Strona 1 z 6
No Prayer For The Dying
: czw sie 03, 2006 2:17 pm
autor: widman
Od jakiegoś czasu wałkuję tę płytę non-stop. Doszedłem do wniosku, że taki "Fear Of The Dark" do pięt nie dorasta temu albumowi. Natomiast w porównaniu ze starszymi płytami to nawiązuje równą walkę. Posiada on same killery takie jak np "Assassin" czy "Run Silent Run Deep". Można na nim wyszukać wspaniałe i agresywne sola czy dźwięki 'prosto z duszy' takie jak np wstęp do "Fates Warning". Jako wieloletni fan z czystym sumieniem mówię, że to jedna z najlepszych płyt Iron Maiden. Te 44 minuty i kilkanaście sekund to uczta dla ucha. Doskonała płyta. [/url]
Re: No Prayer For The Dying
: czw sie 03, 2006 2:24 pm
autor: obserwator
widman pisze:Doszedłem do wniosku, że taki "Fear Of The Dark" do pięt nie dorasta temu albumowi
też mam takie zdanie
widman pisze:Jako wieloletni fan z czystym sumieniem mówię, że to jedna z najlepszych płyt Iron Maiden
tu też się zgadzam
zaraz po "the number of the beast" i "7th son of a 7th son" to mój ulubiony album, świetnie mi się go słucha, wcale nie brakuje mi tu gry adriana, uważam że jan spisał się doskonale, głos dickinsona też dla mnie wymiata na tym albumie, trasa koncertowa miała według mnie najlepszy setlist jaki maiden kiedykolwiek grało
takie utwory jak "tailgunner", "public enema nr 1", "no prayer for the dying", "the assasin", "hooks in you", "bring your daughter..." nigdy mi się nie znudzą
ludzie moga besztać ten album, ale dla mnie i tak będzie on jednym z najlepszych
Re: No Prayer For The Dying
: czw sie 03, 2006 2:25 pm
autor: syzygy
Re: No Prayer For The Dying
: czw sie 03, 2006 2:25 pm
autor: Artur
Hehe, coś dla mnie
No więc tak, powiem od razu na wstępie, że dla mnie to najsłabsza płyta Maiden. Z mojego punktu widzenia jest najbardziej nierówna. Świetne utwory, jak "Tailgunner", "Holy smoke", tytułowy czy też "Bring Your Daughter... To The Slaughter" mają za towarzyszy średniaki typu "The Assassin", "Fates Warning" czy też "Mother Russia". Generalnie jednak dla mnie to dobry album, większość utworów jednak lubię, bo do w/w świetnych IMO utworów dodałbym jeszcze "Hooks In You", "Run Silent Run Deep" i "Public Enema Number One".
Brzmieniowo też wg mnie płyta nie powala. Taka surowizna i tyle. W ogóle jakoś bliżej hard rocka chyba. W dodatku chyba najsłabsza wokalnie płyta Dickinsona. Zdecydowanie bardziej lubię "Fear Of The Dark", gdzie znalazły się znacznie lepsze jak dla mnie kompozycje, do tego inaczej brzmiące, tak jakoś soczyściej.
Ale "No Prayer For The Dying" to dobra płyta.
Re: No Prayer For The Dying
: czw sie 03, 2006 2:27 pm
autor: Artur
Ale pytanie w tamtym topicu jest tendencyjne i w ogóle tamten temat w zasadzie jednak o czym innym traktuje

Re: No Prayer For The Dying
: czw sie 03, 2006 2:35 pm
autor: syzygy
Artur pisze:Ale pytanie w tamtym topicu jest tendencyjne i w ogóle tamten temat w zasadzie jednak o czym innym traktuje
E tam, w temacie Nomada znajdują się rowzważanie czemu NPOTD uważany jest za kichę, no i tu już dwie osobu podjęły ten temat

Ale zresztą jak tam chcecie, adminem nie jestem i nie będę Was pouczal gdzie macie pisać
...od siebie dodam, że NPOTD uważam za album lepszy od Killers, Viruala i chyba X Factora

Ale nie słuchałem już z rok pewnie, więc żeby się dłużej wypowiedzieć musiałbym go puścić sobie

