Strona 70 z 70

Re: The Final Frontier

: pt sie 13, 2010 10:05 pm
autor: jesper
... będę chętny ale jakoś na Ebay nie widzę tego wydania, może to była jakaś pomyłka.

Re: The Final Frontier

: sob sie 14, 2010 12:05 am
autor: paniron
ja tam w kilku źródłach czytałem o tej wersji. ma być w sklepach 18-ego
coś tam jest na ebay-u w okolicach 100zł; z opisu wynika, że ma być książeczka 32 stronicowa i digipack, ale to są chyba jak na razie tylko przypuszczenie sprzedawców. trzeba by poczekac na jakieś foty może za kilka dni się pojawią.

Re: The Final Frontier

: sob sie 14, 2010 9:51 am
autor: Inferno25
Również bym się pisał jak gotówka pozwoli :).

Re: The Final Frontier

: ndz sie 15, 2010 4:31 pm
autor: Budziol
ja oczywiście też ;)
póki co jutro jadę bo metal box i 2LP PICTURE :)

Re: The Final Frontier

: pn sie 16, 2010 11:45 am
autor: Maczup
tyle pieniądzów masz ze zbiórki na serwer chyba! :P :mrgreen:

Re: The Final Frontier

: pn sie 16, 2010 12:08 pm
autor: S1MON
AMOLAD to płyta wybitna przy TFF.

Re: The Final Frontier

: śr sie 18, 2010 11:17 pm
autor: Budziol
tyle pieniądzów masz ze zbiórki na serwer chyba! :P :mrgreen:
to Deleted User 804 jest księgowym ;)

Re: The Final Frontier

: śr sie 18, 2010 11:25 pm
autor: krusejder
Moim zdaniem, to właśnie Fan przez duże 'F' powinien najbardziej zajadle krytykować produkcję tej płyty. Ktoś, kto po prostu lubi dobrą muzykę i przy okazji zainteresowany jest Maiden... zostanie przez produkcję odstraszony od pozostałej twórczości zespołu.

Niestety, widząc w jakim kierunku wciąż zmierza produkcja 99% wydawanych dziś płyt, nie dziwię się, że ludzie nie dostrzegają problemu. Od kilku lat brzmienie muzyki jest rujnowane w tak dużym stopniu, że ludzie przywykli...
właśnie ! bo muzyka ma sprawiać nam radość. To my, fani, powinniśmy być dla nich, muzyków, najważniejsi.

Jeśli Ironom nie sprawia żadnej radości praca w studiu, to niech nie nagrywają płyt studyjnych. Niech tylko jeżdzą w trasy, na których będa grali nowe utwory. W czasach torrentów i YT rozpowszechnią się one, jesli tylko będą dobre. Zaoszczędzą czas i pieniądze

Re: The Final Frontier

: czw sie 19, 2010 12:05 am
autor: jArO
Jeśli Ironom nie sprawia żadnej radości praca w studiu, to niech nie nagrywają płyt studyjnych. Niech tylko jeżdzą w trasy, na których będa grali nowe utwory. W czasach torrentów i YT rozpowszechnią się one, jesli tylko będą dobre. Zaoszczędzą czas i pieniądze
A gdzie Ty niby zauważyłeś to że nagrywanie TFF nie sprawiło zespołowi radości, komentarz totalnie bez sensu.
Zaoszczędzą czas i pieniądze
:lol:

A tak w ogóle jeśli słuchanie tego albumu nie sprawia Ci przyjemności to nie musisz zaraz wypisywać takich głupot, wielu ludziom sprawia i to najważniejsze. Nie można wszystkim dogodzić... Słuchaj sobie tego co lubisz i tyle ;-)

Re: The Final Frontier

: czw sie 19, 2010 11:16 am
autor: krusejder
Sam piszesz bez sensu. Opcje są dwie: albo Ironi stracili słuch (wszyscy) albo nie zależy im specjalnie na produkcji i na dopieszczaniu muzyki tak bardzo jak w latach 80-tych. Płyty brzmią tak, jakby zespół bardziej cieszył się z pobytu we własnym towarzystwie niż z nagrywania nowego materiału.

To, że jesteś bezkrytyczny dla wszystkiego, co nosi etykietkę Maiden, naprawdę nie powinno być powodem do dumy i samozadowolenia. I na przyszłość bez chamstwa proszę, capisci ?

Re: The Final Frontier

: czw sie 19, 2010 11:42 am
autor: IM_Power
Płyta jest trochę niedopracowana, ale nie uważam by jakoś odbiegała od ostatnich dwóch płyt jakością, na pewno na Dance of Death najlepiej spisali się gitarzyści i wydaję mi się ,że sola gitarowe są wielką bolączką dwóch ostatnich płyt, zwłaszcza Final Frontier.
Wokalnie jest też gdzieś na poziomie A Matter...może nawet troszeczkę lepiej ,przewaga nad A Matter i DoD wydaję mi się też w brzmieniu, natomiast Dance of Death ma przewagę nad dwoma ostatnimi swoją lekkością, kompozycji oraz melodyjnością, na dwóch ostatnich płytach nie ma też żadnego utworu klasy Dance of Death czy Paschendale.

