Strona 5 z 6
Re: Maiden after 2027
: czw lut 26, 2026 3:20 am
autor: Bon Dzosef
Pati pisze: ↑śr lut 25, 2026 10:03 pm
Fajna zapowiedź Australii wpadła. I RPA(?)

Ale to ciągle 2026, więc sorry za offtop.
Nie bedzie RPA xd
Re: Maiden after 2027
: czw lut 26, 2026 10:31 am
autor: Pati
Czapki ze zdjęcia zmyliły, bo bardzo podobne do tych, które nosili zawodnicy drużyny rugby RPA. xD
I Nowa Zelandia...

Re: Maiden after 2027
: wt cze 16, 2026 5:56 pm
autor: Schizoid
Przenoszę rozmowę tutaj, bo to chyba najbardziej odpowiedni temat na tego typu zagadnienia:
gumbyy pisze: ↑wt cze 16, 2026 5:24 pm
Zawsze mogą sobie zrobić coś w stylu: dupniemy z 6 numerów z "BNW"/"DoD", wyciągną jakieś "To Tame a Land", dołożą "Clansmana", uzupełnią kotletami i gra muzyka

Teraz było sporo starego, to dla odmiany coś nowszego
Tak, według mnie to jest jakaś opcja. Wydaje mi się, że RfYL "musiało" się wydarzyć, bo to trasa rocznicowa i jako, że była pewniakiem, to Maideni chcieli tym samym zaprezentować publiczności hajlajty swojej kariery. Ale to jednocześnie ostateczne pożegnanie z numerami pokroju Rime, Seventh Son i innymi.
Nie wierzę, że dostaniemy sequel z repertuarem od TXF w górę, ale numery z tych albumów jak najbardziej mogą wrócić do łask. Bez szumnych zapowiedzi itp., ale spokojnie mogą wygrzebać Futureal, Man on the Edge czy Paschendale. Utwory pokroju The Wicker Man i Blood Brothers wracają do seta z jakąś tam regularnością. Piosenki od Frontiera wzwyż to chyba temat raczej zamknięty, bo pomimo kilku okazji, nie odświeżono tych numerów, ale gdyby znowu wrócić do AMOLAD i przykładowego Benka albo Kolorków? Dlaczego nie? Mają też plejadę kotletów, które nie gościły na ostatnich trasach w secie: Revelations, The Evil That Men Do, Running Free. A jeżeli będą chęci, to wyskoczą z jakimiś Akacjami i zachęta będzie wystarczająca. Jak pozbierasz to wszystko do kupy, to na luzie wyjdzie program na 1h45. Dodatkowo przy umiejętnym planowaniu taki, który nie jest szczególnie wymagający dla Dickinsona. Jest the best of? Ano jest. Normiki zadowolone, fani zadowoleni, kasa płynie, a Adrian liczy nowe szaliczki kupione za ten hajs
Myślę, że zespół może zrobić z imprezy w Knebworth rzecz obwoźną, choć pewnie dopiero zobaczą, jak ten Eddfest wyjdzie w praniu. Na pewno do czegoś takiego potrzebowaliby lepszej obstawy niż ta przewidziana na UK, bo impreza jedzie głównie na łatce ostatniego (na cholera wie jak długo) koncertu Maiden w tej części świata i ta reklama chyba nie jest do końca wystarczająca. Ale skoro biorą w trasy kapele pokroju Anthrax czy Megadeth, to na pewno byłoby to do załatwienia.
Re: Maiden after 2027
: wt cze 16, 2026 10:09 pm
autor: marekkraw
Ciężko się nie zgodzić z tym że kolejna przekrojówka z dodatkiem nowszego materiału ma jedyną rację bytu, bo na nowy album nie ma co liczyć. Zresztą chyba nie jest specjalnie pożądany.
Jeśli będzie im się chciało ruszyć dupska za te prawie 2 lata i zdrowie im pozwoli to nie pogardzę i z radością się wybiorę.
Pomysł Eddfesta kozacki ale raczej mało realny bo jednak festiwali jest mnóstwo i ciężko by było się wstrzelić.
P.S A może trasa 90-98 jest w planach stąd celowe pominięcie tego materiału na obecnej

