Wielka Porażka Iron Maiden

Wszystko o koncercie Maiden w Chorzowie 29 maja 2005!

Moderator: Administracja i Moderacja SanktuariuM

TintoBrass
-#prowler
-#prowler
Posty: 1
Rejestracja: pn maja 30, 2005 10:43 pm

Wielka Porażka Iron Maiden

Postautor: TintoBrass » pn maja 30, 2005 11:08 pm

To był mój 7-dmy koncert Ironów jaki widziałem w życiu.I najgorszy.I nie chodzi tutaj o repertuar , bo ten był naprawdę wspaniały. Nareszcie stare numery !!!! Żadnego g...wna z lat 90-tych.Całość jednak popsuł akustyk.Jak weszli po intrze to opadły mi ręce.BEZ JAJ , BEZ KOPA BEZ JAKIEJKOLWIEK DYNAMIKI a przede wszystkim ZA CICHO !!!!.Ludzie tam grały trzy gitary !!!! - POWINNI WIĘC ROZNIESC STADION W DROBNY MAK !!!!!!.A tymczasem co ?Zagrali niewiele głosniej niż Kreator kilka godzin wcześniej.DRAMAT !!!!
Wokal Dickinsona było dobrze słychać tylko w przerwie między kawałkami.To jak wogóle spiewał to już osobna historia.Opierniczał się po prostu i tyle.Przynajmniej w szybkich kawałkach bardzo słabo.
Piszę te słowa z perspektywy kilku innych doskonałych stadionowych koncertów które udało mi się w zyciu zobaczyć m.in. Metallica rok temu , Ac/Dc w Pradze.To co usłyszeliśmy wczoraj w Chorzowie to było totalną porażką tej wielkiej (???) kapeli.Nie tego spodziewałem się po tak szumnie zapowiadanym spektaklu.Czekam na Ich koncert w Spodku.Miejmy nadzieję że zrehabilitują się w przyszłym roku.[/b]

Awatar użytkownika
karolcia
-#wrathchild
-#wrathchild
Posty: 54
Rejestracja: sob paź 25, 2003 10:46 pm
Skąd: Wawa

Re: Wielka Porażka Iron Maiden

Postautor: karolcia » pn maja 30, 2005 11:10 pm

Nie wiedziałam, że im głośniej tym lepiej - dzięki :D
Masz doła???????:( Włącz Dziewicę!!!:)

Awatar użytkownika
Misio
-#clairvoyant
-#clairvoyant
Posty: 1433
Rejestracja: sob maja 31, 2003 11:33 pm
Skąd: Cork

Re: Wielka Porażka Iron Maiden

Postautor: Misio » pn maja 30, 2005 11:13 pm

Moim zdaniem momentami było aż za głośno momentami... no powiedzmy, że w sam raz. :) ... a może Ty byłeś na jakimś innym koncercie w niedziele? :wink:
KMFDM

Awatar użytkownika
Nocny Jastrząb
-#the trooper
-#the trooper
Posty: 341
Rejestracja: czw maja 26, 2005 12:11 am
Skąd: Wrocław

Re: Wielka Porażka Iron Maiden

Postautor: Nocny Jastrząb » pn maja 30, 2005 11:21 pm

Powiem tak : Dla mnie bomba !!!!!!

Kro
-#assassin
-#assassin
Posty: 2019
Rejestracja: pn wrz 01, 2003 1:07 am
Skąd: Ruda Śląska

Re: Wielka Porażka Iron Maiden

Postautor: Kro » pn maja 30, 2005 11:23 pm

Hmmm... troche kolega ma racji, ja bylem pod sama scena i nie bylo wcale glosno (mozliwe, ze na to nie zwracalem uwagi :wink: ), spodziewalem sie ze bedzie o wiele glosniej niz poprzednie kapele, ale dzwiek byl na porownywalnym poziomie. Ale rzeczywiscie wokal Dickinsona czasem zanikal.
Obrazek
Obrazek

The Man Who Walks Alone
-#invader
-#invader
Posty: 227
Rejestracja: wt cze 10, 2003 5:45 pm

Re: Wielka Porażka Iron Maiden

Postautor: The Man Who Walks Alone » pn maja 30, 2005 11:23 pm

No słyszy się dużo negatywnych opinii, po Metallice w ogóle takich nie było...

