Strona 1 z 2
Iron Maiden, Killers - mix, mastering, etc.
: ndz sty 26, 2020 5:07 pm
autor: lochinvar
Temat nie jest po to, aby nabijać posty.
Jeden kolega, po wczorajszej "połajance", mnie do tego zainspirował.
Jako, że najbardziej lubię erę PD w IM, chciałbym skupić się na tych dwóch wydawnictwach, ewentualnie innych nagraniach powiązanych z tymi albumami lub je przedzającymi. Nie znam się na technikaliach nagrywania płyt. Jednak niewątpliwie oba pierwsze wydawnictwa IM bardzo różnią się od siebie pod względem produkcyjnym. Jedynka, poza wyjątkami, jest niezbyt dobrze oceniana w tym zakresie, w tym przez muzyków IM, może poza byłym wokalistą PD.
Z racji, że na tym forum są także osoby związane z muzyką od strony artystycznej, jak i chyba od strony produkcyjnej (tego nie wiem ale mogę przypuszczać), mogłyby pomóc pewne kwestie zrozumieć dla takiego laika jak ja i mi podobnym.
Re: Iron Maiden, Killers - mix, mastering, etc.
: ndz sty 26, 2020 6:15 pm
autor: gumbyy
Założyłeś temat, napisałeś długiego posta i... zapomniałeś o jakiejkolwiek treści w nim. Ok, pomogę.
lochinvar pisze: ↑ndz sty 26, 2020 5:07 pm
Jednak niewątpliwie oba pierwsze wydawnictwa IM bardzo różnią się od siebie pod względem produkcyjnym.
Napisz czym według Ciebie te dwa wydawnictwa się różnią. Co slyszych innego na nich. Co się zmieniło na "K" w porównaniu z "IM".
lochinvar pisze: ↑ndz sty 26, 2020 5:07 pmmogłyby pomóc pewne kwestie zrozumieć dla takiego laika jak ja i mi podobnym.
Ale które kwestie? Jak nie napiszesz czegoś od siebie (pod tym powyższym cytatem z różnicami), to jak ktoś może Ci to wyjaśnić/odpowiedzieć jak nie ma najmniejszego pojęcia o co pytasz? Nikt nie siedzi w Twojej głowie i nie wie co Ty słyszysz na płycie "K", czy "IM". Do czego się odnieść jak nie ma punktu startowego?
Re: Iron Maiden, Killers - mix, mastering, etc.
: ndz sty 26, 2020 6:40 pm
autor: lochinvar
Dzięki za odpowiedź.
Nie pisałem, bo czekałem czy ktoś rzeczowo podejdzie do tematu czy ironicznie.
Wczoraj Pierre ćwiczył mnie ze stroju gitar.
Czy strój gitar na jedynce i Killers różni się czy różnica w brzmieniu, to tylko albo przede wszystkim efekt "obróbki" w studiu nagraniowym. Brzmienie instrumentów i wokalu na jedynce jest wyraźniejsze czy to też tylko efekt pracy ekipy nagraniowej, innego studia nagraniowego, rozmieszczenia instrumentów, wokalu, etc.?
Re: Iron Maiden, Killers - mix, mastering, etc.
: ndz sty 26, 2020 6:56 pm
autor: MaidenFan
Z tego co kojarzę to jedyny utwór IM w innym stroju niż E standard to If Eternity Should Fail w drop D. Chociaż kiedyś czytałem, że Adrian czasami gra na żywo w dropie D np Sign of a Cross.
Re: Iron Maiden, Killers - mix, mastering, etc.
: ndz sty 26, 2020 9:05 pm
autor: gumbyy
lochinvar pisze: ↑ndz sty 26, 2020 6:40 pm
Czy strój gitar na jedynce i Killers różni się czy różnica w brzmieniu, to tylko albo przede wszystkim efekt "obróbki" w studiu nagraniowym. Brzmienie instrumentów i wokalu na jedynce jest wyraźniejsze czy to też tylko efekt pracy ekipy nagraniowej, innego studia nagraniowego, rozmieszczenia instrumentów, wokalu, etc.?
Cóż.. powiem tak: nie doczekasz się tutaj zapewne większych wyjaśnień, bo:
1. zupełnie nie ogarniasz podstaw - na przykład co to jest strojenie ("strój") gitar i od czego zależy to co słyszysz..
2. Pytasz o rzeczy o których nikt nie może mieć pojęcia, bo nikogo z nas