Re: Maiden after 2027
: wt cze 16, 2026 10:16 pm
autor: Geri666
Ja nie czekam na nowy album, zupełnie nic on nie wniesie. Dla mnie mogłoby już nie być nawet Senjutsu.
Natomiast trasę z kawałkami reunion + klasyki łyknąłbym jak zły.
Re: Maiden after 2027
: wt cze 16, 2026 11:46 pm
autor: Bon Dzosef
2028 farewell tour kotlety + jakieś rzeczy typu cross clansman blood brothers dod bregg żeby dać cos diehardom.
Re: Maiden after 2027
: śr cze 17, 2026 12:21 am
autor: Kevin18
Bon Dzosef pisze: ↑wt cze 16, 2026 11:46 pm
2028 farewell tour kotlety + jakieś rzeczy typu cross clansman blood brothers dod bregg żeby dać cos diehardom.
Na Blood Brothers to Die Hard by rzygnął xD
Ogólnie przyjmę wszystko w 2028 ale mam jakąś taką ogromną chęć na coś z okresu po reunion. Usłyszałbym sobie ten ostatni raz kolorki, Paschendale, DoD, Brave New World czy jakiś zaskakujący strzał w stylu Rainmaker, Dream of Mirrors albo Brighter Than A Thousand Suns.
Bo po obecnej trasie wyzbyłem się jakichkolwiek nadziei na jakieś wspaniałe strzały z lat 90. A wiele bym dał za Be Quick czy tytułowy z No Prayer ( dlaczego tego cudownego utworu nie odkopano ?! )
Re: Maiden after 2027
: śr cze 17, 2026 12:42 am
autor: Bon Dzosef
Ja bym się mega jaral na trase postreunion ale to nie sprzeda stadionów

