Najlepszy debiut - death metal/grindcore

Zbiór ankiet i Waszych opinii dotyczących innych zespołów.

Moderator: Administracja i Moderacja SanktuariuM

Death metalowy debiut, 4 opcje do wyboru

Death "Scream Bloody Gore"
3
14%
Obituary "Slowly We Rot"
3
14%
Morbid Angel "Altars of Madness"
1
5%
Cannibal Corpse "Eaten Back to Life"
0
Brak głosów
Gorguts "Considered Dead"
0
Brak głosów
Autopsy "Severed Survival"
2
10%
Immolation "Dawn of Possession"
1
5%
Massacre "From Beyond"
0
Brak głosów
Malevolent Creation "The Ten Commandments"
0
Brak głosów
Monstrosity "Imperial Doom"
0
Brak głosów
Nocturnus "The Key"
1
5%
Atheist "Piece of Time"
0
Brak głosów
Dismember "Like an Ever Flowing Stream"
0
Brak głosów
Entombed "Left Hand Path"
3
14%
Dissection "The Somberlain"
0
Brak głosów
Edge of Sanity "Nothing But Death Remains"
0
Brak głosów
Grave "Into the Grave"
1
5%
Therion "Of Darkness..."
0
Brak głosów
Tiamat "Sumerian Cry"
0
Brak głosów
Unleashed "Where No Life Dwells"
0
Brak głosów
Gorefest "Mindloss"
0
Brak głosów
Sinister "Cross the Styx"
0
Brak głosów
Pestilence "Malleus Maleficarum"
0
Brak głosów
Morgoth "Cursed"
0
Brak głosów
Massacra "Final Holocaust"
0
Brak głosów
Carcass "Reek of Putrefaction"
2
10%
Napalm Death "Scum"
1
5%
Paradise Lost "Lost Paradise"
0
Brak głosów
Bolt Thrower "In Battle There Is No Law"
0
Brak głosów
Pungent Stench "For God Your Soul... For Me Your Flesh"
0
Brak głosów
Vader "The Ultimate Incantation"
0
Brak głosów
Atrocity "Hallucinations"
0
Brak głosów
Asphyx "The Rack"
1
5%
inny
2
10%
 
Liczba głosów: 21

Awatar użytkownika
LukaSieka
-#lord of light
-#lord of light
Posty: 8479
Rejestracja: pt lut 22, 2013 12:35 am
Skąd: Konin

Re: Najlepszy debiut - death metal/grindcore

Postautor: LukaSieka » pt wrz 13, 2019 11:15 pm

W pierwszych Thrash'em Allach z 1986 i 1987 roku ludzie z polskich zespołów normalnie używali terminu "death metal". Łódzki Imperator już w 1985 mówili min. w tych Thrash'em Allach, że grają death metal inspirowany Possessed. W niemieckim Metal Hammerze o death metalu jeszcze nie słyszeli. Cóż... Jakie pismo, tacy fachowcy.
So what if the master walked on the water.
I don't see him trying to stop the slaughter.

Awatar użytkownika
Vorgel
-#nomad
-#nomad
Posty: 4140
Rejestracja: śr sty 27, 2016 5:26 pm

Re: Najlepszy debiut - death metal/grindcore

Postautor: Vorgel » pt wrz 13, 2019 11:16 pm

Decydują fani, jakiś hype chwyta i to jest to. Jeden zespól nie ustawia sobie sceny, a czy wiele da rade? Dało, na Florydzie. Powstał death metal. Power metal nie powstał jak Venom określali się tym terminem.
"The most important people in Europe, we can say new emperors, took part in the liturgy of the new European pagan religion, the New Religion of pagan Europe, with a silly billy goat on the divine throne." Krzysztof Karoń
Invader napisał:
Słuchałem np od 9 rano do 24 :) a kiedyś robiłem maratony po 30 godzin, ale musiałem jechać na prochach wtedy.

