SanktuariuM - Polski Fan Klub Iron Maiden


A Matter Of Life And Death - Flash Magazine

Different Worlds:
Początek piosenki wygląda jak typowy singiel - chwytliwy refren w tonie Tatooed Millionaire. Potem instrumentalna część z typowymi maidenowskimi gitarami. Jest to najkrótszy utwór na albumie, ale jest bardziej skomplikowany i zawiły od The Wicker Man'a i Wildest Dreams.

These Colours Don't Run:
Krótkie intro wprowadza ciężki riff razem z bardzo dobrym Bruce'em śpiewającym namiętnie aż do refrenu. W drugiej części piosenka traci trochę na swojej tożsamości pośród klawiszy i śpiewu „oh oh oh”, co wydaje mi się jest tam na siłe. (opinia dziennikarza)

Brighter Than A Thousand Suns:
Kolejne krótkie intro przed bardzo ciężkim gitarowym riffem, dobrym bridge, ale wg mnie refren jest już trochę niepewny. Potem gitary, piękne solo, tempo rośnie i znowu refren. Piosenkę zamyka to samo, co ją rozpoczęło.

The Pilgrim:
Początek przypomina 23:58, ale potem melodia zmienia się w orientalne dźwięki. Dosyć anonimowy utwór, na szczęście jedyny jaki nie jest wg mnie interesujący.

The Longest Day:
Hipnotyczne basowe intro ze śpiewającym mrocznie Dickinson'em, potem piosenka przyspiesza i leci wraz z naprawdę pięknymi epickimi refrenami. Po drugim refrenie pojawiają się różnorodne partie gitarowe i potem pineska kończy się znowu w ponurej atmosferze.

Out of The Shadows:
Utwór naprawdę podobny do elektrycznej ballady, z ewidentną mocą głosu Bruce'a i emocjami. Jedyna wolna piosenka na albumie.


The Reincarnation of Benjamin Breeg: Część otwierająca posiada klawisze i bas, potem kopią gitary i może skojarzyć wam się z Deep Purple. W drugiej część utworu są bardzo ciężkie gitary.

For The Greater Good of God:
Piosenka w stylu „Sign Of The Cross”, która rośnie aż do pojawienia się refrenu pełnego w tylny wokal. Także i w tym utworze po drugim refrenie zaczynają grać riffy i sola, a zamyka się tak samo jak się rozpoczął.

Lord of Light:
Spokojny początek a potem piosenka nabiera poweru. Naprawdę ciężkie riffy zanim zabrzmią sola i finalny refren.

The Legacy:
Najbardziej szczególny utwór: początek akustyczny z wokalem Bruce'a, który wydaje się opowiadać w King's court. Po kilku minutach akustycznych gitar symfoniczne klawisze poprzedzają epicki bridge. Śpiew przypomina progresywny styl razem z klawiszami, które zawsze pojawiają się przed końcowym przyspieszeniem.

Więcej szczegółów opublikowanych w Flash Magazine.

Tłumaczenie EvE

© Sanktuarium - Polski Fan Klub Iron Maiden & Iron Maiden Holdings Ltd. 1999-2010