Dokladnie na Fear jest zdecydowanie wiecej slabszych kompozycji, wogule jakos nie mam przekonania do tej plyty.Oprocz 5 pierwszych reszta jest mizerna.Nawet Tytulowy ktory juz mi sie przejadl okropnie.Nomad pisze:płyta ma bardzo złą "prasę" ,tak jak Fear ma dobrą,a wg.mnie między płytami jest remis,ze wskazaniem na No Prayera.
No Prayer For The Dying
Moderator: Administracja i Moderacja SanktuariuM
-
Deleted User 1499
Re: No Prayer For The Dying
Re: No Prayer For The Dying
NO PRAYER FOR THE DYING-moim zdaniem bomba Jest bardziej surowa od reszty,ale to właśnie jest jej zaletą Na AMOLAD też jest podobne mięcho
-
Dani Filth
- -#Long distance runner

- Posty: 863
- Rejestracja: pn sie 28, 2006 7:34 pm
Re: No Prayer For The Dying
Cudowna, jak wszystko co spod struny Ironów. Intrygujący utwór tytułowy i równie intrygujący tytuł. :beer
Nemesis...as one we stand!!
Re: No Prayer For The Dying
Dobra płyta. Wdaje mi się, że Łzy pożyczyły sobie pomysł z utworu tytułowego z NPFTD do jednej ze swoich piosenek ("Łzy szczęścia" cycuś takiego(?))
-
Filik10
- -#Clairvoyant

- Posty: 1237
- Rejestracja: ndz mar 19, 2006 7:54 pm
- Skąd: Z wykluwalni fanów Iron Maiden
Re: No Prayer For The Dying
W sumie nawet możliwe, bo łzy w końcu mają metalowy rodowód. Ale ja nie wiem, nie znam tego utworu.Reach out pisze:Dobra płyta. Wdaje mi się, że Łzy pożyczyły sobie pomysł z utworu tytułowego z NPFTD do jednej ze swoich piosenek ("Łzy szczęścia" cycuś takiego(?))
-
Lord Of The Flies
- -#Invader

- Posty: 150
- Rejestracja: wt paź 24, 2006 2:37 pm
- Skąd: Bielsko-Biała
Re: No Prayer For The Dying
NPFTD jest świetną pozycją, posiada swój unikalny klimat.Słuchając utworu Bring Your Daughter...To The Slaughter czujemy ten klimat grozy(najlepiej słuchać późnym wieczorem
).Utwór Mother Russia wbija po prostu do fotela.Klimat surowy jak i cała płyta, ale to mnie w niej własnie najbardziej sie podoba :rocx
I am a man who walks alone...
Re: No Prayer For The Dying
Ciekawe czy jest jakaś osoba, która nie uważa że ta płyta ma surowy klimat 
-
Szczurza Pomoc
- -#Wrathchild

- Posty: 72
- Rejestracja: ndz wrz 24, 2006 4:33 pm
- Skąd: z Sierpca. Logiczne
Re: No Prayer For The Dying
Przecież to jest bardzo wesoła piosenka:). "Mother Russia" też mi się podoba, czuć w tym utworze ciężar imperium rosyjskiego:). No i "Holy Smoke", szczególnie można tam odczuć wspomnianą "zadziorność" w głosie Bruce`a.Lord Of The Flies pisze:Słuchając utworu Bring Your Daughter...To The Slaughter czujemy ten klimat grozy(najlepiej słuchać późnym wieczorem Very Happy)
"Holy soldiers, nazi looks!"
I've lived in filth I've lived in sin
And I still smell cleaner than the shit you're in
-
Lord Of The Flies
- -#Invader

- Posty: 150
- Rejestracja: wt paź 24, 2006 2:37 pm
- Skąd: Bielsko-Biała
Re: No Prayer For The Dying
Wesoła jak dla kogo
Dziwnie bym sie czuł śpiewając z uśmiechem na ustach " przyprowadź swoją córkę do rzeźnika", no ale to zależy co kto lubi
:D
I am a man who walks alone...
-
Szczurza Pomoc
- -#Wrathchild

- Posty: 72
- Rejestracja: ndz wrz 24, 2006 4:33 pm
- Skąd: z Sierpca. Logiczne
Re: No Prayer For The Dying
A ja się zawsze uśmiecham jak słyszę tę piosenkę:). Wywołuje we mnie pozytywne emocje, taka dla śmiechu nagrana.
I've lived in filth I've lived in sin
And I still smell cleaner than the shit you're in
Re: No Prayer For The Dying
B otak chyba jest 
Re: No Prayer For The Dying
Dla mnie ta piosenka też brzmi wesoło ale rzadko jej słucham. Chociaż ten moment gdy Bruce szepce "Bring Your Daughter" jest fajny 
-
Szczurza Pomoc
- -#Wrathchild