Re: No Prayer For The Dying
: czw sie 03, 2006 2:51 pm
autor: widman
Nie, od "Killers" nie jest lepszy. Ale co do tego brzmnienia, chlopaki sami zdecydowali ze ma tak być bo chcieli się odciąc od tych wszystkich ozdobnikow z poprzednich plyt. Surowizna ma byc i wypada doskonale.
Re: No Prayer For The Dying
: czw sie 03, 2006 3:49 pm
autor: Żukis
Była to pierwsza płyta maiden jaką usłyszałem dlatego mam do niej sentyment bardzo mi sie spodobała i podoba do dziśiaj . Może jestem inny ale najmiej podoba mi sie bring me........... z tej płyty może poprostu mi sie przejadł ale ogólnie płyta czad poprostu
Re: No Prayer For The Dying
: czw sie 03, 2006 4:35 pm
autor: Elevatorman
widman pisze:Doszedłem do wniosku, że taki "Fear Of The Dark" do pięt nie dorasta temu albumowi.
Zgadzam się
widman pisze:Jako wieloletni fan z czystym sumieniem mówię, że to jedna z najlepszych płyt Iron Maiden
nie dokonca się zgadzam ..ale napewno jest dobra lepsza od ery blaze'a Fear Of The Dark i
Nie, od "Killers" nie jest lepszy. Ale co do tego brzmnienia
jest lepsza:Dale od debiutu napewno nie jest....
Re: No Prayer For The Dying
: czw sie 03, 2006 4:54 pm
autor: cellman
widman pisze: Doszedłem do wniosku, że taki "Fear Of The Dark" do pięt nie dorasta temu albumowi. [/url]

chyba przesadziłeś, jak dla mnie to jedna z najsłabszych płyt ale lubię ją. Bo za Ironami jest tak że nigdy nie nagrali tak syfiastej płyty, że jej sie słuchać nie da. No Prayer nie jest tak ceniony bo ma bardzo mocną konkurencję.
Re: No Prayer For The Dying
: czw sie 03, 2006 4:57 pm
autor: syzygy
cellman pisze:No Prayer nie jest tak ceniony bo ma bardzo mocną konkurencję.
Każda płyta z Brucem jest świetna, o

Re: No Prayer For The Dying
: czw sie 03, 2006 5:32 pm
autor: widman
Dla mnie Fear Of The Dark jest strasznie męczący, za długi i przede wszystkim skrocilbym te plyte. A "No Prayer For The Dying" jest w sam raz. Ewentualnie takim trywialnym utworem może być "Bring your doughter... to the sloughter", troszke sie przejadl... To faktycznie jest taki okres maiden troche posuchy, bo album mial za sobą doskonaly "Seventh son..." i trudno bylo przeskoczyc ten sukces. Ale stworzyli swietny album, killerski ktory po prostu byl przycmiony zarówno przez poprzedni, jak i następny, mam wrazenie lekko przebojowy (w porownaniu z "No Prayer...") materiał (np "Chains Of Misery", "Fear Of The Dark" czy "Be Quick Or Be Dead"). Chodzi o to, że utwory z "Fear Of The Dark" da się nucić szybciej, niż te z "No Prayer...".
Re: No Prayer For The Dying
: czw sie 03, 2006 5:37 pm
autor: cellman
widman pisze:Dla mnie Fear Of The Dark jest strasznie męczący, za długi i przede wszystkim skrocilbym te plyte.
Chyba nie będziesz fanem AMOLAD.

Re: No Prayer For The Dying
: czw sie 03, 2006 5:39 pm
autor: Szajba
No prayer jest dobra plyta. dla mnie, jest nie gorsza ale i nie lepsza od takiego Feara czy Somewhera.... a tailgunner jest ostatnimi czasy moim ulubionym kawalkiem Maiden;) ale i tak wymiata "matka rosja"

Re: No Prayer For The Dying
: czw sie 03, 2006 8:37 pm
autor: Artur
syzygy pisze:Każda płyta z Brucem jest świetna, o
No dla mnie żadna z Brucem poza "No Prayer..." poniżej 8/10 nie schodzi