Awatar użytkownika
LukaSieka
-#lord of light
-#lord of light
Posty: 8479
Rejestracja: pt lut 22, 2013 12:35 am
Skąd: Konin

Re: Najlepszy debiut - death metal/grindcore

Postautor: LukaSieka » pt wrz 13, 2019 11:20 pm

Decydują fani, jakiś hype chwyta i to jest to. Jeden zespól nie ustawia sobie sceny, a czy wiele da rade? Dało, na Florydzie. Powstał death metal. Power metal nie powstał jak Venom określali się tym terminem.
Venom w 1981 określali już siebie świadomie jako black metalowy zespół.
So what if the master walked on the water.
I don't see him trying to stop the slaughter.

Awatar użytkownika
Vorgel
-#nomad
-#nomad
Posty: 4140
Rejestracja: śr sty 27, 2016 5:26 pm

Re: Najlepszy debiut - death metal/grindcore

Postautor: Vorgel » pt wrz 13, 2019 11:21 pm

W pierwszych Thrash'em Allach z 1986 i 1987 roku ludzie z polskich zespołów normalnie używali terminu "death metal". Łódzki Imperator już w 1985 mówili min. w tych Thrash'em Allach, że grają death metal inspirowany Possessed. W niemieckim Metal Hammerze o death metalu jeszcze nie słyszeli. Cóż... Jakie pismo, tacy fachowcy.
Masz te gazety z 1986 roku? W 1985 to się jeszcze thrasm em all nie ukazywał. A może masz na myśli nowsze wydania.
"The most important people in Europe, we can say new emperors, took part in the liturgy of the new European pagan religion, the New Religion of pagan Europe, with a silly billy goat on the divine throne." Krzysztof Karoń
Invader napisał:
Słuchałem np od 9 rano do 24 :) a kiedyś robiłem maratony po 30 godzin, ale musiałem jechać na prochach wtedy.

Awatar użytkownika
Vorgel
-#nomad
-#nomad
Posty: 4140
Rejestracja: śr sty 27, 2016 5:26 pm

Re: Najlepszy debiut - death metal/grindcore

Postautor: Vorgel » pt wrz 13, 2019 11:22 pm

Decydują fani, jakiś hype chwyta i to jest to. Jeden zespól nie ustawia sobie sceny, a czy wiele da rade? Dało, na Florydzie. Powstał death metal. Power metal nie powstał jak Venom określali się tym terminem.
Venom w 1981 określali już siebie świadomie jako black metalowy zespół.
Mam płyte Black Metal gdzie piszą o sobie power metal
"The most important people in Europe, we can say new emperors, took part in the liturgy of the new European pagan religion, the New Religion of pagan Europe, with a silly billy goat on the divine throne." Krzysztof Karoń
Invader napisał:
Słuchałem np od 9 rano do 24 :) a kiedyś robiłem maratony po 30 godzin, ale musiałem jechać na prochach wtedy.

Awatar użytkownika
LukaSieka
-#lord of light
-#lord of light
Posty: 8479
Rejestracja: pt lut 22, 2013 12:35 am
Skąd: Konin

Re: Najlepszy debiut - death metal/grindcore

Postautor: LukaSieka » pt wrz 13, 2019 11:23 pm

W pierwszych Thrash'em Allach z 1986 i 1987 roku ludzie z polskich zespołów normalnie używali terminu "death metal". Łódzki Imperator już w 1985 mówili min. w tych Thrash'em Allach, że grają death metal inspirowany Possessed. W niemieckim Metal Hammerze o death metalu jeszcze nie słyszeli. Cóż... Jakie pismo, tacy fachowcy.
Masz te gazety z 1986 roku? W 1985 to się jeszcze thrasm em all nie ukazywał. A może masz na myśli nowsze wydania.
Mam na myśli pierwsze kserowane Thrash'em Alle z 1986 roku.
So what if the master walked on the water.
I don't see him trying to stop the slaughter.

Awatar użytkownika
Vorgel
-#nomad
-#nomad
Posty: 4140
Rejestracja: śr sty 27, 2016 5:26 pm

Re: Najlepszy debiut - death metal/grindcore

Postautor: Vorgel » pt wrz 13, 2019 11:34 pm

No i co tam pisali? W 1986 zwłaszcza chcę wiedzieć co u nas się wiedziało o death metalu. Najlepiej skany daj, z pieprzona data 86.
"The most important people in Europe, we can say new emperors, took part in the liturgy of the new European pagan religion, the New Religion of pagan Europe, with a silly billy goat on the divine throne." Krzysztof Karoń
Invader napisał:
Słuchałem np od 9 rano do 24 :) a kiedyś robiłem maratony po 30 godzin, ale musiałem jechać na prochach wtedy.