nie było w studio przy nagrywaniu tych albumów. Nie wiemy na jakim sprzęcie były nagrywane te albumy. Sprzęt tu mam na myśli wzmacniacze, mikrofony, jakie naciągi na bębnach, ich okablowanie i wiele innych zmiennych. Nie wiemy też jak zespół (Harris) zareagował na brzmienie jedynki i co mu w głowie siedziało przy rejestrowaniu dwójki. Do tego miks i mastering - tu też nie wiemy co chcieli i co zrobili.
A ponadto każdy z nas słyszy co innego odpalając nawet to samo wydanie 1, czy 2. Więc też jest ciężko dyskutować jak nie słychać tego samego. Nie wspomnę, że różnica sprzętu i jego ustawień wiele może zmienić.
A na koniec taka ciekawostka... kiedyś byłem w studio z pewnym zespołem podczas nagrywania ich płyty. Realizator nie byle jaki, bo sam Tomek "Zed" Zalewski . No i czas ostatniego szlifowania i miksowania. Przy jednym numerze jakieś dłuższe rozkminy i wreszcie Tomek woła nas wszystkich do swojej kanciapy i mówi "posłuchajcie". I odpala trzy różne wersje tego samego fragmentu i pyta która lepiej nam brzmi. Ja oczywiście z moim słuchem - nie słyszę różnicy

patrzę na chłopaków z zespołu, a oni też miny nietęgie. Tomek pyta która wersja zostaje... chwila ciszy, Tomek pyta, czy ktoś słyszał różnicę... wszyscy w śmiech

No i okazało się, że on jakieś tam zmiany porobił, ale dla nich to też były nie do wychwycenia.
Re: Iron Maiden, Killers - mix, mastering, etc.
: ndz sty 26, 2020 9:27 pm
autor: lochinvar
No ok. Ja mimo wszystko różnice słyszę. Może nie potrafię tego fachowo określić. Chodzi oczywiście o wydania pierwotne na CD. Dla mnie jedynka zawsze brzmiała tak jak płyta heavy metalowa powinna brzmieć, z uwzględnieniem oczywiście czasu, w którym powstała. Wyraźnie słyszalne poszczególne instrumenty, ale i całość dobrze współgrająca. Do tego "ostre" brzmienie obu gitar i "wyraźny", jakby z pierwszego planu wokal PD. Dlatego nigdy nie rozumiałem zastrzeżeń pod adresem brzmienia tego albumu. Może, jak wynika ze źródeł, producent się nie przyłożył, ale inżynier dźwięku wespół ze SH i pod nadzorem RS tak. Podobno Ci dwaj ostatni życzyli sobie aby było głośno i "ostro". Jak DS majstrował coś przy nagraniach, to później to poprawiali (Phantom Of The Opera). Skoro wcześniejsze brzmienia, z uprzednich nagrań przed LP im nie pasowały, zapewne wiedzieli jakiego brzmienia oczekują. Skoro dopuścili do wydania jedynki, to chyba o takie brzmienie im chodziło. Nie rozumiem późniejszych pretensji do producenta. Z kolei z Killers rzuca się w uszy "zagęszczenie" brzmienia, jego "podbasowienie", lekkie cofnięcie gitar, w tym wokalu, przy czym barwa gitar nie jest już tak "ostra" jak na jedynce, a wokal PD tak wyrazisty.
Re: Iron Maiden, Killers - mix, mastering, etc.
: ndz sty 26, 2020 9:33 pm
autor: Geri666
lochinvar pisze: ↑ndz sty 26, 2020 9:27 pm
Skoro dopuścili do wydania jedynki, to chyba o takie brzmienie im chodziło.
Niekniecznie. Mogło im np już brakowac pieniędzy na dodatkowe godziny realizatorów czy inżynierów dźwięku. To był debiut. Vitual XI czy The Final Frontier też wypuścili, wiedząc, że brzmienie jest skopane.
Re: Iron Maiden, Killers - mix, mastering, etc.
: ndz sty 26, 2020 9:39 pm
autor: sajki
Virtual brzmi okropnie, to fakt. Natomiast brzmienie X Factor jest wyjątkowe i specyficzne, ale idealnie pasuje do tej płyty. Ja je bardzo lubię.
Re: Iron Maiden, Killers - mix, mastering, etc.
: ndz sty 26, 2020 9:41 pm
autor: Geri666
sajki pisze: ↑ndz sty 26, 2020 9:39 pm
Virtual brzmi okropnie, to fakt. Natomiast brzmienie X Factor jest wyjątkowe i specyficzne, ale idealnie pasuje do tej płyty. Ja je bardzo lubię.
The X Factor jest cudowny. Ja pisałem o The Final Frontier, z którego Adrian nie był zadowlony

