Strona 17 z 18

Re: A Matter Of Life And Death - opinie

: ndz sty 19, 2020 5:59 pm
autor: pz
Najgorzej jest pod tym względem na TFF. Tam po prostu wyje, ogólnie wokal jest tam strasznie irytujący.

Re: A Matter Of Life And Death - opinie

: ndz sty 19, 2020 6:47 pm
autor: remi
Jakby nie patrzeć AMOLAD o wiele lepiej się broni po latach niż TFF.

Re: A Matter Of Life And Death - opinie

: ndz sty 19, 2020 7:35 pm
autor: gumbyy
remi pisze: ndz sty 19, 2020 6:47 pm Jakby nie patrzeć AMOLAD o wiele lepiej się broni po latach niż TFF.
Zdecydowanie. Dzisiaj sobie odpaliłem i elegancko weszła. Jak zwykle zresztą. Wracam do tej płyty dosyć regularnie, w przeciwieństwie do TFF i TBoS.

Re: A Matter Of Life And Death - opinie

: ndz sty 19, 2020 7:39 pm
autor: MaidenFan
Jedyny słabszy moment to Out of the Shadows. I refren w The Longest Day by mógł być mniej razy powtarzany. :D

Re: A Matter Of Life And Death - opinie

: ndz sty 19, 2020 7:46 pm
autor: pz
To ostatnie odnosi się niestety do wielu utworów Maiden. Już w 7th Son jest to dla mnie irytujące, po reunion mocno pod tym względem przeginają, ale "mistrzostwo" to The Angel and the Gambler.

Re: A Matter Of Life And Death - opinie

: ndz sty 19, 2020 7:49 pm
autor: lochinvar
Hm, trzeba po prostu jeszcze parę razy posłuchać. Może trochę ciut ciszej niż normalnie i bardziej skupić się na stronie instrumentalnej niż wokalnej a potem jakoś całość zaskoczy. Widzę, że opinie co do tej płyty mocno podzielone, czasami nawet skrajnie.

Re: A Matter Of Life And Death - opinie

: śr wrz 30, 2020 2:07 pm
autor: qracoss
Nie słuchałem tej płyty kilka ładnych lat,może nawet dobra dekadę.Postaniwilem sobie dzisiaj odpalić i dostałem dobrego kopa w jaja...Album wchodzi zupełnie inaczej,jest spójny,pod względem instrumentalnym swietny,wokale Bronka rewelka.Trzeba było chyba dorosnąć do tej plyty. Za kilka lat odpalę TFF może też znajdę jakieś smaczki.

Re: A Matter Of Life And Death - opinie

: śr wrz 30, 2020 5:05 pm
autor: gumbyy
U mnie AMOLAD od pierwszego odsłuchu ma wysoką ocenę. Bardzo lubię ten album i dosyć często go słucham. TFF odwrotnie.

Re: A Matter Of Life And Death - opinie

: śr wrz 30, 2020 6:53 pm
autor: erosinho
Mam dokładnie to samo. Minusem AMOLAD jest produkcja tego albumu, która momentami przeszkadza, ale muzycznie jest to znakomity album, zaryzykuję stwierdzenie, że AMOLAD to najlepszy album Dziewicy od 7th Sona.

Re: A Matter Of Life And Death - opinie

: śr wrz 30, 2020 10:18 pm
autor: sajki
Dla mnie z tej płyty mogłoby istnieć tylko świetne Lord of Light i dobre These Colours, reszta do zaorania. Wszystko zagrane jak z zaciągniętym hamulcem ręcznym.

Re: A Matter Of Life And Death - opinie

: śr wrz 30, 2020 10:28 pm
autor: Geri666
A widzisz, dla mnie z kolei These Colours jest dosc nudne, z drugiej strony mamy genialne The longest day, Reincarnation, Lord of light i The legacy,

Re: A Matter Of Life And Death - opinie

: śr wrz 30, 2020 11:54 pm
autor: Cold
erosinho pisze: śr wrz 30, 2020 6:53 pm (...) muzycznie jest to znakomity album, zaryzykuję stwierdzenie, że AMOLAD to najlepszy album Dziewicy od 7th Sona.

Polać temu panu! :pijak: Uważam podobnież.

Re: A Matter Of Life And Death - opinie

: czw paź 01, 2020 9:49 am
autor: wojczi
Dla mnie to potężny album, osobiście w moim top 3. Jedyny utwór, który pomijam to Pilgrim.