Ale dla mnie bomba !!! :lol:

Awatar użytkownika
Sabi
-#prisoner
-#prisoner
Posty: 143
Rejestracja: pn gru 20, 2004 7:17 pm
Skąd: Bydgoszcz

Re: Wielka Porażka Iron Maiden

Postautor: Sabi » pn maja 30, 2005 11:23 pm

No ja tam się kompletne nie znam na nagłośnieniu więc się nie wypowiadam, ale też słyszałem właśnie już z paru źródeł że byłą porazka straszna.. Ale i tak mnie coś prechodziło po plecach jak Dave stał i riff Iron Maiden zapodawał :P Nie wiem, ale wtedy wydawalo mi się że naprawdę czysto i mocno słychać tą gitarę.

Belze
-#prodigal son
-#prodigal son
Posty: 41
Rejestracja: sob maja 28, 2005 5:32 pm
Skąd: wawa-tarchomin

Re: Wielka Porażka Iron Maiden

Postautor: Belze » pn maja 30, 2005 11:28 pm

coz jesli sie nad tym zastanowic to faktycznie masz racje..

ja tam na naglosnienie nie narzekalem - bo stalem blisko.. wokal bruca tez miejscami mnie dobijal, bo za cicho, ale... i tak dla mnie bylo rewelacyjnie :)
SCREAM FOR ME POLAND.. THE IRON MAIDEN!! ;D

Freeze
-#ancient mariner
-#ancient mariner
Posty: 535
Rejestracja: śr lis 24, 2004 1:14 am
Skąd: Lublin

Re: Wielka Porażka Iron Maiden

Postautor: Freeze » pn maja 30, 2005 11:29 pm

Też znawcą nie jestem, ale nie narzekam. Bardzo mi się podobało. A jeśli chodzi o stronę techniczną koncertu, to należy im wybaczyć - przecież to sam początek trasy!

Awatar użytkownika
Misio
-#clairvoyant
-#clairvoyant
Posty: 1433
Rejestracja: sob maja 31, 2003 11:33 pm
Skąd: Cork

Re: Wielka Porażka Iron Maiden

Postautor: Misio » pn maja 30, 2005 11:35 pm

Z tym wokalem to sorki, ale to już raczej nie wina nagłośnienia tylko samego Bruce'a - ot czasem sobie nie zdążył z czymś, czasem sie zająknął, czasem mu sie lekko głos załamał.
KMFDM

Robp1
-#prowler
-#prowler
Posty: 1
Rejestracja: pn maja 30, 2005 11:32 pm
Skąd: Wrocław

Re: Wielka Porażka Iron Maiden

Postautor: Robp1 » pn maja 30, 2005 11:39 pm

Zgadzam się z Autorem tematu. Nagłośnienie wokalu do bani. Dużo gadano, że to będzie wielkie wydarzenie. I co się okazało ?...
Długo zastanawiałem się, czy te stadionowe koncerty Dziewicy będą tak dobre jak halowe. I niestety, to była kicha. Ludzie na sektorach siedzieli na tyłkach, żadnych emocji. Poprzedni koncert - w Hali Ludowej we Wrocławiu - to był wzorowy koncert. Stadionom mówie NIE!!!

Czaro
-#wrathchild
-#wrathchild
Posty: 83
Rejestracja: wt lip 27, 2004 3:24 am
Skąd: warszawa

Re: Wielka Porażka Iron Maiden

Postautor: Czaro » pn maja 30, 2005 11:42 pm

początek był faktycznie tragiczny. Opad szczeny normalnie. Myslałem że Maideni to pożądna firma :? na szczęście później się poprawoiło. Ale bez rewelacji. Być może to wina samego front systemu? Każdy zespół brzmiał fatalnie.
dobry koncert nie jest zły i tej zasady generalnie trzymać się trzeba

Sanktuarium Fan-Club Registered Member - 072

Awatar użytkownika
ronn
-#wrathchild
-#wrathchild
Posty: 59
Rejestracja: czw lis 20, 2003 2:59 pm
Skąd: Płock / Warszawa

Re: Wielka Porażka Iron Maiden

Postautor: ronn » pn maja 30, 2005 11:53 pm

Hmm na poczatku bardzo niewyrazny wokal. Pozniej sie poprawilo i wedlug mnie koncert byl bardzo dobry. Super sie bawilem.

