Strona 4 z 6

Re: No Prayer For The Dying

: ndz paź 22, 2006 1:06 pm
autor: Deleted User 1499
Nomad pisze:płyta ma bardzo złą "prasę" ,tak jak Fear ma dobrą,a wg.mnie między płytami jest remis,ze wskazaniem na No Prayera.
Dokladnie na Fear jest zdecydowanie wiecej slabszych kompozycji, wogule jakos nie mam przekonania do tej plyty.Oprocz 5 pierwszych reszta jest mizerna.Nawet Tytulowy ktory juz mi sie przejadl okropnie.

Re: No Prayer For The Dying

: ndz paź 22, 2006 11:29 pm
autor: norbert
NO PRAYER FOR THE DYING-moim zdaniem bomba Jest bardziej surowa od reszty,ale to właśnie jest jej zaletą Na AMOLAD też jest podobne mięcho

Re: No Prayer For The Dying

: pn paź 23, 2006 8:02 pm
autor: Dani Filth
Cudowna, jak wszystko co spod struny Ironów. Intrygujący utwór tytułowy i równie intrygujący tytuł. :beer

Re: No Prayer For The Dying

: pn paź 23, 2006 8:49 pm
autor: Reach out
Dobra płyta. Wdaje mi się, że Łzy pożyczyły sobie pomysł z utworu tytułowego z NPFTD do jednej ze swoich piosenek ("Łzy szczęścia" cycuś takiego(?))

Re: No Prayer For The Dying

: wt paź 24, 2006 5:33 pm
autor: Filik10
Reach out pisze:Dobra płyta. Wdaje mi się, że Łzy pożyczyły sobie pomysł z utworu tytułowego z NPFTD do jednej ze swoich piosenek ("Łzy szczęścia" cycuś takiego(?))
W sumie nawet możliwe, bo łzy w końcu mają metalowy rodowód. Ale ja nie wiem, nie znam tego utworu.

Re: No Prayer For The Dying

: śr paź 25, 2006 1:42 pm
autor: Lord Of The Flies
NPFTD jest świetną pozycją, posiada swój unikalny klimat.Słuchając utworu Bring Your Daughter...To The Slaughter czujemy ten klimat grozy(najlepiej słuchać późnym wieczorem :D).Utwór Mother Russia wbija po prostu do fotela.Klimat surowy jak i cała płyta, ale to mnie w niej własnie najbardziej sie podoba :rocx

Re: No Prayer For The Dying

: śr paź 25, 2006 1:52 pm
autor: Clans
Ciekawe czy jest jakaś osoba, która nie uważa że ta płyta ma surowy klimat :lol:

Re: No Prayer For The Dying

: śr paź 25, 2006 2:02 pm
autor: Szczurza Pomoc
Lord Of The Flies pisze:Słuchając utworu Bring Your Daughter...To The Slaughter czujemy ten klimat grozy(najlepiej słuchać późnym wieczorem Very Happy)
Przecież to jest bardzo wesoła piosenka:). "Mother Russia" też mi się podoba, czuć w tym utworze ciężar imperium rosyjskiego:). No i "Holy Smoke", szczególnie można tam odczuć wspomnianą "zadziorność" w głosie Bruce`a.

"Holy soldiers, nazi looks!" :lol:

Re: No Prayer For The Dying

: śr paź 25, 2006 2:05 pm
autor: Lord Of The Flies
Wesoła jak dla kogo :D Dziwnie bym sie czuł śpiewając z uśmiechem na ustach " przyprowadź swoją córkę do rzeźnika", no ale to zależy co kto lubi :D:D

Re: No Prayer For The Dying

: śr paź 25, 2006 2:10 pm
autor: Szczurza Pomoc
A ja się zawsze uśmiecham jak słyszę tę piosenkę:). Wywołuje we mnie pozytywne emocje, taka dla śmiechu nagrana.

Re: No Prayer For The Dying

: śr paź 25, 2006 3:14 pm
autor: Szczur22
B otak chyba jest :D

Re: No Prayer For The Dying

: śr paź 25, 2006 3:18 pm
autor: Żabka
Dla mnie ta piosenka też brzmi wesoło ale rzadko jej słucham. Chociaż ten moment gdy Bruce szepce "Bring Your Daughter" jest fajny :)

Re: No Prayer For The Dying

: śr paź 25, 2006 3:41 pm
autor: Szczurza Pomoc
Szczególnie podoba mi się "Bring...", koncertowe. Wspólne pokrzykiwanie Bruce`a z publicznością na początku piosenki kojarzy mi się z "Minnie the Moocher", zaśpiewaną przez starego Caba w "Blues Brothers":).

Re: No Prayer For The Dying

: śr paź 25, 2006 5:51 pm
autor: wojteq
NPFTD, moim zdaniem kompletnie niedoceniany, niesłusznie uznawany przez wielu jako najsłabszy album maiden. Jest po prostu inny, drugi SSOASS to to nie jestm ale ma świetne utwory, zdecydowanie bardziej mi "podchodzi" niż FOTD. Ma bardziej zróżnicowane piosenki.

Re: No Prayer For The Dying

: wt gru 05, 2006 6:01 am
autor: Jack87
wojteq pisze:NPFTD, moim zdaniem kompletnie niedoceniany, niesłusznie uznawany przez wielu jako najsłabszy album maiden. Jest po prostu inny, drugi SSOASS to to nie jestm ale ma świetne utwory, zdecydowanie bardziej mi "podchodzi" niż FOTD. Ma bardziej zróżnicowane piosenki.
w pełni się z Tobą zgadzam , NPFD jest lepszy niż FOTD , tylko po prostu ludzie jakby zapomnieli o tym albumie...