Awatar użytkownika
Felcio
-#moonchild
-#moonchild
Posty: 1534
Rejestracja: wt lis 17, 2015 11:42 pm

Re: Najlepszy debiut - death metal/grindcore

Postautor: Felcio » pt wrz 13, 2019 11:35 pm

Bariel niejednokrotnie na koncertach Imperator w 1986 i 1987 krzyczał miedzy utworami "death metal" i wtedy już wiedzieliśmy o co chodzi. Tzn wiedzieli ci którzy znali Possessed, bo oni mieli taki numer. Na Drammie 1987 w Pruszczu Gdańskim Henry z Piekielnych Wrót tez ze sceny krzyczał jak opętany "death metal!". Generalnie Imperator i Piekielne Wrota były pierwszymi death metalowymi kapelami w naszym kraju.

Awatar użytkownika
Adrian S.O.S.
-#lord of the flies
-#lord of the flies
Posty: 3295
Rejestracja: ndz lut 09, 2014 3:11 pm

Re: Najlepszy debiut - death metal/grindcore

Postautor: Adrian S.O.S. » pt wrz 13, 2019 11:39 pm

No to wszystko jasne. Nawet muzycy z Death nie znali się na death metalu. Jaki wstyd

Awatar użytkownika
Vorgel
-#nomad
-#nomad
Posty: 4140
Rejestracja: śr sty 27, 2016 5:26 pm

Re: Najlepszy debiut - death metal/grindcore

Postautor: Vorgel » pt wrz 13, 2019 11:46 pm

Ale nie było wtedy death metalu, przykro mi. Venom też się pewnie darli na koncertach, że grają power metal. A jednak...
"The most important people in Europe, we can say new emperors, took part in the liturgy of the new European pagan religion, the New Religion of pagan Europe, with a silly billy goat on the divine throne." Krzysztof Karoń
Invader napisał:
Słuchałem np od 9 rano do 24 :) a kiedyś robiłem maratony po 30 godzin, ale musiałem jechać na prochach wtedy.

Awatar użytkownika
Felcio
-#moonchild
-#moonchild
Posty: 1534
Rejestracja: wt lis 17, 2015 11:42 pm

Re: Najlepszy debiut - death metal/grindcore

Postautor: Felcio » pt wrz 13, 2019 11:53 pm

Ale nie było wtedy death metalu, przykro mi. Venom też się pewnie darli na koncertach, że grają power metal. A jednak...
A słyszałes któryś z tych koncertów? Ja Imperator widziałem pierwszy raz w 1986 roku. Piekielne Wrota na wspomnianej Drammie '87

Awatar użytkownika
Djuk_416
-#clairvoyant
-#clairvoyant
Posty: 1310
Rejestracja: wt lis 24, 2015 8:29 pm

Re: Najlepszy debiut - death metal/grindcore

Postautor: Djuk_416 » sob wrz 14, 2019 12:25 am

To ja coś dorzuce z książki Wybierając śmierć- Niewiarygodna historia death metalu i grindcore'a

Chuck Schuldiner:
Nasz debiutancki album wydaliśmy dwa lata od wydania Seven Churches. Także pierwszym zespołem death metalowym nie byliśmy, ale udoskonaliliśmy ten gatunek. Obraliśmy nieco inny kurs pisząc bardziej techniczne numery i teksty w stylu gore inspirowane horrorami. Od razu powstało mnóstwo innych kapel, które porzuciło diabelską tematykę na rzecz tekstów w stylu Scream Bloody Gore. Już wtedy w 1987 roku czułem, że robimy coś wyjątkowego, inaczej niż Possessed. Possessed poszedł później w thrashowym kierunku, a my graliśmy co raz brutalniej.

