We Wrocławiu niestety kiepsko (nie pierwszy zresztą raz jeśli chodzi o koncerty rocka okołoprogresywnego).
Tak na oko jakieś 80-100 osób, sala wypełniona w ok. 40%, trochę wstyd przed artystami.
We Wrocławiu niestety kiepsko (nie pierwszy zresztą raz jeśli chodzi o koncerty rocka okołoprogresywnego).
Podczas weekendu Pendragon (koniec maja) było bardzo gorąco i duszno, obawiam się, że na IQ (początek października) będzie zimno.