 2019 9:47 am
A może ktoś ma do polecenia jakiś fajny bootleg z trasy?
Ten jest w mojej ocenie najlepszy (tylko audio):
https://youtu.be/uGsKdiJkB-o
Jest jeszcze zapis video z Uniondale:
https://youtu.be/ArnMlkWikpY
Re: A Matter Of Life And Death - opinie
: ndz sty 19, 2020 12:05 pm
autor: lochinvar
Odsłuchuję wersję remasterowaną. Pierwsze wrażenie to, że kompozycje i brzmienie, według mnie, jest gorsze od BNW - też remaster. AMOLAD jest trochę nużąca przy słuchaniu. Trochę mniej dynamiczna. Poza tym dosyć często BD wchodzi na wysokie dźwięki, co po pewnym czasie jest męczące. W chwili obecnej BNW>AMOLAD.
Re: A Matter Of Life And Death - opinie
: ndz sty 19, 2020 2:29 pm
autor: Deleted User 7842
lochinvar pisze: ↑ndz sty 19, 2020 12:05 pm
Odsłuchuję wersję remasterowaną. Pierwsze wrażenie to, że kompozycje i brzmienie, według mnie, jest gorsze od BNW - też remaster. AMOLAD jest trochę nużąca przy słuchaniu. Trochę mniej dynamiczna. Poza tym dosyć często BD wchodzi na wysokie dźwięki, co po pewnym czasie jest męczące. W chwili obecnej BNW>AMOLAD.
W ogóle to Bruce po BNW tak pieje, że jego wokal jest w lwiej części wszystkich płyt od DoD po TFF właściwie asłuchalny.
Re: A Matter Of Life And Death - opinie
: ndz sty 19, 2020 2:50 pm
autor: blackcocker
Kozacka płyta. Najlepsza po reunion. + Super trasa, gdzie grali całość. Szkoda, że nie wydali z niej koncertówki
Re: A Matter Of Life And Death - opinie
: ndz sty 19, 2020 2:50 pm
autor: lochinvar
Hm, ciekawe czemu podczas nagrywania nikt BD na to nie zwrócił uwagi. Szkoda, że podczas remasteringu ciut tego nie poprawiono. Może z czasem się przyzwyczaję.
Re: A Matter Of Life And Death - opinie
: ndz sty 19, 2020 3:25 pm
autor: gumbyy
lochinvar pisze: ↑ndz sty 19, 2020 2:50 pm
Może z czasem się przyzwyczaję.
A to wcześniej nie znałeś tego materiału?
Lubie ten album, nawet bardzo i cenię go sobie bardziej niż dwa ostatnie. Fajny ma klimat. W sumie najmniej mi siedzi "Different World", choć od pewnego czasu już go nie skipuję

Ponadto: "These Colours..", "Brighter...", "The Reincarnation...", "The Longest Day", "For the Greater..." - świetne numery

Re: A Matter Of Life And Death - opinie
: ndz sty 19, 2020 3:56 pm
autor: lochinvar
gumbyy pisze: ↑ndz sty 19, 2020 3:25 pm
lochinvar pisze: ↑ndz sty 19, 2020 2:50 pm
Może z czasem się przyzwyczaję.
A to wcześniej nie znałeś tego materiału?
Lubie ten album, nawet bardzo i cenię go sobie bardziej niż dwa ostatnie. Fajny ma klimat. W sumie najmniej mi siedzi "Different World", choć od pewnego czasu już go nie skipuję

Ponadto: "These Colours..", "Brighter...", "The Reincarnation...", "The Longest Day", "For the Greater..." - świetne numery
Nie znałem. Nowszą twórczość IM znam tylko wyrywkowo. Jakoś nie miałem dotychczas ochoty aby z youtuba dosłuchać. W ciemno nie lubię kupować. W końcu zakupiłem sobie BNW i AMOLAD na digipakach. O ile BNW jeszcze fajnie się słucha, o tyle AMOLAD trochę trudniej przez te wysokie zaśpiewy BD. Trochę psuje mi to odbiór. Poza tym te ostatnie płyty trochę są za długie. Starsza szkoła winylowa była zdrowsza dla ucha. Rzadziej IM nagrywają, to pewnie więcej chcą fanom dać muzy. Okładka AMOLAD może trochę "kiczowata" ale do tytułu pasuje. Mnie jednak bardziej podoba się ta z BNW.
Re: A Matter Of Life And Death - opinie
: ndz sty 19, 2020 4:31 pm
autor: sajki
Nie przepadam za tą płytą, bo to od niej zaczyna się to Maiden, które mamy obecnie.
Jakiś czas temu zrobiłem sobie maraton z całą dyskografią Maiden- jeden dzień, jeden album. I do AMOLAD wszystko szło bez przeszkód. Jak ją odpaliłem miałem wrażenie jakby ktoś zaciągnął hamulec ręczny. Nie wiem czy to przez ospałe brudne brzmienie, czy tego że faktycznie grają wolniej i mniej dynamicznie. Pewnie jedno i drugie.
Uważam trzy ostatnie Maideny za najsłabsze w dyskografii, ale AMOLAD chyba jest jednak lepsza od TBOS i na pewno lepsza od TFF.
Re: A Matter Of Life And Death - opinie
: ndz sty 19, 2020 5:38 pm
autor: lochinvar
sajki pisze: ↑ndz sty 19, 2020 4:31 pm
Nie przepadam za tą płytą, bo to od niej zaczyna się to Maiden, które mamy obecnie.
Jakiś czas temu zrobiłem sobie maraton z całą dyskografią Maiden- jeden dzień, jeden album. I do AMOLAD wszystko szło bez przeszkód. Jak ją odpaliłem miałem wrażenie jakby ktoś zaciągnął hamulec ręczny. Nie wiem czy to przez ospałe brudne brzmienie, czy tego że faktycznie grają wolniej i mniej dynamicznie. Pewnie jedno i drugie.
Uważam trzy ostatnie Maideny za najsłabsze w dyskografii, ale AMOLAD chyba jest jednak lepsza od TBOS i na pewno lepsza od TFF.
Czyli dobrze wybrałem. Z pięciu wydanych płyt po powrocie BD zakupiłem BNW i AMOLAD. Wahałem się nad TBOS ale jak zobaczyłem, że to dwupłytowe wydawnictwo, stwierdziłem, że słuchanie będzie męczące.
Re: A Matter Of Life And Death - opinie
: ndz sty 19, 2020 5:42 pm
autor: pz
Dla Ciebie na pewno. W zasadzie mógłbys jeszcze spróbować z Dance of Death. Tam kompozycje są... bardziej zwarte i energetyczne, chociaż sama płyta jest średnia a przede wszystkim mocno nierówna. Kolejne albumy są zdecydowanie bardziej "rozwleczone".
Re: A Matter Of Life And Death - opinie
: ndz sty 19, 2020 5:47 pm
autor: lochinvar
pz pisze: ↑ndz sty 19, 2020 5:42 pm
Dla Ciebie na pewno. W zasadzie mógłbys jeszcze spróbować z Dance of Death. Tam kompozycje są... bardziej zwarte i energetyczne, chociaż sama płyta jest średnia a przede wszystkim mocno nierówna. Kolejne albumy są zdecydowanie bardziej "rozwleczone".
Same kompozycje, to nie problem. Czasami są dni wyciszenia i czegoś spokojniejszego, pokombinowanego chce się posłuchać. Tylko ten wokal. Posłucham kilka razy, może jakoś zaskoczy. W końcu RH w Judasach swego czasu też jechał sporo na wysokich rejestrach i było ok. Z wiekiem człowiek drażliwy się robi.