Re: No Prayer For The Dying

: wt gru 05, 2006 8:59 am
autor: Vol 7
ostatnio sobie o nim przypomniałem - dobre teksty, dobra muzyka - super album

najbardziej mi zapadło w pamięć NPFTD - genialnie wykonana piosenka

Re: No Prayer For The Dying

: wt gru 05, 2006 6:21 pm
autor: Nomad
wojteq pisze:NPFTD, moim zdaniem kompletnie niedoceniany, niesłusznie uznawany przez wielu jako najsłabszy album maiden. Jest po prostu inny, drugi SSOASS to to nie jestm ale ma świetne utwory, zdecydowanie bardziej mi "podchodzi" niż FOTD. Ma bardziej zróżnicowane piosenki.
Teraz po tym co Ironi nagrali, No Prayer jawi się wręcz jako bardzo dobry album ,przynajmiej mi, a takie utwory jak tytułowy pokazują że Ironi kiedyś stawiali na prostotę w kompozycjach. Natomiast taki Tailgunner poprostu wgniata, niesamowita energia, z kolei Run Silent Run Deep pokazuję że Bruce wtedy wcale nie był taki słaby jak to się mówi .
The Assasin, Bring Your Daughter... czy Holy Smoke to inne dobre utwory.

A zmiana po Seventh Sonie była konieczna, tak samo konieczna była zmiana po Dance of Death ,w 1990r. Ironi to rozumieli,w 2006 r. niestety nie.

Re: No Prayer For The Dying

: śr gru 06, 2006 4:39 pm
autor: Matek
Nomad pisze:z kolei Run Silent Run Deep pokazuję że Bruce wtedy wcale nie był taki słaby jak to się mówi .
a kto mówi że bruce to kiepski wokalista? ;)

Re: No Prayer For The Dying

: śr gru 06, 2006 4:42 pm
autor: Jack87
mówienie że Bruce jest kiepskim wokalistą jest nie na miejscu , życze wielu wykonawcom takiego głosu po 20 latach...

Re: No Prayer For The Dying

: czw sie 30, 2007 5:32 pm
autor: Nomad
Słuchałem ostatnio No Prayera i muszę stwierdzić że naprawde coraz bardziej mi się podoba ,w odróżnieniu do Feara jest równiejsza, gdyby tylko brzmiała jak wszystkie inne płyty wyprodukowane przez Martina Bircha słuchałoby się jej jeszcze lepiej, ale i tak jest dobrze.
Tailgunner to dla mnie znakomity opener, mocny, twardy, bardzo rockowy, Bruce śpiewa z takim pazurem, do tego utwór jest oszczędny w środkach coś jak Prowler,
Holy Smoke to za tym utworem jakoś nie szaleje, jest dobry ale bez przesady,
No Prayer for Dying utwór jest dla mnie najlepszy na płycie, znakomita rzecz, Bruce śpiewa tu z taką pasją w głosie, wszystko doskonale wyważone i te wejście gitar ,jak za dawnych lat ,naprawde utwór do którego chętnie sie wraca
Public Enema No.1 to jedno z moich ostatnich odkryć ,bardzo solidny utwór, ciekawe partie wokalne,bardzo fajny refren ,to mógł być singiel płyty, były hit, Fates Warning ,kolejne moje odkrycie kiedyś utwór dosłownie pomijany,a dziś? lubię w nim wszystko, bardzo fajne intro Dave'a ,niesamowite (jak ja mogłem tego nie zauważyć ) zwrotki, poprostu coś świetnego, sola też klasowe, poprostu bardzo dobry utwór.
The Assasin , najbardziej w klimacie utworów z Di Anno, klimat rodem z Killers, bardzo surowy, ostry, na pierwszym planie wg.mnie tutaj są sola gitarowe, zawsze lubiłem ten utwór
Run Silent Run Deep , coś bardziej epickiego, klimatycznego, Bruce wokalnie jakby z lat 80 bardziej, słyszałem że to miał być utwór na Somewhere in Time,ale nie pasował, znowu dobra robota ,można rzeczywiście poczuć klimat wojny morskiej
Hooks in You-jak ja kiedyś nie cierpiałem tego utwory, był u mnie zawsze uważany za najgorszy..a teraz? nie żebym go jakoś specjalnie lubił, ale uważam że jest dobry, ma swój klimat, fakt że jest bardzo prosty, ale ostatnio takich utworów u IM tak bardzo brakuje
Bring Your Daughter...to the Slaughter -typowy hicior, bardzo prosty, krótki z nośnym refrenem ,nie jest dla mnie napewno najlepszy na płycie, ale daje radę, to jedyny singiel nr.1 dla Iron Maiden na listach przebojów
Mother Russia-nie lubię tego utworu, nie pasuje na tą płytę i jest zrobiony na siłę, tak uważam, a częsc instrumentalna poprostu nudzi

Ogólnie zdecydowanie na plus, jakby płytę skrócić o nieudane wg.mnie Mother Russia byłoby jeszcze wyżej ,płyta jest spójna i myślę że poziomem blisko jej do płyty Killers, ma coś w sobie co przyciąga