- Posty: 72
- Rejestracja: ndz wrz 24, 2006 4:33 pm
- Skąd: z Sierpca. Logiczne
Re: No Prayer For The Dying
Szczególnie podoba mi się "Bring...", koncertowe. Wspólne pokrzykiwanie Bruce`a z publicznością na początku piosenki kojarzy mi się z "Minnie the Moocher", zaśpiewaną przez starego Caba w "Blues Brothers":).
I've lived in filth I've lived in sin
And I still smell cleaner than the shit you're in
Re: No Prayer For The Dying
NPFTD, moim zdaniem kompletnie niedoceniany, niesłusznie uznawany przez wielu jako najsłabszy album maiden. Jest po prostu inny, drugi SSOASS to to nie jestm ale ma świetne utwory, zdecydowanie bardziej mi "podchodzi" niż FOTD. Ma bardziej zróżnicowane piosenki.
Re: No Prayer For The Dying
w pełni się z Tobą zgadzam , NPFD jest lepszy niż FOTD , tylko po prostu ludzie jakby zapomnieli o tym albumie...wojteq pisze:NPFTD, moim zdaniem kompletnie niedoceniany, niesłusznie uznawany przez wielu jako najsłabszy album maiden. Jest po prostu inny, drugi SSOASS to to nie jestm ale ma świetne utwory, zdecydowanie bardziej mi "podchodzi" niż FOTD. Ma bardziej zróżnicowane piosenki.
Re: No Prayer For The Dying
ostatnio sobie o nim przypomniałem - dobre teksty, dobra muzyka - super album
najbardziej mi zapadło w pamięć NPFTD - genialnie wykonana piosenka
najbardziej mi zapadło w pamięć NPFTD - genialnie wykonana piosenka
Re: No Prayer For The Dying
Teraz po tym co Ironi nagrali, No Prayer jawi się wręcz jako bardzo dobry album ,przynajmiej mi, a takie utwory jak tytułowy pokazują że Ironi kiedyś stawiali na prostotę w kompozycjach. Natomiast taki Tailgunner poprostu wgniata, niesamowita energia, z kolei Run Silent Run Deep pokazuję że Bruce wtedy wcale nie był taki słaby jak to się mówi .wojteq pisze:NPFTD, moim zdaniem kompletnie niedoceniany, niesłusznie uznawany przez wielu jako najsłabszy album maiden. Jest po prostu inny, drugi SSOASS to to nie jestm ale ma świetne utwory, zdecydowanie bardziej mi "podchodzi" niż FOTD. Ma bardziej zróżnicowane piosenki.
The Assasin, Bring Your Daughter... czy Holy Smoke to inne dobre utwory.
A zmiana po Seventh Sonie była konieczna, tak samo konieczna była zmiana po Dance of Death ,w 1990r. Ironi to rozumieli,w 2006 r. niestety nie.
Re: No Prayer For The Dying
a kto mówi że bruce to kiepski wokalista?Nomad pisze:z kolei Run Silent Run Deep pokazuję że Bruce wtedy wcale nie był taki słaby jak to się mówi .
Re: No Prayer For The Dying
mówienie że Bruce jest kiepskim wokalistą jest nie na miejscu , życze wielu wykonawcom takiego głosu po 20 latach...
Re: No Prayer For The Dying
Słuchałem ostatnio No Prayera i muszę stwierdzić że naprawde coraz bardziej mi się podoba ,w odróżnieniu do Feara jest równiejsza, gdyby tylko brzmiała jak wszystkie inne płyty wyprodukowane przez Martina Bircha słuchałoby się jej jeszcze lepiej, ale i tak jest dobrze.
Tailgunner to dla mnie znakomity opener, mocny, twardy, bardzo rockowy, Bruce śpiewa z takim pazurem, do tego utwór jest oszczędny w środkach coś jak Prowler,
Holy Smoke to za tym utworem jakoś nie szaleje, jest dobry ale bez przesady,
No Prayer for Dying utwór jest dla mnie najlepszy na płycie, znakomita rzecz, Bruce śpiewa tu z taką pasją w głosie, wszystko doskonale wyważone i te wejście gitar ,jak za dawnych lat ,naprawde utwór do którego chętnie sie wraca
Public Enema No.1 to jedno z moich ostatnich odkryć ,bardzo solidny utwór, ciekawe partie wokalne,bardzo fajny refren ,to mógł być singiel płyty, były hit, Fates Warning ,kolejne moje odkrycie kiedyś utwór dosłownie pomijany,a dziś? lubię w nim wszystko, bardzo fajne intro Dave'a ,niesamowite (jak ja mogłem tego nie zauważyć ) zwrotki, poprostu coś świetnego, sola też klasowe, poprostu bardzo dobry utwór.