Juz 3 raz jestem na Ironach w Polsce i ocenilbym koncert tak :

Katowice 2003 - 9/10 - Tu czapki z glow.
Wroclaw 2003 - 7/10 - Fajnie, ale jednak czegos mi brakowalo.
Chorzow 2005 - 8+/10 - Bardzo mi sie podobalo. Na pewno koncert gorszy niz Spodek, ale uslyszalem, to co chcialem uslyszec (Prowler)
transylvania

Leszku555
-#charlotte
-#charlotte
Posty: 6
Rejestracja: ndz sie 24, 2003 1:02 am
Skąd: Gliwice

Re: Wielka Porażka Iron Maiden

Postautor: Leszku555 » wt maja 31, 2005 12:03 am

Zgadzam sie z autorem posta.

To rowniez byl moj 7 koncert Maidenow. I pierwszy na stadionie.
I nie podobal mi sie. Naglosnienie do kitu. Ciche, bez emocji i wykopu.
Malo fajerwerkow, efektow specjalnych. Po prostu chlopcy wyszli - zagrali 14 utworow - Przerwa na piwo - Bis. I do domu.

Koncerty na hali w ich wykonaniu sa duzo lepsze niz na stadionie. Te ostatnie w 2003 r. w Spodku i we Wroclawiu to bylo naprawde prawdziwe Iron Maiden.

Teraz Bruce - nie wyciagal juz tej wokalizy tak jak kiedys. Duzo biegal, gadal standardowe gadki. Zero pomyslowosci. I to na poczatku trasy. To co bedzie potem. Adrian i Dave - zachowanie normalka. Jedynie Steve i Jannick grali tak jak zawsze. Emocje - radosc z grania, podskoki, wyglupy.

I z wielkiego wydarzenia wielkiej gwiazdy w efekcie zafundowano nam niezbyt fajne widowisko.
O setliscie nie mowie, gdyz wiedzialem jakie utwory grac beda. Tylko dlaczego grali tak malo koncertowe utwory jak np. Charlotte badz Murders, po raz kolejny zagralki Troopera, RTTH czy Sanctuary, a zamiast tego nie zagrali Aces High z Winstonem Churchillem czy tez nawet Transylvanie. Zawsze to utwory dlusze niz te wszystkie RTTH i Prowler do kupy razem wziete.
Wtedy i koncert bylby dluzszy i trwal 120 minut, a nie tylko raptem 90.
Niewiele wiecej niz tragiczny Nightwish.....
Leszku555

Ostrava - 05.04.1993
Warszawa - 24.10.1995
Katowice - 31.10.1997 (Bruce Dickinson)
Katowice - 12.09.1998
Katowice - 20.06.2000
Katowice - 03.06.2003
Wroclaw - 28.11.2003
Chorzow - 29.05.2005
Ostrava - 06.06.2007
Warszawa - 07.08.2008
Praha - 11.06.2011

Awatar użytkownika
_drupi_
-#prodigal son
-#prodigal son
Posty: 34
Rejestracja: ndz sty 02, 2005 3:37 pm

Re: Wielka Porażka Iron Maiden

Postautor: _drupi_ » wt maja 31, 2005 10:09 am

Koncert nawet nawet, ale ludzie taka poządna frima jak Maiden ,nie moze grac koncertu 90 minut w swoje 25-lecie,no bez jaj, tak chucznie zapowiadany koncert,super oprawa,cos tam cos tam,a tu lipa, scena mala,jak na majówkach,to juz lepiej (pod wzgledem wizualnym,nie wielkosciowym) wygladala scena w Spodku i Wrocku. Dla mnie najgorszy koncert Maiden na jakim byłem, a byl to 4 koncert. Chyba panowie nie zagraja juz tak jak w Spodku 2 lata temu,albo 5 lat temu. :evil: a szkoda.90 minutowy koncert to graja "gwiazdy" pokroju Britney i te inne sprawy. Tak nas chwalil i chwalil, ale na 2 bisa juz wyjsc nie chceli, cos tu jest nie tak panie Bruce. :evil:
Zaliczone:
20/06/2000 - Katowice
03/06/2003 - Katowice
28/11/2003 - Wroclaw
29/05/2005 - Chorzów

S1MON
-#nomad
-#nomad
Posty: 5221
Rejestracja: pt sie 20, 2004 11:12 pm
Skąd: South Park