Re: Iron Maiden, Killers - mix, mastering, etc.
: ndz sty 26, 2020 9:44 pm
autor: sajki
Oj faktycznie.
Re: Iron Maiden, Killers - mix, mastering, etc.
: ndz sty 26, 2020 10:11 pm
autor: gumbyy
sajki pisze: ↑ndz sty 26, 2020 9:39 pm
Virtual brzmi okropnie, to fakt. Natomiast brzmienie X Factor jest wyjątkowe i specyficzne, ale idealnie pasuje do tej płyty. Ja je bardzo lubię.
Świetny mroczny klimat im wyszedł. To ponure brzmienie i niski wokal Blaze doskonale się uzupełniły.
Re: Iron Maiden, Killers - mix, mastering, etc.
: ndz sty 26, 2020 10:19 pm
autor: lochinvar
geri92 pisze: ↑ndz sty 26, 2020 9:33 pm
lochinvar pisze: ↑ndz sty 26, 2020 9:27 pm
Skoro dopuścili do wydania jedynki, to chyba o takie brzmienie im chodziło.
Niekniecznie. Mogło im np już brakowac pieniędzy na dodatkowe godziny realizatorów czy inżynierów dźwięku. To był debiut. Vitual XI czy The Final Frontier też wypuścili, wiedząc, że brzmienie jest skopane.
Myślę, że argument chybiony, czytając dostępne źródła. Skoro np. potrafili poprawić Phantom Of The Opera, żeby nie brzmiało jak Queen, to i mixy też mogli. Z inżyniera dźwięku podobno byli zadowoleni. Wcześniej nagrywali w kilku studiach i nagrania im nie pasowały, więc wiedzieli czego chcą. Z perspektywy czasu zawsze coś może się nie podobać. Trzeba wziąć pod uwagę, że to była era gasnącego punk rocka, więc nagrania miały brzmieć ostro, agresywnie i "do przodu". Zresztą gdyby było aż tak źle z dźwiękiem, to mimo bardzo dobrych kompozycji, płyta nie zaszłaby tak wysoko w zestawieniu.
Re: Iron Maiden, Killers - mix, mastering, etc.
: pn sty 27, 2020 8:41 am
autor: gumbyy
Z własnego doświadczenia wiem (rozmowy, wywiady z muzykami), że zespół przy pierwszej płycie ma mgliste pojęcie jak wygląda proces rejestracji materiału w profesjonalnym studio. Nie mówiąc już o dalszej jego obróbce. Więc trudno oczekiwać, żeby muzycy przy pierwszym pobycie w studio wiedzieli co chcą i są w stanie ukręcić przy stole.
lochinvar pisze: ↑ndz sty 26, 2020 9:27 pm
to i mixy też mogli
I niby skąd to przekonanie? Nie raz miałeś tu napisane, że coś co sobie myślisz nie musi być faktem.
A może właśnie nie mogli? Ktoś Ci podał ewentualne powody - brak kasy/czasu, czy też presją zakończenia prac nad tym albumem. Muzycy maja to do siebie, że nigdy nie są zadowoleni z efektu końcowego i zawsze chcą coś poprawić. Jedyny moment gdy na 100% jest idealnie to wywiady promocyjne przy okazji premiery nowej płyty. Wtedy zawsze chwała materiał