The Assasin , najbardziej w klimacie utworów z Di Anno, klimat rodem z Killers, bardzo surowy, ostry, na pierwszym planie wg.mnie tutaj są sola gitarowe, zawsze lubiłem ten utwór
Run Silent Run Deep , coś bardziej epickiego, klimatycznego, Bruce wokalnie jakby z lat 80 bardziej, słyszałem że to miał być utwór na Somewhere in Time,ale nie pasował, znowu dobra robota ,można rzeczywiście poczuć klimat wojny morskiej
Hooks in You-jak ja kiedyś nie cierpiałem tego utwory, był u mnie zawsze uważany za najgorszy..a teraz? nie żebym go jakoś specjalnie lubił, ale uważam że jest dobry, ma swój klimat, fakt że jest bardzo prosty, ale ostatnio takich utworów u IM tak bardzo brakuje
Bring Your Daughter...to the Slaughter -typowy hicior, bardzo prosty, krótki z nośnym refrenem ,nie jest dla mnie napewno najlepszy na płycie, ale daje radę, to jedyny singiel nr.1 dla Iron Maiden na listach przebojów
Mother Russia-nie lubię tego utworu, nie pasuje na tą płytę i jest zrobiony na siłę, tak uważam, a częsc instrumentalna poprostu nudzi
Ogólnie zdecydowanie na plus, jakby płytę skrócić o nieudane wg.mnie Mother Russia byłoby jeszcze wyżej ,płyta jest spójna i myślę że poziomem blisko jej do płyty Killers, ma coś w sobie co przyciąga
Tailgunner to dla mnie znakomity opener, mocny, twardy, bardzo rockowy, Bruce śpiewa z takim pazurem, do tego utwór jest oszczędny w środkach coś jak Prowler,
Holy Smoke to za tym utworem jakoś nie szaleje, jest dobry ale bez przesady,
No Prayer for Dying utwór jest dla mnie najlepszy na płycie, znakomita rzecz, Bruce śpiewa tu z taką pasją w głosie, wszystko doskonale wyważone i te wejście gitar ,jak za dawnych lat ,naprawde utwór do którego chętnie sie wraca
Public Enema No.1 to jedno z moich ostatnich odkryć ,bardzo solidny utwór, ciekawe partie wokalne,bardzo fajny refren ,to mógł być singiel płyty, były hit, Fates Warning ,kolejne moje odkrycie kiedyś utwór dosłownie pomijany,a dziś? lubię w nim wszystko, bardzo fajne intro Dave'a ,niesamowite (jak ja mogłem tego nie zauważyć ) zwrotki, poprostu coś świetnego, sola też klasowe, poprostu bardzo dobry utwór.
The Assasin , najbardziej w klimacie utworów z Di Anno, klimat rodem z Killers, bardzo surowy, ostry, na pierwszym planie wg.mnie tutaj są sola gitarowe, zawsze lubiłem ten utwór
Run Silent Run Deep , coś bardziej epickiego, klimatycznego, Bruce wokalnie jakby z lat 80 bardziej, słyszałem że to miał być utwór na Somewhere in Time,ale nie pasował, znowu dobra robota ,można rzeczywiście poczuć klimat wojny morskiej
Hooks in You-jak ja kiedyś nie cierpiałem tego utwory, był u mnie zawsze uważany za najgorszy..a teraz? nie żebym go jakoś specjalnie lubił, ale uważam że jest dobry, ma swój klimat, fakt że jest bardzo prosty, ale ostatnio takich utworów u IM tak bardzo brakuje
Bring Your Daughter...to the Slaughter -typowy hicior, bardzo prosty, krótki z nośnym refrenem ,nie jest dla mnie napewno najlepszy na płycie, ale daje radę, to jedyny singiel nr.1 dla Iron Maiden na listach przebojów
Mother Russia-nie lubię tego utworu, nie pasuje na tą płytę i jest zrobiony na siłę, tak uważam, a częsc instrumentalna poprostu nudzi
Ogólnie zdecydowanie na plus, jakby płytę skrócić o nieudane wg.mnie Mother Russia byłoby jeszcze wyżej ,płyta jest spójna i myślę że poziomem blisko jej do płyty Killers, ma coś w sobie co przyciąga

