Strona 3 z 3
Re: Budgie
: wt sty 11, 2022 8:42 am
autor: Zakkahletz
R.I.P.
No to Budgie jest już historią...
Re: Budgie
: wt sty 11, 2022 9:38 am
autor: AncientMariner
Bardzo szkoda bo po cichu liczyłem jeszcze na jakąś reaktywacje

Re: Budgie
: wt sty 11, 2022 10:45 am
autor: widman
AncientMariner pisze: ↑wt sty 11, 2022 9:38 am
Bardzo szkoda bo po cichu liczyłem jeszcze na jakąś reaktywacje
Nie było szans tak czy siak. Burke był ciężko chory. Już był leżący w sumie długi czas. Mieliśmy z HMP robić wywiad z Burkem na temat historii grupy. Michał mnie poprosił czy bym nie napisał pytań, chociaż też nie było pewne czy da radę w ogóle usiąść i je przeczytać, odpisać. Potem pojawił się pomysł rozmowy telefonicznej, ale temat umarł i raczej nic (już) z tego nie będzie...
Co do Shelleya, jest mi przykro. Nie uderzyło mnie to w jakiś sposób bardzo bo wiem, że chorował i świadomie czekał na koniec. Nie chciał operacji, bo uważał, że nie będzie jeździć na wózku w przypadku niepowodzenia. A było spore ryzyko.
Cieszę się, że mogłem widzieć zespół na żywo, choć tylko raz, ale wspominam bardzo dobrze. No i zostają płyty, wspomnienia i tak dalej. Jeden z największych bandów skończył swój los definitywnie...
Szkoda, ale co zrobić...

Re: Budgie
: wt sty 11, 2022 10:55 am
autor: Adrian S.O.S.
No niestety ale to było trochę do przewidzenia bo tez wiedziałem o chorobie Burke'a. Fajnie ze chociaż te trzy razy mogłem Budgie zobaczyć spośród na prawdę dużej ilości występów grupy w Polsce. A najmilej chyba wspominam koncert z Doliny Charlotty w 2009 roku. Ciężko uwierzyć że to już tyle lat minęło
Re: Budgie
: wt sty 11, 2022 11:20 am
autor: LukaSieka
Parę lat temu miałem nadzieję, że się wyliżę i jeszcze coś pograją

. Tak czy siak cieszę się, że mogłem dwa razy ich widzieć na żywo. "Zoom Club" zagranego pod koniec warszawskiego koncertu w 2004 roku nie zapomnę do końca życia.
Re: Budgie
: pt paź 21, 2022 10:31 pm
autor: Nomaosławski
Dla mnie na przełomie 70/80 oni z zespołu b.dobrego stali się zespołem wybitnym. Power Supply i Nightflight to arcydzieła hard-rocka. Przykłady: TIme to Remember, Gunslinger, Heavy Revolution, Keeping the Rendezvoux, Ripper of Glory czy Don't Lay Down and Die poprostu miażdżą.
Re: Budgie
: wt maja 30, 2023 10:59 am
autor: ÓsmyUtwórNaBNW
Power Supply i Nightflight, uwielbiam utwory z tych albumów. Szkoda, że więcej nie mieli płyt w tym stylu. Doskonały hard-rock, momentami NWOBHM, rodzące się dopiero. Bardzo lubię i szanuję stare, prehistoryczne już płyty Budgie, ale byli tam jednak kilka kroków przed innymi hard-rockowymi zespołami tamtych lat. Breadfan,In the Grip of a Tyrefitter's Hand, Crash Course of Brain Surgery, Zoom Club, to wszystko znakomite utwory ale jednak lekko odtwórcze. Na Bandolier tak naprawdę jeden wspaniały utwór, Napoleon. Właśnie z PS i N Budgie lubię najbardziej. Heavy Revolution, Gunslinger, Hellbender, Time to Remember, I Turded to Stone, Reaper of the Glory, Don't Lay Down And Die, Keeping the Roundezvous ....znakomita porcja muzyki, typowa dla przełomu lat 70 i 80, który był w muzyce tak świetny.
Re: Budgie
: pt cze 27, 2025 6:11 pm
autor: mic7
Na Spotify pojawiły się 3 albumy Budgie : If I Were Brittania.. ;The Last Stage ; You're all Living In Cuckooland.
Re: Budgie
: sob sie 16, 2025 3:12 am
autor: Timothy Dalton
Zawsze mam takie powiedzenie. Jak nie wiadomo czego posłuchać to Time to Remember. Sprawdza się w 97,6% sytuacjach.
Re: Budgie
: pt wrz 05, 2025 3:45 pm
autor: mic7
Dzisiaj 50tkę świętuje płyta "Bandolier" .
Wszystkie utwory zamieszczone na płycie (z wyjątkiem „I Ain’t No Mountain”) skomponowali Burke Shelley i Tony Bourge. Była to pierwsza płyta, w której nagraniu uczestniczył nowy perkusista zespołu Steve Williams.