Re: Maiden after 2027
: śr cze 17, 2026 8:26 am
autor: remi
Dokładnie. To nie jest moment na schodzenie do mniejszych obiektów. Jedyna szansa to przemycenie hidden gem z tego okresu. Jakbym miał wybrać jaki kawałek z post reunion ma realne szanse na 2028 to - Brave New World (zespół go lubi, dobrze wychodzi Live, ma status rozpoznawalnego poza bańką), Dance of Death, może Benjamin. Z ballad nie wykluczyłbym … Wasting Love lub Coming Home ale pewnie skończy się na Blood Brothers.
Obstawiam też, że kolejna trasa będzie przedłużana „beyond 2029” i zespół lekko zasugeruje, że to ostatnia, objazdowa, światowa trasa w formacie, jakim znamy.
Re: Maiden after 2027
: czw cze 18, 2026 7:44 pm
autor: jacob1
Dobra ale dla połowy nie die hardow i tak maja znaczenie tylko 4 utwory, ktore i tak zawsze beda na kazdej trasie, wiec moga grać reunion + "najlepsze klasyki lat 80" (a mysle ze wiekszosc publiki nawet nie ogarnie ze Fotd to lata 90')
Moim zdaniem jesli wejdzie reunion to 5 kawalków post reunion (realnie Wicker, BB, Paschendale i cos jeszcze) + Clansman , do tego 5 ze zlotej ery + reszte zapychamy kotletami i mamy lotb part 3
Nie wiem tylko jak to ma sie do tego ze ktoś tu jeczy zeby wolal jednak nagrac plyte hak ruszac w trasie z tym samym (w przeciwienestwie do kogos innego kto nie chce nic nagrywac)
Re: Maiden after 2027
: czw cze 18, 2026 7:58 pm
autor: johnny_o
witam kuba bruce woli album a ja koncerty wyjdzie na moje pozdrawiam
Re: Maiden after 2027
: czw cze 18, 2026 8:08 pm
autor: pinio
Jeśli nowa płyta da bodaj jeden nowy kawałek klasy Hell on Earth bądź The Writing on the Wall - warto, żeby ją nagrali.
Re: Maiden after 2027
: czw cze 18, 2026 8:12 pm
autor: jacob1
johnny_o pisze: ↑czw cze 18, 2026 7:58 pm
witam kuba bruce woli album a ja koncerty wyjdzie na moje pozdrawiam
Dzieki Steve, juz sie bałem że pozwoliłes decydować ha tfu komukolwiek innemu jak sobie
Re: Maiden after 2027
: czw cze 18, 2026 8:14 pm
autor: johnny_o
witam ponownie kuba nie ma takiej opcji nawet rod a co dopiero bruce pozdrawiam
Re: Maiden after 2027
: czw cze 18, 2026 11:06 pm
autor: WICKER MAN
https://www.kerrang.com/iron-maiden-ste ... over-story
And if the next move is more touring, that in itself gets to be a creative endeavour of sorts.
“That will involve, I would say, 90 per cent of this set going in the bin. There’s so much to do, so many possibilities. It's really quite exciting.”
Re: Maiden after 2027
: czw cze 18, 2026 11:14 pm
autor: Bon Dzosef
pinio pisze: ↑czw cze 18, 2026 8:08 pm
Jeśli nowa płyta da bodaj jeden nowy kawałek klasy Hell on Earth bądź The Writing on the Wall - warto, żeby ją nagrali.
Mam dokładnie takie samo zdanie. Wiadomo, że do części numerow się nie wraca, ale HoE to absolutnie wybitny numer.
Re: Maiden after 2027
: pt cze 19, 2026 12:24 am
autor: Kevin18
Bon Dzosef pisze: ↑czw cze 18, 2026 11:14 pm
pinio pisze: ↑czw cze 18, 2026 8:08 pm
Jeśli nowa płyta da bodaj jeden nowy kawałek klasy Hell on Earth bądź The Writing on the Wall - warto, żeby ją nagrali.
Mam dokładnie takie samo zdanie. Wiadomo, że do części numerow się nie wraca, ale HoE to absolutnie wybitny numer.
Dla mnie HoE to najlepszy utwór post Reunion. Ile tam jest emocji. Co Bruce wyprawia wokalnie… Łzy w oczach.
Re: Maiden after 2027
: pt cze 19, 2026 12:51 am
autor: johnny_o
Kevin18 pisze: ↑pt cze 19, 2026 12:24 am
Bon Dzosef pisze: ↑czw cze 18, 2026 11:14 pm
pinio pisze: ↑czw cze 18, 2026 8:08 pm
Jeśli nowa płyta da bodaj jeden nowy kawałek klasy Hell on Earth bądź The Writing on the Wall - warto, żeby ją nagrali.
Mam dokładnie takie samo zdanie. Wiadomo, że do części numerow się nie wraca, ale HoE to absolutnie wybitny numer.
Dla mnie HoE to najlepszy utwór post Reunion. Ile tam jest emocji. Co Bruce wyprawia wokalnie… Łzy w oczach.
Pełna zgoda chłopaki! Hell to jebany masterpiece i cudne zakończenie Senjutsu, które zresztą będąc w zdecydowanej mniejszości bardzo lubię. Chyba jako jedyny na świecie wielbię Celts, Parchment też zajebiste. Cała reszta słabsza, ale do tych trzech numerów wracam regularnie. I z jednej strony trudno sobie wyobrazić lepsze pożegnanie zarówno Nicko, jak i całego zespołu niż HoE, ale jeśli mają w sobie jeszcze choć jeden numer podobnej klasy to warto czekać na kolejny album.
Re: Maiden after 2027
: pt cze 19, 2026 2:20 am
autor: Madback
Plus jeden. Nawet Celtów polubiłem. Ale trochę

Natomiast 2 ostatnie na Senjutsu to dla mnie emocjonalne szczyty. Wdrapuję się z mozołem najpierw na pierwszy, potem na drugi. A gdy się kończy, spadam w dół. Bo dalej już nic nie ma. I chyba nie będzie...
Re: Maiden after 2027
: pt cze 19, 2026 7:48 am
autor: gumbyy
johnny_o pisze: ↑pt cze 19, 2026 12:51 am
Pełna zgoda chłopaki! Hell to jebany masterpiece i cudne zakończenie Senjutsu, które zresztą będąc w zdecydowanej mniejszości bardzo lubię. Chyba jako jedyny na świecie wielbię Celts, Parchment też zajebiste
Plus "Darkest Hour". CD 2 co jakiś czas sobie odpalam