Terry Butler:
Słyszałem, że wiele osób przypisuje nam miano prekursorów death metalu, co oczywiście jest bardzo miłe. Lecz nie należy zapominać, że death metal zapoczątkowały również Possessed, Morbid Angel, którzy wystartowali z ta szaloną muzyką i oficjalnymi nagraniami przed nami.

Kam Lee:
Swoje warsztatowe niedostatki rekompensowaliśmy sobie udoskonalając agresywny, teatralny wizerunek Mantas, występując nawet na pierwszym i jedynym oficjalnym koncercie w strugach sztucznej krwi. Chuck chciał być brutalny i najbardziej bezkompromisowy. Wizja ta pomogła umocnić rosnącą w Schuldinerze obsesję związaną z wymienianiem się taśmami. Uzbrojony zarówno w egzemplarz debiutanckiego dema Mantas "Death by Metal", jak i "właściwą" demówke "Reign of Terror", powstałą w październiku 84., Schuldiner rozpoczął poszukiwania najszybszego i najcięższego zespołu na ziemi. Wkrótce odkrył demo kalifornijskiej formacji Possessed. Odkryliśmy wtedy co to death metal.

Kam Lee:
Dla mnie Possessed na zawsze pozostanie pierwszym amerykańskim zespołem death metalowym. Za czasów Mantas nasze brzmienie było jeszcze pokrewne Venom / Motorhead. A potem pamiętam już tylko, jak Chuck dostał demo Possessed, a mi kompletnie na ich punkcie odbiło. Powtarzałem w kółko: "Człowieku, tak właśnie powinno się to robić. Tak powinien wyglądać nowy gatunek nazwany przez Possessed death metalem."

Rick Rozz:
To właśnie Becerrę z Possessed uważa się dziś powszechnie za osobę odpowiedzialną za ukucie terminu "death metal", czego dowodem jest napisana przez niego kończąca "Seven Churches" kompozycja zatytułowana po prostu "Death Metal". Ten termin szybko się rozpowszechniał, ale nikt poza nami i Possessed w 1985 roku nie był w stanie stworzyć nic równie brutalnego.

Jeff Becerra:
Na początku ludzie nie bardzo wiedzieli, co o tym wszystkim sądzić, bo nie było żadnych innych zespołów robiących to w taki sam sposób jak my. Dopiero po jakimś czasie zaczęto łapać, o co nam chodzi i o co chodzi w death metalu. A szczególnie w okresie, gdy mieliśmy już płytę, którą mogliśmy im sprzedać.

Kam Lee:
Obawiając się, że oczywiste inspiracje Slayerem i Venom nie są już wystarczająco ekstremalne, aby nosić miano death metal, zrewidowaliśmy swoje dotychczasowe poglądy tuż przed zbliżającymi się Świętami Bożego Narodzenia. Pamiętam, że było to zaraz po tym, jak do kin weszło Martwe Zło (Evil Dead). Chodziliśmy na ten film bez przerwy. Po pewnym czasie od premiery Martwego Zła, zaczęli je grać na nocnych seansach w każdy weekend. No i każdego weekendu stawialiśmy się w kinie. Pamiętam tez, jak rozmawiając staliśmy w kolejce po bilety, a Chuck powiedział: "Czemu nie mielibyśmy zmienić nazwy Mantas na Death? Kojarzyło by się to bardziej z death metalem." Odkrzyknęliśmy chóralnie: "To idealny szyld".

Rick Rozz:
Kiedy dostaliśmy pierwszą szanse zagrania pod nazwą Death, poprzedzając występ florydzkiego zespołu Nasty Savage kazaliśmy na plakatach pod nasza nazwą walnąć napis "Corpse-grinding Death Metal" co miało brzmieć jeszcze bardziej brutalnie niż u Possessed. Ten sylwestrowy koncert w Ruby's Pub w Brandon z 1985 roku zarejestrowano na taśmę. I nie powiem, bo kaseta cieszyła się sporym zainteresowaniem amatorów podziemnego tape tradingu.

