Strona 4 z 11

Re: Marillion

: sob gru 22, 2007 11:08 pm
autor: Davenport
z Fishem jak i bez niego: bardzo zacny :]

Re: Marillion

: sob gru 22, 2007 11:14 pm
autor: Tomek(JMM)
Tylko, że Fish odszedł dawno temu, więc po co wciąż o nim pisać? To się robi irytujące lekko... To tak jakby pisać o Iron Maiden i bez przerwy wspominać Paula Di'Anno ; )

Re: Marillion

: ndz gru 23, 2007 9:31 pm
autor: Davenport
Tomek(JMM) pisze:Fish odszedł dawno temu, więc po co wciąż o nim pisać?
ot chociażby po to, że albumy z nim to klasyki :)

mnie wkurza twierdzenie typu: "Dżem bez Ryśka to nie to samo", "Queen bez Freddiego to nie to samo (no dobra, tu przyznam rację :D ;) )", "Iced Earth bez Barlowa to nie to samo" :P :P :P albo właśnie "Marillion bez Fisha to nie to samo". Denerwuje mnie takie twierdzenie, a najlepsze jest to, że osoby głoszące owe tezy nigdy nie słyszały zespołu X bez pana Y ;)
Tomek(JMM) pisze:To tak jakby pisać o Iron Maiden i bez przerwy wspominać Paula Di'Anno
to wbrew pozorom ma wiele sensu ;)

Re: Marillion

: śr sty 23, 2008 1:42 pm
autor: syzygy
Brave i Afraid Of Sunlight są wspaniałe. Brave słuchałem już przed świętami, ale jakoś tak średnio mi wchodził, ostatnio jednak zacząłem słuchać Afraid i obie bardzo mi pasują, świetne granie. Za najnowszą się teraz wziąłem, nie wiem, czy dobrze, czy źle zrobiłem :P Słyszałem dopiero 2 razy, podoba mi się też.

Re: Marillion

: śr sty 23, 2008 2:35 pm
autor: Mirdaroh
Nowa płyta plasuje się u mnie w pierwszej 5 płyt Marillion

Re: Marillion

: śr sty 23, 2008 7:45 pm
autor: Tomek(JMM)
syzygy pisze: najnowszą się teraz wziąłem, nie wiem, czy dobrze, czy źle zrobiłem Słyszałem dopiero 2 razy, podoba mi się też.
Bardzo dobrze zrobiłeś. W zasadzie ta płyta nie podoba się przede wszystkim tym dla których lata 80te jeszcze trwają w najlepsze...

Re: Marillion

: czw sty 24, 2008 9:03 am
autor: syzygy
a która wersja Marbles jest "właściwsza"? Jedno, czy dwupłytowa? Dwu jest dla maniaków, czy dla normalnych słuchaczy?

Re: Marillion

: czw sty 24, 2008 10:51 am
autor: Mirdaroh
Tzn ja mam dwupłytową bo jest po prostu wzbogacona o inne piosenki :)

Re: Marillion

: czw sty 24, 2008 1:21 pm
autor: Tomek(JMM)
Dwupłytowej nie kupisz w żadnym sklepie, tylko bezpośrednio od zespołu, albo z drugiej ręki, i zawiera ona cztery dodatkowe utwory- "Genie", "The Only Unforgivable Thing", "Ocean Cloud" i "The Damage", poza tym jest inny układ utworów. Sam mam obie wersję, ale jakoże tą dwupłytową trudno dostać w polsce, to warto też się zainteresować tą zwykła występującą w sprzedaży detalicznej.

Re: Marillion

: pt sty 25, 2008 3:07 pm
autor: Artur
syzygy pisze:Dwu jest dla maniaków, czy dla normalnych słuchaczy?
aleś pacnął :P

Ja "Marbles" słucham tylko 2-płytowej bo taką akurat mam na mp3 :lol: W domu jest zwykła edycja, ale chyba nigdy nie słyszałem jej :lol:

Jak dla mnie, to 2-płytową trzeba chociaż przesłuchać choćby z uwagi na fenomenalny "Ocean Cloud", a i "The Only Unforgivable Thing" jest wspaniały.

Re: Marillion

: pt sty 25, 2008 10:29 pm
autor: syzygy
Artur pisze:Ja "Marbles" słucham tylko 2-płytowej bo taką akurat mam na mp3
też mam, ale przerobiłem sobie na wersje 1CD, wczoraj :laugh

Podoba mi się bardzo, tak jak zresztą pozostałe 3 płyty Marillion, które sobie słucham ostatnio.

Re: Marillion

: pt sty 25, 2008 10:43 pm
autor: Artur
Tomek(JMM) pisze:W zasadzie ta płyta nie podoba się przede wszystkim tym dla których lata 80te jeszcze trwają w najlepsze...
a mi jest obojętne co by mieli grać i jak a i tak niestety płyta nie ujęła mnie nawet w połowie tak jak "Marbles", "Brave" tudzież "Season's End". Co nie zmienia faktu, że są tam na pewno świetne momenty.
syzygy pisze:też mam, ale przerobiłem sobie na wersje 1CD, wczoraj :laugh
no i błąd duży, z uwagi na "Ocean Cloud" ;)

jak już sie tak wkręcasz to teraz posłuchaj też najlepiej "Season's End". W sumie to chyba mój ulubiony album Marillion.

