Potwierdzam głos Pablo. Kissi dali niezapomniany show Każdy fan ciężkiego grania powinien przynajmniej raz ich zobaczyć, by mieć punkt odniesienia do pozostałych kapel
Najbliższe koncerty w 2026: White Buffalo, Hollywood Vampires, Doogie White, Blaze Bayley, Mostly Autumn weekend, Hallas, Coroner, Deep Purple, Quidam, Europe, Maiden United, Still of the Night ...
mam kostkę Stanleya techniczny się ulitował i juz po koncercie tak celował ze wpadła mi w dłoń :-) w sumie stanie w pierwszym rzędzie to nie jest dobra pozycja do łapania tych artefaktów gdyż zarówno Paul jak i Tom robili wszystko aby te obiekty latały mi nad głową heh.. koncert genialny , zreszta 3 lata temu tez taki był i byłoby nietaktem z mej strony jakbym opuścił to wydarzenie Kiedys napisałem ze rammstein to się moze od nich uczyć robienia show, teraz dodam ze Rammstein to jest jeszcze lata świetlne za KISS i nie sądze aby się pojawiła jakaś kapela, która kiedys dopracuje do perfekcji 'toto', bo robic show w parze z dobrą muzyką to jest szczyt geniuszu
Jeżeli Kiss to tylko 1974 - 1982 / 1992 do dziś... Zwłaszcza koncerty '75-'79. Kiss w latach osiemdziesiątych po wydaniu wyjeb**ego, wręcz heavy metalowego "Creatures Of The Night" się po prostu wypalił i przestał dla mnie istnieć. Kiss bez makijaży w tym typowo amerykańskim wydaniu zajeb***ście mi nie leży. Dobrze, ze dzisiaj się opamiętali i na żywo nie graja tej tandety z "Asylum" czy innego "Lazy Nights", bo te "piosenki" bardzo odstają od reszty numerów.
Ostatnio zmieniony ndz lut 09, 2014 5:16 pm przez LukaSieka, łącznie zmieniany 1 raz.
So what if the master walked on the water.
I don't see him trying to stop the slaughter.
Lubię, ale nie wszystko. W zasadzie mam tylko Alive!, Love Gun, Destroyer i Creatures Of The Night. Kiss na żywca zawsze lepiej mi podchodzili, dlatego ostatnio zaopatrzyłęm się w dwie częsci Kissology. Późniejszych płyt z lat osiemdziesiatych, tych bez makijarzy w ogóle nie zalcizam do dyskografi zespołu Kiss. To już w ogóle inna, jeszcze bardziej amerykańska bajka.
LukaSieka pisze:Jeżeli Kiss to tylko 1974 - 1982 / 1992 do dziś... Zwłaszcza koncerty '75-'79. Kiss w latach osiemdziesiątych po wydaniu wyjeb**ego, wręcz heavy metalowego "Creatures Of The Night" się po prostu wypalił i przestał dla mnie istnieć. Kiss bez makijaży w tym typowo amerykańskim wydaniu zajeb***ście mi nie leży. Dobrze, ze dzisiaj się opamiętali i na żywo nie graja tej tandety z "Asylum" czy innego "Lazy Nights", bo te "piosenki" bardzo odstają od reszty numerów.
Dokładnie tak, a Creatures of the Night to chyba nawet ich najlepszy album, idealnie się Stanley z Simmonsem podzielili materiałem na tym albumie. Hard-rockowy luz Stanleya i większy ciężar, powaga u Simmonsa.
Gdyby potem poszli w ten klimat i nagrali ze 3-4 takie albumy dziś by KISS był traktowany jak kapela stricte heavy-metalowa.