ale przy kolejnej (tez oczywiście chwalonej) potrafią już ponarzekać na poprzednią
Nie ma co zakładać "że mogli", bo Tobie się tak wydaje.
Re: Iron Maiden, Killers - mix, mastering, etc.
: pn sty 27, 2020 10:26 am
autor: lochinvar
Pierwszą styczność ze studiem nagraniowym jako IM zapewne mieli 31.12.1978, kiedy nagrywali cztery utwory. Jak wynika ze źródeł, po jakimś czasie chcieli otrzymać taśmy matki, aby dokonać "poprawek". Jednak mieli pecha bo studio już nagrania skasowało. Zresztą Strange World na The Soundhouse Tapes nie ukazał się z powodu, ich zdaniem, niezbyt dobrej jakości. Później, o ile pamiętam, była sesja do MFM, potem dla BBC, potem w studiu, gdzie nagrali między innymi BA, RF i podobno Transylvanię. Jednak nagrania im nie pasowały. Potem podobno było kolejne studio i z tego nic nie wyszło. Aż trafiło się to, w którym nagrano jedynkę. Trzeba pamiętać, że Steve Harris to nie był nowicjusz, podobnie jak Dennis Stratton, pomiędzy którymi, jak wynika ze źródeł, najbardziej iskrzyło podczas nagrań. Rod Smallwood też nie był nowicjuszem. Moim zdaniem takie brzmienie jedynki miało być. Ostre, surowe. Dla porównania proszę sprawdzić jak firma K-tel ładnie zmiksowała utwór RF z tej samej sesji co BA. Można? Można. Brzmiał masywnie, potężnie i mięsiście.
Re: Iron Maiden, Killers - mix, mastering, etc.
: pn sty 27, 2020 5:03 pm
autor: gumbyy
lochinvar pisze: ↑pn sty 27, 2020 10:26 am
Moim zdaniem takie brzmienie jedynki miało być.
No i ok. Nie ma co dalej "szczępi"ć ryja"

Re: Iron Maiden, Killers - mix, mastering, etc.
: pn sty 27, 2020 5:04 pm
autor: lochinvar
gumbyy pisze: ↑pn sty 27, 2020 5:03 pm
lochinvar pisze: ↑pn sty 27, 2020 10:26 am
Moim zdaniem takie brzmienie jedynki miało być.
No i ok. Nie ma co dalej "szczępi"ć ryja"
Chciałbym poznać opinię innych. Może zaczniesz?
Re: Iron Maiden, Killers - mix, mastering, etc.
: pn sty 27, 2020 5:19 pm
autor: gumbyy
Ale na jaki temat?
Re: Iron Maiden, Killers - mix, mastering, etc.
: pn sty 27, 2020 6:04 pm
autor: lochinvar
Jak Ty postrzegasz efekt końcowy jeśli chodzi o brzmienie, wokal, produkcję obu wzmiankowanych płyt?
Re: Iron Maiden, Killers - mix, mastering, etc.
: pn sty 27, 2020 6:36 pm
autor: Geri666
Wczoraj siadłem i przesłuchałem Iron Maiden po baaaardzo długim czasie. Chcesz rozmawiać o produkcji jak laik z laikiem? Proszę bardzo.
Wezmę na tapetę Remember Tomorrow. Utwór jest kapitalny w wykonaniu Brucea, na żywo. Wersja z 93 roku wg mnie ma dużo więcej powera. Na płycie number dla mnie jest wykastrowany. Brak mu mocy.
Link:
https://www.youtube.com/watch?v=3RiWRHNXswQ
1. 1:04 - 1:07 vibratio Paula brzmi wręcz jakby fałszował. Dramat, gryzie w uszy.
2. 1:17 gitara w prawym kanale za wcześnie wycięta jak dla mnie. W lewym napotyka na ścianę i koniec frazy (i niepotrzebny przydźwięk na końcu jak już czysta gitara wchodzi). Brakuje naturalnego wyciszenia tylko taka perfidna ucinka jakby dźwięk napotkał ekran wygłuszający.
3. 2:06 - tu się głos załamał i nie brzmi to wcale jak potężny krzyk, tylko krzyk kogoś, kto wchodzi na niemożliwe dla siebie rejestry. Brzmi to komicznie.
4. 2:29 - solówka za cicho. Słyszę tylko jakieś plumkanie, rytmiczna mi zagłusza z basem.
6. 3:08 to samo. Bend niesłyszalny nawet.
7. 3:35 mistrzostwo. Rozpędzamy się, sekcja naparza i nagle ucinamy prawy kanał gitarę przed końcem taktu. Tak po prostu jakby nagle wtyczkę od pieca odłączyć. Aż się za głowę złapałem jak wczoraj słuchałem.
8. 4:55 jęk Paula jakby go od tyłu murzyn zaszedł. Bruce to potrafił wrzasnąć w tym numerze, a nie jęczeć.
9. Nie było punktu piątego.
Na szybko tyle. Na plus - na pewno zwrotki i sekcja w środku (poza cichymi solówkami).
A teraz sobie posłucham prawilnej wersji z A Real Live Dead One.

Re: Iron Maiden, Killers - mix, mastering, etc.
: pn sty 27, 2020 7:06 pm
autor: sajki
Najlepsze wykonanie tego kawałka było w Ullevi 2005.