I chyba nie jest to wynik fanatyzmu, po prostu prawie każdy album z Dickiem jest klasyką.
Re: No Prayer For The Dying
: czw sie 03, 2006 8:43 pm
autor: Abstract
Ja za to jestem fanem Run Silent... A sama płyta jest w mojaj skali 7+/10
Re: No Prayer For The Dying
: czw sie 03, 2006 10:57 pm
autor: Artur
Abstract pisze:A sama płyta jest w mojaj skali 7+/10
No u mnie 7/10, więc podobnie.
Re: No Prayer For The Dying
: czw sie 03, 2006 11:09 pm
autor: Rainmaker.
Bardzo lube ten album chodź zawsze numerem jeden będzie dla mnie „Fear Of The Dark” no chyba że "A Matter Of Life And Death" zaskoczy

śmieszy mnie natomiast to zainspirowanie tytułem "Tail Gunner" o którym pisze w Run To The Hills 2

ogólnie bardzo fajny albumik.
Re: No Prayer For The Dying
: pt sie 04, 2006 5:25 am
autor: Deleted User 1499
Rainmaker. pisze:"Tail Gunner"
Tailginner
Ogolnie plyta ok , mimo surowego brzmieku album jest ok.
Re: No Prayer For The Dying
: pt sie 04, 2006 5:41 am
autor: Nomad
Tailgunner-bardzo dobry opener,mocny ,żywiołowy utwór, ze świetnymi gitarami i wspaniałym refrenem, całości dopełniają szaleńcze solówki 9/10
Holy Smoke- niezły utwór, ale bez rewelacji, niby Bruce śpiewa dośc agresywnie ,ale wesoły klimat tego utworu,skutecznie to niweluje 7,5/10
No Prayer for the Dying-znakomity utwór, dosc krótki,ale dzięki temu nie nudzi sie wcale, normalnie takie utwory Maiden trwają 6-7 minut,tu obeszło sie bez tego, duży plus za prostote 9/10
Public Enema No.1-nie jestem fanem tego utworu,jest taki nijaki, zawsze słuchałem go i tak jakby był gdzies koło mnie,hipermelodyjny refren jest dla mnie bez mocy 7/10
Fates Warning-ten utwór z kolei lubie, podobają mi sie linie melodyczne, to wokalnie jeden z najlepszych utworów na tej płycie, Bruce śpiewa naprawde dobrze, utwór ma fajny klimat i to mi sie w nim podoba 8/10
Assasin-kolejny z utworów który lubie, jest naprawde dobry, klimatycznie pasuje na album Killers, a refren również należy do osiągnieć Bruce'a jest naprawde dobrze 8/10
Run Silent Run Deep- i znowu dobry utwór ,tym razem nawet więcej niż dobry, utwór miał znaleźc sie na SiT i widac że jest troche nie z tej bajki, Bruce śpiewa bardzo "epicko" ,podniośle, ten utwór mógłby spokojnie znaleźc sie na Seventh Sonie, ma nieco podobną linie do Prophecy 8,5/10
Hooks In You-bardzo specyficzny utwór, kiedyś uwazałem za jeden z gorszych w karierze Maiden,albo i najgorszy,teraz słucham i...bez rewelaci ale nie jest tragicznie, wadą jest to że jest tak zagrany bez mocy,bez pary 7,5/10
Bring Your Daughter to the Slaughter-majstersztyk ale koncertowy, na koncertach utwór wypada fantastycznie, w studiu...jest to poprostu dobry utwór, ma fajny ,niepokojący klimat, jednak słuchając w studiue...poprostu sie marnuje ,studyjnie 8/10, koncertowo 10/10, czyli 9/10
Mother Russia-jeden z najgorszych utwór Maiden, miał być utworem epickim, a wogóle to nie wyszło ,jest poprostu bida z nędzą ,utwór nudny, mimo że krótki, wokalnie ok,ale co z tego,skoro częsc instumentalna jest słabiutka,a same zwrotki i linie melodyczne są nieciekawe 6,5/10
Do płyty musiałem sie przekonywać, kiedyś uważałem ja za przeciętną,dziś już dobrą, większośc utworów oceniałem jako takie sobie, dziś jest inaczje,bo też potrafie pozytywnie spojrzeć na rózne twarze muzyki Maiden, jest ok,ale z drugiej strony tylko ok. Napewno jednak płyta nie jest słaba, czasem są w niej niepotrzebne elementy,ale ogólnie na plus.