IRON MAIDEN 1980-2005 / IRON MAIDEN - recenzje

Recenzje albumów i innych dokonań Iron Maiden!

Moderator: Administracja i Moderacja SanktuariuM

Awatar użytkownika
LukaSieka
-#rainmaker
-#rainmaker
Posty: 6379
Rejestracja: pt lut 22, 2013 12:35 am
Skąd: Konin

Re: IRON MAIDEN 1980-2005 / IRON MAIDEN - recenzje

Postautor: LukaSieka » wt mar 19, 2013 10:50 am

Nie wiem po co piszecie o kawałku "Sanctuary" skoro on nawet nie pochodzi z tej płyty. Fakt, dodano go na tej lipnej reedycji z jeszcze bardziej lipną okładką, ale pierwotnie go nie było. Dopiero po ponad 15 latach jakiś kretyn to wcisnął (do tego w środek płyty) i wyszło jak wyszło :/ Ten numer zupełnie nie pasuje, odstaje, zajeb**cie psuje klimat i różni się brzmieniem od reszty kawałków. Pewnie dlatego, że był nagrywany kilka miesięcy później aniżeli materiał na pierwsza płytę.
Sam utwór niczym specjalnie nie zachwyca, choć wiem, że stanowi nieodłączny element koncertów od początku lat osiemdziesiątych, to nie wiem, NA PRAWDĘ NIE WIEM co Harris widzi w tym kawałku....

Co do "Phantom Of The Opera" to Dickinson chyba najlepiej skwitował ten temat na koncercie w Niemczech na festiwalu Rock am Ring w 2005 roku

"... Jeśli nie lubicie tego utworu nie lubicie Iron Maiden.... Jeśli nie rozumiecie tego utworu - Fuck Off And Die !" :)

https://www.youtube.com/watch?v=B0Zg8w4Zclg
So what if the master walked on the water.
I don't see him trying to stop the slaughter.

Awatar użytkownika
Vorgel
-#the trooper
-#the trooper
Posty: 390
Rejestracja: śr sty 27, 2016 5:26 pm

Re: IRON MAIDEN 1980-2005 / IRON MAIDEN - recenzje

Postautor: Vorgel » pt sty 29, 2016 12:01 pm

Z tą płytą zawsze miałem problem. Dobre kawałki (uśredniając) ale kiepska produkcja. W czasach dawnych kiedy słuchałem tego na Kasprzaku może nie miało to wielkiego znaczenia, przy odtwarzaniu z CD wychodzą wszystkie wady tego krążka. Płyta zasadniczo dzieli się na utwory doskonałe, dobre i jeden kiepski. Ten kiepski to oczywiście disco metal w postaci Running Free. Najbardziej zaś lubię Phantom of the Opera i Remember Tomorrow. To swego rodzaju arcydzieła. Świetnie wypada też Strange World, nasączony klimatem lat 70. Reszta to numery dobre, bez rewelacji, ale solidne i warte uwagi. Szkoda że panowie nie zainwestowali trochę więcej grosza by gitary nie brzmiały jak na próbie. Ale ten krążek to po prostu takie Cheap Trick na sterydach. Nie no z tym to żartowałem.
"The most important people in Europe, we can say new emperors, took part in the liturgy of the new European pagan religion, the New Religion of pagan Europe, with a silly billy goat on the divine throne." Krzysztof Karoń


Wróć do „Iron Maiden 1980-2015”

Kto jest online

Użytkownicy przeglądający to forum: Obecnie na forum nie ma żadnego zarejestrowanego użytkownika i 1 gość