Kiss - 7/10
Hotter Than Hell - 6/10
Dressed To Kill - 6/10
Destroyer - 9/10
Rock And Roll Over - 7/10
Love Gun - 9/10
Dynasty - 8/10
Unmasked - 6/10
Music From The Elder - 4/10
Creatures Of The Night - 10/10
Lick It Up - 4/10
Animalize - 2/10
Asylum - 3/10
Crazy Nights - 2/10
Hot In The Shade - 2/10
Revenge - 7,5/10
Carnival Of Souls - 5/10
Psycho Circus - 5/10
Sonic Boom - 6/10
Monster - 5,5/10
Kiss - 8/10
Hotter Than Hell - 6/10
Dressed To Kill - 6,5/10
Destroyer - 9/10
Rock And Roll Over - 6,5/10
Love Gun - 8/10
Dynasty - 7,5/10
Unmasked - 6/10
Music From The Elder - 3/10
Creatures Of The Night - 9/10
Lick It Up - 1,5/10
Animalize - 0/10
Asylum - 0/10
Crazy Nights - 0/10
Hot In The Shade - 0/10
Revenge - 6,5/10
Carnival Of Souls - 5/10
Psycho Circus - 3/10
Sonic Boom - 3,5/10
Monster - 2/10
So what if the master walked on the water.
I don't see him trying to stop the slaughter.
Kiss - 8/10
Hotter Than Hell - 7,5/10
Dressed To Kill - 6/10
Destroyer - 9/10
Rock And Roll Over - 6,5/10
Love Gun - 7/10
Dynasty - 7,5/10
Unmasked - 6,5/10
Music From The Elder - 2/10
Creatures Of The Night - 9,5/10
Lick It Up - 0/10
Animalize - 0/10
Asylum - 0/10
Crazy Nights - 0/10
Hot In The Shade - 0/10
Revenge - 5/10
Carnival Of Souls - 7/10
Psycho Circus - 4/10
Sonic Boom - 4,5/10
Monster - 2,5/10
Kiss - 9/10
Hotter Than Hell - 8/10
Dressed to Kill - 6/10
Destroyer - 8/10
Rock and Roll Over - 7/10
Love Gun - 6/10
Dynasty - 3,5/10
Unmasked - 5/10
Music from the Elder - 7/10
Creatures of the Night - 10/10
Lick It Up - 3/10
Animalize - 3/10
Asylum - 5/10
Crazy Nights - 4,5/10
Hot in the Shade - 3/10
Revenge - 9/10
Carnival of Souls - 5/10
Psycho Circus - 5/10
Sonic Boom - 7/10
Monster - 5/10
Adrian S.O.S. pisze:Widze Asylum, Lick It Up, Animalize, Crazy Nights, Hot In The Shade mają najlepsze oceny
No bo to są gówniane płyty po prostu, które odnoszę wrażenie były tylko i wyłącznie pretekstem do tego żeby ruszyć w trasę. Wtedy musieli coś wydać, zeby jechać, pomachać bioderkami i zagrać stare hity, na które większość pewnie ludzi przychodziła.
So what if the master walked on the water.
I don't see him trying to stop the slaughter.
[EDIT] Widać tutaj, że przy tej robocie wszyscy mieli dużo radochy, teraz będzie ją mieć wielu fanów i o to chodzi. www.youtube.com/watch?v=A0xmNZQNwJE
Kiss - 10/10
Hotter Than Hell - 8/10
Dressed To Kill - 7/10
Destroyer - 10/10
Rock And Roll Over - 7/10
Love Gun - 9/10
Dynasty - 7/10
Unmasked - 9/10
Music From The Elder - 0/10
Creatures Of The Night - 8/10
Lick It Up - 3/10
Animalize - 2/10
Asylum - 1/10
Crazy Nights - 1/10
Hot In The Shade - 1/10
Revenge - 7/10
Carnival Of Souls - 4/10
Psycho Circus - 3/10
Sonic Boom - 6/10
Monster - 5/10
ale i tak moim ulubieńcem Kissów jest płyta Alive!. Alive II też swoją drogą baaardzo lubie.
Creatures of the Night i Lick It Up to dwie genialne, w pełni heavy-metalowe albumy z lat '80. Mistrzostwo! Płyty jak dwaj bracia, bardzo podobne stylistycznie. Szkoda, ze potem poszli w kierunku muzycznej popeliny .