Strona 1 z 1

Rotting Christ

: pt kwie 06, 2007 5:29 pm
autor: syzygy
zaszaleję i założę sobie temat, bo chce się dowiedzieć co nieco na temat tego zespołu.
Słucham ostatnio maniakalnie A Dead Poem. Album niesamowity. świetne riffy, pasujący wokal no i klimat klimat i jeszcze raz klimat! :wink: Podobają mi się te chórowate podkłady, brzmi to nieraz prawie tak mistrzowsko jak u samaela :P

Powiedzcie mi, co dalej słuchać, czy RC nagrał jeszcze jakiś album w tym stylu..(mam nadzieje, że wszystkie :P )


Coś więcej napiszę później, jak się zapoznam z gruntowniej z Rotting Christ, sory, że tak marnie rozpoczynam temat :P Albumy według wikipedii jakby co :wink:

Re: Rotting Christ

: pt kwie 06, 2007 8:28 pm
autor: DeaDe
Z tych albumów co znam, najbardziej podoba się mi najnowszy. A znam tylko trzy :P. Też zabieram się wkrótce za całą resztę.

Re: Rotting Christ

: pt kwie 06, 2007 11:24 pm
autor: Elevatorman
nie potrafię wybrać najlepszego uwielbiam dead poem khronosa i nową theogonie ale lubię też sleep of the angels... dla mnie zespół geniusz... klimacik to oni fajny wytwarzają...

Re: Rotting Christ

: sob kwie 07, 2007 9:16 am
autor: slayer
syzygy pisze:mam nadzieje, że wszystkie
cale szczescie , ze nie , bo kto by taka kupe mogl przez caly czas wachac.

Bez watpienia najlepsze dokonania to TMC i NS , nie wiem ktory lepszy, bo oba sa tak samo wazne i swietne. Zreszta jak i epka powstala jeszcze przed wydaniem tyych plyt.
Pierwsze Rotting Christ to absolut i klasyka, po tych albumach mozna o nich mowic 'greccy bogowie'. W sumie to i TOTLL tez sie broni znakomicie, moze nie jest tak klasyczna jak dwa pierwsze ,ale okreslila na dobre ich styl i sposob grania.
Niestety na 4 albumie zrobilo sie lekko i przyjemnie, jak gdyby inny zespol. Pare kompozycji jest ok, ale generalnie zrobila sie kupa. SOTA podobnie jak poprzedniczka, z lekka smierdzial, no i powstala dziura w ich dyskografii. Na Khronos (wywal te szostki z ankiety, co to za tytul w ogole? O_o ) zdecydowanie odbili sie od dna i wrocili na calkiem niezla sciezke. Nie byl to debiut, ale i na szczescie nie byl to dead poem. Troche swiezosci polecialo i wytoczyli super krazek, ktorego zwieczeniem byla nastepczyni w postaci Genesis. Na Sanctus Diavolos wspieli sie juz calkiem na wyzyny tego co moga zrobic teraz, obok G. najlepszy krazek po 2 pierwszych.
Wspieli sie by zaraz spasc i to konkretnie w przebojowy kanał. Theogonia to absolutnie ich najslabszy album i az zal mi tej kapeli, szczegolnie, bo po fantastycznych koncertach na Blitzu i swietnej Sanctus Diavolos.
Ale patrzac na historie RC maja szanse ponownie odbic sie od dna ;)

Re: Rotting Christ

: sob kwie 07, 2007 10:00 am
autor: syzygy
slayer pisze:Na Khronos (wywal te szostki z ankiety, co to za tytul w ogole? )
chętnie, ale się nie da edytować opcji ankiet... Może jakiś admin..

Re: Rotting Christ

: sob kwie 07, 2007 11:37 am
autor: herki
slayer pisze:
syzygy pisze:mam nadzieje, że wszystkie
cale szczescie , ze nie , bo kto by taka kupe mogl przez caly czas wachac.

Bez watpienia najlepsze dokonania to TMC i NS , nie wiem ktory lepszy, bo oba sa tak samo wazne i swietne. Zreszta jak i epka powstala jeszcze przed wydaniem tyych plyt.
Pierwsze Rotting Christ to absolut i klasyka, po tych albumach mozna o nich mowic 'greccy bogowie'. W sumie to i TOTLL tez sie broni znakomicie, moze nie jest tak klasyczna jak dwa pierwsze ,ale okreslila na dobre ich styl i sposob grania.
Niestety na 4 albumie zrobilo sie lekko i przyjemnie, jak gdyby inny zespol. Pare kompozycji jest ok, ale generalnie zrobila sie kupa. SOTA podobnie jak poprzedniczka, z lekka smierdzial, no i powstala dziura w ich dyskografii. Na Khronos (wywal te szostki z ankiety, co to za tytul w ogole? O_o ) zdecydowanie odbili sie od dna i wrocili na calkiem niezla sciezke. Nie byl to debiut, ale i na szczescie nie byl to dead poem. Troche swiezosci polecialo i wytoczyli super krazek, ktorego zwieczeniem byla nastepczyni w postaci Genesis. Na Sanctus Diavolos wspieli sie juz calkiem na wyzyny tego co moga zrobic teraz, obok G. najlepszy krazek po 2 pierwszych.
Wspieli sie by zaraz spasc i to konkretnie w przebojowy kanał. Theogonia to absolutnie ich najslabszy album i az zal mi tej kapeli, szczegolnie, bo po fantastycznych koncertach na Blitzu i swietnej Sanctus Diavolos.
Ale patrzac na historie RC maja szanse ponownie odbic sie od dna ;)
Chcialem napisać coś dokładnie podobnego, ale nie słuchałem wszystkich płyt. Zgadzam się, że 3 najlepszymi płytami są The Mighty Contract, Non Serviam i Sanctus Diavolos ze szczególnym wyróżnieniem tej drugiej. A już we wrześniu po raz kolejny ich zobaczę na żywo, jep!

Re: Rotting Christ

: ndz kwie 08, 2007 11:26 pm
autor: slayer
szkoda,ze bez Incantation :/