Mam nadzieję ,że Ironi zagrają na żywo ALchemist i Mother of Mercy bo wydaję mi się ,że te utwory są stworzone na koncerty i wypadną na nich świetnie, choć nie wykluczam ,że When the Wild Wind Blows może zyskać też live, choc nie widzę go narazie na koncertach.

Trochę zgadzam się z Krusejderem i jak czytam jego wypowiedzi to widzę siebie AD 2006 który zajadle wręcz brutalnie krytykował A Matter of Life and Death, wtedy oczekiwałem płyty wybitnej stąd ta krytyka tej dobrej płyty, teraz nie miałem żadnych oczekiwań i jest ok.

Re: The Final Frontier

: czw sie 19, 2010 11:54 am
autor: krusejder
Trochę zgadzam się z Krusejderem i jak czytam jego wypowiedzi to widzę siebie AD 2006 który zajadle wręcz brutalnie krytykował A Matter of Life and Death, wtedy oczekiwałem płyty wybitnej stąd ta krytyka tej dobrej płyty, teraz nie miałem żadnych oczekiwań i jest ok.
pamiętam, że do tamtej płyty podszedłem na luzie. Different World - fajny, właśnie luźny numer w stylu Thin Lizzy oraz B. Bregg - kawałek intrygujący, odmienny od maidenowskiej "sztampy" rockowały duże nadzieje. Pomysł odejścia od napinki przy produkcji też był do zaakceptowania, bo był NOWY. Całość zdecydowanie przerosła moje oczekiwania.

Teraz te oczekiwania były jednak większe. Primo z uwagi na b. udaną AMOLD - płytę zupełnie inną od poprzedniczek et secundo z uwagi na trasę SBIT. Liczyłem nieco bardziej na duch walki u 'Arry'ego

Re: The Final Frontier

: czw sie 19, 2010 12:02 pm
autor: IM_Power
Ja już po AMOLAD pogodziłem się ,że Ironi nie nagrają czegoś w klimacie swoich flagowych płyt z lat 80, gdy dowiedziałem się ,że płyta będzie nagrywana w Nassau to jakieś tam nadzieję były i gdy piliśmy z kumplami nieraz rozmarzeni mówiliśmy o tym ,że album będzie powrotem do ostrego heavy ,szybkiego, melodyjnego ,ale każdy swoje wiedział.
Jakiekolwiek nadzieje prysły gdy zobaczyłem tracklistę, taka długość płyt kazała przygotować się na to jaki będzie ten album i pozostawała się cieszyć tym co jest.
Ja lubię też te Iron Maiden "progresywne" ,też potrafię czerpać radość ze słuchania takiego grania, mimo ,że irytują mnie opinie ,że wczesne Maiden to dziecinada i dopiero teraz tworzą wybitne kompozycje, puszczam to mimo uszu . Ba, X Factor i Brave New World stawiam wręcz na równi z albumami z lat 80 ,a Dance of Death jest mimo pewnych braków dla mnie też albumem bardzo dobrym.

Na każdej płycie można odnaleźc jakieś swoje fragmenty ,melodie czy partie wokalne i tak jest tutaj, najwięcej tego widzę w Mother of Mercy, The Talisman ,The Alchemist , Isle of Avalon oraz w Starblind ,tyle ,że zwłaszcza w The Talisman i Isle of Avalon przydałyby się pewne korekty, no ale to już chyba kwestia pewnego wypalenia, jak na zespół z 30 -letnim stażem jest i tak bardzo dobrze ,choć wiadomo ,zawsze może być lepiej.

Jesli to ostatni album Iron Maiden to są to ostatnie utwory w historii zespoły tak więc trzeba jakoś je polubić.

Re: The Final Frontier

: czw sie 19, 2010 1:29 pm
autor: jArO
Sam piszesz bez sensu. Opcje są dwie: albo Ironi stracili słuch (wszyscy) albo nie zależy im specjalnie na produkcji i na dopieszczaniu muzyki tak bardzo jak w latach 80-tych. Płyty brzmią tak, jakby zespół bardziej cieszył się z pobytu we własnym towarzystwie niż z nagrywania nowego materiału.

To, że jesteś bezkrytyczny dla wszystkiego, co nosi etykietkę Maiden, naprawdę nie powinno być powodem do dumy i samozadowolenia. I na przyszłość bez chamstwa proszę, capisci ?
Nie jestem bezkrytyczny, album jest naprawdę świetny wg mnie i nie mam zamiaru się do niczego doczepiać. Piszę tak bo widzę że w komentarzach popadasz w jakieś skrajności i teksty zupełnie nie na miejscu. Płyty brzmią tak jak mają brzmieć wg zespołu i akurat mnie to odpowiada, jak się czuł zespół i czy byli zadowoleni podczas nagrywania to mnie najmniej obchodzi. Muzyka ma mieć w sobie to coś a nie być dopieszczona. Tym bardziej że jest to zespół opierający się na graniu LIVE i bezpośredniej styczności z fanami.