Awatar użytkownika
LukaSieka
-#lord of light
-#lord of light
Posty: 8479
Rejestracja: pt lut 22, 2013 12:35 am
Skąd: Konin

Re: Najlepszy debiut - death metal/grindcore

Postautor: LukaSieka » sob wrz 14, 2019 12:36 am

Musze się w końcu zabrać za te książkę....
So what if the master walked on the water.
I don't see him trying to stop the slaughter.

Awatar użytkownika
Vorgel
-#nomad
-#nomad
Posty: 4140
Rejestracja: śr sty 27, 2016 5:26 pm

Re: Najlepszy debiut - death metal/grindcore

Postautor: Vorgel » sob wrz 14, 2019 9:34 am

Venom "Nasza muzyka to power metal, venom metal, black metal, nie heavy metal bo to dla panienek"

Polecam z większym dystansem podchodzić do tego, co mówią sami muzycy. Często nie pamiętają nawet ile wydali płyt i kiedy. Spotkałem się z tym w co najmniej kilku wywiadach.

PS. Pamiętam wywiad z Chuckiem, dlaczego nazwali się Death, na co on: "Bo grając taką muzykę nie mogliśmy się nazwać Pink Flowers". Zawsze mnie zastanawiało, dlaczego szukają najbardziej oczywistych kontrastów. Ale gatunek death metal powstał dzięki Death, bo to była nazwa zespołu, ten termin zaczął żyć własnym życiem wśród fanów, zrodzili się fani gatunku itd. Nie było to w głowach jedynie paru kolesi, którzy uznali, iż stworzyli coś nowego. Nie stworzyli niczego nowego, Possessed to po prostu kontynuacja Venoma.
"The most important people in Europe, we can say new emperors, took part in the liturgy of the new European pagan religion, the New Religion of pagan Europe, with a silly billy goat on the divine throne." Krzysztof Karoń
Invader napisał:
Słuchałem np od 9 rano do 24 :) a kiedyś robiłem maratony po 30 godzin, ale musiałem jechać na prochach wtedy.

Awatar użytkownika
AncientMariner
-#moonchild
-#moonchild
Posty: 1949
Rejestracja: sob lis 22, 2014 4:50 pm
Skąd: Poznań

Re: Najlepszy debiut - death metal/grindcore

Postautor: AncientMariner » sob wrz 14, 2019 10:20 am

Uwielbiam wchodzić n a to forum bo można sie tutaj np dowiedzieć ze zespoły takie jak Death i Possessed które tworzyły death metal o death metalu nie miały pojęcia :D :D :D Dobrze wiedziec za to że Helloween był death metalem przed Possessed i Death :D

Awatar użytkownika
LukaSieka
-#lord of light
-#lord of light
Posty: 8479
Rejestracja: pt lut 22, 2013 12:35 am
Skąd: Konin

Re: Najlepszy debiut - death metal/grindcore

Postautor: LukaSieka » sob wrz 14, 2019 10:47 am

Prawdą jest to, że termin "death metal" zaczęli używać i rozpowszechnili w 1985 roku Possessed, i niedługo po tym zaczęły go stosować inni. Już w 1986 roku ten termin stał się bardzo powszechny i używały go takie zespoły jak Death, Incubus, Necrophagia, Deceased, Morbid Angel, Sadistic Intent, Death Strike, Master, Necrovore, Slaughter, Massacre, Pentagram, Mortem, Nuclear Death, Revenant, Voor, Death Sentence, Atomic Aggressor, Imperator i setki innych na całym świecie. Są to zespoły, które współtworzyły death metal i death metalową scenę zainspirowane głównie dokonaniami Possessed i ich debiutanckim lp "Seven Churches".
Venom "Nasza muzyka to power metal, venom metal, black metal, nie heavy metal bo to dla panienek"
Terminu power metal jednak nie używali. Na lewo i prawo rzucali hasło "black metal" od 1981 roku. Na S.O.D. i Napalm Death tez na początku w gazetach mówiono speed metal, bo nie wiadomo było do jakiego worka to wrzucić. W rzeczywistości tam było tyle speed i tyle metalu, że szkoda gadać. Possessed, Death, Massacre, Morbid Angel i kupa innych, których wymieniłem wyżej świadomie używali tego terminu tworząc muzykę brutalniejsza od thrash metalu.
Ostatnio zmieniony sob wrz 14, 2019 11:14 am przez LukaSieka, łącznie zmieniany 2 razy.
So what if the master walked on the water.
I don't see him trying to stop the slaughter.