Re: A Matter Of Life And Death - opinie

: czw paź 01, 2020 11:06 am
autor: erosinho
sajki pisze: śr wrz 30, 2020 10:18 pm Dla mnie z tej płyty mogłoby istnieć tylko świetne Lord of Light i dobre These Colours, reszta do zaorania. Wszystko zagrane jak z zaciągniętym hamulcem ręcznym.
Z zaciągniętym hamulcem Ironi grają od reunion, BNW tez jest tak nagrane. Fakt jest taki, że na AMOLAD jest mało heavy metalu i pewnie stąd to wrażenie. Jeżeli potraktujemy AMOLAD jako album nie-heavy metalowy, to ten zaciągnięty hamulec przestaje przeszkadzać :-)

Re: A Matter Of Life And Death - opinie

: czw paź 01, 2020 6:53 pm
autor: sajki
Ja ani na BNW ani na DoD nie czuję hamulca. Zaczęło się od AMOLAD i trwa do dziś.

Re: A Matter Of Life And Death - opinie

: pn paź 12, 2020 8:46 am
autor: Deleted User 7916
Longest Day jeden z moich ulubionych numerów Ironow

Re: A Matter Of Life And Death - opinie

: wt paź 13, 2020 2:17 pm
autor: longestday
A dla mnie ten krążek to ścisła czołówka. Dobra, zrobiłbym mały lifting - intra plimplamplum jak w "Benjaminie" bym wyciął. Ale na której płycie Miaden znajdziemy tyle dynamitów jednocześnie? Mam na myśli: "Brighter...", "Longest Day", Greater Good Of God", "Lord Of Light", "Legacy". I bas Harris'a na pierwszym planie - miodzio!

Re: A Matter Of Life And Death - opinie

: wt paź 13, 2020 4:32 pm
autor: Siwy
Odczepcie się od tego Out of the Shadows! Ja wiem, że to nie jest stricte tru, krieg metal sensu stricto, ale jest to naprawdę porządny, lekki, melodyjny kawałek. Ok, obiektywnie powiem, że rzeczywiście mógłby znaleźć się na jakimś b'side singla, nie jako pełnoprawny utwór z płyty, ale na pewno nie jest złym nagraniem, nawet jak na ten zespół.

AMOLAD dla mnie jako całość jest bardzo równą płytą (może otwieracz wyraźnie odstaje od reszty in minus). Myślę że jej problemem jest to, że nie ma tu ani wybitnego epika, jak na poprzedniej, ani nic odkrywczego i nowatorskiego. Gdyby ta płyta powstała 10-15 lat wcześniej, to mogłaby mieć szansę na miano jednego z najlepszych nagrań zespołu. A tak, w moim osobistym rankingu wydawnictw po reunion, zajmuje 3 miejsce, po BNW i DOD (wartość sentymentalna i okres poznawania tych dwóch albumów, ma duże przełożenie dla mojej nieobiektywnej oceny).

Re: A Matter Of Life And Death - opinie

: wt lis 15, 2022 3:16 pm
autor: Nomadosławski
Benjamin tam wszystko dystansuje na tym albumie. Gdy wychodził jako pierwszy singiel kręciłem nosem, bo wtedy Iron Maiden przyzwyczajało do jeszcze większego poziomu, ale z czasem zyskiwał coraz bardziej. Przede wszystkim ten utwór nie ma nagromadzenia nudnych i niepotrzebnych dźwięków jakie ma np. Brighter, FTGGoG czy Legacy, a także większość długich utworów z kolejnych płyt. Sama budowa przypomina trochę Ikara, kroczący riff, świetnie zaśpiewane zwrotki. Na żywo też się sprawdzał. Co do Greatera z kolei po latach uważam, że to archetyp przeładowanego epika Maiden oparty na powtórzeniach tych samych momentów. Do tego przedrefrenu nie da się słuchać. Obok wyjątkowo słabego otwieracza, nudnawych słońc i beznadzienej balladki najgorszy utwór na tym albumie. Np. z Longest Day mam problem, utwór ma potencjał, momenty, ale całościowo się nie broni. Pilgrim i Kolorki to nr.2 i nr.3 na tym albumie. Dość słabym jak na Iron Maiden, ale od każdego następnego lepszym.

Re: A Matter Of Life And Death - opinie

: wt lut 21, 2023 10:42 pm
autor: dostoevsky
Dobra, "A Matter of Life and Death" na winylu z reedycji od pierwszych sekund brzmi świeżo i dynamicznie - tutaj pełna zgoda z opiniami na Discogs.

Gorąco polecam to wydanie. Zdaje się, że zgarnąłem ostatnią kopię z Winylowni, więc warto kupić ten winyl póki jest jeszcze dostępny w innych miejscach. Dla porównania - X Factor z reedycji teraz ze świecą szukać. Cała nadzieja w fan.pl... :D