Strona 1 z 3

Prawdziwi zdrajcy metalu

: ndz paź 23, 2022 3:13 pm
autor: Deleted User 5490
Nocni Kochankowie ironicznie przedstawiają się publiczności jako zdrajcy metalu, choć tak właściwie cały czas siedzą w gatunku.
Kto Waszym zdaniem jest prawdziwym zdrajcą metalu?
W moim TOP 5 jest kilka gwiazd:

1. Bruce Dickinson - za Skunkworks - jedną z najlepszych płyt grunge w historii tego gatunku. :lol:
2. Michael Kiske - za sporą część solowego repertuaru.
3. Tiamat - za ogromną swoją cześć twórczości począwszy od A Deeper Kind of Slumber
4. Paradise Lost - co prawda wrócili na metalu łono, podobnie jak panowie z pozycji 1 i 2 w moim rankingu, ale mają dużo zdradzieckich zasług. Począwszy od One Second a już na maksa popłynęli na Host.
5. Metallica - po Black Album.

Szczerze mówiąc sporo tych zdrad było dość fajnych artystycznie. No może Metallica w niemetalowym wydaniu mnie nie zachwyciła.... pozostali trzymali pewien poziom.

Re: Prawdziwi zdrajcy metalu

: ndz paź 23, 2022 3:19 pm
autor: Zdan
Pierwszy który przychodzi mi do głowy to Halford. Za swoje wypowiedzi na tematu metalu oraz projekt 2wo (album "Voyeurs"). Jego powrót na łono metalu był absolutnie rewelacyjny ale tamten krążek to totalna pomyłka.

Re: Prawdziwi zdrajcy metalu

: ndz paź 23, 2022 4:13 pm
autor: sajki
Też pomyślałem o Halfordzie. Potem Kiske.

Re: Prawdziwi zdrajcy metalu

: ndz paź 23, 2022 4:23 pm
autor: Michał
Eddie Van Halen za grę z Michaelem Jacksonem

Re: Prawdziwi zdrajcy metalu

: ndz paź 23, 2022 5:09 pm
autor: Sardi
Czekam aż Zakalec napisze że Krzysztof Zalewski

Re: Prawdziwi zdrajcy metalu

: ndz paź 23, 2022 5:11 pm
autor: pz
Ooo, ten gość zdecydowanie. Dobrze, ze przypomniałeś.

Re: Prawdziwi zdrajcy metalu

: ndz paź 23, 2022 5:21 pm
autor: blackcocker
I jeszcze całuje facetów!!!!!!!

Re: Prawdziwi zdrajcy metalu

: ndz paź 23, 2022 6:18 pm
autor: gumbyy
Dla mnie Halford i Dickinson. Co prawda synkowie marnotrawni powrócili z podkulonymi ogonami, więc taka zdrada na chwilkę ;)

No i świetne albumy zostawili w spadku: "R" od Halforda i "AoB"/"CW" od Bronka.

Mega smutno mi było jak odchodzili, a później mega radość z powrotów :D

Re: Prawdziwi zdrajcy metalu

: ndz paź 23, 2022 6:20 pm
autor: blackcocker
Sardi z Batumi i blackcocker

Re: Prawdziwi zdrajcy metalu

: ndz paź 23, 2022 6:22 pm
autor: Zdan
blackcocker pisze: ndz paź 23, 2022 6:20 pm Sardi z Batumi i blackcocker
Vorgel!

Re: Prawdziwi zdrajcy metalu

: ndz paź 23, 2022 6:31 pm
autor: pz
blackcocker pisze: ndz paź 23, 2022 6:20 pm Sardi z Batumi i blackcocker
Ci dwaj nigdy nie byli metalowcami, więc nie mogą być zdrajcami

Re: Prawdziwi zdrajcy metalu

: ndz paź 23, 2022 6:36 pm
autor: Nomaosławski
Jesten pewien, że gdyby projekt biznesowy " reunion Iron Maiden" nie chwycił to Dickinson zawinąłby nóżki tak szybko jak się pojawił. Pewnie by próbował muzycznie coś robić w tym co akurat jest modne (nu-metal? metalcore? ) i udzielałby się jako medialny celebryta. Stało się inaczej i Maiden z roku na rok odbudowywało popularność by już po paru latach przebić tą z najlepszych swoich czasów. W takiej sytuacji tylko głupi by zrezygnował z takich pięknych pieniędzy.