Awatar użytkownika
AncientMariner
-#moonchild
-#moonchild
Posty: 1949
Rejestracja: sob lis 22, 2014 4:50 pm
Skąd: Poznań

Re: Najlepszy debiut - death metal/grindcore

Postautor: AncientMariner » sob wrz 14, 2019 11:05 am

Vorgel lubi albo musi, albo i jedno i drugie przekomarzać się nawet z ludźmi którzy od samego początku tworzyli tą scenę gdyż jego musi być na wierzchu. Inaczej by chyba nie przeżył. I nawet jak mówi o tym masa ludzi z zespołów death metalowych które grały w połowie lat osiemdziesiątych to nie jest to prawdą :)

Awatar użytkownika
Djuk_416
-#clairvoyant
-#clairvoyant
Posty: 1310
Rejestracja: wt lis 24, 2015 8:29 pm

Re: Najlepszy debiut - death metal/grindcore

Postautor: Djuk_416 » sob wrz 14, 2019 11:36 am

Prawdą jest to, że termin "death metal" zaczęli używać i rozpowszechnili w 1985 roku Possessed, i niedługo po tym zaczęły go stosować inni. Już w 1986 roku ten termin stał się bardzo powszechny i używały go takie zespoły jak Death, Incubus, Necrophagia, Deceased, Morbid Angel, Sadistic Intent, Death Strike, Master, Necrovore, Slaughter, Massacre, Pentagram, Mortem, Nuclear Death, Revenant, Voor, Death Sentence, Atomic Aggressor, Imperator i setki innych na całym świecie. Są to zespoły, które współtworzyły death metal i death metalową scenę zainspirowane głównie dokonaniami Possessed i ich debiutanckim lp "Seven Churches".
To właśnie wszyscy jak jeden mąż piszą muzycy min. Death, Napalm Death, Slaughter, Necrovore, Deicide, Nihilist, Morbid Angel, Obituary, Autopsy w książce Wybierając śmierć. Niewiarygodna historia death metalu i grindcore'a. Piszą oni i kilkadziesiąt innych ale nie bedę przepisywał całej książki. Jak ktoś chce sobie poczytać to niech sobie kupi albo poszuka jakichś skanów.Tylko z resztą czy to ma sens? No, bo co oni tam mogą wiedzieć? Przy Vorgelu mało kto co wie o muzyce :) Nawet te wszystkie kapele które grają te muzykę od samego początku, od ponad trzydziestu lat :) To jest jasne że po pierwsze oni się nie znają a po drugie to wszystko nieprawda :)

Zdan
-#clairvoyant
-#clairvoyant
Posty: 1035
Rejestracja: wt sty 29, 2019 12:29 pm

Re: Najlepszy debiut - death metal/grindcore

Postautor: Zdan » sob wrz 14, 2019 11:51 am

Nie wchodzą się w przepychanki na temat death metalu mogę podać co wybrałem: głosy poszły na Entombed, Immolation, Morbid Angel oraz Autopsy.

Awatar użytkownika
Djuk_416
-#clairvoyant
-#clairvoyant
Posty: 1310
Rejestracja: wt lis 24, 2015 8:29 pm

Re: Najlepszy debiut - death metal/grindcore

Postautor: Djuk_416 » sob wrz 14, 2019 11:59 am

Skoro Wyjaśnili wszystko sami muzycy death metalowi grający od połowy osiemdziesiątych lat co i jak to moze zrobi ktoś normalną ankietę z przedewsystkim Possessed na czele? Tylko nie wiem czy jest sens robić death i grind razem bo z grindcore tez brakuje kamienia milowego w postaci Repulsion - Horrified


Wróć do „Ankiety”

Kto jest online

Użytkownicy przeglądający to forum: Obecnie na forum nie ma żadnego zarejestrowanego użytkownika i 3 gości