Re: Wielka Porażka Iron Maiden

Postautor: S1MON » wt maja 31, 2005 10:37 am

no w sumie jak mam to porownac z Praga dzien wczesniej....hmmmmmm...ja chyba dopiero zaczne narzekac :? moze to czesciowo przez to ,ze to byl dopiero 2 gig na trasie.... a nie wiem.... :? czuje pewien niedosyt , bo np. po Katach `03 czulem spełnienie :)
no S1 - no party
Obrazek
Iron Maiden to nie są muzycy, którzy kiedyś umrą, to nie są piosenki, które pewnie za kilkadziesiąt/set lat zanikną. To jest sposób na życie. Myślę że niektórzy wiedzą o co mi chodzi.
Dzisiaj to może być najważniejszy mecz tego mundialu,nie widziałem Hiszpanii w 1/8 i 1/4 ,oglądałem tylko mecz z Chile,nie wiem jak grają,ale tych graczy znam świetnie, Villa,Torres, Iniesta, Xavi,Xabi Alonso ,kazdy z nich gra dziś najważniejszy mecz w życiu, oby dla dobra piłki, dla dobra sportu, wygrany.

To pojedynek dobra ze złem, piękna z brzydotą.
to piękne co piszesz, mało się nie popłakałem, mi bardzo często śnią się Ironi ,najczęściej są to warunki okołokoncertowe, średnio Iron Maiden śni mi się co tydzień, bardzo dużo myślę o tej muzyce

Emej
-#charlotte
-#charlotte
Posty: 6
Rejestracja: śr kwie 13, 2005 1:13 pm

Re: Wielka Porażka Iron Maiden

Postautor: Emej » wt maja 31, 2005 11:37 am

Nie uważam żeby to była porażka Maidenów,każdy wiedział na co się nastawiać że pierwsze 4 płyty.No ale oprawa to mogła być rzeczywiście większa
Za to porażką koncertu i to się właściwie tyczy całego festiwalu byli akustycy,naprawdę jeśli chodzi o nagłośnienie to panowie akustycy dali d.... na całego

Yogi
-#invader
-#invader
Posty: 202
Rejestracja: pn lut 21, 2005 3:01 pm
Skąd: Radymno

Re: Wielka Porażka Iron Maiden

Postautor: Yogi » wt maja 31, 2005 11:47 am

Koncert udany troche mało utworów ale wszystko było ok nie wiem gdzie ty byłeś jak nagłośnienie żle efekty żle :x Jak ci coś niepasowało nie trzebabyło wogule jechać :evil:
Obrazek

Apsu
-#charlotte
-#charlotte
Posty: 16
Rejestracja: ndz maja 01, 2005 10:55 am
Skąd: Kluczbork

Re: Wielka Porażka Iron Maiden

Postautor: Apsu » wt maja 31, 2005 11:51 am

Z całym szacunkiem, ale tytuł tego topica to nieporozumienie. Można z niego wnioskować, że Maideni wyszli na scenę, odbębnili swoje, rzucili kilka pałeczek i wymuszone "fenk ju" i się zmyli odpoczywać przed Austrią.A wiemy, wszyscy (mam nadzieję) , że koncert był świetny a wszytkie jego wady wynikają z błędów organizacyjnych. Kłopoty z nagłośnienie częściowo spieprzyły obraz całości, ale przecież to nie wina IM
Won't you run, live to fly, fly to live, ACES HIGH

dETH
-#charlotte
-#charlotte
Posty: 8
Rejestracja: pt maja 27, 2005 3:29 pm
Skąd: Poznań

Re: Wielka Porażka Iron Maiden

Postautor: dETH » wt maja 31, 2005 11:51 am

Syf nie koncert (maidenów). Odwalili swoje, zgarnęli siano i pojechali. Bruce się gubił, nagłośnienie wokalu ciulowe, gity słabo słyszalne, teksty do publiczności te same co zawsze (0 inwencji). Fakt faktem że set mieli świetny. Petrozza z chłopakami z Kreatora się chociaż starali jakoś wypaść, nawet przy nagłośnieniu znacznie gorszym niż mieli maideni. Pozostałe kepele na ile mogły na tyle zagrały. Trochę szkoda że nie zagrały dłużej (dotyczy wszystkich zespołów). Generalnie festival byłby super gdyby nie olanie publiczności przez maidenów. Mogli zagrać fear of the dark jak publiczność chciała.


Wróć do „29/05/2005 - Eddie Rips Up Mystic Festival - Chorzów @ Stadion Śląski”

Kto jest online

Użytkownicy przeglądający to forum: Obecnie na forum nie ma żadnego zarejestrowanego użytkownika i 1 gość