Re: Marillion

: pt sty 25, 2008 10:59 pm
autor: syzygy
Artur pisze:no i błąd duży, z uwagi na "Ocean Cloud"
No bo Tomek tak mi doradził :P Jakby co, to nic straconego, bo wersja 2Cd nadal jest na płytce :)
Artur pisze:jak już sie tak wkręcasz to teraz posłuchaj też najlepiej "Season's End"
ok, tak zrobię.

Re: Marillion

: pt sty 25, 2008 11:41 pm
autor: Artur
po czym, zapomniałem dodać ;), padnij na kolana przed tytułowym :mrgreen:

Re: Marillion

: ndz sty 27, 2008 7:32 pm
autor: Tomek(JMM)
Artur pisze: po czym, zapomniałem dodać , padnij na kolana przed tytułowym
To już "The Space..." jest lepsze. A jakoś tak z czasem "Season's End" coraz mniej mi się podoba, zbyt zachowawczy album, chociaż wtedy nie mogli nagrać innego. Zresztą wielkie ich płyty zaczynają się dopiero przy "Brave"- właściwie wszystkie ich płyty biją na głowę pierwsze ich albumy.

Re: Marillion

: ndz sty 27, 2008 11:40 pm
autor: Artur
Tomek(JMM) pisze:To już "The Space..." jest lepsze.
Ciekawe w czym :)
Tomek(JMM) pisze:Zresztą wielkie ich płyty zaczynają się dopiero przy "Brave"- właściwie wszystkie ich płyty biją na głowę pierwsze ich albumy.
Ciekawe, bo najlepsze to "Misplaced Childhood" i "Clutching At Straws" :) No i "Season's End".

Re: Marillion

: pn sty 28, 2008 3:34 pm
autor: Tomek(JMM)
Artur pisze:Ciekawe w czym
W tekście, nastroju i końcówce.
Artur pisze:Ciekawe, bo najlepsze to "Misplaced Childhood" i "Clutching At Straws" No i "Season's End".
Są tacy którzy uznają "Fith" i "Pornogprahy" za najlepsze albumy The Cure. I są tacy którzy uznają pierwsze płyty Marillion za najlepsze. I oczywiście trzeba takie opinie szanować ; )

Re: Marillion

: wt sty 29, 2008 12:15 pm
autor: syzygy
Season's End słyszałem dziś i wczoraj, oczywiście bardzo mi się podoba. Oprócz wymienionych przez Was 2 kawalków, wpadł mi w ucho Uninvited Guest :P
Tomek(JMM) pisze:końcówce.
końcówka The Space faktycznie świetna.
Artur pisze:Ciekawe, bo najlepsze to "Misplaced Childhood
próbowałem od tego zacząć z Marillion, ale nie wciągnęło mnie. Jednym uchem wlatywało, drugim wylatywało. Dziwny jestem, nie? I wokal fisha mi nie leżał za bardzo, zresztą już chyba pisałem o tym. ;-)
Oczywiście spróbuję jeszcze, teraz trochę inny stosunek mam do tego zespołu.

w ogóle to już 5 płytę poznaję i każda świetna. Może wreszcie coś większego, co wciągnie mnie na dłużej, niż komety w rodzaju Nine Inch Nails, z dwoma świetnymi albumami, błyszczącymi przez krótki okres czasu :P

Re: Marillion

: wt sty 29, 2008 4:26 pm
autor: Artur
Tomek(JMM) pisze:nastroju
no w tym na pewno nie.
Tomek(JMM) pisze:I są tacy którzy uznają pierwsze płyty Marillion za najlepsze. I oczywiście trzeba takie opinie szanować ; )
jeszcze bardziej należy chyba szanować opinie jakoby takie "Somewhere Else", "This Strange Engine" czy nawet kurcze "Marbles" były lepsze od "Misplaced Childhood" na przykład ;)
syzygy pisze:próbowałem od tego zacząć z Marillion, ale nie wciągnęło mnie. Jednym uchem wlatywało, drugim wylatywało. Dziwny jestem, nie? ;) I wokal fisha mi nie leżał za bardzo, zresztą już chyba pisałem o tym.
Oczywiście spróbuję jeszcze, teraz trochę inny stosunek mam do tego zespołu.
nie wiem czy dziwny. Ja jakkolwiek płyty z Hogarthem bardzo lubie, a kilka mam za doskonałe, tak uważam, że z Fishem nagrali same zajebiste rzeczy, co w przypadku H. nie ma miejsca.

Re: Marillion

: wt sty 29, 2008 5:32 pm
autor: syzygy
Artur pisze: czy nawet kurcze "Marbles" były lepsze od "Misplaced Childhood" na przykład
nawet marbles? Czyli marbles jest gorsze od SE dla Ciebie? :P
Artur pisze:że z Fishem nagrali same zajebiste rzeczy, co w przypadku H. nie ma miejsca.
no ale z fishem nagrali 4 albumy, a z H aż 10, więc trudniej utrzymać najwyższy poziom na tak imponującej liczbie płyt. A te 5 które słyszałem, trzyma bardzo wysoki poziom, SE również mnie wciąga bardzo.

Jak teraz tak na to patrzę, to Fish to rzeczywiście trochę taki di'anno Marillionu :P

fajnie, że marillion ma tak bogatą dyskografię. i jeszcze 5 płyt z Hogarthem mi zostało do poznania :mrgreen:

a co to za wpis w wikipedii?
TBA - Working Title - 'M15' (2008)

studyjny album, w rok po premierze ostatniego?