Re: Prawdziwi zdrajcy metalu

: ndz paź 23, 2022 6:38 pm
autor: sajki
gumbyy pisze: ndz paź 23, 2022 6:18 pm
No i świetne albumy zostawili w spadku: "R" od Halforda i "AoB"/"CW" od Bronka.
Jeszcze Crucible.

Re: Prawdziwi zdrajcy metalu

: ndz paź 23, 2022 6:44 pm
autor: Sardi
pz pisze: ndz paź 23, 2022 6:31 pm
blackcocker pisze: ndz paź 23, 2022 6:20 pm Sardi z Batumi i blackcocker
Ci dwaj nigdy nie byli metalowcami, więc nie mogą być zdrajcami
To najmilsza rzecz jaką kiedykolwiek o mnie powiedziałeś

Re: Prawdziwi zdrajcy metalu

: ndz paź 23, 2022 6:55 pm
autor: Zdan
Sardi z Batumi pisze: ndz paź 23, 2022 6:44 pm
pz pisze: ndz paź 23, 2022 6:31 pm
blackcocker pisze: ndz paź 23, 2022 6:20 pm Sardi z Batumi i blackcocker
Ci dwaj nigdy nie byli metalowcami, więc nie mogą być zdrajcami
To najmilsza rzecz jaką kiedykolwiek o mnie powiedziałeś
Sardi Ty metalowcu! ;)

Re: Prawdziwi zdrajcy metalu

: ndz paź 23, 2022 8:53 pm
autor: nugz
Fajny temat - to raz.
Load/ReLoad - kapitalne, hard-rockowe plyty, nie rozumiem, jak mozna miec z nimi problem, abolutne ZLOTO w porownaniu z jakims RISK czy innym gownem - to dwa :)
Ide sie napic - to trzy :D

Re: Prawdziwi zdrajcy metalu

: ndz paź 23, 2022 9:11 pm
autor: Deleted User 5490
Wiesz. Gust jest jak dupa.
Gdyby patrzeć na to tak, że nie jest to zespół, który nagrał wcześniej 5 kapitalnych metalowych płyt, to można by uważać, że każdy zespół zaczynający wielką przygodę z zawodowym graniem, chciałby mieć taki debiut. I tyle.
Nie trafili w mój gust Load i ReLoad.

Re: Prawdziwi zdrajcy metalu

: ndz paź 23, 2022 9:14 pm
autor: Daveastate
Z mniej oczywistych - Włoski Bulldozer, przecież w 90tych jakieś składanki techno oddupcali pod tą nazwą :D

Re: Prawdziwi zdrajcy metalu

: ndz paź 23, 2022 9:14 pm
autor: pz
No, ale Load i Reload to już nie metal. Może jeszcze nie pełna zdrada, ale mocne złagodzenie (po łagodniejszym już przecież czarnym). A potem nu-granie (zdrada dla fanów klasyki) i lulu.

Re: Prawdziwi zdrajcy metalu

: ndz paź 23, 2022 9:16 pm
autor: Nomaosławski
Takimi zdrajcami może nie metalu, ale rocka to by można było nazwać Queen i Genesis. Twórczość obu zespołów w latach 80 nie miała wiele wspólnego z tym co robili dekadę wcześniej. Takie to jednak czasy były, że nawet grając komercyjnie w 80 te dwa zespoły wyszły z tego z jakąś klasą. Jeszcze mozna podać Def Leppard, świetne heavy z wczesnych 80, które zmierzało w kierunku sztampy. Kiss troszkę też i Scorpionsi (ale mniej).